Poradnik | Czy 5 tysięcy złotych wystarczy na tani w utrzymaniu i wytrzymały samochód? Przegląd rynku

Wybierając budżetowy pojazd nie możemy nastawiać się na żadną z marek, rocznik, czy wersję wyposażeniową i silnikową. W tej kategorii liczy się stan techniczny i blacharski danego egzemplarza. Dodatkowo, warto decydować się na modele cieszące się niegdyś ogromną popularnością. To ułatwi znalezienie elementów poszycia karoserii oraz zamienników w przystępnych cenach. W wielu przypadkach skarbnicą części będzie też szrot. W co warto zatem zainwestować mając 5 tysięcy zł w kieszeni?
Volkswagen Passat B3 Volkswagen Passat B3 fot. Volkswagen

Volkswagen Passat B3

5 tysięcy złotych wystarczy na godnego uwagi Volkswagena Passata B3. Trzecie wcielenie przedstawiciela segmentu D produkowane było z przeznaczeniem na rynek europejski od 1988 do 1993 roku w dwóch wariantach nadwoziowych. Klasyczny sedan jak i foremne kombi zapewnia mnóstwo miejsca dla czterech dorosłych pasażerów i sporego bagażu. Jak przystało na VW, jakość zastosowanych materiałów wykończeniowych prezentuje wysoką jakość - dopiero skrajnie zaniedbane egzemplarze noszą ślady zużycia w postaci podartej tapicerki lub popękanych plastików. Niestety, większość Passatów jest ubogo wyposażona. Niemniej, trafiają się sztuki z "pełną" elektryką, klimatyzacją manualną, komputerem pokładowym, szyberdachem, a nawet napędem 4x4.

Po latach najbezpieczniejszym wyborem okazują się proste, benzynowe silniki czterocylindrowe. Nieskomplikowana budowa przekłada się na niskie koszty nawet poważnych ingerencji mechanika. 1.6, 1.8 i 2.0 generują odpowiednio 72-75, 75-112 i 115-136 KM. Bezproblemowo współpracują z instalacjami gazowymi, a dostępność zamienników nie pozostawia wiele do życzenia. Co ważne, nadwozie Passata B3 zostało przyzwoicie zabezpieczone przed korozją.

Opel Vectra B Opel Vectra B fot. Opel

Opel Vectra B

Bezpośrednim rynkowym konkurentem Volkswagena Passata jest Opel Vectra. Druga generacja tego niemieckiego modelu powstawała w latach 1995-2002 jako sedan, liftback oraz kombi. Niestety, największą bolączką popularnej konstrukcji jest korozja atakująca nadkola, progi, drzwi i podłogę. Jedynie regularna konserwacja uchroni przed tym postępującym problemem.

Wnętrze Vectry zapewnia przyzwoitą przestrzeń na nogi i głowę w dwóch rzędach, choć w segmencie D byli wówczas lepsi zawodnicy (Ford Mondeo, VW Passat, Toyota Carina). W kwestii wyposażenia dodatkowego możemy liczyć na elektrycznie sterowane szyby, komputer pokładowy, szyberdach i klimatyzację. Prosta budowa zapewnia niskie wydatki serwisowe i wysoką trwałość - dotyczy to wolnossących silników benzynowych. Specjaliści radzą wystrzegać się motorów wysokoprężnych i benzynowych V6. Bezpiecznym wyborem są benzyniaki 1.6, 1.8 i 2.0 generujące odpowiednio 75-101, 116-125 i 136 KM. Każdy z nich dobrze współpracuje z instalacjami gazowymi. Ceny części zamiennych są atrakcyjne, a dostęp wciąż bardzo szeroki. 5 tysięcy wystarczy na egzemplarz po liftingu z końca produkcji.

Fiat Marea Fiat Marea fot. Fiat

Fiat Marea

Od 1996 do 2002 roku Fiat ponownie próbował mierzyć się w klasie średniej oferując w swoich salonach model Marea i Marea Weekend. Włoski średniak powstał na bazie przedłużonej płyty podłogowej kompaktowego Bravo. Obła karoseria dostała przyzwoite zabezpieczenie antykorozyjne. Rdzawy nalot pojawia się praktycznie tylko na egzemplarzach powypadkowych. Niemniej, kluczem do zachowania Fiata Marea w doskonałej kondycji blacharskiej jest cykliczna konserwacja podwozia. Wnętrze bez trudów mieści cztery dorosłe osoby wraz z bagażem. Liczyć możemy chociażby na "pełną elektrykę", klimatyzację i fabryczne radio. Niestety, w Marei Włosi zastosowali niskiej jakości tworzywa sztuczne niepasujące do klasy średniej.

Zdecydowanie lepiej przedstawia się oferta dopracowanych jednostek napędowych. Mechanicy polecają benzynowe silniki 1.6, 1.8 i 2.0 o mocy odpowiednio 103, 117 i 147 KM. Każdy z nich doskonale nadaje się do zasilania gazem LPG. 5 tysięcy złotych wystarczy na utrzymanego w dobrym stanie Fiata z ostatnich lat produkcji.

Volvo 850 Volvo 850 fot. Volvo

Volvo 850

5 tysięcy złotych to wystarczająca kwota na zakup niezniszczalnego Volvo 850. Ikona skandynawskiej myśli technicznej produkowana była od 1991 do 1996 roku jako sedan i foremne kombi. Skuteczne, fabryczne zabezpieczenie antykorozyjne daje gwarancję braku rdzy przez długie lata.

Wnętrze statecznego Szweda prezentuje się nie mniej konserwatywnie, co nadwozie. Ergonomiczne zaprojektowany kokpit wykonano z wytrzymałych materiałów. W kwestii wyposażenia dodatkowego niekiedy możemy liczyć na elektrycznie sterowane szyby, klimatyzację, szyberdach, skórzaną tapicerkę i napęd 4x4. Pancerny układ jezdny przyzwoicie znosi eksploatację w polskich warunkach. Ewentualna reanimacja zawieszenia nie pochłonie astronomicznych kwot. Wyeksploatowanych silników diesla lepiej unikać, podobnie jak turbodoładowanych silników benzynowych. W ich przypadku lata zaniedbań poprzednich właścicieli oznaczać będą ogromne wydatki na doprowadzenie osprzętu jednostki do przyzwoitego stanu. Bezproblemowe są wolnossące, pięciocylindrowe jednostki benzynowe 2.0 i 2.5 o mocy 126-143 i 170-190 KM.

Audi 100 C4 Audi 100 C4 fot. Audi

Audi 100 C4

Kolejną wartą zainteresowania propozycją z rynku wtórnego jest Audi 100 C4. Ostatnie wcielenie popularnej "setki" produkowano od 1990 do 1994 roku w dwóch wariantach karoseryjnych. Obok klasycznego sedana oferowano kombi - Avant. Odpowiednia ochrona antykorozyjna modelu nawet dziś umożliwia znalezienie dobrze utrzymanych egzemplarzy z przebiegami rzędu 300-400 tysięcy kilometrów.

Wnętrze Audi 100 wykonano z wysokiej jakości materiałów - tekstylne i skórzane elementy po kilkudziesięciu latach użytkowania nadal mogą wyglądać idealnie - wystarczy odrobina zainteresowania i troski użytkownika. Tak jak w innych modelach koncernu VAG, także w Audi 100 często trafimy na przysłowiowe "golasy" pozbawione jakichkolwiek dodatków. Niemniej, na liście opcji znajdowała się skórzana tapicerka, komputer pokładowy, rozbudowane nagłośnienie Bose, "pełna elektryka", czy stały napęd na cztery koła (łączony z silnikami 2.6, 2.8, 4.2 V8 i 2.2 Turbo). Ze względu na wysoką wytrzymałość i rozsądne koszty serwisowania, warte polecenia są szczególnie wolnossące silniki 2.0, 2.3, 2.6 i 2.8 generujące 101-115, 133, 150, 174 KM.

VW Golf III VW Golf III fot. VW

VW Golf III

W zadanym budżecie mieści się także król kompaktów z lat 90. Volkswagen Golf trzeciej generacji oferowany był w latach 1991-1999 jako trzy i pięciodrzwiowy hatchback, kombi, kabriolet oraz sedan sprzedawany w Europie jako Vento. Każda wersja po latach boryka się z korozją nadwozia atakującą progi, nadkola i dolne ranty drzwi. Rynek wtórny gwarantuje jednak szeroką ofertę elementów poszycia karoserii, więc zamiast walczyć z rdzą, lepiej kupić używany komponent.

Kabina pasażerska Golfa III przedstawia typowy styl minionego stulecia. Zachowawczy projekt kokpitu  gwarantuje dobry dostęp do wszelkich pokręteł i przełączników. W lepiej wyposażonych egzemplarzach możemy liczyć na elektrykę przednich szyb, manualną klimatyzację, skórzaną tapicerkę i szyberdach. O ile przednie fotele zapewniają wysoki komfort jazdy, o tyle na kanapie wygodnie podróżować będą tylko najmłodsi pasażerowie. Szeroka paleta jednostek napędowych daje szerokie pole wyboru. Do dziś najlepiej sprawują się wolnossące silniki benzynowe 1.4, 1.6, 1.8 i 2.0 dysponujące mocą 60, 75-101, 75-90, 115-150 KM. Każdy z nich bez żadnych przeszkód współpracuje z podstawowymi i tanimi instalacjami gazowymi.

Peugeot 106 Peugeot 106 fot. Peugeot

Peugeot 106

Jedną z ciekawszych propozycji w segmencie aut miejskich jest Peugeot 106. Najmniejszy model francuskiego producenta powstawał od 1991 do 2003 roku jako trzy i pięciodrzwiowy hatchback. 106 jest technicznym bliźniakiem Citroena AX, z którym dzieli płytę podłogową, całą mechanikę i większość elementów karoseryjnych. Warto wspomnieć o wzorowym zabezpieczeniu antykorozyjnym nadwozia wszystkich egzemplarzy.

Wnętrze to budżetowa propozycja francuskiego koncernu. Twarde plastiki i ubogie wyposażenie z zakresu komfortu rzucają się w oczy tuż po zajęciu miejsca za kierownicą. W niektórych egzemplarzach możemy liczyć na elektrycznie sterowane szyby przednie, radio, obrotomierz i system ABS. Do napędu Peugeota najlepiej nadają się wolnossące, benzynowe czterocylindrowe silniki 1.1, 1.4 i 1.6 o mocy 60, 75 i 90-120 KM. Każda jednostka wyposażona jest w pośredni wtrysk paliwa umożliwiający montaż prostej i taniej instalacji gazowej.

BMW serii 3 E36 BMW serii 3 E36 fot. BMW

BMW serii 3 E36

Od 1990 do 2000 roku w ofercie bawarskiego producenta znajdowała się trzecia generacja modelu serii 3. E36 dostępne było jako sedan, kombi, kabriolet i trzydrzwiowy hatchback występujący pod nazwą Compact. Przy odrobinie szczęścia znajdziemy egzemplarz, który nie został zamęczony przez młodego miłośnika marki. Bezwypadkowe sztuki doskonale opierają się korozji. Rdza masowo atakuje natomiast wszystkie powypadkowe "trójki". Pojawia się głównie na progach, podłużnicach i nadkolach.

Wnętrze tylko w pierwszym rzędzie zapewnia należyty komfort i przestrzeń. Na kanapie w każdej odmianie jest ciasno, zaś bagażnik ma niewielką pojemność względem ówczesnej konkurencji. Seria 3 E36 oferowana była z długą listą płatnych dodatków: sportowy układ jezdny, fotele, skórzana tapicerka, "pełna elektryka", komputer pokładowy, tempomat, czy szyberdach to tylko najciekawsze pozycje.

Wśród miłośników sportu, największym zainteresowaniem cieszą się benzynowe silniki sześciocylindrowe - ich ceny oscylują obecnie wokół 10 tysięcy złotych za godne uwagi egzemplarze. W założonym budżecie znajdziemy bazowe wersje czterocylindrowe 1.6 i 1.8 o mocy 100 i 115 KM. Nieograniczony dostęp do nowych i używanych części zamiennych znacznie ułatwia codzienną eksploatację i serwis bawarskiego modelu. Ponadto, E36 stanie się wkrótce youngtimerem, więc ceny zadbanych egzemplarzy powinny systematycznie rosnąć.

Więcej o:
Komentarze (12)
Pierwsze auto za 5 tysięcy zł
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: fragles102

    Oceniono 13 razy 13

    Corolla E11 jak wam sprzeda jakis starszy pan albo Micra K11 od baby
    a nie jakies wypierdziane przez 20stu helmutow niemieckie zerdziewialki
    ludzie ogarnijcie sie w tej agorze pl

  • Gość: normalny

    Oceniono 5 razy 5

    "Trochę" autora poniosło.Za 5tys. można kupić Passata....B5,o B4 nie wspominam,a on wyjeżdża z B3??

  • Gość: kondzio

    Oceniono 1 raz 1

    Kupiłem taką vectre na dojazdy do pracy i będe jeździł póki sie nie rozsypie. Części oe delphi można do niej niedrogo dostać, więc naprawa nie kosztuje krocie. Wygląda jak wygląda, czasem w zimie jest problem z odpaleniem ale czego sie więcej spodziewać w takich pieniądzach.

  • 3krzak

    Oceniono 3 razy 1

    Wspaniała konsekwencja Gazeciarzy - na jednej stronie piszą, jakie to samochody są be, że VW fałszował wyniki emisji spalin i wszyscy pomrzemy, że kto nie jeździ rowerem do pracy, ten przegrał życie. Na drugiej stronie namawiają do kupna złomu w cenie skutera z Tesco. Czy ktoś nad wami panuje???

  • Gość: dn

    Oceniono 3 razy 1

    golf 3 na 5 tysiecy???

  • rave8

    Oceniono 6 razy 0

    Za 5 tys zł nie ma czegoś takiego jak sprawne auto. Za 5 tys zł to jest szrot a nie samochód. Ceny napraw w pierwszym miesiącu zazwyczaj zbliżają się do kwoty jaką wydaliśmy na auto. Jeszcze dojdzie zakup opon lub felg bo stare pordzewiałe, krzywe i mamy pokaźne sumy. Przeanalizować czy nas stać na taki samochód. Punkt krytyczny to zazwyczaj 9 - 10 tys zł.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX