Mazda MX-30 oficjalnie. Elektryczny crossover zadebiutował w Tokio, a my już znamy polską cenę

Filip Trusz
Mazda MX-30 to nowy crossover japońskiego producenta, bardzo blisko spokrewniony z CX-30. Jednak oba auta różni napęd - MX-30 to stuprocentowy elektryk. Auto dopiero co pokazano w Tokio, a my byliśmy na polskiej prezentacji, gdzie podano cenę. Mazdę MX-30 First Edition wyceniono na 149 900 zł.

Mazda MX-30 to nowy, w pełni elektryczny crossover. Auto zbudowano na tej samej platformie, co nową Mazdę 3 oraz model CX-30. Do tego drugiego MX-30 jest bardzo podobne wymiarami - mierzy 4395 mm długości, 1795 mm szerokości i 1550 mm wysokości. Rozstaw osi to 2655 mm.

Mazda jeszcze nie podaje jeszcze dokładnych szczegółów dotyczących napędu i osiągów crossovera, skupiając się za to na akumulatorze i zasięgu. Zachodnie media donoszą, że prototypy MX-30 napędzał elektryczny silnik o mocy około 142 KM, prawdopodobnie ten motor wsadzono do produkcyjnej wersji, ale na potwierdzenie parametrów jednostki i osiągów musimy jeszcze poczekać. Auto dopiero co przed kilkoma godzinami pokazano na Salonie Samochodowym w Tokio.

Mazda MX-30Mazda MX-30 fot. Mazda

Ile Mazda MX-30 przejedzie na jednym ładowaniu?

Akumulator ma 35,5 kWh i pozwala przejechać 200 km na jednym ładowaniu. Niedużo, ale Mazda zaznacza, że jej nowy model to propozycja dla kierowców, którzy mieszkają w domach jednorodzinnych, jeżdżą głownie po mieście, dziennie pokonują kilkadziesiąt km, a elektryk ma być ich drugim autem w rodzinie. Dla takich osób 200 km zasięgu ma być w zupełności wystarczające. Badania pokazują, że większość kierowców pokonuje dziennie nie więcej niż 50 km.

Producent zapewnia 8-letnią gwarancję na akumulator.

Mazda MX-30 ma obsługiwać technologię szybkiego ładowania. Ładowarką DC50kW od 0 do 80 proc. będzie ją można naładować w 30-40 minut, z domowego Wallboxa 6,6 kW - w 4,5 godziny. Czasu ładowania ze zwykłego gniazdka jeszcze nie podano.

>>> W naszej galerii znajdziecie sporo zdjęć Mazdy MX-30. I oficjalnych producenta, i zrobionych przez nas w Tokio. Poniżej umieszczamy film z targów z nowym crossoverem w roli głównej:

Dlaczego MX-30? Skąd ta nazwa?

Tego pytania nie mogło zabraknąć na polskiej prezentacji. Nazwa "MX" kojarzy się przede wszystkim z kultowym roadsterem i większości niekoniecznie pasuje do crossovera.

Przedstawiciele marki tłumaczą, że skrót MX to Mazda Experimental. Modele z tej serii tworzone są w celu szukania nowych obszarów dla Mazdy, w których do tej pory producent jeszcze nie działał. Tak było z MX-5, które wskrzesiło segment roadsterów. MX-30 ma wprowadzić Mazdę do nowego, elektrycznego segmentu. MX-ami nazywano też sporo konceptów. Trzydziestka w nazwie to z kolei nawiązanie do rozmiarów crossovera i podkreślenie bliskich związków z CX-30.

Mazda MX-30Mazda MX-30 fot. Mazda

Nowe wnętrze wykonano z materiałów z recyklingu

Wnętrze MX-30 to kolejny krok w rozwoju japońskich samochodów. Raczej minimalistyczny, bardzo elegancki projekt ma sporo wspólnego z nową trójką i CX-30, ale wnosi też wiele nowych elementów. W oczy rzuca się przede wszystkim zupełnie nowa konsola centralna z dużym ekranem dotykowym, z poziomu którego obsługujemy klimatyzację.

Ciekawostką będzie specjalna aplikacja na telefon, która pozwoli sterować zdalnie niektórymi funkcjami samochodu.

Mazda MX-30Mazda MX-30 fot. Mazda

Wykorzystane do wykończenie materiały to m.in. ekologiczna skóra, materiały z recyklingu (np. butelek PET) oraz korek, który widzimy np. na półeczkach, które wygospodarowano pomiędzy fotelem pasażera i kierowcy. Wnętrze MX-30 będzie dostępne w dwóch wersjach kolorystycznych.

Ciekawostką są tylne drzwi otwierane dokładnie tak, jak w Mazdzie RX-8. Mazda mówi, że takie rozwiązanie znacznie ułatwia dostęp do tylnej kanapy, gdzie wygodnie mają usiąść 3 osoby. Czy tak będzie w rzeczywistości - zobaczymy. Na zdjęciach i filmikach promocyjnych kanapa nie wygląda na przestronną, ale z ocenami wstrzymujemy się do pierwszych testów.

Mazda MX-30Mazda MX-30 fot. Mazda

Mazda MX-30 w Polsce. Znamy już szczegóły oferty

Najciekawszą częścią dzisiejszej prezentacji były oczywiście szczegóły polskiej oferty. Pierwsze Mazdy MX-30 mają przyjechać do Polski w drugiej połowie 2020 roku. Auto można zamawiać, a crossover zadebiutuje w specjalnej edycji First Edition.

Tę wyceniono na 149 900 zł (lekko ponad 121 tysięcy zł netto) i w standardzie oferuje m.in.:

  • matrycowe reflektory LED,
  • cyfrowe zegary,
  • Mazda Connect
  • nawigację,
  • sterowanie HMI,
  • automatyczną klimatyzację z ekranem dotykowym,
  • head-up na szybie,
  • kontrolę martwego pasa ze wspomaganiem zmiany pasa,
  • przyciemniane szyby,
  • aluminiowe obręcze 18,
  • elektryczną regulację fotela kierowcy.

Co ważne, do każdej kupionej Mazdy MX-30 dodawany będzie Wallbox polskiej firmy Enelion. Bez dodatkowych opłat.

Mazda MX-30Mazda MX-30 fot. Mazda

Mazda MX-30 to jedna z najciekawszych premier w Tokio

Mazda MX-30 to pierwszy elektryczny model japońskiego producenta. Mazda w swoim stylu znowu podąża inną drogą niż większość marek. Kiedy reszta stawki prześciga się na wielkość akumulatorów i zasięg na jednym ładowaniu - MX-30 dostaje dość małą baterię i tylko 200 km zasięgu. Japończycy jednak są przekonani, że to w zupełności wystarczy ich elektrykowi do odniesienia sukcesu. Ciekawe podejście, zobaczymy, co z tego wyjdzie.

Mazda, również tradycyjnie, opowiada o przyjemności z jazdy (Jinba Ittai, jedność konia i jeźdźca itd.). Po niedawnych testach CX-30 i trójki jesteśmy skłonni w to uwierzyć, to jedne z przyjemniej jeżdżących kompaktów na rynku. MX-30 zbudowano na tej samej platformie, a małe akumulatory oznaczają niską masę, dzięki czemu ma się prowadzić podobnie jak tradycyjni krewniacy. Japończycy chcą też przekonać kierowców bogatym wyposażeniem i jakością wykonania.

Co myślicie o Mazdzie MX-30? Dajcie nam znać w komentarzach i sondażu poniżej.

Czy podoba Ci się Mazda MX-30?
Więcej o:
Komentarze (16)
Mazda MX-30 oficjalnie. Elektryczny crossover zadebiutował w Tokio, a my już znamy polską cenę
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Edi

    Oceniono 20 razy 18

    Problem się robi jeśli te 200 km jest teoretyczne i w praktyce zasięg wyniesie 100 km.

  • remo29

    Oceniono 8 razy 4

    Zamiast zrobić auto lekkie, które będzie efektywnie wykorzystywać baterie, zrobili przyciężkiego klocka, udającego SUVa, którego zasięg zimą wyniesie spod domu do Biedronki i być może z powrotem. I do tego wstawili drzwi, przez które wsiądzie najwyżej kuna, albo mała ryjówka. Auto dla nikogo.

  • Gość: komos

    Oceniono 7 razy 3

    Drogi, to juz korando ssanga nie będzie tak drogie, a będzie bardziej praktyczne

  • alicel50

    Oceniono 2 razy 2

    Trzeba kupić agregat i kilka baniek z benzyną do niego - wozić ze sobą. Zasięg się powiększy - nie ma co narzekać!

  • Gość: lechutek

    Oceniono 5 razy 1

    Te 200 km to czysta teoria. jedziemy do mamusi , ca 250 km w kierunku Mazur. temp. na zewnatrz ca -10 st c i nagle wypadek. stoimy ca 2 godz. a grzac trzeba. Próbujemy wystartować, i patrzymy a prundu mamy na 20 km a szybkiej ładowarki po drodze nie ma nigdzie! Co robimy- wzywamy lawetę, żeby nas podwiozła. Potem na tym mrozie ładujemy/w takiej temp. zadnej baterii sie nie ładuje!!!/ Owszem mozna , ale baterie szybko zdechna! Tak mineło nam juz 5 godzin-dojeżdzamy do mamusi i co- ano ładujemy teraz z gniazdka na 220 V-czas ładowania ca 26 godzin. W ten sposób do mamusi i z powrotem zajeło nam ca 3 dni zamiast 5 godzin ! Gratulejemy sobie zakupu za 150 tys zł i juz mamy dosc Mazdy elektrycznej i kazdego innego elektryka. Tymczasem ja wsiadam nawet przy -20 st c w mojego genialnego diesla, który zapala za 1-szym razem i jedzie spoko za ca 5 l ropy wimą na 100 km! Koszt zakupu tego diesla to mnij niz 10 tys zł i 5-6 lat bez najmniejszej awarii. Za 5 lat kupujemy znów tego genialnego diesla za mniej niz 10 tys zl i jezdzimy znów 5 lat bezawaryjnie ! Silnik 1,6 CRDi VGT i 116 lub 128 Km !

  • Gość: gosc

    Oceniono 5 razy 1

    Koszmarek na kolach.

  • Gość: abc

    Oceniono 7 razy 1

    Paskudztwo. Zrzyna z Hondy i Toyoty RAV4.

  • Gość: Tomasz

    Oceniono 9 razy -1

    Ciekawe czy też będzie tak ekologiczne że poziom "biodegradacji" dorówna poprzednim modelom z tej stajni

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX