Mity o paleniu w samochodzie. Żółknące plastiki, cuchnące siedzenia? Prawda czy fałsz?

Jak bardzo palenie jest szkodliwe dla samochodu i osób, które nim podróżują? Czy palić w aucie można zupełnie bezkarnie, czy czasami jest to wręcz zabronione? A może lepiej sięgnąć po najnowocześniejsze alternatywne rozwiązania, które wiele problemów z paleniem eliminują?

Czy za palenie w samochodzie można dostać mandat?

Częściowa prawda. Palenie papierosów bywa rozpraszającą czynnością, dlatego ustawodawca wprowadził pewne ograniczenia w tym zakresie. W Kodeksie Drogowym znajdziemy przepis, wedle którego “kierującemu pojazdem silnikowym, który przewozi osobę, zabrania się palenia tytoniu lub spożywania pokarmów w czasie jazdy. Nie dotyczy to kierującego samochodem ciężarowym, który przewozi osobę w kabinie kierowcy, i kierującego samochodem osobowym, z wyjątkiem taksówki.”. W praktyce oznacza on, że palić nie mogą jedynie zawodowi kierowcy przewożący osoby. Wykroczenie karane jest mandatem w wysokości 50 zł, punktów karnych nie przyznaje się.

Czy można palić w służbowym samochodzie?

Mit. Pytanie niektórym może wydawać się absurdalne. Odpowiedź, wynikająca z przepisów prawa jest jednak jednoznaczna. Samochód służbowy traktowany jest jak miejsce pracy – palić w nim nie wolno. W tym wypadku kara jaka nam grozi jest wyjątkowo surowa – wynosi bowiem 500 zł.

Palenie przy otwartym oknie sprawia, że dym nie szkodzi dzieciom ani innym pasażerom

Mit. Ten mit jest na tyle popularny, że naukowcy postanowili go zweryfikować. Wyniki analiz przeprowadzonych przez szkockich naukowców nie pozostawiają złudzeń - palenie nawet przy otwartych oknach powoduje przekroczenie w pojeździe norm substancji szkodliwych wyznaczonych przez WHO. Naukowcy przeprowadzili próby podczas 85 podróży samochodem. Poziom zanieczyszczeń wynosił średnio 85 mikrogramów na metr sześcienny, o kilkaset procent za dużo. Jednym z testów, który przeprowadzili badacze było wypalenie zaledwie jednego papierosa przy szeroko otwartych oknach. Ilość substancji niebezpiecznych w powietrzu i tak wzrosła.

Światowa Organizacja Zdrowia twierdzi, że bierne palenie jest bezwzględnie szkodliwe. W szczególności dla dzieci. I to również w małych, jak mogłoby się wydawać dorosłym, dawkach.

Zapach papierosów da się łatwo usunąć z wnętrza samochodu

Mit. Wszystko zależy oczywiście od intensywności palenia i tego jak o pojazd dbamy. Bez wątpienia jednak dym papierosowy należy do substancji agresywnych, które “wżerają się” w niemal wszystkie elementy samochodu – tkaniny, plastikowe elementy, elementy wentylacji. O tym jak poważnym przeciwnikiem jest papierosowy dym świadczą środki, po które trzeba sięgnąć, by zapachu się pozbyć. Wśród najnowszych trendów wymienić trzeba ozonowanie i ultradźwięki. W pierwszym wypadku kabina samochodowa wypełniana jest gazem, który usuwa wszelkie nieprzyjemne zapachy – przy okazji łącznie ze szkodliwymi mikoorganizmami. W drugim wariancie detergent poddany działaniom miniaturowych fal zmienia się w bardzo drobny aerozol. To ułatwia penetrację nawet najbardziej ukrytych zakamarków auta.

Bywa jednak, że zapach papierosów jest tak intensywny, że zabiegi te trzeba powtarzać. Jeśli dym przez długi czas wnikał w samochodową tapicerkę, siedzenia, podsufitkę jedynym sposobem na usunięcie śladów może być pranie całego wnętrza w profesjonalnym serwisie. Koszty mogą sięgnąć kilkuset złotych.

Palenie w samochodzie - uważać za granicą?

Prawda. Podróżujący autem po Europie powinni mieć na uwadze, że przepisy w niektórych krajach są restrykcyjne. W Austrii “puszczenie dymka” z dzieckiem “na pokładzie” kosztuje 50 euro. Kara dla “recydywistów” wzrosnąć może nawet ido 1000 euro. We Francji za palenie w aucie przy dziecku grozi mandat w wysokości 68 euro. W Irlandii policjanci mogą wlepić na 100 euro. I w tym kraju ignorując przepisy narażamy się na proces, a w konsekwencji grzywnę w wysokości do 1500 euro.

Jak pozbyć się zapachu papierosów z samochoduJak pozbyć się zapachu papierosów z samochodu fot.

Jest coś, co eliminuje wiele z poruszonych tu problemów?

Prawda. Palenie papierosów - nie tylko zresztą w samochodzie - wiąże się z trzema problemami. Szkodliwością dla zdrowia, ilością wydzielanych groźnych substancji i bardzo nieprzyjemnym zapachem. Nic więc dziwnego, że wiele osób sięga po alternatywę - IQOS stworzony przez Philip Morris. Nie spala on tytoniu, a podgrzewa do temperatury 350 stopni Celsjusza. To sprawia, że wydziela się o 90proc. mniej szkodliwych substancji chemicznych. Potwierdziły to amerykańskie i europejskie instytuty badawcze. Mniej uciążliwy jest również zapach, przy czym temperatura wystarcza do zachowania smaku. To z kolei ułatwia rzucenie palenia, bo wielu konsumentów sięga po ten produkt właśnie w tym celu.