Nadchodzi rewolucja. Mazda mocno namiesza w silnikach spalinowych już za dwa lata

Podczas, gdy inni zaprzątają sobie głowę opracowywaniem samochodów elektrycznych, Mazda już za dwa lata wprowadzi silnik czerpiący garściami zalety z jednostek benzynowych i wysokoprężnych. Czy to początek rewolucji?

Nie oznacza to jednak, że japoński producent zarzucił prace badawczo-wdrożeniowe nad samochodami elektrycznymi. Wręcz przeciwnie. Równolegle z rewolucyjną technologią spalinową, Mazda wprowadzi na rynek model w pełni elektryczny. Nie znamy jeszcze jego parametrów, segmentu, ani orientacyjnej ceny. Na szczegóły przyjdzie poczekać przynajmniej kilka miesięcy.

Ogólnoświatowe trendy nakazują wzmożone prace nad elektrykami. Tesla S potrafi przejechać na pełnej baterii 1000 kilometrów, a lada dzień pierwsi klienci odbiorą model 3 dostępny za 35 tysięcy dolarów. W Europie króluje Renault, Nissan i Volkswagen, których auta mają zasięg przekraczający 200 kilometrów. Są jednak drogie (około 200-250 tysięcy złotych) i wciąż mają niewielki udział w rynku – około 5-6 procent. Co zatem skłoniło japońskich inżynierów do opracowania nowej jednostki napędowej? Europejscy dygnitarze prześcigają się w deklaracjach dotyczących zakazu wytwarzania motorów spalinowych i zakazują wjazdu do centrów największych miast. Ekipy rządzące się zmieniają, a konkretnych ruchów jeszcze nikt nie przedsięwziął. Wiemy jedynie, że we Francji i w Niemczech nie kupimy auta z tradycyjnym napędem już w 2040.

Skyactiv-X

Pod tą nazwą kryje się strategia rozwoju jednostek napędowych Mazdy. Inżynierowie już za dwa lata wprowadzą do większości modeli silniki benzynowe z zapłonem samoczynnym. Brzmi intrygująco i dość nietypowo. Nowa technologia ma łączyć zalety motorów benzynowych i wysokoprężnych. W praktyce ma się to przełożyć na wyraźną poprawę osiągów. Maksymalny moment obrotowy wzrośnie o 10 do 30 procent. W takim samym stopniu zmaleje zużycie paliwa.

Dokładnych szczegółów technicznych jeszcze nie znamy, a technologia jest wciąż intensywnie testowana. Z informacji, które przedostają się do mediów wychwyciliśmy, że Skyactiv-X będzie korzystać z kompresora i systemu Spark Controlled Compression Ingnition. To wskazuje na zastosowanie klasycznych świec zapłonowych. Korzyści dla kierowcy będą bardzo wyraźne. Zdecydowanie wyższy moment obrotowy dostępnych od niższych wartości momentu obrotowego, szeroki zakres użytecznych obrotów i niewielki apetyt na paliwo. Układ zarządza procesem spalania mieszanki paliwowo-powietrznej w cylindrze. W określonych warunkach eliminuje działanie świec i przełącza silnik w moduł samozapłonu.

Debiut w 2019

Już teraz silniki Mazdy uchodzą za innowacyjne. Cechują się najwyższym w klasie stopniem sprężania – 14:1. Wolnossące motory benzynowe mają szerszy zakres użytecznej prędkości obrotowej, stosunkowo niskie zapotrzebowanie na paliwo i niezłą dynamikę. Oferowane są we wszystkich modelach dostępnych w Europie. To między innymi technologia Skyactiv-G sprawiła, że słupki sprzedaży japońskiego producenta poszły mocno w górę. Rozwinięcie z dopiskiem X ma spowodować kolejne wzrosty. O tym przekonamy się już za dwa lata, gdy nowa rodzina jednostek napędowych zadebiutuje na rynku.

Czy Twoim zdaniem silniki spalinowe mają jeszcze przyszłość?
Więcej o:
Komentarze (50)
Nadchodzi rewolucja. Mazda mocno namiesza w silnikach spalinowych już za dwa lata
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: mman

    Oceniono 5 razy 1

    BMW X1 20i - 7,6sek do 100, X1 25i - 6,5sek. Mazda z idiotycznym sky-A ponad 9 sekund.
    Na czym ta innowacja polega? Skoro samochód w praktyce pali więcej od BMW i wolniej przyspiesza. Wiadomo, że BMW droższe, ale kogo stać, ten nie będzie się zastanawiał nawet minuty :)

  • Gość: MarkU

    Oceniono 1 raz -1

    Na zdjęciu tytułowym jest mazda 6 a nie mazda 3. Ale wtopa...

  • Gość: gość

    Oceniono 3 razy 3

    „ Tesla S potrafi przejechać na pełnej baterii 1000 kilometrów, a lada dzień pierwsi klienci odbiorą model 3 dostępny za 35 tysięcy dolarów. W Europie króluje Renault, Nissan i Volkswagen, których auta mają zasięg przekraczający 200 kilometrów. Są jednak drogie (około 200-250 tysięcy złotych) ” Tyle nieścisłości w takim krótkim fragmencie? Volkswagen eGolf cena ok. 160 tys pln, VW e-up ok. 100-110 tys pln, Reanult ZOE od 90 tys (w opcji z dzierżawioną baterią), Nissan Leaf od 130 tys pln. Każde z tych aut kosztuje znacząco mniej niż 200-250 tysięcy. Co nie oznacza że są tanie :( Tesle 3 już odebrali pierwsi klienci a Tesla S ma zasięg zdecydowanie mniejszy niż 1000km. I te 5-6% udziałoow w rynku też mocno przesazacowane.

  • Gość: ASD

    Oceniono 8 razy 4

    "A teraz nakażemy im robić diesle zasilane benzyną, hehehe" - powiedziała komisarz ochrony środowiska do komisarza infrastruktury.

  • Gość: klm

    Oceniono 4 razy -4

    kolejny bełkot Złomera czy innego parchatego Bombera...

  • Gość: greg

    Oceniono 9 razy 1

    "Spark Controlled Compression Ingnition" - to już chyba wymyślił kilka lat temu pan Otto...

  • edimerc

    Oceniono 17 razy -1

    Długi, stanowczo przydługi, marketingowy bełkot, zero treści. Kto mi zapłaci za stracony czas?
    P.S. Miałem Mazdę 3 z salonu - bardzo hałaśliwa, nieprzyjemne zawieszenie, zawodność na średnim poziomie (przejechałem 180 kkm). Nie wiem czy rdzewieje, bo sprzedałem zanim miałoby to się stać.

  • aleiz

    Oceniono 20 razy 18

    "Zdecydowanie wyższy moment obrotowy dostępnych od niższych wartości momentu obrotowego"...

    że jak ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX