Komentarze (352)
Samochody elektryczne a ekologia
Zaloguj się lub komentuj jako gość
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • avensis77

    Oceniono 4 razy 4

    Skoro ten rząd tak promuje auta elektryczne, to dlaczego ani prezydent, ani premier ani żaden z ministrów, nie jeżdżą samochodami z napędem elektrycznym, tylko rozbijają się nieekologicznymi BMW 7?

  • qeton

    Oceniono 6 razy 4

    Jedno jest pewne, mamy początek końca silników spalinowych. Problemy aut elektrycznych dotyczą jedynie sposobu magazynowania energii elektrycznej, pozostałe aspekty technologii są już dopracowane i biją na głowę konstrukcje spalinowe.

  • ks-t

    Oceniono 3 razy 3

    Milion aut elektrycznych Morawieckiego to najbardziej ekologiczne samochody Dlaczego? bo zostaną na papierze.

  • fctheduck

    Oceniono 3 razy 3

    "Stawia nasz rząd" to lekkie przekłamanie, bo z tymi elektrykami będzie tak samo jak z 3 milionami mieszkań. Nie powstanie ani jeden, więc nie ma co się bać o środowisko.

  • pszczy2000

    Oceniono 3 razy 3

    Ach,a skąd wziąć ten prąd?No,oczywiście,z elektrowni węglowych!

  • zgryz3

    Oceniono 3 razy 3

    A wszystko przez debilną modę u człowiekowatych papugomałp : sto koni na wożenie jednej chudej dupy.

  • Gość: Matt

    Oceniono 3 razy 3

    Kupując elektryka będziesz miał na sumieniu kilka zgwałconych kobiet w DRK

  • melon30

    Oceniono 3 razy 3

    Najlepiej jeździć na etanolu. Można w domu pobawić się z instalacją i samemu produkować sobie paliwo. Elektryki to ślepa uliczka. Ceny surowców pójdą drastycznie w góre, a za tym ceny elektryków. Przyszłością są polimerowe ogniwa paliwowe na wodór. Jedynie trzeba opracować wydają i małokosztowną technologię pozyskiwania wodoru.

  • Gość: Krzysztof

    Oceniono 5 razy 3

    Rocznie z naszego kraju wyparowuje około 8-10mln euro na zakup ropy naftowej. Te pieniądze są potem mądrze "inwestowane" w produkcję broni w Rosji, wysyłanie zielonych ludzików do sąsiednich państw, dotowanie przez Rosję populistycznych polityków w Europie i USA, broń & szkolenie islamskich bojowników opłacane przez naftowych szejków i inne godne szacunku biznesy. Wolę auta elektryczne, choćby ten prąd był nawet w 100% z węgla - a przecież nie jest, bo wiatraków, solarów, geotermii i elektrowni na biomasę jest i będzie w Polsce z roku na rok coraz więcej :)

  • T Kom

    Oceniono 5 razy 3

    Najpierw powinno zaprzestać produkcji silników diesla i wycofać wszystkie takie auta z ulic. Zrobić dopłaty do kupna nowego benzyniakil ub hybrydy. Wzrosła by sprzedaż i powietrze było by czystsze. Byłem w USA i tam jeżdzą same benzyniaki i nie ma problemu smrodu na ulicach.

  • Zdzisiu Malina

    Oceniono 5 razy 3

    taaaak, 1% z 2 700 000 to nie 270tys, a 27 tysięcy czyli autor pewnie chciał napisać niewiele ponad 25 tysięcy, ale jak się nie umie w pamięci odejmować zer to sugeruję użyć kalkulatora.

  • Gość: hinza

    Oceniono 9 razy 3

    tekst sponsorowany chyba przez Orlen albo autor nie jest na bieżąco. Faktem jest że potrzeba do baterii 10kg kobaltu ale kobalt stosuje Tesla a Nissan stosuje na katody baterii mangan. Tesla juz teraz odzyskuje z baterii 86% minerałów, a to dopiero raczkująca technologia. Poza tym największe laboratoria na świecie pracują obecnie nad nowymi rodzajami baterii i tylko czekać jak pojawi się coś lepszego niż baterie litowo jonowe. Zakładanie że będą one produkowane przez 10 czy 20 lat to bzdura.

  • sacc77

    Oceniono 2 razy 2

    Wszelkie "klasyczne" technologie "elektryczne" zdają się być niestety ale ślepym zaułkiem w związku z koniecznością pozyskania energii do ładowania akumulatorów oraz czasochłonnością samego procesu ładowania.
    Racjonalną alternatywą wydaje się być technologia oparta na ogniwach wodorowych przy czym samo pozyskiwanie wodoru winno się odbywać w sposób maksymalnie zdecentralizowany - najlepiej na stacjach ładowania w oparciu o energię elektryczną pozyskiwaną z ogniw fotowoltaicznych oraz generatorów wiatrowych napędzanych wirnikami pionowymi...

  • wielkioprawca

    Oceniono 2 razy 2

    Toyoto uwolniła ok. 2000 patentów potrzebnych do budowy napędów wodorowych.
    Rewolucja już trwa. Wodór nie potrzebuje monopolisty i chyba w tym jest problem.

  • wielkioprawca

    Oceniono 2 razy 2

    Only H.

    Duży zasięg, Toyota Miraji 700 km zasięgu, czas ładowania na 100% - 3 min, ogniwa sienie starzeją tak jak w elektrykach że 8 -10 lat i kup lub wynajmij nowe.

    Produkcja wodoru praktycznie w każdym miejscu z ogniw fotowoltaicznych lub wiatraków. Łatwość przetwarzania zwyżki produkcji energii elektrycznej z OZE na wodór.,

  • Gość: niunio2

    Oceniono 2 razy 2

    A dla czego nie napęd wodorowy , jest go pod dostatkiem i nie rujnuje Afryki , nie wymaga utylizacji i jest bardzo wydajny ??????????????

  • Gość: abc

    Oceniono 2 razy 2

    Niestety prawdziwego bilansu nikt nie przedstawil, czyli ile energii kosztuje zlozenie pojedynczego egzemplarza, wyprodukowanie podzespolow i baterii; zanieczyszczenia w przypadku eletrowni weglowych jak w Polsce; ile energii idzie na utylizacje calosci skoro chcemy byc tacy eko. Skonczy sie tak, ze prad zdrozeje w domach przy okazji i taki będzie efekt. Wyjazd na wakacje - tlumy stojace gozinami w kolejce po BigMaca zamienia sie w gigantyczne kolejki do szybkiej ladowarki.trzeba bedzie polowe urlopu poswiecic na ladowanie co jest nieoplacalne. Trzeba by usprawnic cały transport w Polsce i np przerzucic na tanie Pendolino a samochody lokalnie do 150 km jako car sharing.

  • Lech Łasica

    Oceniono 2 razy 2

    Auta elektryczne-mit premiera Morawieckiego-czyli kolejnego nawiedzonego z PIS-u, który jako niepoprawny prezenter slajdów szuka społecznego poklasku! Koszt utylizacji milionów baterii i zatrucie srodowiska przewyzsza korzysci z rzekomej ochrony srodowiska. Infrastruktura zerowa-ceny samochodów kosmiczne- nie dla Kowalskiego!

  • wolny.kan.gur

    Oceniono 2 razy 2

    Poza tym że produkcja i utylizacja samochodów elektrycznych jest wielokrotnie "brudniejsza" niż w przypadku samochodów spalinowych, elektryki nie staną się szybko popularne (na pewno nie do 2050 roku) z kilku powodów:
    - brak stacji ładowania - trudno sobie wyobrazić aby w Polsce nagle powstało tyle stacji ładowania aby zaspokoić potrzeby transportowe kraju, kto miałby za to zapłacić ?
    - czas ładowania. Co by nie pisać o tzw. "szybkim ładowaniu" mówimy tutaj o wielu godzinach potrzebnych na "zatankowanie" pojazdu.
    - pojemność akumulatorów litowo-jonowych: poziom kondensacji energii jest w nich ciągle wielokrotnie niższy niż w benzynie
    Podsumowując - samochody elektryczne oparte na współczesnych technologiach nigdy nie staną się popularne. Musi nastąpić znaczący przełom technologiczny w tej dziedzinie i wtedy może. A to co ględzą politycy na dowolny temat jak wszyscy wiedzą - brednie.

  • zigzaur

    Oceniono 2 razy 2

    Dla jaj przeleciałem austriacki egzamin na prawo jazdy. Było pytanie o wady samochodów elektrycznych. Należało zakreślić dwie prawidłowe odpowiedzi:
    - Na stacjach ładowania nie ma kompresorów i często kierowca zaniedbuje sprawdzanie ciśnienia w oponach.
    - Samochód rusza z miejsca bezgłośnie i dlatego może zostać niezauważony przez pieszego czy rowerzystę. Czyżby należało zamontować samoczynny sygnał akustyczny? W Danii jest stary przepis nakazujący zatrąbić przed ruszeniem z miejsca ale tego nikt nie egzekwuje. Nie takie to znowu głupie. W tradycyjnym samochodzie jest hałaśliwy rozrusznik a oprócz tego trzeba dodać gazu. Niekiedy wyjazd z miejsca zaparkowania wymaga użycia biegu wstecznego, co też robi nieco hałasu, w tej sytuacji pożytecznego.

  • urbaniste

    Oceniono 4 razy 2

    za to wiadomo, że przy wydobyciu, obróbce i transporcie ropy nie ma żadnych kosztów ekologicznych, a samochody na ropę są produkowane bez użycia energii. Wszelkie oleje przepracowane nie są za to spalane, a przetwarzane...
    A smog na poziomie 200% normy w lecie w centrum Warszawy wcale nie istnieje.

  • Andi Pstrik

    Oceniono 4 razy 2

    Powiedzmy że samochód elektryczny poprzez zasilanie z elektrowni wyemituje 20 % zanieczyszczeń samochodu spalinowego czyli sukces. Tylko ze jeden sąsiad palący węglem w domku emituje 1000razy tyle ile ten samochód spalinowy a sasiad palacy plastiki 100 tyś tyle razy i nasze miejscowości tym syfem sa zanieczyszczone przede wszystkim w obecnym czasie. Panie Morawiecki szacunek ale to nie ta droga, trzeba pokolei. Z syfem kominowym z domków jednorodzinnych NIC nie robicie wiec na cholere ta gra pozorów? Jest zamówienie od lobbystó czy tylko propaganda?.

  • krk01

    Oceniono 6 razy 2

    hahaha gazeto...!!! Wasz rząd? no piękna deklaracja... tezy z d... utylizacja 1kg=1 euro... a niby kto płaci opłatę recyklingową? konsument! więc co to za argument z d...? w Norwegii większość nowych samochodów to hybrydy i elektryki, w kraju posiadającym złoża ropy naftowej. No ale w Polsce to "chora wizja naszego rządu" co to za d.. pisał a następny udostępnil? hahahha

  • Oceniono 6 razy 2

    Każdy kij ma dwa końce. Uwierzyliście Muskowi, że ten ma tylko jeden? Nie będzie żadnej "rewolucji" bo nie ma na to ani technologii ani pieniędzy. Kto zapłaci za całkowitą modernizację i rozbudowę sieci przesyłowych. Całkowitą, bo jak inaczej zrobić powszechny dostęp do ładowania samochodów? Skąd wziąć zasoby do budowy ,miliardów akumulatorów. A i tak "czystość" tego rozwiązania problematyczna. I najważniejsze, jak akcyza z benzyny przejdzie na prąd a musi, to się kompletnie przestanie opłacać. Nie ma dziś technologii ani na samochody elektryczne ani na podróż na Marsa. Ale Elon was ogoli z miliardów. I to jedno jest pewne.

  • Gość: Qropatwa

    Oceniono 6 razy 2

    Jan Zomer miał chyba pałę z matmy w podstawówce..... "W tej kwestii lepsi są tylko Niemcy, którzy kupili 3 350 000 pojazdów. W tym ogromnym biznesie, samochody elektryczne stanowią niecały 1 procent. To niewiele ponad 250 tysięcy maszyn." Ktoś tu ma problemy z matematyką :D 250.000 sztuk nie stanowi niecałego 1 procenta z 3,35 mln.

  • do100jnik

    Oceniono 1 raz 1

    wpadlem w przerażenie - "już za 7 lat świat stanie przed wyzwaniem przetworzenia 11 milionów ton zużytych baterii" a koszt redyklingu 1 kg to 1 Eurfo czyli poooorażająca kwota 11 mld Euro, dla gospodarki światowej śmiechu warte

  • starszy-65

    Oceniono 1 raz 1

    Dla samochodów elektrycznych wybudujemy w RP elektrownie węglowe które będą spalały "najbrudniejszy" węgiel ale samochody będziemy mieć "czyste" a za to wszystko zapłaci polski podatnik i to jest piękne w planowaniu przez PiS naszej gospodarki- mam rację?????

  • six_a

    Oceniono 1 raz 1

    już niedługo pierwszy polski samochód na piec kaflowy.
    chwilę potem, czyli jakieś tysiąc lat później polacy wynajdą koło.

  • oloros11

    Oceniono 1 raz 1

    beda na wegile polski - i to jest najwazniejsze

  • abc-77

    Oceniono 1 raz 1

    Autor chyba zbytnio nie przykładał się w szkole do matematyki (procentów)...

  • spyderman2

    Oceniono 3 razy 1

    kłamszydło z pisu coś wymyśli. jak nie rozmyśla akurat o rosole to myśli o nowych bateriach. będzie pisowska polska miała wynalazek, matołuszek-kłamczuszek wam to gwarantuje. tylko trzeb na nich głosować aby weszli do parlamentu zgniłej unii aby ją schrystianizować za unijną pensję. do dzieła sÓwereny pisowskie

  • proz

    Oceniono 1 raz 1

    "W tej kwestii lepsi są tylko Niemcy, którzy kupili 3 350 000 pojazdów. W tym ogromnym biznesie samochody elektryczne stanowią niecały 1 procent. To niewiele ponad 250 tysięcy maszyn." - jak zwykle rachunkowy popis redakcyjnej gimbazy.

  • jomsbork

    Oceniono 1 raz 1

    Jeszcze kilka lat temu diesel był okropnie eko bo miał dpf-s. Wszyscy włąściciele diesla z dpf doskonale wiedzą jak bardzo eko jest ten samochód. Oczywiście nikt się nie przejmuje co się robi ze zużytymi DPF-ami i nikt się nie będzie przejmować co się będzie działo ze zużytymi bateriami. To będzie dopiero eko przez duże E

  • cy.nick

    Oceniono 1 raz 1

    Cyt:
    "Niecały 1 procent. Taki obecnie udział w rynku nowych samochodów w Wielkiej Brytanii mają pojazdy z napędem elektrycznym. W 2016 r. do klientów na Wyspach trafiło blisko 2 miliony 700 tysięcy aut."
    Z tego wynika, że Anglicy kupili 2,7 mln elektryków.
    Potem jest o Niemcach i tam już jest jasność.

    Od razu zaznaczę , że nie jestem szaradzistą ani kryptologiem i nie muszę umieć "czytać ze zrozumieniem" tekstów napisach zwyczajnie niechlujnie.

    Język polski dla dziennikarza jest NARZĘDZIEM.
    Jeśli nie opanował obsługi tego narzędzia, niech zmieni zawód.
    Nie chodzimy do krawca, który nie potrafi obsłużyć skorzystać z nożyczek.

  • wielkioprawca

    Oceniono 1 raz 1

    Głupotą jest tworzyć rozwój infrastruktury dla pojazdów elektrycznych skoro docelową technologią będzie napęd wodorowy. No ale w założeniu Tchórzewski sobie wymyślił, że upcha nadmiar energii z budowanych bloków węglowych w samochody elektryczne. Ale a droga prowadzi do znikąd. Krótki zasięg elektryka, długi czas ładownia, ograniczoność pierwiastków, konieczność utylizacji baterii, drogie baterie i wątpliwa ich trwałość.
    Nie rozumiem dlaczego zachód brnie w elektryki. Chyba by za jakiś czas promować ten kolejny etap czyli napędy wodorowe.

    Chociaż jak ostatnio widziałem na stronie Toyoty Miraji jest już w ofercie w PL chyba tylko, że bez publikacji ceny na stronie.

  • Gość: ktos

    Oceniono 1 raz 1

    przeciez to, ze paliwo jest droższe to nie jest wina oplaty emisyjnej, bo te akurat placa wielkie korporacje paliwowe tylko żydów co namowili trumpa do ataku na Iran

  • Gość: leshido

    Oceniono 1 raz 1

    auta elektryczne bardziej tróją niż diesle, jakiś debil to wymyślił i co niektórzy idioci mu wierzą . do produkcji baterii potrzeny jest kobalt, który wydobywają małe dzieci w Kongo , większa trócizna niż ropa w rzece do tego utylizacja. auta elektryczne? ok ale za 50 lat może ?

  • Gość: Czarnoskrzydły

    Oceniono 1 raz 1

    Widać elektryki to wcale nie takie eko , zwykłego spaliniaka złomuje się w najzwyklejszej prasie , ew zostaje tylko kilogram elektrośmieci z układów scalonych. Elektryk jedzie bez zanieczyszczeń , ale jak pojawią się miliony samochodów z tym napędem to skąd pozyska się energię do ładowania? Elektrownie węglowe lub na ropę? Atomowe? Bo jak na razie sama energetyka odnawialna nie pokrywa obecnych zapotrzebowań na elektryczność samodzielnie , każdy kraj wspomaga (albo bazuje) na elektrowniach konwencjonalnych.
    Przyszłością motoryzacji powinien być bioetanol - zalewamy tym zmodyfikowanego benzyniaka , a spalanie etanolu emituje jedynie CO2 i parę wodną. (Ekologów zwracających uwagę teraz na emisję CO2 zapytam - ile CO2 wyemitują elektrownie konwencjonalne które będą ładować samochody elektryczne?)

  • Gość: wielkie umysły

    Oceniono 1 raz 1

    Samochody na prąd mają sens z bardzo prostego ekonomiczno-obronnego powodu. Europa jest importerem ropy z Rosji i krajów islamskich. uniezależnienie się od ich surowca spowoduje że poszczególne państwa wytwarzające dla własnej gospodarki prąd będą mogły bardziej się bogacić, ponieważ pobiorą całą kwotę za produkcję kilowata prądu, a dotychczas w cenę benzyny wliczona jest nie tylko akcyza, ale kwota zakupu ropy, która zostaje w kieszeni Rosji i Arabii Saudyjskiej. Oczywiście kraje dostarczające ropę na tym stracą ekonomicznie, więc Rosja przestanie się rozpychać i zagrażać Europie, a kraje arabskie nie będą miały pieniędzy na finansowanie skrajnego islamu.

  • wj_2000

    Oceniono 3 razy 1

    W wyeksploatowanym akumulatrze jest tyle samo litu czy kobaltu ile do niego wlozono. W okresie rozwijania elektrycznej motoryzacji potrzebne są ciagle nowe dostawy, ale do czasu.

  • Jerzy

    Oceniono 3 razy 1

    Ja gdybym był premierem, to ogłosiłbym, że do roku 2120 w Polsce będzie już 1 milion latających samochodów z odrzutowymi silnikami jonowymi. Plany Morawieckiego są tak przyszłościowe, że on juz dawno nie będzie premierem, więc może obiecywać co chce.

  • led47

    Oceniono 1 raz 1

    Ekologiczne srodki transportu: trakcja zwierzęca (konie, osły , muły czy woły) i żeglarstwo oparte na drewnie i lnie.
    Juz wkrotce...

  • 20portal

    Oceniono 3 razy 1

    Produkcja i utylizacja baterii to ekologiczne wyzwanie, któremu świat nie sprosta, a produkcja energii elektrycznej z węgla po to, aby mogły jeździc samochody elektryczne to dopiero klęska dla atmosfery ziemskiej.
    To tyle w temacie.
    Perspektywa motoryzacji to WODÓR.

  • Gość: lechutek

    Oceniono 1 raz 1

    W państwie PIS nastała moda na "nawiedzonych" Zaczął Kaczor-Kurdupel i ta choroba sie rozprzestrzenia, potem był świety Antoni, co to wybuchy pos Smoleńskiem widział. Dołączył do nich nawiedzony -kaznodzieja slajdowy-pseudopremier Morawiecki, co to Polaków na elektrycznych kabrioletach w melonikach i pod mucha latem na ulicach widzi! A moze przydałby sie dobry lekarz im wszystkim. Kilka prawd o sam. elektrycznych;-totalna drozyzna, niepraktyczne, brak infrastruktury, zniszczenie srodowiska z tyt. recyklingu baterii wieksze niz kopcace diesle, itd. Nawiedzony Morawiecki nie rozumie tego , co podpisał- koszt tego projektu wielokrotnie przekroczy korzysci i fatwo to policzyc! O Boże- spusc noge i kopnij!

  • Gość: AlfredN

    Oceniono 3 razy 1

    U nas idzie wszystko jak posznurku. Za 7 lat będzie okrąglutki 1 mln takich aut. Jest ogromny postęp w ciągu ostatnich 2 lat w Polsce odkąd rządzi Pis. Teraz wystarczy już zarejestrować 999 700 aut elektrycznych i będzie okrągły milion tych aut.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX