Volkswagen Passat GTE | Auto, za które znienawidzą cię sąsiedzi

Polacy nie są gotowi, by przesiąść się do samochodów elektrycznych. Powodem jest nie tylko ograniczony dostęp do stacji ładowania, ale i nasza mentalność

Filip Chajzer, dziennikarz TVN, którego na Facebooku śledzi prawie 600 tys. osób, przed świętami opisał przygodę, która przytrafiła mu się podczas kilkudniowego testu hybrydowego Volkswagena Passata GTE. Hybryda typu plug-in to auto, które posiada tradycyjny silnik spalinowy, współpracujący z silnikiem elektrycznym. Akumulatory w takim samochodzie pozwalają przejechać kilkadziesiąt kilometrów tylko na prądzie - wystarczający dystans, by pokonać trasę dom-praca-dom bez włączania silnika spalinowego. Później wystarczy podpiąć samochód do gniazdka, by naładować w nim akumulatory. Ładowanie Passata GTE do pełna kosztuje 5,60 zł. I tu pojawił się problem.

Filip Chajzer został posądzony przez swoich sąsiadów o kradzież prądu. Całą sytuację skomentował w swoim stylu - z dystansem i uśmiechem. Finalnie na konto administracji budynku, w którym mieszka, przelał 20 zł.

Samochody elektryczne w Polsce

Przykład Filipa Chajzera nie jest osamotniony. Nieliczni właściciele samochodów elektrycznych i hybrydowych typu plug-in w Polsce spotykają się z podobnymi sytuacjami. W niedawnej rozmowie z moto.pl właściciel elektrycznej Tesli Model S (pisaliśmy o niej w teście: Tesla Model S P85+ | Pierwsza jazda) i założyciel facebookowego fanpage'a Tesla jedzie P0 PRĄD narzekał na infrastrukturę niedostosowaną do obsługi samochodów elektrycznych i na mentalność Polaków, dla których podpięcie samochodu do gniazdka jest synonimem kradzieży. Sam spotkał się z taką sytuacją w Poznaniu.

Na przeszkodzie w popularyzacji samochodów o alternatywnym napędzie w Polsce stoją zatem nie tylko nierozbudowana infrastruktura, brak rządowych dotacji, będących normą na Zachodzie czy wysokie ceny samochodów elektrycznych, ale też mentalność tych, którzy z samochodami elektrycznymi nie mieli do tej pory styczności.

Volkswagen Passat GTE

Volkswagen Passat GTEVolkswagen Passat GTE fot. Volkswagen

Testowany przez Filipa Chajzera Passat GTE wyposażony jest w hybrydowy układ napędowy składający się z silnika benzynowego 1.4 TSI o mocy 156 KM oraz 115-konnego silnika elektrycznego zasilanego energią z baterii litowo-jonowej. Maksymalny moment obrotowy hybrydowego zespołu napędu wynosi 400 Nm, natomiast moc kombinowana to 218 KM. Auto przyspiesza od 0 do 100 km/h w 8 sekund i rozwija prędkość maksymalną ponad 220 km/h. W trybie elektrycznym jest ona ograniczona do 130 km/h. Przy w pełni naładowanych akumulatorach GTE zużywa wg producenta 1,6 l/100 km.

Passat GTE może poruszać się w czterech trybach pracy zespołu napędowego - E (elektrycznym), hybrydowym, ładowania baterii oraz GTE. Po uruchomieniu zespołu napędowego Passat pracuje w trybie elektrycznym. Jedynie przy niewystarczającym poziomie naładowania baterii lub przy bardzo niskich temperaturach zewnętrznych uruchamia się silnik TSI. Przy minimalnym stanie naładowania baterii albo przy bardzo dużym zapotrzebowaniu na moc, układ napędowy automatycznie przełącza się w tryb Hybrid. Przyciskiem „E-mode” kierowca może włączyć tryb elektryczny, natomiast przyciskiem „GTE” aktywuje się tryb, który pozwala w pełni korzystać z dynamicznych cech Passata GTE.

Są dwa sposoby zewnętrznego ładowania baterii Passata poprzez gniazdo wbudowane w osłonę chłodnicy. Pierwszy sposób polega na użyciu seryjnego przewodu do ładowania i podłączenie go do gniazda instalacji o napięciu 230 V. W takim przypadku - przy mocy ładowania wynoszącej 2,3 kW prądu zmiennego (AC) - naładowanie całkowicie rozładowanej baterii do 100 proc. trwa 4 godziny i 15 minut. Drugi sposób skraca czas ładowania do 2 godzin i 30 minut i wymaga ładowania za pośrednictwem tzw. Wallboxa.

Czy gdyby ceny samochodów elektrycznych i hybrydowych typu plug-in nie były tak wysokie, rozważałbyś ich zakup?
Więcej o:
Komentarze (118)
Volkswagen Passat GTE | Auto, za które znienawidzą cię sąsiedzi
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • 92ilme

    Oceniono 242 razy 164

    Problem polega na tym, ze dla ludzi nieuczciwych kradziez 5 zlotych to nie kradziez. Otoz nie, kazda kradziez (zabor mienia bez zgody wlasciciela/wlascicieli) to kradziez. Chajzwer powinien o tym pamietac. Jesli stawia samochod pod balkonem i ciagnie kabel z wlasnego mieszkania (o ile i tam nie kradnie pradu) to jest to w porzadku. Jesli zas podlaczyl sie do klatki schodowej i ciagnie na rachunek sasiadow to oczywiscie jest zlodziejem i nie musi wcale kozakowac. Powinien sklonic twarz przeprosic i zaplacic.

  • blue-sky-0

    Oceniono 99 razy 85

    Istotne jest czy przelał po uzgodnieniu z administracją a następnie ładował, czy najpierw ładował, a potem przelał. wtedy będziemy wiedzieli, czy kradł, czy nie kradł.

  • nino.rota

    Oceniono 97 razy 79

    Nie bylo zadnego masowego donosu!
    To zwykle viralowe lokowanie produktu, poprzez sztuczne wykreowanie szumu (buzz) wokol nowego modelu, ktory testuje ten fejsbukowy lanser.
    A lemingi lykaja.
    Zenada

  • heliheli

    Oceniono 98 razy 62

    gosciu faktycznie mysli ze jak ukradl 5 zlotych to wcale nie ukradl ...... taki mamy klimat , bogaty zlodziej jak ukradnie mniej niz banke to sie jeszcze bedzie skarzyl ze zli ludzie go pomawiaja ....Panie Chajzer - nie kradnij pan i sie nikt nie bedzie czepial . Dziekuje .

  • piotr_ze_wsi

    Oceniono 90 razy 56

    Filipek się poskarżył, bo złe słoje nie pozwoliły mu kraść prądu... Żałosny facet.
    Za prąd z części wspólnej nieruchomości płacą wszyscy mieszkańcy, więc nie muszą oni godzić się na płacenie za przejażdżki Chajzera.
    Jedynie burak i złodziej nie jest w stanie tego pojąć.

  • Gość: folcwagen tedeji

    Oceniono 54 razy 48

    Każdy mieszkający w bloku płaci za prąd dostarczony do części wspólnej (oświetlenie klatki schodowej, winda itp.) Jeśli ktoś się podpina pod gniazdko na korytarzu, na prąd zrzucają się wszyscy lokatorzy. Pan Chajzer zapłacił więc nie ma tematu. Kwestia tylko tego czy zapłacił PO czy PRZED donosem.

  • Gość: Kuźniar w USA 10/10

    Oceniono 65 razy 47

    Chajzerek tym razem się nie popisał. Indeks cebuli 7/10.

  • brutusnaidiotos

    Oceniono 73 razy 47

    Ta odpowiedź hajzera jest przykładem największej bufonady.

  • clamcay

    Oceniono 52 razy 42

    vw gratulujemy ambasadora marki

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX