Hybrydowy Range Rover Sport wspina się do 'nieba'

Brytyjski producent pokazał już kilka razy, że nie obawia się odważnych wyzwań. Kilka lat temu Stig z Top Gear zjeżdżał brytyjskim SUV-em po trasie narciarskiej, a teraz hybrydowa wersja Range Rovera Sport wspina się po schodach na chińską górę.
Range Rover Sport P400e - Dragon Challenge Range Rover Sport P400e - Dragon Challenge fot. JLR

Range Rover Sport P400e - Dragon Challenge

Za kierownicą samochodu usiadł zwycięzca Le Mans, Ho-Pin Tung. Pod maską wersji P400e drzemie połączenie jednostki benzynowej i elektrycznej o łącznej mocy ponad 400 KM. Przed kierowcą i samochodem stanęło na początek wyzwanie pokonania 999 schodków, a następnie trasy składającej się z 99 zakrętów. W sumie cały przejazd ma długość ponad 11 km.

Range Rover Sport P400e - Dragon Challenge Range Rover Sport P400e - Dragon Challenge fot. JLR

Range Rover Sport P400e - Dragon Challenge

Kierowca wyścigowy pomimo sporego doświadczenia powiedział, że nietypowa trasa była sporym wyzwaniem, które wymagało skupienia aż po ostatnie metry. Hybrydowy Range Rover Sport P400e jest pierwszym samochodem, który pokonał trasę na górę Tianmen, popularnie nazywanej Bramą do Nieba.

Range Rover Sport P400e - Dragon Challenge Range Rover Sport P400e - Dragon Challenge fot. JLR

Wideo z wyjątkowego wyzwania

A oto film z wyjątkowego wyczynu Range Rovera Spor P400e:

Range Rover Sport 2017 Range Rover Sport 2017 fot. JLR

Hybrydy w ofercie Range Rovera - P400e

W ofercie nowego Range Rovera pojawia się absolutna nowość - wersja P400e. To hybryda typu plug-in, w której współpracuje ze sobą dwulitrowy silnik R4 i elektryczny motor. W sumie oferują kierowcy aż 404 KM mocy i 640 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Pojemność baterii to 13,1 kWh. Przyjazny środowisku Range Rover ma być naprawdę szybki - Brytyjczycy mówią o 6,4 s w sprincie do pierwszej setki i 220 km/h prędkości maksymalnej. Na samym prądzie Range przejedzie rozsądne 51 km. Brytyjczycy chwalą się też, że naładowanie akumulatorów ma trwać nie więcej niż 2 godziny i 45 minut.

Pod maską mniejszego Range Rovera Sporta pracuje ten sam układ, ale Sport jest ciut szybszy. Do pierwszej setki rozpędzi się w 6,3 s, a przyspieszać kończy przy 220 km/h.

Więcej o: