BMW M550i xDrive - test. Czarna owca

Strzały z wydechu i ryk V-ósemki zwiastują nadciągającego supersportowca. Tymczasem M550i to kulturalna limuzyna o niezwykłym potencjale. I choć potrafi być grzeczna, i tak jest na cenzurowanym.
Dodatki BMW M Performance Dodatki BMW M Performance fot. BMW

Nowe testy emisyjne

BMW M3 i M550i to najgłośniejsze ofiary nowego cyklu testowego wprowadzonego przez Komisję Europejską. WLTP ma bardziej niż dotychczasowy NEDC oddawać realne warunki użytkowania samochodu. M3 i M550i nie podołały nowym testom. Na M3 Bawarczycy postawili krzyżyk, o "piątkę" walczą, montując w niej filtr cząstek stałych. Zawiesili produkcję auta na kilka miesięcy, dając sobie czas na dostosowanie produkcji. M550i jest na cenzurowanym. To czarna owca w stadzie spełniających normy modeli BMW. Ale to nie z tego powodu siedząc za kierownicą muskularnej "piątki" często jesteś na bakier z prawem.

Dodatki BMW M Performance Dodatki BMW M Performance fot. BMW

BMW M550i - prowadzenie

Już standardowa "piątka" jest najlepiej prowadzącym się autem w segmencie. A wersja M Performance jest jeszcze lepsza. To zasługa sportowego, adaptacyjnego zawieszenia obniżonego względem standardowej wersji o 10 mm, dostosowanego do dynamicznych manewrów układu kierowniczego i sportowych hamulców. Wszystko to działa doskonale, ale wbrew pozorom nie tworzy z "piątki" auta stworzonego na tor. Głębsza studzienka czy śpiący policjant nie są dla niej wyzwaniem. Nawet w trybie Sport czy Sport Plus zawieszenie jest komfortowe, ale jednocześnie daje pewność prowadzenia dosłownie w każdej sytuacji. Inżynierom BMW należą się za to gromkie brawa. Za arcyprecyzyjny układ kierowniczy też. A za silnik - Nobel.

Dodatki BMW M Performance Dodatki BMW M Performance fot. BMW

BMW M550i - silnik

Wbrew oznaczeniom sugerującym, że pod maską drzemie motor 5-litrowy, V8 ma 4,4 l pojemności, z których spece BMW wykrzesali 462 KM i aż 650 Nm. Co ważne, maksymalny moment obrotowy dostępny jest już przy 1800 obr./min. A to oznacza, że pod twoim butem znajduje się maszyneria zdolna zostawić w tyle znacznie droższe Porsche Carrera 4S. Towarzyszące temu akompaniament doładowanej V-ósemki i strzały z wydechu są dodatkową nagrodą, która - mimo bardzo dobrego wyciszenia wnętrza - wyraźnie dobiega do twoich uszu.

BMW M550i pozwala wybrać cztery tryby jazdy: Eco Pro, Comfort, Sport i Sport Plus. Każdy z nich można modyfikować wedle własnego uznania, zmieniając ustawienia silnika, skrzyni biegów czy zawieszenia. Różnice pomiędzy trybami są wyraźne, ale łączy je jedno - "piątka" w żadnym z nich nie jest przesadnie dzika. Nawet w trybie Sport Plus pozwala się okiełznać bez większych starań, co jakiś czas delikatnie zarzucając tyłem na szybciej pokonywanych zakrętach, ale nie pozwalając na niekontrolowany obrót - elektronika reaguje szybko i skutecznie. Ta schizofreniczna natura silnika BMW jest wspaniała. Z jednej strony potrafi błyskawicznie reagować na wydawane pedałem polecenia, z drugiej - pracuje harmonijnie. Nie jest przy tym przesadnie łakoma, bo przy zróżnicowanym stylu jazdy zadowala się 13 l benzyny na 100 km w cyklu mieszanym. To o cztery więcej niż deklarują Bawarczycy.

Dodatki BMW M Performance Dodatki BMW M Performance fot. BMW

BMW M550i - wnętrze i systemy wsparcia kierowcy

Projekt wnętrza jest klasyczny dla BMW. Bawarczycy nie zastępują każdego pokrętła panelem dotykowym. Na kokpicie znalazło się miejsce dla wszystkich najważniejszych przycisków. Do pokrętła systemu multimedialnego sięgasz tylko wtedy, gdy potrzebujesz dostępu do bardziej zaawansowanych funkcji. A tych w BMW nie brakuje, bo to wręcz komputer na kołach. Zmieniać da się prawie wszystko - od ustawień zawieszenia, przez układ kierowniczy, widok zegarów, ustawienia poszczególnych trybów jazdy, a na systemach wsparcia kierowcy kończąc. Tych ostatnich jest w "piątce" multum.

Dbają o utrzymywanie pasa ruchu, monitorują martwe pole w lusterkach, awaryjnie hamują, jeśli zajdzie taka potrzeba, utrzymują stałą odległość za poprzedzającym samochodem, same parkują, gdy ty stoisz już na zewnątrz, a nawet doświetlają pieszych, którzy znajdują się blisko twojego toru jazdy. Wszystkie te systemy działają możliwie najmniej inwazyjnie - nie masz wrażenia prowadzenia samochodu prawie autonomicznego. Choć z jednym możesz mieć czasem problem.

System wykrywania pieszych po zmroku jest wręcz nieoceniony na nieoświetlonych drogach. Z dużym wyprzedzeniem wykrywa idących wzdłuż drogi i kieruje na nich wiązkę światła. Jednak czasem pieszy może mylnie zinterpretować ją jako chęć przepuszczenia go przez jezdnię (jeden przypadek podczas tygodniowego testu), a to może prowokować niebezpieczne sytuacje, z których będą musiały cię wyprowadzać inne systemy bezpieczeństwa. Takie sytuacje to na szczęście margines.

Dodatki BMW M Performance Dodatki BMW M Performance fot. BMW

BMW M550i - opinia

Modele serii M Performance do strzał w dziesiątkę dla tych, którzy szukają kompromisu pomiędzy emocjami a komfortem. Dają sporą możliwość personalizacji, są prestiżowe, niewątpliwie sportowe, ale jednocześnie luksusowe i kulturalne. M 550i nie jest wyjątkiem. Wydech i silnik kuszą do łamania limitów prędkości i naginania praw fizyki na zakrętach, ale genialnie zestrojone zawieszenie i dokładnie wyciszona kabina sugerują spokojniejszą jazdę. To nie jest samochód dla brutali. Dla tych zarezerwowane jest M5.

Więcej o:
Komentarze (22)
BMW M550i - test, opinia, dane techniczne, zdjęcia
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Andrzej T

    Oceniono 37 razy 15

    Autor chyba nie prowadził tego samochodu, powtarza banały z testów w sieci.
    Samochód jest bardzo dobry, ale ...
    Jak na BMW prowadzi się co najwyżej przeciętnie, układ kierowniczy jest mało komunikatywny, nie czujemy co się dzieje na styku opon z jezdnią. Do tego ciężki silnik wyraźnie wpływa na zwinność tego modelu, wyraźnie lepiej jeździ 540i z silnikiem 6 cylindrowym.
    Wnętrze jak wnętrze, jakościowo super, natomiast design mocno nudny, do tego wystający tablet. Mercedes E wygląda o 2 klasy lepiej (chociaż nie jest tak dobrze zmontowany), a nowe środek nowego Audi A6 to przepaść.
    Systemy dodatkowe są koszmarnie drogie, to co pisze autor "...a na systemach wsparcia kierowcy kończąc. Tych ostatnich jest w "piątce" multum." to ściema. W standardzie nie ma nic, za wszystko trzeba dopłacić. Cena zaczyna się w Polsce od 400k i po doposażeniu szybko przebija 600k, jeżeli chcemy mieć czegoś tam multum.
    Proponuję się przejechać Mercedesem E43 AMG - jest znacznie tańszy, mimo mniejszej mocy jest tylko minimalnie wolniejszy na prostej, lepiej skręca i hamuje, ma ładniejsze wnętrze i w trybie komfort jest też wygodniejszy.

  • pamejudd

    Oceniono 9 razy 7

    To jest test? Serio? Ktoś się pod tym "testem" podpisał imieniem i nazwiskiem?

  • Gość: niewiedzący

    Oceniono 10 razy 6

    Jak szybko zrobić sałatkę z buraka?

  • Gość: MAKS

    Oceniono 7 razy 3

    Ta kompilacja bełkotliwych dyrdymałów i sloganów z folderów producenta to ma byc test? Jaja jakieś sobie robicie? I jeszcze takie kwiatki: "Już standardowa "piątka" jest najlepiej prowadzącym się autem w segmencie"- a to na jakiej podstawie? Na jakiej podstawie Kozłowski wypisujesz takie pierdoły. Bo tak reklamodawca powiedział?
    Żałość i obciach.

  • londonerr

    Oceniono 2 razy 0

    Strasznie chu...owo te ledy wyglądają.

  • racetam

    Oceniono 4 razy 0

    że pod maską drzemie motor 5-litrowy, V8 ma 4,4 l pojemności, z których spece BMW wykrzesali 462 KM i aż 650 Nm.
    4,4 = 5?

  • Gość: jack

    Oceniono 2 razy 0

    Chodzi o nic innego jak o filtr cząstek stałych dla benzyniaków. M3 F80 i tak miało nie być już długo produkowane, góra kilka miesięcy. Stąd decyzja o tym, by nie dawać w nim filtra i skończyć produkcję kilka miesięcy wcześniej, tym bardziej, że to auto niszowe.

  • Gość: MMS

    Oceniono 4 razy -2

    A potem mamy debilek bemuś który jeździ po naszych drogach

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX