Reprezentacyjne SUV-y dla wymagających, na które nie wydasz więcej niż 50 tys. zł

Moda na SUV-y na dobre opanowała światowe rynki na początku XXI wieku. Dzięki temu samochody, które niegdyś w salonie dostępne były za setki tysięcy złotych, dziś możecie kupić za ułamek tej ceny. Przestawiamy 8 ciekawych propozycji dla wymagającego klienta.
BMW X5 E53 BMW X5 E53 Fot. BMW

BMW X5 E53

50 tysięcy złotych daje nam wiele możliwości. Jedną z ciekawszych i wciąż poszukiwanych przez kierowców jest pierwsza generacja BMW X5, flagowego SUV-a bawarskiego producenta. Bulwarowa terenówka od BMW produkowana była od 1999 do 2005 roku. Co ciekawe, całą produkcję realizowano w amerykańskiej fabryce koncernu. Typowe dla marki muskularne linie skrywają przestronne wnętrze, mieszczące w komfortowych warunkach cztery dorosłe osoby. Wszystkie egzemplarze są bogato wyposażone. Na pokładzie znajdziemy skórzaną tapicerkę, dwustrefową klimatyzację, rozbudowany zestaw audio, nawigację, tempomat czy panoramiczne okno dachowe. Do napędu X5 oddelegowano sześciocylindrowe silniki rzędowe lub ośmiocylindrowe widlaste. Wśród benzyniaków ofertę oparto o jednostki 3.0, 4.4, 4.6 i 4.8 o mocach 321-360 KM. Jest też diesel 3.0d występujący w kilku wersjach (184-218 KM). Niemal wszystkie odmiany seryjnie łączono z automatycznymi przekładniami oraz stałym napędem na cztery koła xDrive, faworyzującym tylną oś. 50 tysięcy wystarczy na zadbany egzemplarz z ostatnich miesięcy produkcji.

Volvo XC90 I Volvo XC90 I Fot. Volvo

Volvo XC90 I

Za cenę nowego przyzwoicie wyposażonego auta miejskiego możemy mieć kolejnego luksusowego SUV-a. Tym razem skupmy się na najbezpieczniejszej propozycji w klasie - Volvo XC90 pierwszej generacji, obecnej w sprzedaży od 2002 do 2015 roku. Stonowana karoseria otrzymała wzorowe zabezpieczenie antykorozyjne, ale oferuje niewiele mniej miejsca w porównaniu z kombi klasy średniej. Niemniej, cztery dorosłe osoby będą podróżować w godziwych warunkach i absolutnej ciszy. Na liście wyposażenia dodatkowego znajdziemy skórzaną tapicerkę, liczne elektroniczne akcesoria oraz aktywne zawieszenie podnoszące koszty serwisowania. Jedynie egzemplarze oferowane w USA występowały z napędem na jedną oś. W Europie XC90 zawsze wyposażano w napęd na cztery koła. Największą bolączką Volvo są awaryjne i nietrwałe automatyczne przekładnie. Niestety, warianty z manualnymi skrzyniami są rzadko spotykane. Najciekawszą propozycją jest pięciocylindrowy diesel 2.4 o mocy 163-200 KM. Wśród benzyniaków polecić możemy 2.5 Turbo i 4.4 V8 o mocach 210 i 315 KM.

Volkswagen Touareg I Volkswagen Touareg I Fot. Volkswagen

Volkswagen Touareg I

Również w 2002 roku odbyła się światowa premiera kolejnego luksusowego SUV-a - Volkswagena Touarega. Pierwsza odsłona niemieckiej bulwarowej terenówki dostępna była w ofercie do 2010 roku. Do jej budowy wykorzystano płytę podłogową i szereg innych rozwiązań wspólnych z Audi Q7 i Porsche Cayenne I. Statecznie zaprojektowane wnętrze skrywa wyposażenie godne klasy premium - nieco odstaje jedynie jakość zastosowanych tworzyw sztucznych, które w starszych egzemplarzach potrafią skrzypieć. Na liście płatnych dodatków znajdziemy klimatyzację regulowaną w dwóch strefach, panoramiczne okno dachowe, problematyczne pneumatyczne zawieszenie z regulacją prześwitu, czy dopracowane audio. Skórzana tapicerka jest niemal seryjnym wyposażeniem, podobnie jak system 4x4. Do napędu Touarega oddelegowano szereg jednostek napędowych, jednak tylko niektóre z nich warte są zainteresowania - pozostałe odstraszają kosztami serwisowania. Pośród benzynowych silników najbezpieczniejszym i optymalnym wyborem jest 4.2 V8 o mocy 309 KM. Najmniej problematycznym diesel to pięciocylindrowe 2.5 TDI generujące 174 KM. 3.0 TDI bywa kapryśne, zwłaszcza powyżej 300 tysięcy kilometrów.

Toyota RAV4 III Toyota RAV4 III Fot. Toyota

Toyota RAV4 III

Zejdźmy na chwilę na ziemię i przyjrzyjmy się popularnej i cenionej Toyocie RAV4 trzeciej generacji. Użytkownicy doceniają jej bezawaryjność i niską utratę wartości. Oczywiście, opinia o niskiej usterkowości nie dotyczy wszystkich wersji silnikowych.  RAV4 III produkowano od 2005 do 2012 roku. Praktycznie na całym świecie dostępna była w tej samej formie - różne były jedynie jednostki napędowe. Wnętrze wykonano z twardych i tanich tworzyw, okazują się jednak trwałe i odporne na uszkodzenia mechaniczne. Zdaniem mechaników, najbezpieczniejszym wyborem są wersje benzynowe 2.0 o mocy 152 KM - nie należą do zbyt oszczędnych, ale argument w postaci bezproblemowej mechaniki powinien przeważyć. Nie można tego powiedzieć o dieslach z rodziny D-4D. Istotnie, są dynamiczne i oszczędne, jednak wytrzymałość newralgicznych elementów nie zachwyca. Co gorsza, regeneracja typowych podzespołów jest bardzo kosztowna. 50 tysięcy wystarczy na egzemplarz z końca produkcji w bogatej specyfikacji wyposażeniowej.

Mercedes ML W163 Mercedes ML W163 Fot. Mercedes

Mercedes ML W163

Wśród luksusowych SUV-ów, dużą popularnością obok cieszą się także Mercedesy. 50 tysięcy złotych pozwoli nam na znalezienie zadbanego modelu ML pierwszej generacji z ostatnich miesięcy produkcji (rynkowa kariera - 1997-2005). Co ważne, w egzemplarzach z ostatniego okresu wytwarzania pozbyto się większości chorób wieku dziecięcego. Najważniejszą ich zaletą jest poprawiona jakość powłoki antykorozyjnej. Wnętrze oferuje typowy dla Mercedesa z tamtych lat przepych i poziom wyposażenia. Skórzana tapicerka, "pełna elektryka" i rozbudowany zestaw audio są praktycznie w każdym ML-u. Seryjne przekładnie automatyczne są trwałe i bezproblemowe. Jedyny wyjątek stanowi połączenie diesla 400 CDI z automatem - wysoki moment obrotowy bardzo szybko niszczy mechanizm przekładni. Najlepiej pod maską Mercedesa sprawuje się wysokoprężny 2.7 CDI o mocy 163 KM lub benzyniaki 4.3 i 5.0 V8 generujące 272-292 KM.

Range Rover III Range Rover III Fot. Land Rover

Range Rover III

Mając w kieszeni 50 tysięcy złotych z całą pewnością możemy zrealizować jedno ze swoich motoryzacyjnych marzeń - kupić Range Rovera trzeciej generacji. Sztandarowa brytyjska, luksusowa terenówka powstała w czasach, gdy właścicielem marki było BMW. Szlachetne kanciaste nadwozie skrywa przepastne wnętrze wykończone materiałami wysokiej jakości. Nie znajdziemy tutaj sztucznej skóry jak w VW, Mercedesie i BMW, lecz poszycie naturalne, a także detale wykonane z prawdziwego drewna i aluminium. O bogactwo elektronicznych dodatków nie musimy się obawiać. Stały napęd na cztery koła ze skrzynią redukcyjną pozwala na wiele w terenie, zaś pneumatyczne zawieszenie gwarantuje wysoki komfort jazdy i wysokie koszty serwisowania. O ile diesle 3.0 i 3.6 okazują się wymagające i kosztowne w warsztacie, o tyle benzynowe silniki 4.4 od BMW lub 4.2 autorstwa Jaguara dysponujące mocą 306 lub 396 KM zużywają jedynie dużo paliwa. Poza tym nie sprawiają większych trudności. Auto produkowano od 2002 do 2012 w angielskich zakładach koncernu.

Land Rover Discovery III Land Rover Discovery III Fot. Land Rover

Land Rover Discovery III

W hierarchii brytyjskiej ikony pojazdów terenowych Range Rover zajmował zawsze pozycję luksusowego modelu dla najbogatszych. Jego nieco tańszą alternatywą był Land Rover Discovery, łączący w sobie zdolności terenowe Defendera i luksus większego brata. 50 tysięcy wystarczy na Discovery 3 produkowane od 2004 do 2009 roku. Foremne nadwozie wyposażone zostało w trzy rzędy siedzeń, gdzie dwa ostatnie siedziska traktujmy raczej awaryjnie. Także tutaj znajdziemy ogromne połacie skóry, dokładnie spasowanego plastiku i bogate wyposażenie z zakresu komfortu. Rozbudowany zestaw multimedialny umila podróż z kompletem pasażerów na pokładzie. Zdecydowana większość Discovery 3 posiada pneumatyczne zawieszenie podnoszące komfort i zdolności terenowe. Seryjny automat, reduktor i system Terraincontrol pomagają kierowcy pokonać trudniejsze przeszkody. Najbezpieczniejszym wyborem ponownie okazują się wersje benzynowe - 4.4 o mocy 300 KM w zupełności wystarczy.

Nissan Pathfinder III Nissan Pathfinder III Fot. Nissan

Nissan Pathfinder III

Nissan Pathfinder to auto z innej bajki. Łączy zalety pickupa, terenówki i SUV-a. Trzecia generacja wszędobylskiego Japończyka produkowana była od 2005 roku. W zależności od rynku zbytu, model ten oferowano z napędem tylko na tylną oś lub 4x4. W Europie dostępna była wyłącznie bogatsza odmiana - napęd przedniej osi kierowca mógł dołączyć na luźnych nawierzchniach. Wnętrze oferuje więcej, niż wystarczającą przestrzeń dla czterech dorosłych osób. Jest też spory bagażnik, gdzie w podłodze ukryto dwa dodatkowe siedziska. Na pokładzie często występuje skórzana tapicerka, automatyczna klimatyzacja i szyberdach. Opcjonalna nawigacja obecnie nie robi większego wrażenia, a jej aktualizacja niewiele pomaga. Pathfinder wyposażony został w sztywną tylną oś rodem z Navary, z niej także pochodzą silniki. Diesel 2.5 dCI generuje 171 KM, zaś wolnossący benzyniak 4.0 V6 269 KM.

Więcej o:
Komentarze (66)
Reprezentacyjne SUV-y dla wymagających, na które nie wydasz więcej niż 50 tys. zł
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: as

    Oceniono 74 razy 54

    Prestizowe to one byly jak byly nowe. Teraz to stare, drogie trupy ktorych utrzymanie duzo kosztuje a kupuja je ludzie ktorych na to nie stac. W dodatku teraz sa brzydkie. No X5 byly brzydkie nawet jak weszlo do sprzedazy.

  • dublet

    Oceniono 58 razy 42

    Wszystkie w/w to kapcie, do których w ciągu roku trzeba będzie dołożyć pewnie drugie tyle! Najgorszy chyba jest Mesio ML, produkowany w USA z amerykańską "jakością". Padlina, jakich mało!

  • Gość: karmi

    Oceniono 22 razy 22

    Miałem Pathfindera przez 6 lat. Fajne auto, praktyczne, ale na litoiść boską, prestiżowe? Siermiężne wnętrze typowego woła roboczego, tylna kanapa niewygodna. Auto zasadniczo trwałe, z wyjątkiem sprzęgła, które ledwo wytrzymywało 100kkm. No i sposób poprowadzenia rzewodów do ABS to debilizm czystej wody. Tych przewodów nie dało się nie uszkodzić.

  • joymachine

    Oceniono 27 razy 21

    Wszystkie modele oprócz Rav to mniejsze bądź większe trupy do których dołożymy drugie tyle, zwłaszcza Range, ML i VW. Rav i Nissan w tym zestawieniu to pomyłka, nissan to towaro-dostawczak a ravka, chociaż fajna, prestizowa nie jest. Dlaczego nie ma RX'a?

  • kazik966

    Oceniono 13 razy 13

    W Polsce za 50 tys w Ameryce od 5 do 10tys dolców .Trzy pensje,i masz polski prestiż.

  • Gość: mcguirre

    Oceniono 24 razy 12

    Tjaaaa. Kupić to jedno, utrzymać drugie. Ktoś kogo stać to kupuje nowe. Kto kupuje 10-12 letnie BMW, Landka, VOLVO czy inne z tego segmentu to znaczy że go nie stać na taki samochód. Poza tym Wuju Dobra Rada za poradę zakupu takiego Landka tylko pogratulować. Samochód częściej będzie w serwisie niż u właściciela.

  • jas_pik

    Oceniono 58 razy 12

    Ale po co kupować te gruzy?
    Za taka samą kwotę kupisz nowego Dustera z 5 letnią gwarancja i pakietem bezpłatnych przeglądów na 5 lat. Ale jeśli komuś brakuje "męskości" to musi się wspomagać pojazdem na którego go nie stać.

  • Gość: Olo

    Oceniono 7 razy 7

    Z powyższego zestawienia chyba jedynie Volvo można polecić z czystym sumieniem. Pomijam toyotę i nissana bo to zupełnie inna klasa aut.
    Pozostałe od BMW pod LR słyną z tego, że są jak skarbonka bez dna.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX