TCO, czyli cena to nie wszystko. Na co zwrócić uwagę, kupując samochód?

Co decyduje o wyborze konkretnego samochodu? Najważniejsza, oprócz marki, jest dla Polaków cena. Tymczasem to tylko jeden z wielu czynników, które wpływają na to, ile tak naprawdę kosztuje auto. Na co jeszcze zwrócić uwagę?

Dla ośmiu na dziesięciu kierowców cena jest najważniejszym czynnikiem decydującym o wyborze konkretnego samochodu - wynika z badania Millward Brown przeprowadzonego na zlecenie Volkswagena. W trosce o nasz portfel przyglądamy się cennikom. Tymczasem to nie w nich znajdziemy najważniejsze czynniki wpływające na rzeczywisty koszt posiadania auta. Przyjrzyjmy się wszystkim składowym rzeczywistej ceny samochodu.

Po pierwsze, cena

Cena jest dla Polaków najważniejszym czynnikiem zakupowym. Widać to w statystykach sprzedaży - miesiące kończące i rozpoczynające kolejne lata kalendarzowe to czas wzmożonych zakupów. Powód? Wyprzedaże rocznika. Dilerzy kuszą olbrzymimi rabatami i autami dostępnymi od ręki. Przykład? Volkswagen Tiguan z rabatem do 12 tys. zł, Golf - do 16 tys. zł, a Passat - do 22 tys. zł. Rabaty sprawiają, że zwykle nieco droższe marki stają się cenowo atrakcyjne. Koniec i początek roku to dobry czas na zakup nowego samochodu. Warto jednak pamiętać, że cena to nie wszystko.

Po drugie, zużycie paliwa

Drugim najczęściej wskazywanym przez Polaków czynnikiem jest zużycie paliwa. Rachunki ze stacji benzynowych to najbardziej namacalny (obok kosztów zakupu) koszt utrzymania samochodu. W przypadku samochodów średniej klasy zakup benzyny lub oleju napędowego to około jednej czwartej kosztów utrzymania auta. Właśnie dlatego warto porównywać deklarowane zużycie paliwa w poszczególnych modelach. Testy laboratoryjne mają oczywiście swoje wady - zużycie paliwa w realnych warunkach jest zwykle znacznie większe. Ale trzeba pamiętać, że każdy nowy samochód przechodzi dokładnie te same testy, dlatego wyniki prób laboratoryjnych warto porównywać - jeżeli samochód A w laboratorium zużyje więcej paliwa niż auto B, to w rzeczywistości będzie tak samo.

W wielu niezależnych testach pod względem oszczędności na tle rywali wyróżniały się silniki Volkswagena z rodziny TSI oraz TDI. Zresztą badania laboratoryjne potwierdzają przewagę tych jednostek nad konkurentami - zarówno benzynowe jak i wysokoprężne Volkswageny należą do najoszczędniejszych aut w swoich klasach. Przykład? Passat 2.0 TDI 150 KM zużywa średnio 4,1 l oleju napędowego na 100 km, a Golf z silnikiem 1.0 TSI 115 KM - 4,9 l benzyny na 100 km.

Po trzecie, koszty serwisowania i przeglądów

Przeglądy okresowe musi przechodzić każde auto. By utrzymać gwarancję, kierowca musi zgłaszać się do ASO w wyznaczonych przez producenta odstępach czasu, regulowanych przebiegiem. Najczęściej spotykanymi na rynku są przeglądy co 15 lub co 20 tys. km. Rzadkością są przeglądy co 30 tys. km. Warto też zainteresować się pakietami, które często dostępne są w ramach promocji. Tu znów za przykład posłuży nam Volkswagen, który teraz oferuje swoje samochody w limitowanej ofercie z ochroną pogwarancyjną i pakietem przeglądów do wykorzystania przez 4 lata w cenie od 199 zł.

Po czwarte, utrata wartości

Podczas gdy cena najważniejsza jest dla 76 proc. Polaków, na utratę wartości zwraca uwagę niewielu. I właśnie to jest największym grzechem klientów zainteresowanych zakupem nowego samochodu, bo utrata wartości to czynnik zdecydowanie najbardziej wpływający na koszty użytkowania nowego samochodu. Od czego ona zależy? Od renomy marki i modelu, od bezawaryjności i popytu na samochód na rynku wtórnym - im większy, tym większa wartość rezydualna. Według danych z najpopularniejszego serwisu aukcyjnego w Polsce najczęściej poszukiwaną marką na rynku wtórnym jest Volkswagen. Inne niemieckie marki również okupują wysokie miejsca w tym rankingu. Cenione są też marki japońskie, ale to Golf i Passat od lat dominują w tym zestawieniu.

Decydując się na popularne w ostatnim czasie samochody na abonament, warto wybierać modele, które tracą na wartości najmniej. To właśnie utrata wartości jest zdecydowanie największą częścią miesięcznej raty - im większa wartość rezydualna samochodu po okresie użytkowania, tym mniejsza rata.

Zainteresowaniom Polaków wtórują badania Eurotaxu. Wynika z nich, że Polo, Golf czy Passat tracą na wartości mniej od swoich głównych rywali. Mniej kosztuje też ich tankowanie i serwisowanie. Koszty ich utrzymania bardzo szybko zacierają różnice w cennikach, choć i te ostatnie są niwelowane ogromnymi rabatami.

Najtańszy samochód to nie ten, którego cena jest najniższa. To ten, który zużywa najmniej paliwa, najrzadziej trafia do serwisu i najmniej traci na wartości.

Więcej o: