Gaz czy benzyna?

Szczyt popularności LPG w Polsce przypada na połowę lat 90. Wówczas, relacja ceny gazu do benzyny była nad wyraz korzystna. Moda na instalacje jednak wciąż nie ustaje. Co więcej, dla specjalistów nie ma już właściwie technologicznych barier. Grunt, to wysokiej klasy podzespoły.

Obecne instalacje zdają się to potwierdzać. Dobry przykład stanowią fachowcy marki STAG, montujący LPG poza standardowymi pojazdami również w autach startujących w drifcie, autobusów, maszyn rolniczych i ciężarówek. Udowodnili w ten sposób, że takie źródło zasilania znajduje swoje zastosowanie w każdych warunkach. Kolejnym ich dziełem był czołg - 46-tonowy T-55 Merida z dieslem o pojemności 36 litrów i mocy 640 koni mechanicznych. Instalację oparto na dwóch reduktorach, dwóch listwach wtryskowych i dwóch zbiornikach. Jak pokazują badania, gaz jest ekologiczny, bezpieczny i przyczynia się do znacznych oszczędności powiększających się z każdym kolejnym tysiącem kilometrów.

Kiedy warto zostać przy benzynie?

Jeśli pokonujecie samochodem kilka tysięcy kilometrów rocznie i po dwóch, trzech latach zmieniacie model na kolejny, montaż LPG nie ma ekonomicznego sensu. Przyzwoitej klasy instalacja dedykowana do 4-cylindrowego silnika zwróci się po około 25-35 tysiącach km. Do podobnej kategorii możemy zaliczyć klasyczne auta trzymane pod kocem w garażu. W tym przypadku roczny kilometraż będzie jeszcze mniejszy, a gaz obniży w oczach kolekcjonera wartość danego egzemplarza. Chyba, że zamontowany był fabrycznie, co mało prawdopodobne. To akurat melodia obecnych czasów. Ostatni przypadek dotyczy pojazdów używanych zasilanych LPG. Przy nieodpowiednim serwisie i marnych jakościowo komponentach, dość szybko mogą pojawić się kosztowne awarie i ryzyko wezwania lawety w najmniej oczekiwanym momencie. Jeśli wyczujecie podczas jazdy próbnej jakiekolwiek oznaki zużycia w postaci szarpania, gaśnięcia motoru lub wyskakujących na desce rozdzielczej kontrolek awarii, należy odpuścić dany egzemplarz.

O tym, jak kluczowe są dobrej jakości poszczególne elementy gazowej układanki, mówi Marcin Dziewiątkowski z firmy AC S.A, producenta instalacji autogaz STAG: - Dobór odpowiednich części do konwersji jest tak bardzo istotny jak ich jakość. W dobie prowadzonych przez producentów badań nad dopasowaniem silnika spalinowego do standardów emisji spalin, napotykamy coraz bardziej wyszukane strategie dawkowania paliwa przez sterownik benzynowy. W tej sytuacji niezbędna jest wiedza i doświadczenie, jak dopasować prawidłowo wszystkie komponenty do danego samochodu. Zaczynając od odpowiedniego dopasowania sterownika gazowego cechującego się właściwymi funkcjami i szybkością pracy, poprzez wybranie wtryskiwaczy i reduktora, oraz coraz częściej niezbędne jednostki dodatkowe w postaci emulatorów poziomu czy ciśnienia paliwa. Bez tej wiedzy i umiejętności, pojazd po konwersji nie pracuje prawidłowo, zużywa za dużo paliwa, szarpie, gaśnie lub generuje błędy objawiające się kontrolką awarii i traci moc – mówi Marcin Dziewiątkowski.

Ekonomiczne korzyści

Dość łatwo przeprowadzić symulację kosztów eksploatacji na gazie. Nowoczesne instalacje stosowane w samochodach z sekwencyjnym wtryskiem paliwa potrafią funkcjonować już wyłącznie na LPG. W takiej sytuacji, każdy kilometr to czysty zysk. Nawet zakładając, że silnik zużyje o 1-2 litry więcej na 100 km, to i tak rachunek ekonomiczny przemawia na korzyść alternatywnego paliwa. To jednak ułamek rynku. Na początku 2015 po Polsce jeździło około 3 milionów pojazdów na LPG. Co roku ta liczba się powiększa o kilkadziesiąt tysięcy. Niemniej, większość użytkowników korzysta z dobrodziejstwa III generacji instalacji, gdzie podczas pierwszych kilku kilometrów następuje dotrysk benzyny. Przy założeniu, że pokonujemy miesięcznie 1500 kilometrów, oszczędności mogą sięgać 230-240 złotych. W skali roku, w kieszeni kierowcy zostanie około 2700 zł. Mniej więcej tyle, ile kosztuje instalacja oparta na dobrych jakościowo podzespołach (dla silnika 4-cylindrowego). Statystyczny Polak, eksploatuje samochód przez 4 lata. W tym okresie kapitał finansowy powiększy się do blisko 11 tysięcy. Argument ekonomiczny jest zatem niepodważalny także w momencie, gdy uwzględnimy nieco wyższe ceny serwisu. Coroczna diagnostyka pojazdu z LPG to wydatek w wysokości 163 zł. Trzeba też pamiętać o regularnej wymianie filtrów gazu – fazy lotnej i ciekłej. To wynik przeciętnej jakości surowca oferowanego na krajowych stacjach. Pierwszy z filtrów należy wymieniać co 10-12 tysięcy kilometrów. Drugi ma nieco dłuższą żywotność – 15-20 tysięcy. Cena samych elementów wynosi około 20-30 złotych, ale za usługę warsztatową zapłacicie od 50 do 80 zł.

Dodatni bilans ekologiczny

To kolejny argument przemawiający za LPG. Podczas spalania gazu, do atmosfery przedostaje się zdecydowanie mniej toksycznych związków względem benzyny. Liczby są przekonujące, bo z rury wydobywa się o 75% mniej tlenków węgla, 40% mniej tlenków azotu i 85% mniej ciężkich węglowodorów. Potencjał ozonotwórczy maleje aż o 87 procent. Ekolodzy zacierają ręce.

Instalacja oparta na dobrych komponentach nie ma destrukcyjnego wpływu na kondycję silnika. Dodatkowo, na każdych 100 kilometrach zaoszczędzicie około 40% względem kosztów benzyny. W związku z powyższym, planując użytkowanie samochodu przez kilkadziesiąt tysięcy kilometrów warto rozważyć montaż LPG. Krajowa sieć warsztatów ma bardzo dobre notowania, a jakość paliwa na stacjach osiągnęła zadowalający poziom.

Więcej o:
Komentarze (22)
Gaz czy benzyna?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: forest

    Oceniono 9 razy -3

    Ja jeżdżę Toyota Auris 1.6 VVT-i, te silniki z tego co czytałem też powinny dobrze znosić lpg. Mam u siebie montażystę co zakłada Zavoli, cenowo jest ok tyle ile przewidywałem żeby zapłacić ale nie znam nikogo kto jeździ na gazie stąd moje zastanowienia. Najbardziej przemawia za mną fakt oszczędności auta nie mam w planach sprzedawać, więc inwestycja według mnie opłacalna.

  • Gość: Marek l

    Oceniono 9 razy -1

    Ja w swojej karierze jeździłem i dieslem i benzyniakiem. Teraz jeżdżę Focusem z lpg. Jak bym miał wybierać to postawiłbym również na lpg. Jeździ się komfortowo, z instalacją lpg nie ma problemów. Instalacja Zavoli Winner, spalanie około 9l - dla mnie okej.

  • Gość: jureczek

    0

    Ponoć zagazowany silnik ma mniejszą żywotność. Ja tam nie wiem bo całe życie benzyniakami pomykam, teraz c3 akurat. Pali niedużo, chodzi cichutko no i gitara. A dobra instalacja lpg kosztuje i to nie mało

  • Black Swan

    Oceniono 4 razy 2

    tak z ciekawości popatrzyłem wczoraj na ceny LPG.... Najdrożej kupicie go na patriotyczno-narodowym Orlenie... Nieco taniej będzie u multinarodowego Shella a najtaniej na brytyjskim BP... Wychodzi na to, że bycie paliwowym "patriotą" to zajęcie dla bogatych... Albo dla głupich...

  • Dariusz Koszkul

    Oceniono 4 razy 2

    citroen c3 1.1 60km przejechalem 150 tys na lpg. ( raz glowica byla do naprawy bo nie regulowalem zaworów - potem zadnych problemów) - instalacja stag. obecnie renualt clio IV 1.2 75 kmprzejechane na gazie 60 tys ( zawory regulowane co 40 tys) instalacja brc montowana w aso, drugi samochód jaki mam to fiat 500L 1.4 t-jet 120km - przejechalem dopiero 5 tys na gazie - instalacja stag. nigdy samochody nie mialy problemów z jazda na gazie, nie strzelaly, prychaly, dlawily sie. serwis instalacji regularnie co 12-15 tys. swiece wymieniane co ok 80 tys. kable ani razu. nastepny moj samochód to bedzie tez lpg ( najpawdopodobniej focus c-max 1.5 ecoboost z fabrycznym lpg)

  • Gość: Zavoli to padaka

    Oceniono 4 razy 2

    Droga Redakcjo.
    Wiemy, że portal żyje w znacznej mierze z tekstów sponsorowanych, etc. ale festiwal spamu, jaki urządzili w komentarzach "fani" pewnej firmy na Z (zapewne pracownicy "wyłącznego koncesjonera", czyli firmy Cz., to już przegięcie.
    Serio, wywalcie te bzdety. Przecież to żenada.

  • Gość: Wiesiek

    Oceniono 9 razy 3

    Robię samochodem około 15-20 tysięcy km miesięcznie, więc decyzja była szybka. Koszt założenia gazu zwrócił mi się po około 2-3 miesiącach. Jeżdżę na LPG już 12 lat. W porównaniu z benzyną co miesiąc zostaje w kieszeni przynajmniej 2000 zł, więc rocznie minimum 24 tysiące zł, a w ciągu tych 12 lat policzcie sobie sami. Dochodzi koszt przeglądów, wymiany niektórych części, ale więcej niż 2000 zł w ciągu tych 12 lat na pewno u mechanika nie zostawiłem. Niedługo będę zmieniał samochód na nowy i też zaraz go zagazuję. Można przyjąć, że otrzymam go zupełnie za darmo - dzięki zaoszczędzonym pieniądzom na paliwie.

  • Gość: Romano

    Oceniono 3 razy 3

    Miałem mitsubishi lancera z lpg od dealera - 106 tys. przebiegu - bez uwag, żal że już nie można od dealera wziąć z lpg mitsubishi :-(. Zużycie lpg na poziomie 8 l - doskonały stosunek jakości do ceny :-D

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX