Tesla Model S pokonała Porsche Taycana na Nurburgringu aż o 20 s. Wielkie zwycięstwo Muska? Poczekajmy

• Tesla Model S przejechała okrążenie toru Nurburgring w 7 minut 23 sekundy, a więc aż o 20 sekund szybciej niż Porsche Taycan. Czas imponujący. Jednak z ogłoszeniem wielkiego sukcesu Elona Muska i spółki powinniśmy jeszcze poczekać, bo mówimy o prototypie.
• Aktualizacja 19.09: Pojawiają się nieoficjalne doniesienia, że Porsche podało czas Taycana Turbo, a nie szybszego Taycana Turbo S. Telenowela trwa.

Porsche Taycan przywitało się ze wszystkimi rekordem w Zielonym Piekle

Przy wielkiej premierze modelu Taycan Porsche pochwaliło się, że ich pierwszy elektryczny samochód przejechał okrążenie toru Nurburgring w 7 minut i 42 sekundy. Wynik imponujący i absolutnie rekordowy w swojej kategorii.

W Internecie i prasie od razu pojawiły się oczywiście odniesienia do Tesli, z którą porównuje się wszystko co elektryczne. Model S na Nurburgringu nie radził sobie tak dobrze. Tesle próbowały zmierzyć się z Zielonym Piekłem, jak określa się słynny niemiecki tor, ale w połowie pętli komputer przycinał im moc, by uchronić falownik, silnik i akumulator przed przegrzaniem. Najlepsza dojechała na metę o ponad minutę później.

Elon Musk nie zamierzał jednak rozczarować grona oddanych fanów swojej marki i od razu zapowiedział, że pośle Model S do Niemiec, żeby odebrał Porsche tytuł najszybszego elektryka. Zapowiedzi Muska rozgrzały Internet, a do Tesli zgłosił się nawet Nico Rosberg, mistrz Formuły 1 z 2016 r., który stwierdził, że chętnie poprowadzi Model S w próbie bicia rekordu. Szum wokół wyczekiwanego przez wszystkich przejazdu stawał się coraz większy.

Tesla jest szybsza od Porsche o 20 sekund?

Tesla Model S przejechała okrążenie toru Nurburgring w 7 minut i 23 sekundy. Aż o 20 sekund szybciej niż Porsche Taycan

- taka informacja wstrząsnęła wczoraj motoryzacyjnym światem. I co ważne, jest to okrążenie potwierdzone przez dziennikarzy niemieckiego "Auto Motor und Sport", więc możemy pewni na 99,9 proc., że Tesla Model S wykręciła właśnie taki czas.

Wynik absolutnie imponujący i to wcale nie w kategorii "samochód elektryczny". To porównywalny czas z Ferrari 488 GTB, Dodge Viperem ACR czy Corvette C6 Z06. Od tych aut Tesla jest trochę wolniejsza, ale w tyle zostawiła choćby 911 GT2 RS, Pagani Zondę F Clubsport czy takie legendy sprzed lat, jak Ferrari Enzo i SLS AMG Black Series. Laikowi te nazwy mogą nic nie mówić, wyjaśniamy więc, że mówimy o najwyższej motoryzacyjnej półce.

>>> Na serwisie YouTube pojawiło się już kilka filmików z Nurburgringu, gdzie możemy zobaczyć Teslę, o której jest ostatnio tak głośno:

 

Porsche Taycan zostało upokorzone? Wcale nie. Z ostatecznym werdyktem trzeba się jeszcze wstrzymać

Wiele osób już ogłosiło wielkie zwycięstwo Kalifornijczyków i absolutne upokorzenie Porsche, które przecież miało znacznie lepiej czuć się na torach niż jakikolwiek inny elektryk. 20 sekund nawet na tak długim, liczącym prawie 21 km, torze to przepaść. Producenci biją się tu na sekundy, a nawet ich dziesiąte i setne.

Trzeba jednak pamiętać, że wynik Tesli jest na razie nieoficjalny. Poza tym, tak naprawdę nie wiemy, co to za Model S wykręca tak znakomite czasy. Porsche ustanowiło rekord samochodem seryjnym. Co to oznacza? Że kierowca Porsche jechał dokładnie takim Taycanem, jakiego można zamówić w salonie bez żadnych torowych modyfikacji i na ogólnodostępnych oponach.

Porsche TaycanPorsche Taycan fot. Porsche

Do Niemiec przyjechała Tesla Model S "Plaid"?

A tego o Tesli Model S powiedzieć nie można. Na powyższym filmie widać, że Model S wyraźnie różni się od seryjnej wersji. Choćby poszerzonymi nadkolami i znacznie większym wlotem powietrza. Auto oznaczone jest także jako P100D+, a takiej wersji w sprzedaży nie ma. Wiemy też, że opony, na których jeździ Model S to Goodyear Eagle F1 Supersport RS o profilu, który nie jest jeszcze oferowany. Pojawiają się też nieoficjalne informacje, że Tesla może mieć nie dwa, a trzy silniki elektryczne. Media donoszą, że może to być Tesla Model S w ekstremalnej odmianie "Plaid" z nowym podwoziem i napędem. Taki Model S miałby wejść do sprzedaży w przyszłym roku przy okazji odświeżenia auta. Nie mamy jednak jeszcze żadnych oficjalnych informacji, więc musimy tu postawić spory znak zapytania.

Mówimy więc o prototypie, a nie seryjnym samochodzie. Wyników Taycana i takiego Modelu S nie można porównać. Byłoby to niesprawiedliwe dla Porsche, które ustanowiło swój przejazd autem bez żadnych modyfikacji. Nie zmienia to jednak faktu, że czas Tesli jest absolutnie imponujący i pokazuje ogromny potencjał drzemiący w Modelu S.

Pojedynek wciąż trwa i staje się coraz ciekawszy. 7 minut i 23 sekundy wykręcone przez prototypową Teslę sprawia, że ekipa Porsche nie może spać spokojnie. Czekamy na oficjalny przejazd.

Aktualizacja 19.09: Telenowela trwa. Teraz pojawiły się informacje (nieoficjalne oczywiście), że Porsche ustanowiło swój czas modelem Taycan Turbo, a więc słabszą i wolniejszą z dwóch dotąd pokazanych odmian Taycana. Podobno Taycan Turbo S wciąż czeka na przejazd... Możemy się spodziewać, że jeszcze długo nie poznamy ostatecznego zwycięzcy.
Czy Twoim zdaniem Tesla Model S w oficjalnym przejeździe pobije czas Porsche Taycana?
Więcej o:
Komentarze (156)
Tesla Model S pokonała Porsche Taycana na Nurburgringu o 20 s. Wielkie zwycięstwo Muska? Jeszcze nie
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Mózg

    Oceniono 36 razy 22

    Jedni za Teslą drudzy za Porsche, każdy ma swoje argumenty ...
    Jedno jest pewne: w 7 lat Tesli udało się właściwie bez jakiejkolwiek reklamy zrobić grono wielbicieli i wyznawców większe od tego, które stworzyła marka Porsche przez lat prawie sto...
    A to już Panowie jest taki sukces o jakim się "fizjonomom" nie śniło :)
    Dziś wyznawca = potencjalny klient jutro ... - o to w tym zamieszaniu chodzi.
    PS. Świadomie mówię większe bo wystarczy na Youtuba spojrzeć ile filmików jest z Teslą w roli głównej a ile z Porsche...
    Szacunek Elon, Szacunek !

  • iwanme

    Oceniono 20 razy 12

    Nie ma co się rozpływać nad Porsche.
    Przecież Tesla to firma która powstała kilkanaście lat temu, a model S ma już 7 lat. To trochę, żart, że tyle lat zajęło Porsche zrobienie samochodu elektrycznego który miałby wypadać lepiej niż startup. Miałby, ale jak widać wystarczą drobne modyfikacje i wypada gorzej...

  • Gość: Kml

    Oceniono 9 razy 7

    Widać, że ten kto inwestuje w inżynierów osiąga wyniki. Bez inwestycji w ludzi nie ma co liczyć na postęp, co widać po Europie

  • 111slavo

    Oceniono 6 razy 6

    Firmy inwestuja miliony w hatchbacki i inne sedany by byc lepszym o 0,1 sek od konkurenta. Jak na dziwologa z USA czy to sie komus podoba czy nie 20 sekund to wiecznosc. Inna sprawa, ze 2-3 lata temu czytalem test Tesli i BMW chyba 750 czy jakos tak z dwoma turbinami - ani osiagami ani zawieszeniem nie dawala rady Tesli.

  • jesiotr99

    Oceniono 5 razy 5

    kto to pisze ? Porsche także wystawiło prototyp to raz, a dwa czas także nie był oficjalny.

  • msjgen

    Oceniono 8 razy 4

    Tesla to coś w rodzaju smart phona który okazuje się samochodem, a Porche to samochd do którego włożono baterie. 80% pięknych posiągnięć Porche w samochodach nie liczy się już tak bardzo. No cóż czas płynie. :)

  • starczypl

    Oceniono 16 razy 4

    kierował Matołuszek, w milionowej, zarejestrowanej w Wolsce Tesli, model Lech+. po wymianie 3 baterii AAA wrócił nią do Wolski zdać relację ze zwycięstwa szczerbatemu gnomowi z Żoliborza

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX