Tesla Motors - po Polsce jeździ już ponad 300 Tesli

Elon Musk może mieć powody do radości. Tesla zyskuje coraz większą popularność w Polsce, chociaż nadal nie ma oficjalnego punktu sprzedaży. Elektryczne samochody z USA robią furorę na rynku, mimo wysokiej ceny.

Jak wynika z danych dostarczonych przez Samar, przez 2017 rok i pierwsze 6 miesięcy tego roku, w Polsce zarejestrowano 300 egzemplarzy Tesli. Jeszcze do końca ubiegłego roku po drogach jeździły 242 egzemplarze, ale przez kilka miesięcy tego roku dołączyły kolejne 52 sztuki. Ostatnie 6 egzemplarzy zarejestrowano w pierwszych 20 dniach czerwca.

Tesla Model S

W tej chwili największą popularnością cieszy się Tesla Model S – zarejestrowano 229 sztuk. Drugie miejsce w rankingu zajął Model X – 69 sztuk. Co ciekawe, w Polsce znajdziemy jeszcze 2 sztuki modelu Roadster bazującego na Lotusie Elise.

W tej chwili najpopularniejszym samochodem elektrycznym w Polsce jest Nissan Leaf. Nad Wisłą zarejestrowano już 676 egzemplarzy

Więcej o:
Komentarze (4)
Tesla Motors - po Polsce jeździ już ponad 300 Tesli
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • cmok_wawelski

    0

    W USA strazacy przechodza specjalne szkolenia (+ nowy sprzet) do ratowania ofiar wypadkow zakleszczonych w autach elektrycznych. Ponoc problem bycia pokopanym pradem stalym jest niebanalny, bo troche tej energii pod podloga jest. A jak jest z ratownikami drogowymi w Polsce? Wiedza co robic?

  • cmok_wawelski

    0

    No to jeszcze z 900-iles tys. (doliczajac inne elektryki z polskimi tablicami) i mozna na liscie osiagniec odfajkowac '1 milion elektrycznych samochodow Morawieckiego' i mozna sie brac za kopanie, (mierzeja wislana, mieszkania plus, lotnisko dla baranow do strzyzenia itd.)

  • Sie Masz

    0

    Musk ma powody do zadowolenia bo w Polsce sprzedano 300 sztuk?

  • japka_putina

    Oceniono 6 razy -2

    Nie mam wątpliwości, że możliwości samochodów elektrycznych z powodzeniem zaspokajają potrzeby transportowe wielu użytkowników, a wyjątkowość, jaką zapewnia Tesla dla niektórych warta jest każdej ceny. Mimo tego kupowanie bardzo skomplikowanego, najdroższego i najbardziej awaryjnego samochodu elektrycznego z najbliższym serwisem w sąsiednim kraju, to pomysł godny idioty. No chyba że samochód za pół miliona ma służyć nie do jeżdżenia, a do pokazania się od czasu do czasu. Kto bogatemu zabroni?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX