Poradnik | Rozsądne auta rodzinne z Azji za 20 tysięcy złotych

Funkcjonalny sedan, praktyczne kombi, a może przestronny, kompaktowy minivan? Z 20 tysiącami złotych w kieszeni, możemy zacząć wybrzydzać przeglądając oferty rynku wtórnego. Przygotowaliśmy dla Was zestawienie ośmiu modeli z różnych segmentów. Wszystkie pochodzą z Azji i mogą być napędzane solidnym, wolnossącym silnikiem benzynowym. W sam raz dla dużej rodziny
Toyota Avensis II Toyota Avensis II fot. Toyota

Toyota Avensis II

Sporą popularnością cieszą się modele klasy średniej, zwłaszcza funkcjonalne kombi, gwarantujące przyzwoitą funkcjonalność. Jednym z nich jest Toyota Avensis drugiej generacji produkowana od 2003 do 2009 roku. Co ciekawe, Avensis przeznaczony na europejski rynek zjeżdżał z taśm montażowych brytyjskiej fabryki koncernu. Na szczęście nie odbiło się to na jakości wykonania. Obok praktycznego kombi dostępny był także sedan i liftback. W każdej wersji karoseria została przyzwoicie zabezpieczona przed korozją. Rdzawy nalot pojawia się tylko w egzemplarzach z wypadkową przeszłością. We wnętrzu spotka nas typowo japoński wystrój. Twarde lecz solidnie spasowane plastiki okazują się trwałe i odporne na mechaniczne uszkodzenia. Zazwyczaj mamy do dyspozycji "pełną" elektrykę, automatyczną klimatyzację, komputer pokładowy i fabryczne radio z CD i modułem bluetooth. W lepiej wyposażonych egzemplarzach możemy liczyć na skórzaną tapicerkę, fabryczną nawigację i elektryczne sterowane fotele.

Do napędu Avensisa II najlepiej nadają się proste i bezawaryjne silniki benzynowe: 1.8, 2.0 i 2.4 o mocy 129, 147 163 KM. Nie zachwycają niskim spalaniem, ale też nie zaskakują właściciela żadnymi poważnymi awariami. Nie można tego powiedzieć o wrażliwych i kosztownych w serwisowaniu dieslach z rodziny D-4D.

Mazda 6 I Mazda 6 I fot. Mazda

Mazda 6 I

Kolejnym przedstawicielem japońskiej klasy średniej jest Mazda 6 pierwszej generacji. Model segmentu D autorstwa inżynierów z Nagasaki dostępny był od 2002 do 2007 roku jaki kombi, sedan  i liftback. Obła sylwetka nawet dziś prezentuje się nowocześnie. Największą bolączką szóstki jest kiepskie zabezpieczenie antykorozyjne - nawet egzemplarze bezwypadkowe potrafią korodować. Rdzewieją progi, podłoga, drzwi, pokrywa bagażnika i maska. Sytuację poprawia regularne konserwowanie nadwozia. Na szczęście, wnętrze prezentują zdecydowanie wyższą trwałość - twarde plastiki i tekstylne materiały okazują się odporne na zużycie. W zależności od poziomu wyposażenia, możemy liczyć na "pełną" elektrykę, automatyczną klimatyzację, szyberdach, skórzaną tapicerkę i fabryczne radio z CD.

W przypadku Mazdy 6, kategorycznie unikajmy wersji wysokoprężnych. Są niedopracowane, przez co generują pokaźne koszty serwisowe. Niemal bezobsługowe są natomiast benzyniaki: 1.8, 2.0, 2.3 i 3.0 V6 o mocy odpowiednio 120, 141-147, 163-260 i 220 KM. Do wyboru mamy również wersje z napędem na przednią oś lub na cztery koła oraz automatyczne skrzynie biegów. Z mechanicznej strony, szóstce niewiele można zarzucić.

Honda Accord VII Honda Accord VII fot. Honda

Honda Accord VII

Bardzo dobre właściwości jezdne w klasie średniej oferuje także Honda Accord VII - dostępna na rynku w latach 2002-2008. Klienci mieli do wyboru klasycznego sedana i foremne kombi. Dynamicznie narysowane nadwozie otrzymało dostateczne zabezpieczenie antykorozyjne. Tylko w odosobnionych przypadkach pojawia się rdzawy nalot. Kabina pasażerska Accorda z łatwością mieści cztery dorosłe osoby w komfortowych warunkach wraz z bagażem. W kwestii wyposażenia dodatkowego, możemy liczyć na elektrycznie sterowane szyby, lusterka, klimatyzację automatyczną, fabryczne radio, czasem także skórzaną tapicerkę i szyberdach.

Wygodna pozycja za kierownicą idzie w parze z precyzją prowadzenia i charakterem benzynowych jednostek napędowych. Niestety, także Honda nie popisała się swoim dieslem 2.2 generującym 140 KM - jego serwis okazuje się kłopotliwy i kosztowny. Benzynowe konstrukcje zapewniają nam natomiast spokój ducha i stosunkowo niskie koszty bieżących napraw. Zarówno 2.0 jak i 2.4 sprawdzi się w codziennej eksploatacji. Do dyspozycji mamy 155 lub 190 KM.

Kia Magentis II Kia Magentis II fot. Kia

Kia Magentis II

Jeśli zadowolimy się funkcjonalnością nadwozia typu sedan, z powodzeniem możemy sięgnąć po Kię Magentis II. Koreański średniak produkowany był od 2005 do 2010 roku w Korei Południowej oraz Kaliningradzie. Statecznie narysowane nadwozie nie boryka się z rdzawym problemem - tylko egzemplarze z wypadkową przeszłością mogą korodować. Wnętrze modelu Magentis zapewnia mnóstwo miejsca dla czterech dorosłych osób. Do naszej dyspozycji będzie także automatyczna klimatyzacja, fabryczne radio z CD, komplet poduszek powietrznych, "pełna" elektryka oraz skórzana tapicerka. Zastosowane tworzywa sztuczne są twarde w dotyku, ale solidnie spasowane.

Paleta jednostek napędowych składa się z dwóch pozycji: benzyniaka 2.0 o mocy 164 KM lub diesla 2.0 CRDI rozwijającego 150 KM. Dodatkowo klient mógł wybierać pomiędzy manualnymi przekładniami bądź klasycznymi automatami. Po latach całość okazuje się trwała i mało kłopotliwa, z wyjątkiem typowych bolączek nowoczesnych silników diesla. Jedynym problemem może być znalezienie części karoseryjnych.

Hyundai Sonata IV Hyundai Sonata IV fot. Hyundai

Hyundai Sonata IV

Technologicznym bliźniakiem Kii Magentis II był Hyundai Sonata czwartej generacji. Model oferowany na europejskim rynku od 2005 do 2009 roku wyłącznie jako sedan. Nierzucająca się w oczy sylwetka nawet dziś może się podobać. Wnętrze Sonaty gwarantuje wysoki komfort i sporą przestrzeń dla czworga podróżnych. Funkcjonalność bagażnika ograniczają zawiasy wnikające do wnętrza. Jak większość azjatyckich samochodów z tego okresu, także kabina Sonaty została wykończona tanimi plastikami przeciętnej jakości.

W przeciwieństwie do Kii, Hyundai zapewnia spory wybór jednostek napędowych. Obok 2.0 164 KM, mamy do dyspozycji równie dopracowane 2.4 o mocy 174 KM i 3.3 V6 250 KM. Dostępny był także diesel 2.0 CRDI o mocy 150 KM. Wolnossące motory benzynowe bez problemów współpracują z sekwencyjnymi instalacjami gazowymi.

Toyota Corolla Verso II Toyota Corolla Verso II fot. Toyota

Toyota Corolla Verso II

Z budżetem w wysokości 20 tysięcy złotych możemy pozwolić sobie również na kompaktowego minivana. Jedną z ciekawszych propozycji w segmencie jest Toyota Corolla Verso. Pierwsza generacja z lat 2001-2004 nie zyskała rynkowej popularności ze względu na wysoką cenę zakupu - produkowana była w Japonii. Produkcję drugiego wcielenia przeniesiono do Turcji (dostępna była od 2004 do 2009 roku). Niestety, nadal największą wadą modelu była dość wysoka cena w porównaniu z europejską, równie dopracowaną i funkcjonalną konkurencją. Nadwozie Toyoty perfekcyjnie zabezpieczono przed rdzą. We wnętrzu w komfortowych warunkach podróżować będą cztery dorosłe osoby wraz ze sporym bagażem. Tutaj także mamy do czynienia z twardymi plastikami, okazują się one jednak wytrzymałe i odporne na zużycie. Możemy też liczyć na bogate wyposażenie z zakresu komfortu.

Pod maską modelu najlepiej sprawują się wolnossące, benzynowe silniki 1.6 i 1.8 o mocy 110-129 KM. Diesle 2.0 i 2.2 D-4D generują 116-177 KM. Niestety, po latach stają się coraz bardziej awaryjne i kosztowne w serwisowaniu.

Mazda 5 II Mazda 5 II fot. mazda

Mazda 5 II

Bezpośrednim rywalem rynkowym Toyoty Corolli Verso była Mazda 5. Niezbyt popularnego japońskiego minivana produkowano w japońskiej fabryce koncernu, co przełożyło się na jego wysokie ceny w salonach. Niestety, także piątka boryka się z problemem korozji nadwozia - rdzewieją progi, elementy zawieszenia, podłużnica i drzwi. Kabina pasażerska śmiało może rywalizować z europejskimi konkurentami pod względem przestronności. Jedynym zastrzeżeniem może być niska jakość zastosowanych tworzyw sztucznych. Są twarde i łatwo się rysują. Z drugiej jednak strony, wszystkie elementy zostały dokładnie spasowane, przez co nawet na nierównościach nie usłyszymy niepokojących dźwięków.

Dostępne w modelu 5 silniki wysokoprężne nie są godne zainteresowania - niedopracowane i awaryjne. Utożsamieniem solidności są za to jednostki  benzynowe: 1.8, 2.0 i 2.3 o mocach 116-155 KM. Z powodzeniem możemy pokusić się również o montaż instalacji gazowej. II generacja modelu występowała w salonach sprzedaży w latach 2005-2010.

Honda FR-V I Honda FR-V I fot. Honda

Honda FR-V I

W 2005 roku Honda rozpoczęła produkcję modelu FR-V, będącego bezpośrednim i jedynym rynkowym rywalem Fiata Multipla. Podobnie jak włoski przebój, także rodzinna Honda otrzymała dwubryłowe nadwozie. Co ważne, zostało wzorowo zabezpieczone przed korozją i wyposażone w praktyczne relingi oraz opcjonalnie w ksenonowe światła. We wnętrzu znajdziemy dwa rzędy z trzema siedzeniami oraz sporych rozmiarów bagażnik. Dodatkowo otrzymujemy wysoki poziom wyposażenia dodatkowego i przyzwoite właściwości jezdne. Niestety, sztywno zestrojone zawieszenie przekłada się na niezbyt wysoki komfort jazdy.

Pod maską FR-V pracują tylko czterocylindrowe silniki. Do wyboru mamy jednostki benzynowe: 1.7, 1.8 i 2.0 o mocach 125-150 KM, bądź kosztownego w serwisie diesla 2.2 140 KM. Pozbawione doładowania silniki Hondy odznaczają dość żwawym charakterem. Budzą się w wyższych partiach obrotów zapewniając niezłe osiągi, także z kompletem pasażerów na pokładzie. Model wycofano z oferty w 2009 z uwagi na niezbyt duże zainteresowanie.

Więcej o:
Komentarze (36)
Poradnik | Rozsądne auta rodzinne z Azji za 20 tysięcy złotych
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: klp

    Oceniono 13 razy 11

    Jeśli Magentis lub Sonata to raczej tylko z dieslem 2,0 CRDi. Benzynowe silniki, szczególnie 2,4 i 3,3 występują rzadko i jak się zepsują, to ciężko znaleźć kogoś, kto potrafi je naprawić - poczytajcie na ten temat forum Hyundaia. 2,0 CRDi występuje też w ceedach, więc mechanicy go znają i to prosty silnik, nie generuje wielkich kosztów serwisowych. Zaletą jest, że bardzo rzadko się w nich psuje (suchy) DPF. Poza tym auta duże, bardzo komfortowe (po trasie 1000 km plecy nie bolą), dobrze zmontowane i wyposażone. Dużo lepsze wyposażenie jest w modelach po liftingu. Te auta są bardzo tanie . Oczywiście ich odsprzedaż jest prawie niemożliwa, więc kupujesz za niewielkie pieniądze (tzn 50% ceny audi a4) i jeździsz, jeździsz, praktycznie aż do złomowania. Moim zdaniem ma to sens.

  • Gość: 5;

    Oceniono 5 razy 3

    NISSAN MAXIMA QX 2.0 lub 3.0 z lat 2001 2005

  • Gość: magnat

    0

    Przygodę z Mazdą 6 zaczynałem od jazdy próbnej, teraz mam ją na własność. Samochód sprawuje się bez zarzutów, nienagannie. Ktoś wspomniał o rdzy, jeszcze nie zauważyłem, a nie garażuje go więc jest narażony na wszystko. Silnik japoński, czego chcieć więcej. Wyposażenie kompletnie, nie ma czego się czepić w tym modelu. Zdecydowanie dużo miejsca w środku. Co do samego komfortu jazdy - rewealcja, miękki, cichy, szybko reaguje. Poza tym cena adekwatna do jakości, jak dla mnie.

  • Gość: Grizmann

    0

    A może wynajem? W Panek można wynająć samochód dość tanio na kilka dni. Ja tak robię, nie potrzebuję na co dzień i w przypadku jak potrzebujemy auta na przykład 30-60 dni w roku taka opcja staje się mocno opłacalna.

  • Gość: apacz

    0

    Mam japonca i moze do najtanszych nie nalezal ale za to w eksploatacji wychodzi fajnie. Pali malo, zamienniki delfi zamawiam na necie jak mi cos padnie, wiec uwazam ze koniec koncow nie mozna go nazwac drogim autem. Jak kupuje auto to patrze perspektywicznie

  • thadde

    0

    Swojego Hyundaia pozbylem sie jak miał 15 lat. Rdzewiał w oczach. Odradzam kupowanie tak starych samochodów zwłaszcza "azjatów"

  • predator-x

    Oceniono 1 raz -1

    D4D w Avensis 116 km to jedne z najlepszych silników jakie stworzono. Autor nie zna tematu. W polifcie z trochę większą mocą pojawił się jakiś problem, ale w wersji 116 km te silniki są niezniszczalne, Toyota dawała na niego gwarancję miliona km ! U nie nie było jeszcze żadnej awarii, nie tylko w silniku ale w ogóle w tym samochodzie a mam 160 tys km. No i ZERO korozji.

  • Gość: goś cc

    Oceniono 17 razy -1

    Diesle nadają się do łodzi podwodnych... oczywiście VW. Benzyniaki i tylko one,Japończycy i Amerykanie wiedza co robią,a wszystkie współczesne diesle są trujące, drogie i kłopotliwe w serwisowaniu, no i naprawdę sporo palą..

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX