Komentarze (171)
Nie daj się oszukać w komisie! Wszystkie triki sprzedawców
Zaloguj się lub komentuj jako gość
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • Gość: Mer

    Oceniono 8 razy 6

    Polacy lubią być oszukiwani. Kiedy starasz się uczciwie sprzedać dobre auto za rozsądną cenę to wietrzą oszustwo ale już to samo auto tylko odpicowane i z cofnietym licznikiem kupią za parę tysięcy więcej twierdząc że szczęście się do nich uśmiechnęło.

  • Gość: yoss

    Oceniono 4 razy 4

    aaa artykuł sponsorowany

  • panbies

    Oceniono 6 razy 4

    Sprzedałem kiedyś swojego forda fieste TDI z zatartym silnikiem. Silnik kaput i do wymiany. Nie miałem ochoty się tym zajmować i sprzedałem za 4 tys. Po jakimś czasie znalazłem go na oto.
    Ogłoszenie brzmiało: garażowany (ja nie garażowałem), licznik cofnięty o 40 tys. (sprzedałem z przebiegiem 170 tys), żadnych poważnych napraw (silnik to chyba poważna naprawa?). No i jeszcze moje stare blachy były. Zadzwoniłem do kolesia dlaczego w konia robi. Odłożył słuchawkę i więcej już się do niego dodzwonić nie mogłem.

  • Gość: superextraturbopan

    Oceniono 6 razy 4

    Aaaaa auto - fenomenalny kumis - Panie damy pany 17 koła, dobra, 13 telefonów ponaglających później przyjeżdżam z pojazdem, nie panie drogi, przebieg za duży (przecież podawałem jaki auto ma przebieg przez telefon lol!), dam 15 koła. 15 koła to se może za dacie dać. AUto poszło przez łotototot za 17.5

  • Maria Kawa

    Oceniono 20 razy 4

    Polak to taka ciekawa nacja , która myśli , że auto 10 - 15 letnie to nówki nie śmigane. Masz oryginalną książkę , badania techniczne przychodzi jełop i tak nie wierzy. Również wszystkie stacje diagnostyczne są nie wiarygodne. Dla przeciętnego polaczka jedynie wiarygodny jest umorusany somsiad , który zna się na rdzy i na niczym więcej. Poznać takiego brudnego kmiota bo zaczyna oglądać auto od dudy strony. Możesz mieć 15 oryginalnych dokumentów, na fakturze napisać przebieg i łun i tak nie da 1000 zł więcej bo jest nie wortne. Musi kupić tanią skarbonkę i tak się nie przyzna , że kupił złom tylko kupił piekno fore okazyjnie taniuśko. Ręce opadają.

  • m_234

    Oceniono 3 razy 3

    Nie dostrzegam różnicy pomiędzy: "Paaanie! Bezwypadkowy! Niemiec płakał, jak sprzedawał", a
    "Cenisz dobre dziennikarstwo"?

  • wadim.murski

    Oceniono 3 razy 3

    System mamy taki - kapitalizm - że uważać trzeba wszędzie i na każdym kroku, nawet w sklepie z gwoździami... albo podczas rozmowy o pracę. Po prostu rządzi zysk i pazerność, honor i uczciwość odeszły w niebyt.

  • Gość: piotr

    Oceniono 3 razy 3

    Unikać zaliczek, nie słuchać gadania, że auto zaraz się sprzeda itp...WSZYSTKIE TE CHWYTY STOSUJĄ WŁAŚNIE W AAA. W marcu chciałem tam coś kupić ale sie rozmyśliłem bo coś za bardzo cisneli na tw kupno!

  • Ali Prodali

    Oceniono 13 razy 3

    JA ZAWSZE KORZYSTAM ZE STACJI DIAGNOSTYCZNEJ/MECHANIKA. DO TEGO OGLADAM SAMOCHOD Z 5-8 KOLEGAMI. SA OGOLENI. MAJA DRESY. ZACHOWUJA SIE PEWNIE I AGRESYWNIE. NIN STOP DZWONIA DO INNYCH KOLESI. SPRZEDAJACY NIE MA SZANS BYC CWANIAKIEM. PRZED PODPISANIEM KONTRAKTU PYTAMY CZY MA UBEZPIECZONY ZAKLAD I ILU LUDZI TU PRACUJE. DO TEGO POKAZUJEMY ZDJECIE ZONY SPRZEDAJACEGO Z DZIECMI. ROBIONE DZISIAJ. MOWIMY ZE NIKT BY NIE CHCIAL ABY STALO SIE COS ZLEGO. W CZASIE TEGO PROCEDERU PODJEZDZA PARU KOLEGOW W BMW I MOTOTARCH. WTEDY PRZYGLADAJA SIE AUTU I SPRZEDAJACEMU BARDZO MOCNO W OCZYSKA. NIE ZDAZYLO MI SIE ZEBY ZLE MI DORADZIL SPRZEDAJACY. POLECAM PROCEDURE!

  • Andrzej Chromy

    Oceniono 2 razy 2

    Trzeba byc chorym aby w komisie nieznanemu gostkowi wplacac zaliczke !! Ludzie , uzywajcie muzgu, on przeciez zawsze z wami jest !!

  • zigzaur

    Oceniono 4 razy 2

    Nigdy nie należy kupować samochodów, które mają:
    - luki w dokumentacji (książka przeglądów, faktury za naprawy)
    - tymczasowe tablice rejestracyjne lub w ogóle nie mają tablicy
    - zabiteksowane progi drzwi
    - ozdobne obręcze na nadkolach
    - wybłyszczone boki opon
    - nierównomierne szczeliny drzwi i pokryw
    - ślady spawania
    - niejednolity lakier
    - zapach stęchlizny wewnątrz
    - jakiekolwiek wycieki
    - stuki podczas jazdy, zwłaszcza przy ostrym skręcaniu z małą prędkością
    - nierównomierne hamulce
    - nierównomiernie zużyte opony (!!!)
    - wilgoć w reflektorach
    - nierównomierne lub hałaśliwe hamowanie
    - luzy w zawieszeniu i na kierownicy
    - krótką historię posiadania przez sprzedającego - pewnie zauważył ukryte wady i chce się pozbyć.

  • Gość: klm

    Oceniono 4 razy 2

    tylko kretyn kupiłby auto w komisie

  • grupalakatuz

    Oceniono 2 razy 2

    Cajtung mówi "jak się nie dać oszukać". Wierzę.

  • Gość: dudek

    Oceniono 4 razy 2

    AAAAUTO radze omijać dalekim łukiem przy zakupie i sprzedaży, stosują zasadę na zmęczenie klienta w 20% się im to udaje.

  • Gość: adas

    Oceniono 4 razy 2

    Marna reklama marnego komisu.
    Zasada pierwsza. Handlarz musi zarobić. Tzn kupuje szrot, tanim kosztem go poprawia i sprzedaje ładniejszy szrot. Zasada druga. Pieniądz musi być w obiegu dlatego różnymi zagrywkami chce się pozbyć auta by nabyć następne i na nich zarabiać. Jeśli nie masz wiedzy technicznej o samochodach to bierz ze sobą blacharza i mechanika. Nigdy nie kupuj sam samochodu. I ważne. Jest masa dobrych komisów. Popytaj znajomych gdzie kupowali samochód. Może masz w okolicy rzetelnych sprzedawców. Ja mieszkam w okolicach Daleszyc w Świętokrzyskim. Tutaj w co drugim domu są handlarze. I ok 30% z nich jest godnych polecenia. Np. na mazurach nie wiem czy co 10 jest uczciwy. A Warszawa może ma kilku godnych polecenia handlarzy. Widać to po Słomczynie gdzie na giełdę trafiają same złomy chyba, że ktoś prywatnie przyjechał sprzedać auto. No, ale na tych polują przed giełdą handlarze i ich podkupują zanim wjadą na giełdę. Jednym słowem zakup dobrego i używanego auta nie jest takie proste jakby się zdawało.

  • Gość: Grzegorz Koterbski

    Oceniono 1 raz 1

    aaa auto to jakaś porażka. Na dzień dzisiejszy podejscie do klienta fatalne, wszyscy są menadżerami a jak pojawia się problem to kierownika nie ma, jest na naradzie, nie ma telefonu do niego itd itp, a na końcu odkładają słuchawkę. Bajki i ściemy walą gorzej jak nasz obecny rząd. Każdy "menadżer" mówi zupełnie co innego, nawet nie umieją ustalić wspólnej wersji dla klienta. Cena bez kredytu rośnie na miejscu, naciągają na kredyt z rabatem, do którego i tak doliczą rzekomy rabat. Śmiech na sali, nie polecam, omijać szeroko. A wszystkie triki o których jest wspomniane w artykule właśnie stosują w aaa auto, koła letnie/zimowe oczywiście zabrane, apteczka zabrana, zapas zabrany, dywaniki również (po co???).

  • rownowaznik

    Oceniono 1 raz 1

    to że stoi długo wcale nie znaczy że może być coś nie tak ... sam kupiłem kilka lat temu toyote yaris, która stała ok pół roku w komisie, a jeździ do tej pory - kwestią sporną była wysoka cena przy słabym wyposażeniu (wyjściowa 15tys za 11 letnie auto bez klimatyzacji, manualne lusterka, radio z odtwarzeczem kaset, i elektryczne szyby, jedyne oprócz stanu technicznego na plus silnik 1,3 :) ), jak cena spadła do 11,5 , to ja te autko kupiłem, i użytkuje je bezproblemowo po dziś dzień, uważam że był to super zakup ... ale i komis nie był z rodzaju tych, co to są ogrodzone siatką, na posesji stoi blaszany garaż robiący za warsztat, a biurem jest jakaś altanka czy inna budka od hotdogow

  • Gość: Leslaw

    Oceniono 1 raz 1

    @Gość: Ziutek123
    To zależy jakie auto.
    Trzyletnie np. po leasingu, nie kupisz lepiej niż w komisie, dobrym komisie oczywiście.
    Takich jest ok. 1 %

  • darmowy1

    Oceniono 1 raz 1

    dorzucę swój kamyczek...
    - sprawdzić moc akumulatora, bo są podmieniane na słabsze
    - sprawdzić opony, bo są podmieniane na gorsze.

    A i "pozdrowienia" dla pana policjanta z Margonina z Wielkopolski handlującego "bezwypadkowymi" autami.

  • Gość: Rajder

    Oceniono 1 raz 1

    Miałem sobie kupić dziesięć używanych fur, źeby dać zarobić tym ludziom, bo nie wiem, co mam zrobić z kasą, ale w takim razie zrezygnuję.

  • prawdziwykatolik1

    Oceniono 3 razy 1

    Szukasz guza to kupuj w komisie

  • Gość: ambasadar

    0

    o co chodzi ,nie daj sie oszukac w komisie?
    a może nie daj sie oszukać handlarzom lu miej zawsze otwarte oczy powinno być napisane.
    ja osobiście prowadze komis w warszawie i jak słyszę
    takie opinie i miary że wszystkie komisy tak działają to mi sie śmiać chce.
    albo te opinnie w goglee.
    ludzie dobrych nie pisza tylko złe albo przesadzaja jak im sie nie chce utargowac ceny .
    orazaja sie i bzdury pisza.
    zdarza sie ze opinie piszą w konkurencjI.

  • taus

    0

    To AAA to zapłaciło za artykuł? Bo sądząc z opinii odnoście ich działania to niczym się nie różnią od tych handlarzy których się tu piętnuje. No może poza skalą działania.

  • Gość: Monika

    0

    Drodzy Państwo jeśli chcecie zostać oszukani, zmanipulowani i obsłużeni w sposób karygodny to jak najbardziej, udajcie się do komisu AAA. Nikt nic nie wie, nikt nic nie pamięta, istny cyrk na kółkach. Pracowników tam pod dostatkiem, ale panie glownie przechadzają się jak po wybiegu (żeby jeszcze było na co popatrzeć...), menadżerów tam jak mrówków, ale nie wiem od czego, nawet dzień dobry nie powiedzą. Pani kierownik umawia się na spotkanie po czym ukrywa się w firmie i udaje, że jej nie ma, nie pamięta też rozmów z przed kilku godzin. Samochody mają zawyżone ceny na ostatecznym etapie negocjacji, autentyk dołączają 1000zl do ceny, która jest wystawiona na samochodzie, Art. 23 o prawach konsumentach jasno i wyraźnie mówi o tym, że nie wolno zatajać kosztów. Generalnie strata czasu, samochód też podejrzany...Generalnie miejsce w którym można zobaczyć JAK NIE TRAKTOWAĆ KLIENTÓW I JAK NIE ZARZĄDZAĆ ZESPOŁEM SPRZEDAŻY. Polecam to miejsce na robienie tajemniczego klienta :) trenerzy, handlowcy możecie się tam na prawdę zainspirować:) Mało tego po wyjściu z komisu zaczepił nas jakiś pan, który kupił samochód kilka dni temu właśnie w tym komisie i przyszedł to reklamować, mówiąc, że prawie się zabił tym samochodem. Przestało działać wspomaganie układu kierowniczego

  • Gość: rewus

    0

    mi się udało znaleźc auto z bogatym wyposażeniem, normalnym przebiegiem i spoko cenie w Auto loco koło Leszna. Auto naprawdę w dopbrym stanie i cena też nie była z kosmosu

  • Gość: Darek

    0

    w życiu bym nie kupił samochodu w komisie! Nikt mnie nigdy by na to nie namówił. Zresztą po co kupować w komisie skoro można kupić teraz używany samochód w salonie carolina toyota włochy w wawie? Przynajmniej miejsce zakupu jest wiarygodne!

  • Radek Troszecki

    0

    Nie daj się nabrać na nieuczciwych sprzedawców i zajrzyj do komisu Auto Loco z Leszna. Bardzo szeroka oferta samochodów, pewnych z pierwszej ręki. Możliwość pełnego sprawdzenia, także dokumentacji która jest zawsze na miejscu w samochodzie.

  • Gość: Oszukany

    0

    Też tak byłem oszukany przez handlarza w Kętrzynie na ul Przemysłowej 2 to nie dość że miałem poważną usterke to mi w czasie usunięcia usterki po podmieniali mi części przez te kilka tygodni. Nadal tym autem nie jeżdże i ciągle usterki mi wychodzą po tej akcji ,nawet śruby do kół po zamieniali na inne,klucz zapasowy,części tak samo że było grzebane wszędzie że mało co nie miałem wypadku po kilku miesiącach musiałem oddać auto do ASO do innego miasta powiatu bo nikt nie potrafił w Kętrzynie zdiagnozować poważnej usterki w zawieszeniu.Pieniądze poszły w błoto z tym samochodem.Okazało się że auto nie powinno być wogule dopuszczone do ruchu przez diagnoste amortyzatory luźne były sprężyny pęknięte układ kierowniczy podmieniony a nawet tuleje i cały remont zawieszenia był uszkodzony...
    Stanowczo odradzam i mówie jak chcecie auto kupić to tylko najlepiej jechać do Niemiec albo do Holandii z kimś i to od osoby prywatnej lepiej kupić dołożyć więcej pieniędzy a nie na okazje od turasów...

  • Gość: Oszukana

    0

    Ostrzegam przed firmą handlowo usługową Urszula Orzoł z Nowej Iwicznej. Pan Marcin udaje uczciwego a w rzeczywistości to oszust. W momencie zakupu mojego samochodu zrzekł się mojej polisy (zawartej miesiąc wcześniej na cały rok) z dwutygodniowym terminem. Wiedząc że mam do odzyskania pieniądze za cały rok polisy, sprzedał odkupiony ode mnie samochód przed terminem obowiązywania polisy. W ten sposób ubezpieczyciel powiedział, że zostałam oszukana i nie dostanę ani grosza. Na moje telefony i smsy nie odpowiada. Proszę być ostrożnym. Z tego co wiem to stała zagrywka w tej firmie.

  • Gość: rabson123

    0

    w życiu bym nie kupił samochodu z komisu, przecież tam nie dość że drogo to nie ma gwarancji co kupujesz. O wiele lepszym rozwiązaniem jest zakup używanego auta z salonu. Np. w salonie Carolina Toyota na warszawskich Włochach jest taka możliwość. Ceny są atrakcyjne, doradzą Ci profesjonaliści w zakupie no i przede wszystkim to jest autoryzowany salon!

  • Gość: oszukany klient

    0

    Nigdy przenigdy auta z komisu lepiej chodzic piechotą z kasą w kieszeni niz pozbyc sie kasy i kupic albo zlom albo trefne pochodzenie albo elektronika do d albo krecony licznik albo sztukowane albo zmieniony silnik i skrzynie nie oryginalne albo przebite numery tabliczka i wiele wiele innych oprocz uczciwosci itp itp

  • Gość: wihajster

    0

    Działa, działa, antidotumm :) Sam dopiero co to wypróbowałem. Aaa auto - brawo! Super pomysł!!

  • Gość: wiktor

    0

    Jak tak patrzę na stronę aaa auto, to mam wrażenie, że tam mają coraz większy wybór. A ilościowo to już w ogóle super - aktualnie mają prawie 800 aut!

  • Konrad Bęcowski

    0

    Dlatego lepiej kupować w sprawdzonych miejscach i rzeczywiście z kimś kto się dobrze zna. Ja używany model Toyoty kupiłem w Czajka-Auto w Chorzowie - w salonie Toyoty - www.uzywanetoyoty.pl/samochody-uzywane i tu nie miałem prawa bać się o jakość, chodzi jak trzeba, jestem zadowolony.

  • Gość: majka

    0

    beksit - ja też byłam w ich filii w Katowicach i też polecam! :)

  • Gość: Kacper

    0

    dlatego ja nawet nie spoglądam w stronę komisów. Dwa samochody kupiłem od kolegi, a teraz nowy znalazłem w internecie. Przeszukałem mnóstwo stron i na otosfera.pl rzucił mi się w oczy piękny Nissan, który miał mega atrakcyjną cenę. żadnych bubli, żadnego naciągania, żadnych obaw. A z komisami miałem już przygody, więc jak dla mnie to nie!! dziękuję bardzo.

  • kka69

    Oceniono 2 razy 0

    Najlepiej kupować auta flotowe od firm, takie co mają 3-4 lata i przebiegi 150 - 200 tys km.
    Mają pełną historię, serwisowane w ASO.
    Ja kupuję tylko takie auta.

  • Gość: Orzscg

    Oceniono 2 razy 0

    Dlatego kupilem samochod nowy w salonie.

  • Gość: real

    Oceniono 2 razy 0

    Kupiłam już drugi samochód powypadkowy,bo są o wiele tańsze. Poprzedni w dniu zakupu miał 11 tys. na liczniku. Jeździłam nim 7 lat,praktycznie bez awarii. Teraz kupiłam następny,który miał 3 tys. na liczniku. W środku pachniał świeżością. W komisie przed zakupem szczegółowo oglądał go mój znajomy właściciel warsztatu samochodowego.

  • Gość: kwasek

    Oceniono 2 razy 0

    Redaktor Kublik radzi - TYLKO NOWY Z SALONU!

  • Gość: St Sztajger

    0

    Rok temu kupilem w Bytomiu fiata bravo .Komis prowadzi malzemstwo i zostalem poinformowany otym ze auto bylo w Niemczech przytarte pokazal zdjecia pozwolil na jazde i przeglad .Autodo dzis bez awarii

  • Gość: kim

    Oceniono 2 razy 0

    90% samochodów w komisach ma niezapłacony VAT !Są to auta przeważnie do 5 lat. Wystawiają faktury vat-marża ! Dziwę się,że PIS jeszcze nie zrobił z tym porządku, tak samo jest z licznikami kilometrów. Wszystko idzie przez firmy słupy ! A w razie czego vat płaci kupujący , plus odsetki !

  • Gość: Bastek

    Oceniono 2 razy 0

    Bla bla bla... Kupiłem Daewoo Lanosa 1.6 16v 4 lata temu od "handlarza". W umowie z poprzednim właścicielem sprzedaż- 1.500 zł. Kupiłem za 5.200 i powiem jedno: Kupiłem auto i się nie rozczarowałem! Rocznik 1999, licznik kręcony... Mam na koncie 120.000 km i mam tylko drobne naprawy, które kosztują grosze. Dodam, że auto miało mocno bity przód (co sprzedawca ukrył). Trzeba wiedzieć jakiego auta się szuka i w jakim celu!
    Te informacje w artykule dotyczą osób, które mają zamiar wydać 50- 100 tyś za auto.

  • eend

    Oceniono 4 razy 0

    Nawet nie wyobrażam sobie sytuacji w której idę kupić samochód w autokomisie. Nie ma takiej możliwości. Mam rozum.

  • Gość: creati

    Oceniono 4 razy 0

    Czy to jakaś krypto-reklama firmy AAA Auto? Jeśli tak to: na wstępie prawie zawsze potwierdzają, że ogłoszenie jest aktualne, zapraszają na obejrzenie auta w a międzyczasie wydzwania inna osoba z potwierdzeniem "czy na pewno będę?". Na miejscu okazuje się oczywiście, że pojazdu dawno już nie ma, wkręcają, że Klient był zainteresowany innym (taka jest rzekomo notatka z rozmowy w komputerze) no i skoro Klient przyjechał ponad 350km to szkoda by było aby wrócił z pustymi rękoma :) Jakież było zdziwienie Pana menedżera jak posłuchał sobie prawdziwej i nagranej rozmowy z mojego telefonu... AAA Auto? NIE POLECAM.

  • Gość: AAA Auto

    Oceniono 2 razy 0

    Uwaga! Artykuł sponsorowany! Artykuł sponsorowany!
    Kupujemy samochody w komisach i sprzedajemy o 10% drożej.
    Przeczytaj dlaczego lepiej przepłacić w AAA Auto !!!!

  • Gość: Onajdajrkwwm

    Oceniono 4 razy 0

    W Polsce jak na EU mamy duzo niesprawnych i ze zła emisją spalin aut zarówno tych z Niemiec jak i z innych krajow sprowadzanych. Z Polski samej tez. Np. Lubliny. Zdarza sie, ze i te sprowadzane tez kopcą sporym dymem. Powinny byc surowsze kontrole emisji.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX