Samochody z programu 500 plus, czyli tanie w eksploatacji, trwałe auta za 5 tys. zł

03.06.2017 09:15
VW Golf III

VW Golf III Fot. VW

Rządowy program 500 plus napędza import samochodów używanych z zagranicy i ich sprzedaż w kraju. Według badań przeprowadzonych przez AAA Auto prawie 80 proc. osób planujących zakup samochodu używanego, ma zamiar wesprzeć się środkami ze sztandarowego programu rządu. Wybraliśmy 8 tanich w zakupie i eksploatacji aut, na które warto zwrócić uwagę. Co można kupić po niespełna roku od uzyskania pierwszych środków z programu Rodzina 500 plus? Wbrew pozorom za 5 tysięcy złotych wciąż można kupić sprawny, trwały i tani w eksploatacji samochód. Bez technicznych fajerwerków, za to ze sprawdzoną mechaniką i podstawowymi udogodnieniami z zakresu komfortu.
Komentarze (66)
Samochody z programu 500 plus, czyli tanie w eksploatacji, trwałe auta za 5 tys. zł
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: h2o

    Oceniono 28 razy 12

    one są tanie tylko w zakupie, w eksploatacji już niekoniecznie, a o trwałość lepiej milczeć

  • Gość: Tomek

    Oceniono 17 razy 7

    Co do 306 to jest tandeta jakich mało. Lata temu pewien mój znajomy zakupił 4letniego wówczas 306 kombi, od 1 właściciela w stanie jak nowym. Wcale tanie to nie było. Ja go od tego pomysłu odwodziłem (jako były już posiadacz tej tandety), ale on się uparł itd. Po bodajże 3 latach gość już nie miał sił do tego i za jakieś grosze się pozbył. Na pytanie czy teraz nie chciałby może jakiegoś kolejnego ślicznego peżocika stwierdził jedynie "Za jaja powinni powiesić tego co to zaprojektował" :D :D :D

  • Gość: Tom1

    Oceniono 9 razy 7

    Jak ktoś dysponuje jakimś miejscem garażowym to można na coś się pokusić podreperować, dopieścić przetrzymać z 15 lat sprzedać z zyskiem albo wynajmować ekipom telewizyjnym. Nie liczył bym tu raczej na duży zarobek, ale jak ktoś ma pasję to kto mu zabroni.

  • morfeuszasg

    Oceniono 10 razy 6

    a ja kupiłem synowi saab'a 9-5 z 2000 roku za 5000 zł. klima,skóra, wspomaganie, automat jeździ nim już 10 miesięcy i jedyna rzecz która trzeba było wymienić to akumulator

  • wawiak80

    Oceniono 13 razy 5

    Zaraz dostanę 150 minusów od fanów taniego złom , ale ten artykuł to jakaś masakra. Przecież te samochody mają po 20 lat. Tez kiedyś zaczynałem przygodę z motoryzacją od taniego prostego auta. Jednak to był 14 letni samochód który juz wtedy dla mie młodziaka był stary. Tym czasem tu promuje się ludziom 20 letnie a nawet 25 letnie modele które nawet w nasyzm kraju zazwyczaj łatwiej znaleźć na złomie nić na ulicach.
    Golf trzy wszedł do produkcji 1991 roku! Naprawde Polaków nie stac na nic lepszego niż na 26 letniego Golfa?
    Czy tylko cena się liczy? A gdzie bezpieczesnstwo (ESP, Poduszki powietrzne, strefy zgniotu), gdzie ekologia (filtry czastek, katalizatory) gdzie komfort podróżowania?

  • pm7303

    Oceniono 9 razy 3

    Dobry 20(+)-letni samochód kompaktowy - ciekawe czy autor wie jakie są założenia projektowe co do trwałości / maksymalnego przebiegu, tego typu samochodów?
    Podejrzewam, że nie, ale podpowiem, że wszystkie wymienione modele dawno już przekroczyły maksymalny czas jaki zakładali projektanci i akurat wiem to z racji projektów w których uczestniczyłem, a nie od 'Tadzia' z warsztatu na rogu

    20-letni Merc S-Klasse, tudzież coś innego z górnej półki, może być w super stanie technicznym (o ile jeździł po suchej Kaliforni, etc.), 20 letni kompakt, powinien się już znaleźć na szrocie

  • Gość: astra

    Oceniono 7 razy 3

    No to sie mylisz mam astre w kombi 97rok i 320 ,tys.przebiegu i po dwoch latach dolorzylem 20 zlotych

  • normalny1977

    Oceniono 2 razy 2

    A gazeta znowu szczuje. Kobitce co nie chodzi do pracy auto jest nie potrzebne zaprowadzi dzieci do szkoły i odbierze na zakupy pojedzie z mężem. . Za to tej co ma 2/3 dzieci i zapyla co dziennie do roboty. To na prawdę drugie auto się przyda. Nazywanie takich kobitek 500+ lekkie przegięcie. A po co kupować dwa dobre auta do domu. Jedno porządne do jeżdżenia drugie zwykle dla żony by była niezależna od męża.

  • misiaczek1281

    Oceniono 4 razy 2

    Dodajmy że takie auto za 5-10 tys.zł już nie straci wiele na wartości bo największą utratę wartości ma już dawno za sobą...nie to co nowe z salonu straci w 4 lata 50% wartości choć zużyte jest tylko w 15% :) np. moje 14 letnie Polo - psują się drobiazgi: rozrusznik, alternator które można zregenerować za 300 zł ...a nowe sprzęgło kupiłem za 350 zł...+ tylko tyle napraw w 5 lat...a w nowym Dieslu jak padnie Dwumasa to 2 000 zł idzie na jedną naprawę...a jak padnie wtryskiwacz? 1400 zł :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane