Poradnik | Silnik 1.9 TDI - pancerny, ale nie w każdej wersji

24.09.2017 13:40
Wśród dość młodych samochodów znajdziemy jeszcze trwałe i stosunkowo tanie w eksploatacji diesle. Z pewnością należy do nich 1.9 TDI obchodzący w tym roku 25 urodziny. Warto jednak pamiętać, że nie wszystkie wersje są wolne od wad współczesnych ropniaków.
1 Audi 80 Avant (1992-1995) Audi 80 Avant (1992-1995) fot. Audi | Audi 80

Debiut w Audi 80

Jego kariera rynkowa rozpoczęła się w 1991 roku pod maską Audi 80. Wówczas ten czterocylindrowiec generował 90 KM. Przez niemal dwie dekady rynkowej obecności, 1.9 TDI doczekał się kilkunastu wersji różniących się zarówno mocą jak i budową oraz osprzętem. Ich wspólnym mianownikiem zawsze jednak była bardzo wysoka trwałość. W tym czasie silnik trafił zarówno do wielu modeli Audi, Volkswagena, jak i do Skód i Seatów. W zależności od wytwarzanej mocy i modelu w którym był montowany, motor współpracował seryjnie z pięcio lub sześciobiegową skrzynią manualną bądź klasycznym automatem o takiej samej liczbie przełożeń. Najbardziej oszczędny charakter mają warianty pozwalające kierowcy na ręczny dobór przełożenia.

2 Audi A3 Limousine Audi A3 Limousine Fot. Michał Dek

Przebiegi rzędu 700 tysięcy km

Niejako przepisem na sukces, jaki zastosowali inżynierowie koncernu VAG, jest bezpośredni wtrysk oleju napędowego, umożliwiający pokaźne zwiększenie efektywności jednostki w porównaniu do starszych diesli. W pierwszych wersjach  trafiających na rynek zastosowano rotacyjną pompę wtryskową Boscha i dwustopniowe wtryskiwacze - taki zestaw generował ciśnienie robocze na poziomie 80 MPa. Bosch wyposażył swoją pompę wtryskową w elektroniczną regulację momentu wtrysku i dawki. Wtryskiwacze dawkowały mieszankę bezpośrednio do komór spalania w cylindrach, dostosowując swoją charakterystykę pracy do bieżących potrzeb. Kierowcy preferujący iście defiladowy styl jazdy, mieli do wyboru w niektórych modelach Skody, Seata i Volkswagena wolnossące SDI. Brak jakiegokolwiek wysilenia gwarantuje przebiegi rzędu 500-700 tysięcy kilometrów, pod warunkiem regularnego serwisowania. W pozostałych odmianach silnik wspomagała turbosprężarka, intercooler i zawór recyrkulacji spalin EGR. Swoistą ciekawostką jest umiejscowienie świec żarowych. Dla ułatwionego startu podczas niskich temperatur zainstalowano je w układzie chłodzenia. Wysoką trwałość zapewniało również niewielkie wysilenie, ośmiozaworowa głowica oraz stosowana w słabszych odmianach 75, 90 i 100 KM turbosprężarka ze stałą geometrią łopat. Mocniejsze ropniaki dysponowały już bardziej rozbudowaną turbiną ze zmienną geometrią łopat. Rewolucyjnym krokiem w rozwoju 1.9 TDI było wprowadzenie pompowtryskiwaczy - pompa wtryskowa i wtryskiwacze w jednym. To rozwiązanie podniosło wydajność silnika oraz zwiększyło jego wrażliwość na jakość tankowanego paliwa. Wariant o mocy 110, 115, 131, 150 i 160 KM otrzymał dwumasowe koło zamachowe, którego ewentualna wymiana kosztuje przynajmniej 1500 złotych. Na szczęście, kłopotliwy filtr cząstek stałych DPF występował bardzo rzadko, jedynie w konstrukcji o oznaczeniu BLS. Sprawia sporo problemów, więc warto go omijać.

3 Volkswagen Passat 2.0 TDI Volkswagen Passat 2.0 TDI fot. Michał Dek

Typowe usterki

Pod względem trwałości, najlepiej wypada rozsądna wersja o mocy 90 KM. Wyposażona w turbo o stałej geometrii łopat (brak dwumasy i innych kosztownych dodatków) bez trudu pokona pół miliona kilometrów. Oczywiście, 1.9 TDI nie jest konstrukcją idealną  - niewłaściwie użytkowana szybko podda się turbosprężarka, której regeneracja pochłonie 900-1500 złotych. Podobnie jak konkurencyjne ropniaki wyposażone w dwumasowe koło zamachowe, także tutaj wytrzymałość tego elementu nie zachwyca - poprawnie użytkowanie sprzęgła przełoży się na przebieg rzędu 250 tysięcy kilometrów, po tym konieczna będzie wymiana za blisko 2000 złotych. Jeśli tankujemy olej napędowy dobrej jakości, nie musimy obawiać się o pompowtryskiwacze. Niestety, w niektórych przypadkach, nawet jednorazowe tankowanie kiepskiego paliwa zmusi nas do wymiany kompletnego zestawu - koszt około 500 złotych za sztukę. Typową bolączką 1.9 TDI jest zapychający, zacinający się zawór EGR - regularne czyszczenie zapobiega problemom w przyszłości. Musimy przygotować się również na okazjonalne wymiany przepływomierza za kilkaset złotych.

4 Volkswagen Passat B6 Volkswagen Passat B6 Fot. Volkswagen

Uwaga na oznaczenie BXE

To w tej wersji 1.9 TDI przysparza najwięcej problemów. Wprowadzono go na rynek w 2005 roku. Trafiał pod maski Golfa V, Tourana I, Passata B6, Octavii II, A3 II, Toledo III, Leona II i Altei. Główną bolączkę stanowi zacieranie się panewek, co doprowadza do śmierci silnika w postaci dziury wybitej w bloku. Zdarzają się też pęknięcia korbowodów, a także wału korbowodowego. Widać, że konstruktorzy zaczęli oszczędzać na materiałach. Diesel o tym oznaczeniu kodowym generował 105 KM i 240 Nm. Mimo, że sama konstrukcja jest wyjątkowo podatna na elektroniczny tuning, to w tym przypadku należy dmuchać na zimne i zadowolić się fabrycznymi parametrami. Może pojeździ dłużej, choć i tak stosunkowo krótko, bo sporo poważnych awarii trafia się już przy przebiegu około 150 tysięcy kilometrów.

5 Audi A3 Limousine 2.0 TDI quattro Audi A3 Limousine 2.0 TDI quattro Fot. Michał Dek

Summa Summarum

Oznaczenie kodowe odczytacie na naklejce we wnęce na koło zapasowe lub w książce obsługi, jeśli taką znajdziecie w danym egzemplarzu. To powinna być pierwsza czynność, do której przystąpicie podczas oględzin auta. Jeśli ma oznaczenie BXE lub BLS, możecie spodziewać się poważnych problemów. Wymiana silnika do wydatek około 4-5 tysięcy złotych, a samych panewek 1000 zł. Na szczęście, wersje wyprodukowane przed 2005 odznaczają się wyjątkową trwałością. Przy odrobinie samozaparcia, wciąż znajdziecie samochody z przebiegiem do 300 tysięcy km. Takie polecamy, bo przy odpowiednim serwisie mogą przejechać drugie tyle.

Komentarze (61)
Poradnik | Silnik 1.9 TDI - pancerny, ale nie w każdej wersji
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: fuj-TDI

    Oceniono 28 razy 12

    Dla mnie niestety w większości przypadków ten silnik to masakra.
    Jako kierowcy jadącego za nim.
    I to raczej nie ze względu na konstrukcję, tylko zaniedbania użytkowników.

  • Gość: Michał

    Oceniono 10 razy 6

    Niestety potwierdzam po 145 tyś w silniku 1,9 TDI BXE z winy wadliwych Volkswagenowskich panewek korbowód w moim silniku wyszedł bokiem i kompletnie go rozwalił. Samochód był regularnie serwisowany w ASO Skody na Połczyńskiej i mimo to miesiąc po przeglądzie u nich rozleciał się silnik. Z mojej perspektywy radzę tym co mają te silniki lepiej jeden raz niepotrzebnie wymieńcie panewki (nie we wszystkich egzemplarzach panewki są wadliwe) niż raz potrzebować remontować silnik (lepiej o jeden raz za dużo niż raz za mało). Po za tą wadą (po wymianie panewek lub remoncie) silnik ten jest nie do zajechania. Podsumowując zawinił Volkswagen, w moim przypadku Skoda a że są to firmy które lubią zamiatać sprawy pod dywan warto się dzielić tymi problemami może dzięki temu uda się komuś oszczędzić 6 tyś złotych.

  • Gość: Kris

    Oceniono 20 razy 6

    Jak zwykle popis człowieka, który miał coś napisać niż pomyśleć nad tym. I wyszło mu, żeby uważać na silniki BXE które już dawno albo się rozleciały albo zostały w nich wymienione panewki na wolne od wad. No ale autor wierzy, że te auta mają dalej przebieg 120tyś i wada możę się jeszcze objawić w tych sztukach użytkowanych co niedziela ;))
    Pozdrowienia od właściciela BXE z 350 tys. na budziku, który wymienił te panewki niepotrzebnie jak się okazało..

  • Gość: Marek

    Oceniono 3 razy 3

    Zgadzam się z przedmówcą. Jak silnik ma zmieniany olej do 30tys bo ma serwis longlife, a jego rzeczywisty przebieg to 1.250.000 km to co się dziwicie. A później powtarza się jakieś bzdurne opinie oparte o ... brak wiedzy. Mam BXE dojeżdzam do 500tys. Olej wymieniam co 15tys.km resztę rzeczy na bieżąca... Silnik jak każdy inny. Wymieniać olej i jeździć a nie piep...yć .

  • Gość: szej

    Oceniono 19 razy 3

    Lubię tylko nowe TDI. Spalą wszystko co mu wlejesz - paliwo, olej, płyn chłodniczny, adblue...

  • jck12

    Oceniono 5 razy 3

    Poradnik w wersji "slajd"... Mam po zdjęciach później porównywać przy zakupie?

  • Gość: BMW 330I

    Oceniono 14 razy 2

    KAŻDY BURAK Z POLSKIEJ WSI JEZDZI AUTEM W TDI...................... ROPA DLA BIADAKÓW...ROPA JEST DO TRAKTORA.......

  • kamil Berger

    Oceniono 4 razy 2

    Mam A3 1.9 TDI 130 KM AZS chpi na 185 KM 400Nm i zapi...la jak szalony (7.5do setki Vmax 240km/h) przebieg 300000tys km i zero problemów, z poważnych wymian jedynie Dwumasa po 260tys poszła do wymiany, bo sprzęgło zaczęło się ślizgać, olej wymieniam co 12 tys km, Ojciec miał 1.9 TDI BXE w leonie II,(wowczas 5letni samochod i nieslyszało się o awariach panewek i korb) do 140tys km auto spisywalo się wzorowo, gdy ktoregoś dnia przy pędkości 140Km/h(autostrada) stanął silnik, korbowód rozkur...ł cały blok w silniku, wylał się cały olej, i zerwał się rozrząd i auto poszło na szrot

  • lazar1wa

    Oceniono 2 razy 2

    uwaga! 105 konne tdi ! olej syntetyk 5w powoduje wycieranie się krzywek na wałku rozrządu, które sterują szklankami zaworów a pośrednio wycierają dziurę w szklance

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX