ŠKODA 130 RS - postrach rajdowych odcinków specjalnych. Historia legendy

ŠKODA FABIA SUPER 2000 czy FABIA R5 to maszyny to zdobywania najważniejszych trofeów. Słyszał o nich każdy fan rajdów. Ale to nie od nich rozpoczęła się przygoda ŠKODY z motorsportem. Jednym z najbardziej utytułowanych aut rajdowych marki jest model 130 RS.

Lata 70. ubiegłego wieku. Na rajdowych odcinkach specjalnych rządzą Abarth, Lancia, Porsche i Audi – najważniejsze trofea zdobywa zawsze jeden z tych producentów. Nikt nie spodziewa się, że debiutująca w 1975 roku ŠKODA 130 RS już niedługo przewróci klasyfikację do góry nogami, zapisując się na kartach rajdowej historii.

Długa droga

Podstawą dla sportowego coupe był model 110 R. Dzięki silnikowi o mocy 52 KM rozpędzał się do setki w 19 s. Inżynierowie ŠKODY postanowili na nim oprzeć swoje dalsze prace. Pierwsza ewolucja pojawiła się już w roku 1971. ŠKODA 120 S miała 10 KM więcej niż swój protoplasta. Dla konstruktorów z Mladá Boleslav to było za mało - podrasowywali jej silnik nawet do zawrotnej jak na ówczesne czasy wartości 120 KM. To nie był jednak koniec pogoni za osiągami.

Następne dwa modele 180 RS i 200 RS właściwie nigdy nie wyjechały poza bramy fabryki, bowiem federacja FIA w tym czasie poczyniła zmiany w rajdowych regulaminach, które od roku 1974 nie uwzględniały prototypów, do których należały oba modele. To pozwoliło na przeniesienie pełnych mocy przerobowych na model 130 RS.

Narodziny legendy

Skoda 130 RSSkoda 130 RS fot. Skoda

To była pierwsza rajdówka, którą czechosłowaccy inżynierowie zaprojektowali zupełnie od zera. Była jeszcze szybsza, lżejsza i bardziej aerodynamiczna od swoich poprzedniczek. Auto przygotowywano z myślą o startach w klasie A2 (do 1300 cm3), dlatego zamontowano w nim znaną czterocylindrową jednostkę OHV o pojemności 1 289 cm3.

Osiągi, jakie udało się wycisnąć inżynierom z Mladá Boleslav, do dziś robią wrażenie: w zależności od potrzeb auto dysponowało mocą od 100 do 145 KM, napędem na tylną oś, a masa nie przekraczała 750 kg. Efekt? 7,5 sekundy do 100 km/h. Prędkość maksymalna? Nawet 210 km/h. To musiało się zakończyć sukcesem, na który długo nie trzeba było czekać.

130 RS zadebiutowało na rajdowych oesach rok po uzyskaniu homologacji, w 1975 roku podczas Rajdu Barum. Załoga John Haugland/Arild Antonsen wywalczyła zwycięstwo w pierwszym starcie nowego samochodu. Rok później Vaclav Blahna/Lubislav Hlavka powtórzyli sukces w tej samej imprezie.

Skoda 130 RSSkoda 130 RS fot. Skoda

Rajd po rajdzie fabryczny zespół ŠKODY deklasował rywali, wygrywając niemal wszystkie rajdy w klasie A2. 130 RS zwyciężało nawet z legendami takimi jak Lancia Stratos, Renault Alpine A110 czy Porsche Carrera, które zaliczane były do dużo mocniejszych klas.

Zmierzch modelu 130 RS nadszedł w roku 1982, kiedy Międzynarodowa Federacja Sportów Samochodowych zlikwidowała klasę A2 (do 1 300 cm3) i zastąpiła ją klasą do pojemności 1,6 litra, co w naturalny sposób pozbawiło RS-ki szans na konkurencyjne starty. To właśnie ten model rozpoczął złotą erę ŠKODY w motorsporcie.

Więcej o:
Komentarze (12)
Skoda 130 RS
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: BMW 330i

    Oceniono 13 razy -9

    osiągi faktycznie jak na tamte czasu super.........to teraz moje bmw e46-330i-----231koni...... ma 6.5 sek/100...... i mało kto jest w stanie być szybszy na światłach......

  • Gość: Lisel

    0

    te podwyzki cen paliw sa glownie przez ryzyko konfliktu w Zatoce perskiej.

  • jck12

    Oceniono 4 razy 0

    Jak człowiek patrzy na tego pięknego klasyka i porówna z tym paskudztwem co robią teraz...

  • marrob

    Oceniono 4 razy 0

    Co za bzdura! Wszyscy ktorzy interesowali sie w czasach komuny sportem rajdowym znali Skode 130 RS! Prawdziwych samochodow rajdowych, w profesjonalny sposob przygotowanych (jak na komunistyczne mozliwosci) bylo jak na lekarstwo dlatego jak pojawialo sie cos takiego jak ta Skoda to byl totalny odjazd! Dzis w czasach kiedy kazdy kto ma kase moze sobie kupic przynajmniej podrasowane Subaru nie zrozumie dawnych czasow kiedy tak jak ja z moim ojcem w bodaj 1968 roku marzlismy poznym wieczorem (godz 22,23?) na stadionie Legii na starcie Rajdu Monte Carlo (Warszawa byla wtedy jednym z miejsc startu zlotu gwiazdzistego) zeby zobaczyc Zasade w jego Porsche 911 i inne rajdowki!

  • java77

    0

    widzialem taką na poczatku lat 90 na trasie Wroclaw-Opole.Na numerach Holenderskich.Z tym ze to byla Skoda Rapid-wersja na eksport.Na tylnej klapie bagaznika miala napis 5-SPEED.Wtedy to byla rzadkosc wtej marce 5 biegowa skrzynia.Przyjrzalem jej sie dokladnie.Jechalem za nia kilkadziesiat km.

  • Gość: Zenon

    Oceniono 6 razy 0

    Skoda i tylko Skoda, a przecież Czesi produkowali zdecydowanie ciekawsze samochody osobowe, mam tu na myśli Tatry.

  • pivonka

    Oceniono 7 razy 3

    Skoda i tylko Skoda, a przecież Czesi produkowali zdecydowanie ciekawsze samochody osobowe i to w fabrykach oddalonych od polskiej granicy tylko o 50 km, mam tu na myśli Tatry.

  • Czechy24

    Oceniono 8 razy 4

    Święty Graal. Miałem okazję jeździć, choć już tylko na specjalnym pokazie. Bajka. Miałem też dużo młodszego od niej Rapida 136L. Historię motoryzacji mają Czesi naprawdę bogatą. Parę fajnych zbiorów też mają.

  • lokis_jarl

    Oceniono 19 razy 11

    w latach 80-tych przejechałem swoją Skodą 105 S kawał Europy, łącznie z Francja, Szwajcarią, Austrią i Szwajcarią. Prawie nigdy nie zostawiła mnie w opałach. Serwisem zajmował się pan Janusz Sinarski-Czaplicki, mający prywatny prywatny warsztat Skody na ulicy Grochowskiej 45F. Dzisiejszy Sinclan i Sinclan-Bis. Zawsze usmiechnięty nigdy nie odmówił pomocy, auto z jego rak wychodziło jak nowe. Był też wtedy bardzo dobrym rajdowcem. Swoją Skoda 120 ścigał sie z Marianem Bublewiczem Ford Sierra cosworth na torze lodowym na Stegnach. Pan Marian wąchał smród spalin Skody. Wielkie Dzięki Szanowny Panie Januszu, dzięki Panu nauczyłem sie wtedy wyprowadzać auto z poślizgu i poprawnie jeździć. Kiedyś uratowało mi to życie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX