Polacy kochają te auta, a Japończycy szykują rewolucję. Tanie elektryki już za kilka lat

Japoński producent prowadzi prace nad nowoczesnymi bateriami do samochodów elektrycznych. Nowe rozwiązanie ma być odpowiedzią na wszystkie niedogodności związane z użytkowaniem takich samochodów.

Toyota chce wprowadzić baterie nowej generacji już na początku następnej dekady. Jednak zanim to nastąpi inżynierowie muszą rozwiązać techniczne trudności związane z produkcją baterii ze stałym elektrolitem. Władze koncernu przewidują, że potrzeba na to maksymalnie kilku lat.

Nowe rozwiązanie to ulepszone baterie litowo-jonowe, w których płynny lub żelowy elektrolit zastąpiono przewodnikiem o stałym stanie skupienia. To pozwoli zwiększyć pojemność baterii nawet o dwa razy, a tym samym poprawić zasięg samochodu i skrócić czas ładowania. Przy okazji zmniejszą się też koszty produkcji napędu do aut elektrycznych. Do produkcji takiej baterii potrzeba będzie mniej litu, kobaltu, magnezu, niklu czy aluminium.

Toyota jest jednym z pionierów elektryfikacji samochodów, o czym przypomniał wiceprezydent koncernu podczas salonu motoryzacyjnego w Tokio. Minęło już 20 lat, odkąd na rynku pojawiła się hybrydową Toyota Prius z układem spalinowo-elektrycznym pod maską. W tej chwili japoński koncern oferuje 34 model z takim napędem, a łączna sprzedaż takich samochodów przekroczyła jakiś czas temu 10 mln egzemplarzy.

Więcej o:
Komentarze (8)
Toyota - samochody elektryczne, baterie, zasięg
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Karola Plech

    0

    a ja akurat się już na autko zdecydowałam,ale też w dobrej cenie, bo koniec roku i wyprzedaże rocznika, no i nie chciałam jakoś bardzo dużo wydawać. Kupiłam Peugeota 208 - mały, zwinny, ja jeżdze głównie po mieście, wiadomo dom, praca, sklep, czasami jakaś dłuższa trasa się trafi.

  • Gość: polaczek

    Oceniono 1 raz -1

    w polaczkowie to toyota powinna sprzedawac auta na wegiel i smieci...tego jest tam pelno :)

  • Gość: jacek

    Oceniono 4 razy -2

    Dwukrotnie pojemniejsze akumulatory będą dużym krokiem naprzód, ale nie będą rozwiązaniem problemów, zasięgu, czasu ładowania, masy i ceny. Taki dwukrotnie pojemniejszy akumulator zapewni przejechanie 500 km w realnych warunkach przy masie około 300 kg, samochód spalinowy potrzebuje do tego masy paliwa ze zbiornikiem na poziomie 40 kg. Cena będzie niższa, jeśli surowce gwałtownie nie zdrożeją ze wzrostem produkcji, a już teraz drożeją. Co do infrastruktury do ładowania, to ocenia się, że w Europie problem załatwiłoby milion punktów szybkiego ładowania, a w optymalnym układzie 3 miliony. W tej chwili jest kilkanaście tysięcy, w Polsce jest kilka. No i do tego za to wszystko ktoś musi zapłacić, więc o tanim, a tym bardziej darmowym prądzie do ładowania możemy zapomnieć, bo tego żaden europejski budżet nie wytrzyma.

  • Gość: Gosc

    Oceniono 4 razy -2

    Tesla juz takie baterie opracowała :) W modelu 3 sa montowane nowe baterie, właśnie ze stałym elektrolitem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX