Poradnik | Najlepsze silniki Diesla w historii

Silniki Diesla mają ponad 123 lata. Zostały zaprojektowane z myślą o pracy w najgorszych warunkach, gdzie trudno o dobre środki smarne. Początkowo trafiały do maszyn przemysłowych, później do samochodów osobowych. Niestety, era pancernych jednostek zdolnych przejechać nawet milion kilometrów skończyła się wraz z końcem lat 90. Przedstawiamy najlepsze z nich
Mercedes W124 Mercedes W124 fot. Mercedes-Benz

Mercedes - 200 D

Bez dwóch zdań, jednym z producentów legendarnych silników Diesla jest Mercedes. Niemiecka marka w  latach 70., a zwłaszcza 80., miała w swojej ofercie jednostki wysokoprężne, które statystycznie swoją pierwszą poważną awarię miały przy przebiegu ponad 800 tysięcy kilometrów. Wystarczy wspomnieć o czterocylindrowym silniku montowanym między innymi w modelu W124 i W190 200 D. Cztery cylindry przykryte ośmiozaworową głowicą, mechaniczny wtrysk paliwa - za dawkowanie mieszanki paliwowo-powietrznej odpowiedzialna była pompa rotacyjna. Tak skrojony zestaw generował 70-75 KM i 126 Nm. Co ciekawe, Mercedes nie zastosował doładowania. Odbija się to oczywiście na osiągach, które są delikatnie mówiąc mizerne ? ledwo wystarczają do nieśpiesznego toczenia się do celu. Prymitywna konstrukcja 200 D gwarantuje ogromną żywotność i odporność na trudy eksploatacji. Dla tego silnika jazda na paliwie kiepskiej jakości nie jest problemem. To legenda w opinii taksówkarzy.

VOLVO VOLVO fot. Volvo

Volvo - 2.4 D

Przez długie lata szwedzki producent samochodów postrzegany był jako autor doskonałych wręcz silników benzynowych, a zwłaszcza tych wyposażonych w turbodoładowanie. Benzynowe motory z turbo autorstwa Volvo do 2001 roku były główną chlubą marki. Do tego czasu Szwedzi kupowali diesle od Renault i Volkswagena. W 2001 skandynawski koncern zaprezentował światu własną konstrukcję 2.4 D. Jednostkę wyposażono w rzędową głowicę z pięcioma cylindrami. W zależności od roku produkcji, silnik miał 10- lub 20-zaworową głowicę oraz obligatoryjne turbodoładowanie. Największą popularnością cieszą się odmiany dysponujące mocą 130, 163, 184 i 215 KM. Najmniej trudności eksploatacyjnych sprawiają warianty współpracujące z przekładniami manualnymi. Producent zastosował wydajny, bezpośredni wtrysk paliwa common-rail. Odpowiednio serwisowany wytrzymuje bez trudu 500-700 tysięcy kilometrów. Gorzej w wersjach połączonych z delikatnymi skrzyniami automatycznymi. Żywot automatu dobiega kresu przy 250-300 tysiącach kilometrów.

Peugeot 406 Peugeot 406 Fot. Peugeot

PSA - 2.0 HDI

Pod koniec lat 90. na rynku zaczęły pojawiać się rozbudowane silniki wysokoprężne wyposażone w turbodoładowanie oraz wpływający na kulturę pracy i wydajność wtrysk bezpośredni common-rail. Tuż po Fiacie, swoją konstrukcję w 1998 roku zaprezentowali Francuzi. Koncern PSA wprowadził czterocylindrowy 2.0 HDI - początkowo dysponował mocą 90 lub 109 KM, w późniejszych latach wzrosła do 136, 140, 150, 163 i 180 KM. Tylko najsłabsza odmiana łączona była z manualną pięciobiegową skrzynią. Pozostałe seryjnie współpracowały z sześciobiegowymi skrzyniami. Niestety, im późniejszy egzemplarz, tym większe prawdopodobieństwo trafienia na model z filtrem cząstek stałych, który po pewnym czasie wymaga kosztownej wymiany lub przynajmniej czyszczenia. Także układ wtryskowy jest wyjątkowo trwały, bo wytrzymuje ponad 300 tysięcy kilometrów. Poza autami koncernu PSA, montowany był lub nadal jest w Fordach, Mazdach, a nawet Volvo. Użytkowany zgodnie ze sztuką serwisową, bez trudu pokona dystans rzędu 500-600 tysięcy kilometrów.

Citroen Berlingo 1997 Citroen Berlingo 1997 Citroen Berlingo

PSA - 1.9 D

Bezpośrednim poprzednikiem rynkowym 2.0 HDI w ofercie Citroena i Peugeota był również czterocylindrowy diesel 1.9 D/TD. Co ciekawe, wariant wolnossący montowy był w Polonezie, będąc najtrwalszą jednostką w całej ofercie. Wersja pozbawiona doładowania generowała 68 KM, natomiast turbodoładowana dysonuje mocą 90 KM. Tutaj francuscy inżynierowie zastosowali pośredni wtrysk paliwa realizowany przez pompę rotacyjną (często Bosch). Wykorzystano nieskomplikowaną turbosprężarkę bez zmiennej geometrii łopat, co tylko wpływa na obniżenie kosztów ewentualnych napraw. 1.9 D/TD instalowany był w Peugeocie 405, 306, Citroenie Xantii i wielu innych modelach, w każdym przypadku przekonując do siebie bezawaryjnością i niskim zapotrzebowaniem na olej napędowy. Podobnie jak diesel Mercedesa 200D, konstrukcja koncernu PSA jest niezwykle odporna na zabrudzenia obecne w paliwie. Przebiegu przekraczające 600 tysięcy km nie są rzadkością.

Alfa Romeo 159 JTDm Alfa Romeo 159 JTDm Fot. Szczepan Mroczek

Fiat - 1.9 JTD

Wbrew pozorom, obecny dziś w każdym silniku Diesla wtrysk bezpośredni common-rail nie jest autorską konstrukcją Volkswagena czy Mercedesa. Pierwsze prace nad nowym wtryskiem paliwa rozpoczęto w 1987, a wdrożenie nowego rozwiązania zajęło Fiatowi 10 lat. Prawdziwy przełomowy moment w historii włoskiego koncernu nastąpił w 1997 wraz z premierą Alfy Romeo 156 i jej najpopularniejszego silnika Diesla - 1.9 JTD. Ten czterocylindrowy ropniak początkowo dysponował mocą 105, 115 i 120 KM. Finalna zmodernizowana wersja dostępna w Alfie 159 oraz Oplach (Vectra, Signum, Astra) i Saabach generowała 100 lub 120 KM w wersji z ośmiozaworową głowicą i 150 KM w wariancie 16-zaworowym. Ze względu na trwałość, mechanicy szczególnie polecają słabsze, mniej wysilone odmiany. Podobnie jak w przypadku francuskiego 2.0 HDI, także włoska konstrukcja może poszczycić się wytrzymałymi wtryskami i turbodoładowaniem, nie wymagającym interwencji mechanika przez 250-300 tysięcy km. Silnik bez większego trudu pokona 500 tysięcy kilometrów.

Toyota Hilux Toyota Hilux fot. Toyota | Toyota Hilux

Toyota - 3.0 D-4D

Wśród najwytrzymalszych silników wysokoprężnych nie mogło zabraknąć konstrukcji o roboczym charakterze. Nie od dziś wiadomo, że takie właśnie jednostki tworzone są z myślą o niskich kosztach eksploatacji, małej awaryjności i ogromnej wręcz wytrzymałości. Uwielbiana przez firmy geodezyjne, budowlane i miejskich przedsiębiorców - Toyota Hilux, od 2005 roku oferowana jest na europejskim rynku z dwoma silnikami Diesla do wyboru. Zdecydowanie ciekawiej prezentuje się ta mocniejsza, 171-konna wersja 3.0 D-4D, dysponująca potężnym momentem obrotowym na poziomie 343 Nm. Ropniak łączony jest z sześciobiegową skrzynią manualną lub hydrokinetycznym automatem. Producent idąc z duchem czasu, nie zapomniał o sprawdzonych lecz nowoczesnych rozwiązaniach. Tak więc w czterocylindrowym motorze zastosowano wtrysk bezpośredni common-rail i turbodoładowanie. O trwałości konstrukcji najlepiej świadczy fakt masowego wręcz wykorzystywania do pracy w ciężkich warunkach w Afryce. Tam, japoński pickup należy do najpopularniejszych przedstawicieli gatunku samochodów do zadań specjalnych.

Toyota GT86 Toyota GT86 Fot. Michał Dek

Toyota - 4.2 D

Wspomniany diesel oferowany w użytkowym Hiluxie to nie jedyna potężna konstrukcja japońskich specjalistów, mogąca pochwalić się niespotykaną wytrzymałością. Jeszcze większą żywotnością cechuje się sześciocylindrowy, rzędowy diesel 4.2 D/TD montowany we flagowym modelu Land Cruiser J80 dostępnym w latach 1988-1997. Dobrze zachowane egzemplarze, nawet z ogromnym przebiegiem mają także i dziś sporą wartość na rynku wtórnym. Inżynierowie Toyoty potrzebowali potężnego i wytrzymałego diesla zdolnego sprawnie napędzać ciężkie auto 4x4. W wersji wolnossącej z pojemności 4.2 wydobyto skromne 135 KM, turbodoładowanie podniosło moc do 165-170 KM. Całość dopełnia pośredni wtrysk paliwa i całkowity brak jakichkolwiek elektronicznych dodatków, czy proekologicznych rozwiązań sprawiających kłopoty eksploatacyjne.

Więcej o:
Komentarze (158)
Poradnik | Najlepsze silniki Diesla w historii
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • MARCIN SERAFIN

    Oceniono 94 razy 90

    za dawkowanie mieszanki paliwowo-powietrznej odpowiedzialna była pompa rotacyjna - jak zwykle gimby przy klawiaturach !!!. Takie zadanie spełniał gaźnik w silnikach z zapłonem iskrowym. W dieslach pompa wtryskowa dawkuje tylko i wyłącznie paliwo - now and forever !!!.

  • Gość: Tom1

    Oceniono 62 razy 44

    Nawet dla współczesnego diesla 500 tyś to nie problem, pod warunkiem że jest użytkowany na długich trasach, nie kręci się go wysoko na zimnym silniku i unika wysokich obrotów silnika i sprawy eksploatacyjne jak olej i filtry wymienia się na bieżąco, ale Polak kupuje przeważnie już takiego kilkunasto letniego, użytkuje go w mieście na krótkie dystanse, zanim silnik się rozgrzeje to już koniec trasy, a na światłach to się lubi być pierwszy bo turbodiesel ma odejście w takich warunkach nawet regularna wymiana oleju nic nie pomoże bo poleci wszystko; turbina, dwumasa, panewki itp. Po prostu diesel jest tworzony do długich tras.

  • eselk

    Oceniono 51 razy 37

    Przez 6 lat fiatem croma 1.9 150 km zrobiłem 547 tys olej wymieniany co 10 tys silnik miał tylko jedną usterkę padła pompa wysokiego ciśnienia. Autem do dziś jeździ sąsiad, ale rocznie robi maks 10 tys. Ja dziś latam fiatem freemontem od od 2014 do dziś zrobiłem 117 tys i żadnej usterki. Polecam silniki fiata.

  • nietyp

    Oceniono 23 razy 23

    " Jednostkę wyposażono w rzędową głowicę z pięcioma cylindrami."
    Zastanawiam się, co to jest rzędowa głowica z pięcioma cylindrami... Bo kiedy blok silnika jest rzędowy, to chyba inna nie podejdzie??? A może autor nie rozróżnia silnika od głowicy???

  • K S.

    Oceniono 21 razy 21

    1,9JTD Multijet godny wysokiej oceny.

  • Gość: OK999

    Oceniono 17 razy 13

    To rzeczywiście nowość "rzędowa głowica z pięcioma cylindrami i 10 lub 20 zaworów".Majstersztyk.

  • Gość: bac

    Oceniono 17 razy 11

    Mam w firmie VW T4 97r. 2.4 bez turbo...naprute ma już 370 tyś km, z tym że licznik zdążył się obrócić przy 1mln km...rdza zrzera budę a przy wymianie rozrządu 10kkm temu mechanik orzekł że silnik ok.....i jak to wogóle porównywać do dzisiejszych diesli....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX