Trzy spojrzenia na Genewę 2019 - podsumowujemy najważniejszą imprezę motoryzacyjną roku

Dni prasowe podczas Salonu Samochodowego w Genewie 2019 powoli się kończą. Co nam się podobało, co zaskoczyło, a co rozczarowało? Zapraszamy do naszego podsumowania najważniejszej imprezy motoryzacyjnej roku.
Alfa Romeo Giulia QV Racing Edition Alfa Romeo Giulia QV Racing Edition fot. Filip Trusz

Co podobało mi się najbardziej na targach motoryzacyjnych w Genewie w 2019 r.?

Filip Trusz:

Moje serce skradły zdecydowanie dwie Alfy Romeo. Przede wszystkim przepiękna Alfa Romeo Giulia QV w wyjątkowej wersji Racing Edition.
Pomalowana w barwy nawiązujące do stylu, jaki będą miały bolidy Alfy Romeo w Formule 1, prezentuje się po prostu obłędnie. 

Drugą Alfą, którą chciałbym wyróżnić, to koncepcyjne Tonale. To zapowiedź nowego, hybrydowego SUV-a marki, który zajmie miejsce w ofercie tuż poniżej Stelvio. Włosi zapowiadają szybką premierę.

Wspomnieć muszę także o Peugeocie 208. Wolę nie myśleć o cenniku bogatszych wersji wyposażenia (na pewno będzie drogo!), ale nowe 208 to ogromny jakościowy krok.

Alfa Romeo Tonale Concept
fot. Filip Trusz

Łukasz Kifer:

Moim faworytem jest Honda e. Wprawdzie samochód pokazany na salonie w Genewie, to jeszcze prototyp, ale Honda obiecuje wprowadzenie do sprzedaży bardzo zbliżonego modelu, jeszcze w 2019 r. To samochód elektryczny, który jestem w stanie polubić. Praktyczny i atrakcyjny. Mam względem niego duże oczekiwania, bo myślę, że dobrze spełni funkcję miejskiego środka transportu o zerowej emisji. Nawiązanie do linii pierwszej Hondy Civic jest dodatkowym atutem. Obawiam się tylko, że jej cena będzie zbyt wysoka.

Honda e
fot. Filip Trusz

Zuzanna Krzyczkowska:

Toyota GR Supra. Do tej pory widziałam ją tylko na zdjęciach i miałam mieszane uczucia. Na żywo to japońskie coupe prezentuje się fenomenalnie. Ostre linie, niska, przysadzista sylwetka i kompaktowe gabaryty, w połączeniu z dobrym silnikiem i świetnym rozkładem masy, to musi być przepis na sukces. Z niecierpliwością czekam na pierwsze jazdy nową Suprą. Jedynie wnętrze było dla mnie lekkim zgrzytem, ponieważ jest dosłowną kalką z BMW.

Toyota GR Supra
Zuzanna Krzyczkowska

Fiat Centoventi EV Concept Fiat Centoventi EV Concept fot. Filip Trusz

Największe zaskoczenie targów

Łukasz Kifer:

Największym zaskoczeniem jest dla mnie mała liczba znaczących premier. Chodzi mi o samochody w wersjach produkcyjnych lub niemal gotowych do wprowadzenia na rynek. Mam wrażenie, że producenci największe niespodzianki i atrakcje wolą pokazać w chwili dogodnej dla nich i naturalnie wynikającej z cyklu rozwojowego modelu, niż walczyć o popularność w tym samym czasie z konkurentami.

Koncept Skody
fot. Filip Trusz

Zuzanna Krzyczkowska:

Renault EZ Ultimo. Tak, francuski samochód koncepcyjny. Auto imponuje rozmiarami zarówno zewnętrznymi, jak i przestrzenią w kabinie. Czemu to moim zdaniem największe zaskoczenie? Bo nikogo nie dziwi fakt, że Bugatti "odgrzało" Chirona, tworząc jeden model La Voiture Noire kosztujący 70 milionów złotych. Może dziwi jedynie to, że felgi "przedłużono" na powierzchnię opon przy użyciu farby.

Renault EZ Ultimo to coś zupełnie nowego, samochód przyszłości zaprezentowany przez markę produkującą pojazdy popularne.

Renault EZ Ultimo
Zuzanna Krzyczkowska

Filip Trusz:

Mazda CX-30. Po zapowiedziach wielu spodziewało się crossovera w stylu coupe albo czegoś z napędem alternatywnym. Tymczasem Mazda pokazała CX-30, klasycznego crossovera, który zajmie miejsce w ofercie pomiędzy CX-3 oraz CX-5, a garściami czerpie z nowej Mazdy3. Ciekawy ruch. Widocznie crossoverów nigdy za dużo!

Mazda CX-30
fot. Filip Trusz

Salon Genewa 2019 Salon Genewa 2019 fot. Filip Trusz

Największe rozczarowanie targów motoryzacyjnych w Genewie w 2019 r.?

Łukasz Kifer:

Najbardziej rozczarował mnie bezrefleksyjny pęd producentów do elektryfikacji swojej gamy. Częściowo jest wymuszony przepisami, ale firmy z ogromnym entuzjazmem obiecują dziesiątki modeli z napędem częściowo lub w pełni zasilanym prądem, niejednokrotnie naginając fakty. W rzeczywistości okaże się, że znaczna część tej oferty będą stanowić samochody typu "mild hybrid", w których silnik elektryczny jest tak naprawdę większym rozrusznikiem. Poza tym moim zdaniem przeceniają potencjał rynku i nie biorą pod uwagę barier technicznych. Elektroszał producentów kojarzy mi się ze skokiem na główkę do jeziora, w którym pływa Tesla. Tylko nie wiadomo jak głęboka jest woda i czy na dnie nie czeka metr mułu.

Jeep stawia na hybrydy ładowane z gniazdka
fot. Filip Trusz - Jeep stawia na hybrydy ładowane z gniazdka

Filip Trusz:

Elektryczne szaleństwo rzeczywiście jest na tegorocznej Genewie irytujące, ale ja chciałbym wbić szpilkę Bugatti. Najdroższe auto targów, Bugatti La Voiture Noire, wyceniono na ok. 70 milionów złotych, a astronomiczna cena wynika jedynie z ekskluzywności modelu, bo powstanie tylko jedna sztuka. La Voiture Noire nie imponuje ani stylizacją, ani techniką. To po prostu Chiron z innym nadwoziem. Dodajmy, kolejny przerobiony wizualnie Chiron, którego Bugatti nam pokazuje. Ile można? #problemypierwszegoświata

Bugatti La Voiture Noire
fot. Filip Trusz

Zuzanna Krzyczkowska:

BMW X7. SUV-y zdominowały rynek i każda marka ma w swoim portfolio auta tego typu - miejskie, elektryczne, terenowe, siedmioosobowe, luksusowe. W samochodach o podniesionej linii nadwozia można przebierać do woli. I choć BMW X7 jest perfekcyjnie wykonane i jest klasą premium samą w sobie, to przerośnięte przednie wloty powietrza nadają mu raczej wygląd zmutowanego chomika, niż dostojnego SUV-a.

BMW X7
Zuzanna Krzyczkowska

Audi Q4 e-tron concept Audi Q4 e-tron concept Zuzanna Krzyczkowska

Trend w motoryzacji, który "rzucił" mi się w oczy

Zuzanna Krzyczkowska:

Brak klamek i lusterek, który szczególnie można zauważyć w nowych modelach Audi. O tym, że zwykłe klamki są "passe" przekonaliśmy się już choćby przy okazji Range Rovera Velara. Jednak brytyjski arystokrata przynajmniej je miał. Schowane, ale miał. W Audi Q4 e-tron concept klamki nie istnieją! Trzeba dotknąć ukrytego na drzwiach miejsca, a drzwi w magiczny sposób stają przed nami otworem.

Audi Q4 e-tron concept
Zuzanna Krzyczkowska

Łukasz Kifer:

To nie jest trudne pytanie. Wszyscy mówią o samochodach na prąd. Trochę zaniedbano pozostałe tendencje rynkowe: auta autonomiczne, rozwój technologii informatycznych i nowych form użytkowania samochodów osobowych.

Genewa 2019
fot. Filip Trusz

Filip Trusz:

Pożegnanie z silnikami dwunastocylindrowymi. Mercedes wystawił u siebie Mercedesa-AMG S65 Final Edition, ostatnie wcielenie flagowej limuzyny z tak dużym silnikiem. Tuż obok zaparkowało nowe BMW 7 w wydaniu M760Li, gdzie również pracuje jednostka V12. Po raz ostatni. Bo w nowej generacji już V12 nie zobaczymy. W kontraście do schodzących ze sceny najbardziej prestiżowych wersji limuzyn na stoiskach wszędzie prezentowały się hybrydy typu plug-in. Smutne.

Mercedes-AMG S65 Final Edition
fot. Filip Trusz

Lexus LC Convertible Concept Lexus LC Convertible Concept Zuzanna Krzyczkowska

Czy chcę wrócić do Genewy za rok?

Zuzanna Krzyczkowska:

Tak, bo Genewa Motor Show to najważniejsze motoryzacyjne wydarzenie w Europie. Mimo wszystko zabrakło mi nowości, które "wysadziłyby" mnie z butów. Powiedzenie, że tegoroczna edycja mnie rozczarowała, byłoby mocno na wyrost, ale podświadomie oczekiwałam czegoś więcej. Opadniętej szczęki i głosu w sercu "mój ci on!".

Peugeot e-208
fot. Filip Trusz

Łukasz Kifer:

Jeśli będę musiał, to wrócę. Wolę jeździć samochodami, niż na nie patrzeć. Największą atrakcją salonów motoryzacyjnych, nie są dla mnie setki błyszczących pojazdów, tylko możliwość porozmawiania z ciekawymi ludźmi z branży motoryzacyjnej.

Genewa 2019
fot. Filip Trusz

Filip Trusz:

Targi motoryzacyjne tracą na znaczeniu, a Genewa również nie potrafi się obronić. Zabrakło kilku graczy (np. Forda, Hyundaia, JLR, czy Volvo), a ważnych premier było mało. Jednak chętnie bym tu wrócił. To wciąż najważniejsza impreza roku. Wszystkim miłośnikom samochodów polecam wycieczkę do Genewy, póki targi się jeszcze odbywają. To jedno z niewielu miejsc na Ziemi, w których z nowego Rolls Royce'a Phantoma można się przesiąść do stojącego obok taniego crossovera Taty.

Genewa 2019
fot. Filip Trusz

Więcej o:
Komentarze (23)
Salon Genewa 2019 - podsumowanie. Jedne targi, trzy spojrzenia
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • opiniodawca

    Oceniono 22 razy -10

    Panowie piszący wzgardliwie o autach elektrycznych nie powinni w ogóle pisać dla portalu moto.pl.
    Stoimy u progu rewolucji technologicznej i pomijanie tego faktu to nonsens- zwłaszcza jako dziennikarz. Trzeba było posłuchać co miał do powiedzenia szef Volkswagena Diess na genewskich targach o opóźnieniach koncernu we wprowadzaniu platformy MEB i jej planowanym znaczeniu na światowym rynku motoryzacyjnym.
    ...12 cylindrowce słusznie odchudza do lamusa i nikomu nie będzie z tego powodu smutno- nie pasują do współczesnych czasów.

    opiniodawca.

  • hansman

    Oceniono 15 razy -5

    Nie ma się co oszukiwać, że motoryzacyjnie Europa jest w dołku, Azja jeszcze bardziej. USA zarówno swoimi doładowanymi Muscle Car'ami jak i Tesla po prostu odskoczyly o 10 lat do przodu. No ale tak się kończy propaganda "przewaga dzięki technice" i życie z serwisu na klientach, ale serwisu nie w sensie usług a naprawy rzeczy, które się nie powinny psuć...

  • Gość: EV

    Oceniono 16 razy -2

    Jesli ktos nie rozumie ze auta elektryczne to przyszlosc to niech pojezdzi tesla lub leaf a juz nigdy nie kupi auta spalinowego. W mojej rodzinie byly trzy auta i kazdy chcial jezdzic elektrykiem wiec spalinowki sprzedalismy. Juz nigdy nie kupie auta spalinowego. Szkoda ze tak pozno pojawila sie Tesla 3 poniewaz to powinien byc pierwszy model Tesli. Jesli kogos stac na BMW za 170 000 to tym bardziej ma pieniadze na Tesle ktora jezdzi praktycznie za darmo a BMW trzeba regularnie serwisowac. BMW lub Audi i Mercedesow na ulicy w PL jest duzo a Tesli malo poniewaz w polsce ludzie mentalnie sa opoznieni w stosunku do sasiadow z zachodu, poludnia, polnocy oraz wschodu i to jest smutne jak przecietny Kowalski

  • Gość: polet

    0

    Mnóstwo nowości i świetne auta. Ale niektóre wyglądają wręcz dziwnie. Jakoś przekonuja mnie bardziej klasyczne auta jak corolla. Taką hybrydą z chęcią bym jeździł :)

  • log314

    Oceniono 6 razy 4

    Rząd powinien kupić tu kilka sztuk. Byłoby co rozpier....ć, oj byłoby.

  • Gość: pośladki Clooneya

    Oceniono 9 razy 7

    Prawdziwe pytania które trzeba zadać to czy koncerny są gotowe odpowiedzieć na zapotrzebowanie na auta elektryczne - czy ktoś zrobi zasięg >400km w kompakcie za 25 tys EUR. Na takie auto czekają ludzie.
    Zabrakło chyba też o autach/pojazdach projektowanych do carsharingu - np propozycja seata.
    Największym rozczarowaniem jest to że to czego oczekuje się od wielkich koncernów wobec przełomu w motoryzacji jest ukrywane albo w lesie: autonomicze systemy prowadzenia, standardy/protokoły dotyczące połaczeń między pojazdami lub pojazdami a infrastrukturą, płyty podłogowe dostosowane do pojazdów elektrycznych a nie spalinowych, systemy ekonomiczne dzielenia samochodów, zbieranie danych bezpośrednio od użytkowników, zabezpieczenia\aktualizacja oprogramowania w samochodzie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX