Omijaj je szerokim łukiem! Te wersje popularnych aut doprowadzą Cię do bankructwa

14.08.2017 12:30
Opel Vectra C 3.0 CDTi

Opel Vectra C 3.0 CDTi fot. Opel

Zarówno jako nowe, jak i używane, są bestsellerami w swoich segmentach. Niestety, po latach okazuje się, że w niektórych wersjach potrafią mocno napsuć krwi. Podpowiadamy, których samochodów warto się wystrzegać, by uniknąć kosztownych problemów w czasie normalnej eksploatacji.
Komentarze (89)
Omijaj je szerokim łukiem! Te wersje popularnych aut doprowadzą Cię do bankructwa
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: jacek

    Oceniono 35 razy 25

    Kupić wolnossącą Hondę, zmieniać olej i jeździć do usranej śmierci. Proste i skuteczne, choć na początku troszkę kosztowne.

  • Gość: Adasko

    Oceniono 30 razy 24

    kupiłem w szwecji 407sw 2,2 benzyna .... wyglada naprawde slicznie... dosłownie wszystko co się dało w fabryce upchnąc w nim jest ( nawet gniazdko na 220V ) pogrzewanie miski olejowej ect. przebieg 277 tys..... samochód 2004r czy przebieg faktyczny ??? myslę ze tak... ale teraz najlepsze... ja go kupiłem przy okazji bez zamiaru kupna jakiegokolwiek samochodu... byłem w delegacji... wszedłem do "komisu" no i mi się spodobał ..... cena 8900 koron... ( ok 4000zl) dogadałem się choc nie było łatwo ze szwedem. zostawiłem zaliczke i git..... jakie było moje mega zdziwienie kiedy po 3 dniach w polsce przegladając z ciekawosci portale z samochodami ( jeden wiadomo jaki ) i co widze ?? sprowadzę do polski samochód ze szwecji... peugeot 407sw rok 2004 przebiej 89000 tys !!!!!!!!!!!!!! wyposażenie !!! moje kolor mój TABLICE REJ MOJE !!!!! dzwonie pytam a koleś w zaparte 89000 tys przebieg wszystko igielka ( a nie była to igiełka ) cena ????? 12500 tyś zł do małej negocjacji hahahaah to tyle co do handlarzy i kręcenia licznika..... chciałem sprzedac kiedyś audi a6 c100) przebieg jak to na stare tdi 460 tys km myslicie ze chociaż 1 osoba zadzwoniła ?? chociaż jedna spytała??? jak zrobiło sie na 120 tys to poszło tego samego dnia..... POLAK NIE KUPUJE SAMOCHODU TAKIEGO JAKI STAN ADEKWATNY DO PRZEBIEGU tylko ma byc z 1999 roki stan rdza sie sypie olej sie leje z slnka została tylko nazwa ale przebieg ma byc poniżej 100 tys i wtedy jest to zadowolony polak hahahahaah

  • Gość: ads

    Oceniono 32 razy 18

    No i z czym są kłopoty? Ano z dieslami... ano z turbo-benzynami... Wyżyłowane do granic. A 1.4 w Tiguanie to w ogóle śmiech, jak taki motor ma wytrzymać więcej niż 150k? Ślepa uliczka, lepiej kupić wolnossący silnik, pali więcej ale przejedzie więcej.

  • baba788

    Oceniono 24 razy 14

    Smieszne te wypowiedzi tutaj, przeciez Polska to kraj bez wlasnej tradycji motoryzacji, wszystko dzieki obcym firmom uzywane, ale jakies mniemanie o sobie maja Polacy, ilez oni wiedza, ho ho, powinni statki kosmiczne budowac i fruwac wysoko fruwac ;-)

  • Gość: DreamTheater

    Oceniono 23 razy 13

    Cale szczęście kupiłem C5 z 2-litrowym HDI!!! Poza regulatorem zawieszenia i czujnikami parkowania od 7,5 roku bezawaryjnie...

  • Gość: Bat

    Oceniono 16 razy 12

    Tylko 2.0 HDI. Silnik nie do zajechania. Wymiana oleju co max 15tyś km, a nie tak jak przewiduje producent.

  • jack_flash

    Oceniono 15 razy 11

    "..1.4 TSI Twincharger.." przeciez to nie pociagnie SUV, bez olbrzymich naprezen. Rozpadnie sie bezwzglednie. No, ale jaki maly przepal :))))

  • Gość: handlarz uczciwy

    Oceniono 25 razy 9

    To 2,7-litrowe HDI to w C5 z przebiegiem 150 tysięcy od dziadka z Francji, trzecie auto w rodzinie. A w rzeczywistości rodzinna fura, która wielokrotnie objechała całą Francję z góry na dół i z lewej na prawą stronę. Francuzi są dość skąpi, nad zmianą samochodu zaczynają myśleć przy 500 000 kilometrów albo gdy ląduje w warsztacie częściej niż raz na kwartał (czyli przy 600-700 tysiącach kilometrów). Poproście dowolnego Francuza na ulicy w Paryżu, żeby pokazał Wam przebieg w swoim 5-7-letnim aucie. Najlepiej w kombi, które jest autem do wakacyjnych wyjazdów. Zdziwicie się...

    No. A później do Polski przyjeżdżają takie C5 z przebiegiem o pół miliona (!!!) niższym. I mówią ludzie "Patrz pan, prawie nówka, mało jeżdżony, ledwie 30 tysięcy przejechałem od zakupu, a już coś padło".

    Przypomniała mi się jeszcze jedna historia ze starszym C5. Kupiłem kiedyś samochód. Byłem całkiem zadowolony, bo auto było dość zużyte, więc dostałem dobrą cenę. Później w serwisie Citroena znajomy powiedział mi, że ten samochód dwa razy (!) miał ponad 400 tysięcy kilometrów: raz we Francji i raz w Polsce. Raz ktoś skręcił do 120, bo Polacy się nie poznają, a drugi raz, gdy samochód był mocno spracowany, auto skręcono do 180 tysięcy, że niby zużyte, więc "już ma prawie 200 tysięcy".

    Nie narzekam, bo samochód kosztował grosze. Sprzedałem, ale nie było łatwo, gdy informowałem o prawdziwym przebiegu.

    Na koniec jedna ważna sprawa, o której chciałbym Wam powiedzieć, rodacy: nawet średniej klasy samochód z przebiegiem 120 tysięcy jeszcze pachnie fabryką, gdy drzwi są zamknięte dłużej niż dwie godziny. Po kierownicy w ogóle nie widać zużycia. Delikatne zużycie na kierownicy widać w okolicy 250 tysięcy kilometrów. Gdy kierownica błyszczy, fotel jest niewygodny, a lakier zmatowiał, samochód ma co najmniej 500 tysięcy kilometrów. W Volvo, na przykład, od 400 000 na skórze pojawiają się pęknięcia.

    POwodzenia podczas zakupów!

  • wajego

    Oceniono 17 razy 7

    Moje C5 (2007) ma 2.0 HDI i w życiu tak bezawaryjnego samochodu nie miałem. 240 tys na zegarach i nic się nie chce zużyć. Co dwa lata na przegląd i dajesz!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX