Lakier za 65 tys. zł, 50 tys. za hamulce, czyli najdroższe dodatki do samochodów

Z każdym rokiem samochody drożeją. Wpływ na to ma przede wszystkim coraz bardziej zaawansowana technologia, a także dłuższa lista wyposażenia standardowego. Cenę z łatwością można jednak podwyższyć. Na liście opcji wielu producentów znajdują się absurdalnie wycenione dodatki.
Range Rover 2018 Range Rover 2018 fot. JLR

Lakier w cenie luksusowych wakacji

Konfigurację samochodu zaczynamy zazwyczaj od wybrania koloru nadwozia. Klasyczny, metalizowany lub perłowy lakier wymaga dopłaty w wysokości 2-4 tys. zł. Pakiety z dwukolorową karoserią w Skodzie, Renault, czy Citroenie kosztują 2-3 tys. Są jednak producenci, którzy przygotowali specjalną ofertę. Należy do nich Alfa Romeo. Osoby zdecydowane na Giuliettę nie mają już dużego wyboru w kwestii silników, jednak lakierów jest pod dostatkiem. Szczególnie warto zwrócić uwagę na trójwarstwowy czerwony Rosso Competizione. Perłowy kolor wygląda fantastycznie, ale podniesie cenę auta o 9460 zł. Nieco tańszy jest matowy Grigio Magnesio Opaco - 7150 zł, co stanowi blisko 10 proc. podstawowej wersji z 1.4 (120 KM) pod maską.

Większą fantazję mają jednak marki premium. Wystarczy spojrzeć na na cenniki Audi. O ile za podstawowy, czarny lakier w A7 niemiecki producent nie życzy sobie złotówki, o tyle za specjalną, metaliczną lub perłową powłokę trzeba już zapłacić 16 200 złotych. Jeszcze drożej przedstawia się oferta BMW. Lakiery z palety Pure Metal Silver wymagają dopłaty przekraczającej 33 tys. zł. To jednak "okazja" przy Range Roverze. Dwukolorowe malowanie Duo Tone Paint zostało wycenione na 65 070 zł. Nieco mniej, bo 41 660 zł kosztuje Special Effect Gloss.

Audi Q8 Audi Q8 fot. Audi

Felgi

Skoro jesteśmy przy brytyjskim koncernie, nie sposób nie wspomnieć o felgach. 22-calowe obręcze zostały wycenione na 21 240 zł, co przy bazowej cenie modelu Range Rover przekraczającej 550 tys. zł stanowi zaledwie niewielki ułamek ceny. 200 zł mniej kosztują felgi w tym samym rozmiarze do Audi Q8. Niemal dwa razy mniej trzeba zapłacić za koła z oponami 275/35 R22 do Volvo XC90. 2200 zł za "dziewiętnastki" do Skody Superb Sportline uchodzi w tym towarzystwie za okazję nie do odrzucenia.

Audi RS6 Avant ABT Audi RS6 Avant ABT Fot. ABT

Ceramika nie tylko w kuchni

Ceramiczne akcesoria na dobre zadomowiły się nie tylko w domowych kuchniach, lecz również w samochodach sportowych. Jeszcze dekadę temu zarezerwowane były dla pojazdów wyczynowych rywalizujących na torach wyścigowych. Obecnie można je zamówić do aut z homologacją na drogi publiczne. Jaka jest ich cena? Astronomiczna. W Jaguarze F-Type ceramiczne tarcze hamulcowe wymagają dopłaty w wysokości 60 tys. zł. Niemniej, w pakiecie dostaniemy żółte zaciski, stalowe nakładki na pedały, a także 20-calowe felgi z lekkich stopów.

Sporo też trzeba zapłacić za ceramikę w schodzącym z rynku Audi RS6 - ponad 50 tys. Co ciekawe, na portalach ogłoszeniowych zestawy hamulców ceramicznych wyceniane są na 25-35 tys. zł.

Mercedes-Maybach Pullman 2018 Mercedes-Maybach Pullman 2018 fot. Mercedes

Wygoda w kabinie

Największe zaskoczenie mogą natomiast budzić niektóre dodatki serwowane w przedziale pasażerskim. Podstawowy stanowi pokrycie foteli i kanapy. Nie trzeba zaglądać do katalogów marek premium, by złapać się za głowę. Wystarczy przegląd oferty Opla. Insignia jest jednym z najpopularniejszych modeli w segmencie D. Trafia głównie do flot, ale nie omija też klientów indywidualnych. Bazową wersję można kupić za niewiele ponad 100 tys. zł. Finalną cenę mocno jednak windują dodatki. Jednym z nich jest wykonane z naturalnej, brązowej skóry poszycie. Perforowana tapicerka Brownstone została wyceniona na 15 500 zł. A pakiecie dostaniemy jednak mocno wyprofilowane fotele AGR z wszechstronną regulacją, podgrzewaniem oraz wentylacją.

W markach premium ceny za skórzane poszycia sięgają równowartości samochodów z segmentu A. Za adaptacyjne fotele sportowe z regulacją w 18 kierunkach w Porsche 911 trzeba zapłacić 18 609 zł. Do tego warto też dorzucić skórę w kolorze Espresso-Cognac za 26 566 zł. W Range Roverze perforowaną tapicerkę skórzaną Poltrona Frau wyceniono na 31 500 zł. Jeszcze więcej życzy sobie Audi. 65 980 złotych kosztuje pakiet w A8 zawierający szare poszycie skórzane, a także wnęki w drzwiach z alcantary. Dodatkowe 62 tys. zł pochłoną niezależne, pojedyncze siedzenia w drugim rzędzie z elektryczną regulacją. Fotel za pasażerem ma funkcję wypoczynkową i rozkłada się jak leżak. Za stoliki wykonane ze szlachetnego metalu zapłacicie 11 tysięcy, natomiast za lodówkę z linii Audi Exclusive 6150 zł. Ciekawostkę stanowią lakierowane kratki nawiewów w Porsche Panamera za 7,5 tys. zł.

System audio firmować może nie tylko Bose. To pierwsze Porsche, do którego montuje się high-endowy sprzęt Burmester System audio firmować może nie tylko Bose. To pierwsze Porsche, do którego montuje się high-endowy sprzęt Burmester newspress

Nagłośnienie i inne

Maybach się ceni. Dodatki też. Kieliszki do szampana kosztują u niego 18 tys. zł. Nagłośnienie Burmester to wydatek na poziomie 36 tys. Ponad dwa razy tyle (84 tys.) kosztuje pakiet zawierający podgrzewane i wentylowane fotele, skórzaną podsufitkę oraz czujnik poduszki powietrznej z przodu po stronie pasażera.

Jeśli już jesteśmy przy zestawach audio, nie sposób napisać o Porsche. Doposażenie Panamery w rekomendowany przez niemieckiego producenta system Bose uszczupli kieszeń o niewiele ponad 7 tys. zł. Niewiele jak na standardy Porsche. Bardziej zaawansowany Burmester to wydatek na poziomie 34 tys. Monitory w zagłówkach to koszt w wysokości 16 099 zł, a 6-płytowa zmieniarka CD/DVD to 2449 zł.

Całkiem wydajne zestawy w samochodach popularnych pokroju Volkswagena Golfa, Peugeota 308, czy Skody Octavii wyceniono na 2-4 tys. zł.

Więcej o:
Komentarze (3)
Najdroższe dodatki do samochodów
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: x

    Oceniono 1 raz 1

    Ciekawą propozycją jest dopłata 3080zł za lakierowane zderzaki w Audi Q7.
    Ostatni raz dopłatę za to widziałem kupując Cinquecento...

  • fafarafafafa

    0

    W Mercedesie GLC HUD (dość słaby, dodajmy), kosztuje 5600zł...

  • cmok_wawelski

    Oceniono 3 razy -1

    Za pare kamerek 'Eyesight' (po obu stronach lusterka wstecznego), ktore sluza do oceny sytuacji na drodze przed autem w pakiecie dodatkow w Subaru Forester 2018 zaplacilismy 3 tys. USD wiecej niz w modelu bez. To system, ktory zatrzyma samochod zanim w cos/kogos uderzy oraz ostrzeze, ze przekraczamy linie namalowane na jezdni. We wszystkich modelach tego auta od poczynajac od 2019 bedzie to standardowe wyposazenie. Prawdopodobnie sam pojazd bedzie jednak drozszy. Model bez skorzanych siedzien i 'gorszym' systemem audio, miesiac temu kosztowal nas w USA 30 tys. USD z podatkami i dodatkowa 10 letnia gwarancja.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX