Nowe Renault ZOE. Producent obiecuje prawie 400 km na jednym ładowaniu

Renault ZOE już od dłuższego czasu znajduje się w ścisłej czołówce najpopularniejszych samochodów elektrycznych w Europie. Jeszcze w tym roku na drogi ma wyjechać ZOE znacznie usprawnione. Co zmieni się w e-bestsellerze?

Niektóre statystyki podają, że Renault ZOE było w zeszłym roku europejskim elektrykiem nr 1, inne, że znalazło się tuż za Nissanem Leaf. W 2020 r. Renault wjedzie gruntownie odświeżone. Na niektórych rynkach nowe ZOE może już zamawiać, a pierwsze auta na drogach mają się pojawić jeszcze w tym roku. Polskich cen jeszcze nie znamy.

Nowe Renault ZOE to wyraźnie mocniejszy silnik elektryczny, który będzie miał 135 KM oraz 245 Nm. MA to pozwolić elektrykowi na rozpędzenia się od 0 do 100 km/h w 10 sekund, a na autostradzie rozpędzić się do 140 km/h. ZOE otrzyma również większe akumulatory, które z tym motorem będą miały 52 kWh. Zasięg na jednym ładowaniu? Producent podaje 395 km, co zmierzono zgodnie z WLTP.

Renault ZOE będzie obsługiwać szybkie ładowanie. Przy użyciu ładowarki 50 kW po 30 minutach autko ma pokazać o 145 km zasięgu więcej. Przy użyciu ładowarki 22 kW w godzinę naładujemy 126 km. Renault podaje także, że Wallbox 7 kW pozwoli naładować akumulatory na 100 proc. w 9 godzin i 25 minut.

Oprócz odmiany 135-konnej w ofercie na pewno pozostanie słabsza wersja o mocy 109 KM.

Renault ZOE 2020Renault ZOE 2020 fot. Renault

Odświeżono nie tylko wygląd bestsellera, ale także bardzo mocno unowocześniono jego kabinę. Renault obiecuje wyraźnie wyższą jakość wykorzystanych materiałów. Sam projekt wnętrza nawiązuje do nowego Clio, co trzeba uznać za plus ZOE. Na zdjęciach promocyjnych widzimy wirtualne zegary, indukcyjną ładowarkę telefonu, wygodnie umieszczone porty USB i charakterystyczny, duży ekran dotykowy z nowym systemem multimedialnym, który zapewnia obsługę Apple CarPlay oraz Android Auto.

Elektryczne Renault będzie wyposażone także w długą listę systemów bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy. Producent chwali się m.in. systemem utrzymania w pasie ruchu, monitorowaniem martwego pola, ostrzeżeniem o przekroczeniu prędkości, rozpoznawaniu znaków drogowych czy systemie wykrywającym potencjalne kolizje z funkcją awaryjnego hamowania. W miejskim aucie raczej nic więcej do szczęście nie potrzeba.

Renault ZOE 2020Renault ZOE 2020 fot. Renault

>>> Szwedzi budują drogę, która ładuje auta podczas jazdy:

Więcej o:
Komentarze (2)
Nowe Renault ZOE. Producent obiecuje prawie 400 km na jednym ładowaniu
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: fella

    Oceniono 2 razy 2

    Całkiem ciekawa opcja jak ma się dostęp do łądowarki i mnóstwo kasy. Ja tego nie mam i po mieście jeżdżę używanym yarisem hybrid. Spalanie 4l i bezproblemowa jazda. W mieście się sprawdza świetnie

  • Gość: Leon

    0

    I to jest porządny miejski elektryk, nie ID3.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX