Kupujemy używane - rodzinne kombi za 20 tysięcy złotych

20 tysięcy zł daje ogromny wybór na rynku wtórnym. Obok rozchwytywanych kompaktów możemy wybrać niewielkie kombi segmentu B bądź oferujące najwięcej przestrzeni, ale i najwyższe koszty eksploatacji auta klasy średniej. Przedstawiamy 8 ciekawych propozycji.
Opel Astra III Opel Astra III fot. Opel

Opel Astra III

20 tysięcy zł w zupełności wystarczy na znalezienie wartej uwagi Astry H. Trzecia generacja jednego z najpopularniejszych kompaktów w Europie produkowana była od 2005 do 2014 r. w wariancie kombi. Przestronne nadwozie przyzwoicie zabezpieczono przed korozją. Można je doposażyć w ksenonowe oświetlenie i 18-calowe felgi aluminiowe. Wnętrze bez trudu mieści cztery dorosłe osoby z pokaźnym bagażem. W kwestii wyposażenia dodatkowego, Astra III oferować może "pełną elektrykę", szyberdach, automatyczną klimatyzację, sportowe fotele i skórzaną tapicerkę.

Po latach najbezpieczniejszym wyborem okazują się sprawdzone silniki benzynowe i diesel 1.9 CDTI autorstwa Fiata o mocy 100-150 KM. Wolnossące jednostki benzynowe 1.4, 1.6 i 1.8 generują 75-140 KM, natomiast doładowane 1.6 Turbo i 2.0 Turbo 180, 170-240 KM.

Skoda Octavia II Skoda Octavia II fot. Skoda

Skoda Octavia II

Od 2004 do 2013 r. na europejskim rynku oferowany był ulubiony kompakt polskich kierowców - Skoda Octavia II. Czeskie auto cieszyło się nieprzerwaną popularnością zarówno wśród flot, jak i klientów indywidualnych. Technologiczny bliźniak VW Golfa V generacji gwarantuje wystarczający komfort jazdy, precyzję prowadzenia i trwałość mechaniczną. Wnętrze ubogo wyposażonych egzemplarzy razi twardymi plastikami i wyraźnie niższą jakością montażu. Przeważnie importowane, lepiej wyposażone egzemplarze dysponują m.in. automatyczna klimatyzacją, tempomatem, rozbudowanym centrum multimedialnym, czy szyberdachem.

Spośród bogatej palety jednostek napędowych, godne polecenia są jedynie najprostsze, dobrze znane konstrukcje. Wolnossące benzynowe 1.4 i 1.6 MPI o mocy 80 i 105 KM oraz diesel 1.9 TDI 105 KM. Jeśli 2.0 TDI, to tylko z wtryskiem typu common-rail.

Seat Ibiza IV Seat Ibiza IV fot. Seat

Seat Ibiza IV

Poszukując niewielkiego kombi segmentu B, możemy zainteresować się między innymi Seatem Ibizą czwartej generacji. Model produkowany od 2008 do 2017 r. opracowano na bazie bliźniaczego Volkswagena Polo. Zbliżona mechanika, zgrabne proporcje i charakterystyka prowadzenia przemawiają na korzyść hiszpańskiego mieszczucha. W lepiej wyposażonych egzemplarzach dostaniemy automatyczną klimatyzację, "pełną elektrykę", komputer pokładowy i fabryczne radio z dotykowym ekranem. We wnętrzu dorosłe osoby wygodnie usiądą tylko na przednich, obszernych fotelach. Z tyłu przestrzeni wystarczy tylko dla najmłodszych.

Spośród bogatej palety silnikowej mechanicy polecają wolnossące benzynowe silniki 1.2 i 1.4 MPI z wielopunktowym wtryskiem o mocy 70-85 KM i sprawdzonego diesla 1.9 TDI o mocy 90-105 KM. Najmocniejsza wersja wysokoprężna jest dynamiczna i zadowala się niewielkimi ilościami paliwa.

Volvo V70 II Volvo V70 II fot. Volvo

Volvo V70 II

20 tysięcy zł wystarczy również na zadbane Volvo V70 II. Szwedzkie kombi segmentu D produkowano od 2000 do 2007 r. - w szwedzkich i belgijskich zakładach koncernu. Doskonałe zabezpieczenie antykorozyjnie niezależnie od rocznika gwarantuje brak problemów z rdzą. Wnętrze zapewnia komfortowe warunki dla czterech dorosłych osób. Tekstylna, jak i często spotykana skórzana tapicerka wzorowo znoszą intensywną eksploatację. Elektrycznie sterowane szyby i lusterka, dwustrefowa klimatyzacja automatyczna oraz systemy aktywnego bezpieczeństwa są na porządku dziennym.

Mechanicy zgodnie polecają wszystkie dostępne jednostki napędowe. Najmniej kosztów generuje bazowy benzyniak 2.4 o mocy 140-170 KM. Znacznie lepsze osiągi ale i odpowiednio większe spalanie zapewniają jednostki doładowane - 2.0 T, 2.4 T i 2.5 T 180, 200, 210-300 KM. Szwedzkie diesle 2.4 D 130-185 KM nie są zbyt oszczędne. Odwdzięczają się jednak bezawaryjną pracą i ciekawym brzmieniem. Uważać należy tylko na odmiany z automatyczną przekładnią. Potrafi się poddać już po 200-250 tysiącach kilometrów.

Volkswagen Passat B6 Volkswagen Passat B6 fot. Volkswagen

Volkswagen Passat B6

Produkowany w latach 2005-2010 Volkswagen Passat szóstej generacji z pompą zastąpił dopracowanego i trwałego poprzednika. Obłe nadwozie tym razem niezbyt skutecznie zabezpieczono przed korozją. Rdza potrafi atakować nawet bezwypadkowe auta. Obszerne wnętrze wykonano z trwałych i solidnych materiałów, dzięki czemu całość wzorowo znosi intensywną eksploatację. Zarówno z przodu, jak i w drugim rzędzie warunki podróżowania są bardzo dobre. W kwestii wyposażenia, nie tylko importowane egzemplarze, lecz również krajowe oferują bogatą listę dodatków z zakresu komfortu i bezpieczeństwa.

Specjaliści polecają bazowy, wolnossący silnik 1.6 MPI 102 KM doskonale współpracujący z instalacjami gazowymi. Mocniejsze jednostki z rodziny TSI/TFSI borykają się z szeregiem wad konstrukcyjnych windujących koszty użytkowania. Uznanie budzi również wolnossący flagowy motor 3.6 V6 o mocy 300 KM. Wśród diesli godny zainteresowania jest wyłącznie leciwy 1.9 TDI generujący 105 KM lub 2.0 TDI z wtryskiem typu common-rail.

Renault Laguna III Renault Laguna III fot. Renault

Renault Laguna III

Po niezbyt udanej drugiej generacji Laguny, Renault od 2007 do 2017 r. produkowało trzecią, ostatnią odmianę swojego auta klasy średniej, tym razem dopracowując produkt. Funkcjonalne kombi otrzymało wzorowe zabezpieczenie przed korozją. Trwałości karoserii nie dorównuje niestety wnętrze - tapicerka zużywa się szybciej niż w konkurencyjnych modelach. Bogate wyposażenie spotkamy praktycznie w każdej Lagunie III - rozbudowany komputer pokładowy, nagłośnienie Bose, dwustrefowa klimatyzacja, szklany dach, tempomat. Co ważne, francuskiemu koncernowi wreszcie udało się mocno zredukować ilość usterek elektronicznych. Zarówno z na przednich, jak i na kanapie miejsca jest pod dostatkiem nawet dla wysokich podróżnych.

Wśród dostępnych silników, warto postawić na dwie konstrukcje. Benzynowy 2.0 Turbo o mocy 170-205 KM i wysokoprężny 2.0 dCi 130-178 KM. Diesel dorównuje trwałością konkurentowi opracowanemu przez PSA i zadowala się niewielkimi ilościami paliwa. Okazuje się też dynamiczny.

Subaru Legacy IV Subaru Legacy IV fot. Subaru

Subaru Legacy IV

Propozycją funkcjonalnego kombi dla prawdziwie wymagających kierowców jest Subaru Legacy. Czwarte wcielenie japońskiego przedstawiciela klasy średniej produkowano w japońskich zakładach od 2003 do 2009 r. Podobnie jak sedan, kombi otrzymało drzwi pozbawione ramek - po latach uszczelki mogą wymagać już wymiany na nowe. Niestety, Legacy boryka się z rdzą atakująca wszystkie egzemplarze. Proces hamuje regularna konserwacja. Wnętrze wykonano solidnie, ale z twardych plastików i trwałych tekstyliów. Mało wyszukany design skrywa automatyczną klimatyzację, "pełną elektrykę", fabryczne nagłośnienie i szyberdach. Okazjonalnie zdarza się skórzana tapicerka.

Kolejnym znakiem rozpoznawczym Legacy jest stały napęd 4x4 i benzynowe silniki z przeciwsobnym układem tłoków. Czterocylindrowe jednostki 2.0 i 2.5 generuje odpowiednio 137-150 i 165-170 KM, zaś w doładowanej wersji 250 KM.

Chrysler 300C Chrysler 300C fot. Chrysler

Chrysler 300C

Założony budżet wystarczy również na amerykańską ikonę opracowaną z wykorzystaniem niemieckiej technologii. Produkowany od 2004 do 2010 roku Chrysler 300C powstał na płycie podłogowej znanej z Mercedesa W210. Z niego pochodzi również układ jezdny. Masywne nadwozie przyzwoicie zabezpieczono przed korozją. Wnętrze wykonano typowo po amerykańsku - ogromna przestrzeń dla każdego pasażera, kompletne wyposażenie i tandetne plastiki, które po latach trzeszczą i niekiedy piszczą.

Największą popularnością w Europie cieszą się egzemplarze wyposażone w wysokoprężny silnik Mercedesa 3.0 V6 o mocy 218 KM. Dużo niższe koszty bieżących napraw zapewniają wolnossące jednostki 3.5 V6 i 5.7 V8 o mocy 253 i 345 KM. Każdy z nich bez kłopotów współpracuje z instalacją gazową.

Więcej o:
Komentarze (40)
Rodzinne kombi z segmentu B, C i D za 20 tysięcy złotych
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Rafał

    Oceniono 20 razy 14

    Brak Forda Mondeo kombi mk4 z silnikiem 2.0Hdi w tym zestawieniu uważam za wielki błąd

  • Gość: kostrza pt

    Oceniono 11 razy 9

    Nie problem wybrać model, problem znaleźć dobry egzemplarz a dominują powypadki lub cofki z zagranicy albo egzemplarze zajeżdżone po flotach (często serwisowane po gwarancji byle jak). Żyjemy w kraju gdzie prawie nikt nie pozbywa się dobrego auta dla fanaberii, dobre auta jak już są ida w rodzinie lub wśród znajomych lub.... kosztują podobnie jak dobre i niebite auta w niemieckim raju.

  • soap2

    Oceniono 10 razy 6

    Taaa polecam 2-tonowe 300CC z silnikiem 5.7
    Dojazd nad morze droższy niż cały urlop :P

    Co za kretyn to pisał?
    To jest segment B?

  • sila

    Oceniono 6 razy 6

    Żenująco słaby artykuł.

  • Gość: Dr NO

    Oceniono 3 razy 3

    Auta za 20000? Mam Astre 2005 rok oryginał 300000km z książkami i Fv. Niemalowany ani jeden element. Srebrny metalic/kombi. Od 6mcy nie moge sprzedać za 12000. Nie w tym kraju. Moze być bity z każdej strony, byle przebieg do 200000km :D

  • Gość: mikusek

    Oceniono 2 razy 2

    Avensis w kombi silnik 1.8 można znaleźć w tych cenach i to bardzo dobre egzemplarze, rdza ich tak nie bierze jak te niemieckie wozidełka

  • Gość: chris

    Oceniono 8 razy 2

    Jezdze legacy 4 z 2 litrowa benzyna.Wlasciwosci jezdne fenomenalne.Auto totalnie nie doceniane.zadfne audi vw skody i tym podobne smieci

  • darekzzabrza

    Oceniono 3 razy 1

    Mam Octavię Combi z 2012 roku, 1,4 tsi. Wymieniam (dobrej jakości) olej co 15 tys. km. Nic mi się psuje, pomimo 100 tys. km przebiegu. Auto bezwypadkowe, mam kilku chętnych na odkupienie samochodu. Prawdą jest, że nikt się nie pozbywa auta bezproblemowego a jak ma ochotę zmienić na nowy , to auto przechodzi do rodziny lub znajomych. Jak chciałem kupić używane trzyletnie auto celem dojazdów do pracy to oferty były z aut powypadkowych albo z kosmiczną ceną. Utrata wartości 50% wartości po 3 latach to bujda. Skodę kupiłem za 64 tys. zł, katalogowo 82 tys. zł. Może stąd te wyliczenia 50% utraty wartości ale z tej katalogowej ceny.

  • xingu123

    Oceniono 7 razy 1

    A gdzie jedne z lepszych w swojej klasie Peugeot 407, Citroen C5, Ford Mondeo ? Autor się nie wysilił.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX