Poradnik | Tanie i praktyczne auto za 5 tysięcy

Dobra miesięczna pensja wystarczy, by kupić sprawdzony i niedrogi samochód. Jeśli jeździcie głównie po mieście i nie zależy Wam, aby auto miało sportowe osiągi i design garściami czerpiący z Ferrari, czy Lamborghini, zapoznajcie się z naszymi propozycjami. Większość z nich to konstrukcje z lat 90., które wciąż dobrze spisują się w wielkomiejskich warunkach. Do tego są proste w budowie i tanie w eksploatacji
Opel Astra F Opel Astra F Fot. Opel

Opel Astra F

Nasze zestawienie zacznijmy dosyć nietypowo, od przedstawiciela klasy kompaktowej. Pierwsza generacja Opla Astry (F) zadebiutowała w 1991 roku, od razu stając się przebojem w całej Europie. Do miasta najlepiej nadają się praktyczne trzy lub pięciodrzwiowe hatchbacki. Dysponują sporym wnętrzem i pakownym bagażnikiem. Niestety, największą bolączką Astry jest korozja. Paradoksalnie, najbardziej rdzewieją egzemplarze wyprodukowane w polskiej fabryce w Gliwicach. Specjaliści zgodnie twierdzą, że niemiecki zakład prezentował zdecydowanie wyższą jakość produkcji. Astra otrzymała nieskomplikowane zawieszenie i jednostki napędowe ? dzięki temu serwis jest tani i bezproblemowy. Każdą część zamienną z pewnością dostaniemy od ręki. Pod maską najlepiej sprawdzają się benzynowe silniki - 1.4, 1.6 i 1.8 generują od 60 do 115 KM. Warto dodać, że wzorowo współpracują z instalacjami gazowymi LPG, co jeszcze bardziej zredukuje koszty jazdy.

Peugeot 306 Peugeot 306 Fot. Peugeot

Peugeot 306

Kolejnym wartym zainteresowania przedstawicielem segmentu C z lat 90. jest Peugeot 306. Francuski kompakt nie cieszył się aż takim powodzeniem jak Astra F, jednak po latach widać wyższą jakość wykonania i trwałość konstrukcji znad Sekwany. 306 dostępny był w ofercie od 1993 do 2001 roku. W tym czasie przeszedł dwie poważne modernizacje. Skupiały się one jednak głównie na poprawkach mechanicznych i zmianach palety jednostek napędowych. Podobnie jak w przypadku konkurenta z Niemiec, 306 najciekawiej prezentuje się jako trzy i pięciodrzwiowy hatchback. Pojemne wnętrze bez kłopotu mieści cztery osoby i spory bagaż. Co więcej, w przypadku Peugeota często możemy liczyć na bogate wyposażenie - elektryczne sterowane szyby, szyberdach, ABS, klimatyzacja, a nawet komputer pokładowy. Układ jezdny 306 jest prosty, trwały i tani w serwisowaniu. Podobnie silniki benzynowe ? 1.4, 1.6 i 1.8 dysponują mocą 75-112 KM. 306 otrzymał trwałe zabezpieczenie antykorozyjne, nawet egzemplarze z początku produkcji trzymają się nad wyraz dobrze.

Opel Corsa B Opel Corsa B Fot. Opel

Opel Corsa B

Jednym z popularniejszych aut miejskich segmentu B jest Opel Corsa B. W czasach swojej świetności sprzedawała się doskonale, dzięki temu dziś możemy wybierać na rynku wtórnym praktycznie bez ograniczeń. Pojawiła się w 1993 roku, by zniknąć z oferty po siedmiu latach. Na większości europejskich rynków oferowana była jako trzy i pięciodrzwiowy hatchback, dostępne było także kombi oraz rzadko spotykany kabriolet. Wnętrze mieści cztery osoby i niewielki bagaż. Sporadycznie trafiają się egzemplarze lepiej wyposażone - chociażby w elektrycznie sterowane szyby, szyberdach, czy klimatyzację. Większość dostępnych na rynku aut nie oferuje za wiele w kwestii udogodnień. Na pokładzie znajdziemy zazwyczaj fabryczny radioodtwarzacz kasetowy i sterowane elektrycznie przednie szyby. Niestety, wadą Corsy B jest podatność na korozję. Na rdzawe ślady zwracajmy największą uwagę. Do napędu małego Opla najlepiej nadają się benzyniaki. 1.0, 1.2 i 1.4 generują od 54 do 90 KM.

Peugeot 106 Peugeot 106 Fot. Peugeot

Peugeot 106

Mocno okrojony budżet wystarczy na kupno dobrze zachowanego Peugeota 106. Miejski pojazd znad Sekwany pojawił się w ofercie w 1991 roku - jego produkcja trwała nieprzerwanie do 2003. Oczywiście, przez te lata przechodził modernizacje. W budżecie w wysokości 5 tysięcy złotych zmieszczą się auta lepiej wyposażone i dopracowane z końcowego okresu produkcji. Trzy lub pięciodrzwiowe nadwozie skutecznie zabezpieczono przed korozją, nawet najstarsze sztuki wypadają nieźle w tej kwestii. Wnętrze 106 - technologicznego bliźniaka Citroena Saxo ? zadowoli dwie dorosłe osoby. Na kanapie jest po prostu bardzo ciasno. W bagażniku zmieścimy tygodniowe zakupy lub pełnowymiarowe koło zapasowe. Tworzywa sztuczne są wyraźnie budżetowe, choć wytrzymałe, podobnie jak tapicerka. Niestety, poziom wyposażenia jest zazwyczaj bardzo niski. Rzadko trafiają się egzemplarze wyposażone w elektrycznie sterowane szyby, szyberdach i manualną klimatyzację. Z technicznego punktu widzenia małemu Peugeotowi nie można wiele zarzucić. Prosty układ jezdny i jednostki napędowe pracują bezawaryjnie do przebiegu 200-300 tysięcy kilometrów. Do statecznej jazdy w zupełności wystarczy czterocylindrowy silnik 1.1 lub 1.4 o mocy 60 lub 75 KM.

Skoda Felicia Skoda Felicia Fot. Skoda

Skoda Felicia

W latach 90. ogromną popularnością na rynku aut nowych cieszyła się ostatnia prawdziwa Skoda zbudowana wyłącznie przez czeskich specjalistów. Tania i funkcjonalna Felicia produkowana była od 1994 do 2001 roku w trzech wersjach nadwoziowych - pięciodrzwiowy hatchback, kombi i pickup. Osobowe warianty przekonywały do siebie obszernym wnętrzem i pancerną mechaniką. Plastiki zastosowane w aucie są tandetne, podobnie jak tapicerka, jednak po latach nadal nadaje się do użytkowania. Oczywiście, musimy pogodzić się z totalnym brakiem wyposażenia, ale dzięki temu niewiele rzeczy może się zepsuć. Sporadycznie natrafimy na Felicie z centralnym zamkiem lub elektrycznie sterowanymi szybami. Kłopot jednak w tym, że Czeszka zawsze rdzewieje. Korozja pojawia się na wszystkich egzemplarzach, nawet tych garażowanych i nie używanych zimową porą ? jakość karoserii jest tragiczna. Zupełnie inaczej natomiast prezentuje się mechanika. Silniki benzynowe 1.3 autorstwa Czechów i 1.6 MPI z Volkswagena (generują 54-68  i 75 KM) są trwałe i bezawaryjne. Regularny serwis zapewnia nam święty spokój na długie lata. Co więcej, doskonale współpracują z prostymi instalacjami gazowymi. Jeśli już zdecydujecie się na czeski kompakt, warto też zaprzyjaźnić się z blacharzem.

Volkswagen Polo III Volkswagen Polo III Fot. Volkswagen

Volkswagen Polo III

Za 5 tysięcy złotych możemy równie dobrze skusić się na klasowy szlagier rodem z Niemiec. Volkswagen Polo nigdy nie był uważany za lidera segmentu, niemniej wart jest uwagi. Trzecia generacja pojawiła się w sprzedaży w 1994 roku - jej produkcja zakończyła się w 2001 (w Argentynie model ten wytwarzano jeszcze przez osiem kolejnych lat). Polo jako jeden z niewielu w segmencie oferował szeroką gamę nadwoziową. Klienci poza klasycznymi trzy i pięciodrzwiowymi hatchbackami mogli wybierać także pomiędzy sedanem i kombi. Bez względu na wybraną wersję, model cechuje się przyzwoitym zabezpieczeniem antykorozyjnym, dzięki czemu znalezienie nieprzerdzewiałego egzemplarza nie stanowi dużego wyzwania. O wiele lepiej prezentują się materiały wykończeniowe. Tapicerka nawet po latach wygląda świeżo i nie jest poprzecierana. Mizerne wyposażenie większości dostępnych egzemplarzy to rezultat polityki koncernu - za każdy dodatek należało słono płacić. Do napędu Polo III najlepiej nadają się benzynowe i trwałe zarazem konstrukcje. 1.0, 1.3 i 1.4 generują od 50 do 75 KM. Niezbędne podzespoły dostaniemy od ręki i w przystępnych cenach.

Fiat Punto I Fiat Punto I Fot. Fiat

Fiat Punto I

Jeśli poszukujemy taniego, prostego i możliwie nieskomplikowanego samochodu do codziennego użytkowania, to nie możemy zapomnieć o propozycjach Fiata. Włoski koncern jest od lat specjalistą w takich właśnie pojazdach, które nawet dziś wiernie służą swoim użytkownikom. W latach 90. rekordy popularności biło prymitywne Uno - nieco droższe, jednak nowocześniejsze było Punto pierwszej generacji - produkowane od 1993 do 1999 roku. Pod obłą karoserią (trzy lub pięciodrzwiową) skryto przestronne wnętrze dla czworga i niewielkiego bagażu. Sporadycznie trafiają się egzemplarze z elektrycznie sterowanymi szybami i szyberdachem. Na polskim rynku Punto nie cieszyło się wielkim zainteresowaniem, przez to większość oferowanych na rynku wtórnym egzemplarzy pochodzi z importu. Niestety, Punto I jest jednym z ostatnich Fiatów borykających się z problemem korozji nadwozia. Rdza pojawia się na na progach i nadkolach. Mechanika Fiata nie sprawia trudności. Użytkownicy polecają proste silniki 1.1 i 1.2 generujące 54-86 KM.

Fiat Uno Fiat Uno Fot. Fiat

Fiat Uno

Opisywane wcześniej Punto pierwszej generacji w zamysłach władz Fiata miało być następcą archaicznego Uno - dostępnego jako trzy i pięciodrzwiowy hatchback. O dziwo, na wielu rynkach Europy i Ameryki Południowej zdecydowanie lepiej sprzedawało się właśnie Uno, także w Polsce. Nawet dziś z łatwością znajdziemy Uno z końcowego okresu produkcji sprzedawane przez pierwszego właściciela. Pudełkowate nadwozie mieści cztery osoby na krótkich dystansach. Obecnie Uno nadal sprawdza się w ruchu miejskim. Dzięki dynamicznym i oszczędnym silnikom codzienna jazda nie jest zanadto wyczerpująca - dotyczy to jednostek 1.1 i 1.4 generujących 50 i 70 KM. Niestety, sporą wadą miejskiego Fiata jest korozja nadwozia. Rdza pojawia się na dolnych krawędziach drzwi i nadkolach. Co ważne, nie trzeba długo szukać, aby znaleźć egzemplarz z niewielkim przebiegiem od pierwszego właściciela. Włoskiego hatchbacka kupowały zazwyczaj osoby starsze.

Więcej o:
Komentarze (64)
Poradnik | Tanie i praktyczne auto za 5 tysięcy
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • hiszpan25

    Oceniono 48 razy 34

    5000PLN to dobra pensja? Wg GUS 5000netto i wiecej w Polsce zarobilo 786 tysięcy osób. To okolo 2% spoleczenstwa! Ci ludzie nie kupia sobie okolo 20 letniego auta ze 1 pensje...
    a reszta moze TYLKO pomarzyc o tym...

  • bob2436

    Oceniono 18 razy 14

    Ze zdziwieniem muszę przyznać, że redakcja dokonała dobrego wyboru. Dodałbym jeszcze: Megane I, Clio II, Focus mk1, Honda Civic VI.

    Niestety większość z listy (mojej i redakcji) mają problem z korozją. Najlepsze są o dziwo pogardzane "francuzy" i jeden niemiecki rodzynek - Polo. Dlatego gdybym miał wybierać taki wóz, to wziąłbym 306 lub Megane. Nie rdzewieją, części śmiesznie tanie, a wyposażenie najczęściej bardzo dobre.

  • Gość: hoojek

    Oceniono 7 razy 5

    Spokojnie znajdę dużo lepsze (i nowsze) modele za około 5 tysięcy. Jeżeli już ktoś koniecznie chce Skodę, to za 5 tysięcy znajdzie Octavię pierwszej generacji i nie będą to egzemplarze na złom. Kupowanie Felicji w takiej cenie to czysty idiotyzm. Podobnie Uno. Nowsze Punto też się znajdzie, nie trzeba brać tego starego. Astra F jak znajdziecie bez poważnej korozji, to daje wam medal. Polo i Peugeot 306 jak najbardziej ciekawe propozycje, godne uwagi. Dodałbym jeszcze Clio II i Hondę Civic VI. Ostatnią mogę polecić z czystym sumieniem.

  • marych

    Oceniono 5 razy 3

    błagam uno to jedna wielka strefa zgniotu.
    więcej ludzi zginęło w uno niz na niejednej wojnie

  • Gość: dduud

    Oceniono 7 razy 3

    no właśnie, jak ktoś ma dobą pensje to nie pójdzie kupić auta nastoletniego za 5 koła, ja tu weszłam bo zarabiam 1500.. hełoooołł

  • Tomek K

    Oceniono 6 razy 2

    Autor tego artykułu ma chyba ograniczony zasób słownictwa, a tak przy okazji coś wam opowiem: kupiłem Corse B 5d za 4400zł w komisie od dalszego sąsiada (w razie jakby to czytał to napiszę, że JEST SPOKO : ) ) 2 dni po zakupie, gdy przekraczałem próg zwalniający (mam nadzieję, że tego już nie czyta) złamał się fotel a kilka dni później na naszych pięknych polskich drogach urwała się linka ze sprzęgła, sytuacja powtórzyła się aż 5 razy. Nie wspomnę już o wstępnych opłatach na jakie trzeba być przygotowanym kupując samochód: ubezpieczenie, opłata skarbowa- nie zawsze, ale opony , akumulator i niespodziewane usterki które nagle wyskoczyły kilka dni po zakupie PAMIĘTAJCIE! Że rząd chce wprowadzić dodatkowe opłaty za stare samochody, jeśli już to wejdzie, to na pewno utrzyma się dłużej niż 500+ ! Corsę mam już 2 lata i 3 miesiące i zepsuło się mnóstwo rzeczy! : Skrzynia biegów, 2 x naprawa silnika za 1000zł każda, rozrząd, tłumik i mógłbym wymieniać dalej jednak nie chcę was demotywować bo wszyscy jedziemy na tym samym wózku. Kupno samochodu to jedna wielka loteria! Uważam, że kupno auta to tylko taka podstawa a potem wkładasz pieniądze w różne naprawy, gdy już je doprowadzisz do ładu, to dawno marzysz o nowym samochodzie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX