Najczęściej sprowadzane samochody używane w 2015 r. | Ranking

Piotr Kozłowski
15.01.2016 09:30
A A A
Ubiegłoroczna liczba sprowadzonych z zagranicy aut była największa od 2008 r. - informuje IBRM Samar. Które marki i modele były najpopularniejsze?

Fot. Volkswagen

W 2015 r. Polacy sprowadzili ponad 783 tys. samochodów używanych. To 6,5 proc. więcej niż w 2014 r. Ubiegły rok był najlepszym od 2008 r. i czwartym najlepszym w historii - czytamy w raporcie przygotowanym przez Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar. Polacy wciąż sprowadzają ponad dwa razy więcej aut używanych niż kupują nowych (o bestsellerach w Polsce pisaliśmy tutaj: Najczęściej kupowane nowe samochody w 2015 r.).

Najpopularniejszymi markami wśród importowanych do Polski samochodów są:
1. Volkswagen - 107 390 szt.
2. Opel - 92 059 szt.
3. Audi - 72 352 szt.
4. Ford - 56 139 szt.
5. Renault - 53 027 szt.
6. BMW - 50 091 szt.
7. Peugeot - 35 842 szt.
8. Citroen - 33 616 szt.
9. Toyota - 31 581 szt.
10. Mercedes - 28 925 szt.

Największe wzrosty w ostatnich miesiącach należą do marek koreańskich, które znalazły się poza pierwszą dziesiątką (pełne dane dostępne są w raporcie IBRM Samar). Import używanych Hyundaiów wzrósł o 27,8 proc., a Kii o 23,6 proc. Wśród marek obecnych w pierwszej dziesiątce największym wzrostem może się pochwalić BMW (+16 proc.).

Zobacz także
Komentarze (85)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: szej

    Oceniono 159 razy 141

    Kupiłem tanio Vectrę 2003 w Hassan Auto w Berlinie. Sprzedawał taki miły Turek, który dopiero co kupił to auto od dziadka z Bawarii. Samochód prawie niejeżdżony, bo dziadek stracił wzrok 4 lata temu - tak mówił sprzedawca.
    Samochód trochę sciąga w lewo, ale to chyba wina opon.
    Pozdro dla kumatych.

  • hiszpan25

    Oceniono 93 razy 79

    Polacy jeszcze dlugo beda kupowac stare pojazdy. Nie dlatego ze je lubia ale dlatego ze na takie ich stac. Zagadka wieku rozwiazana. A marki dominujace na rynku? Kupuja to co "sasiedzi' maja na sprzedaz. Dlatego dominuja auta Niemieckie. Gdybysmy graniczyli ze Szwecja jak np Finlandia czy Norwegia to pewnie sporo na rynku bylo by Saabow i Volvo w wieku na jaki pozwolil by statystycznemu Polakowi jego budzet. Od Rosjan, Bialorusinow i Ukraincow nie kupimy zbyt wielu aut bo tam klient statystycznie jeszcze biedniejszy wiec auta gorsze. Pozostaja Czesi i Slowacy ale tam tez to co i u nas na rynku... Grupa VAG dominuje.

  • marder02

    Oceniono 100 razy 64

    Czyli można powiedzieć, że przeciętny Kowalski jeździ 11-letnim Audi A4. Mógłby mieć młodszy samochód za tą samą cenę, ale woli kupić starszy, ale premium, żeby się pokazać!

  • wolny.kan.gur

    Oceniono 96 razy 62

    W jaki sposób mam jeździć nowym samochodem skoro moja bardzo dobra pensja w tym kraju jest i tak niższa niż zasiłek dla islamskiego gwałciciela w Niemczech?

  • kleha

    Oceniono 71 razy 53

    Najchętniej sprowadzanym do Polski "samochodem" jest 8-9 letni powypadkowy szrotowóz. Potem tylko czary mary, hokus pokus, spaw, szlifierka, klej kropelka, 50 kilogramów szpachli, lakierek, korekta licznika na najmodniejszy w owym czasie i do ludzi. Niech się cieszą, niech opowiadają że wiedzą że handlarze oszukują ale im trafił się wyjątkowo zadbany egzemplarz.

  • antoniferdynand

    Oceniono 41 razy 37

    W serwisach ogłoszeniowych coraz bardziej widać rozwarstwienie cen pomiędzy używanymi samochodami z polskiej dystrybucji, a pojazdami importowanymi. Chyba zwiększa się jednak świadomość, że samochód z bardziej wiarygodną historią jest więcej wart mimo, ze jeździł po gorszych drogach i często był słabiej wyposażony.

  • Gość: klimek

    Oceniono 55 razy 33

    Jeżeli wartość używanego Audi A4 jest taka sama jak nowej Dacii Duster czy innego jej modelu, to wolę nową Dacię. Albo Fiata Tipo. Auto sprowadzone na 90% jest bite, a przebieg na 99% skręcony. Ponieważ przebieg skręcony to typowe usterki wychodzą szybciej, niż się spodziewamy. I potem tylko narzekanie, że już przy 150 tys trzeba robić wtryski czy dwumasę. Nowe auto daje spokój przez kilka lat, bezproblemową odsprzedaż. Jak masz 50 tys zł to daj sobie siana ze snobowaniem się na Audi - wszyscy wiedzą, że jest używane i że kupujesz tylko, żeby wk.. sąsiadów. A możesz mieć za to nowego Lancera.

  • Gość: dziad zły

    Oceniono 47 razy 27

    nie dostaję łapówek, nie jestem byłym funkcjonariuszem, nie kradnę... jeżdżę rowerem

  • Gość: jjk

    Oceniono 30 razy 20

    Nie można w ten sposób patrzeć na samochód. Marka czy model? Może jeszcze kolor? To typowo laickie podejście do sprawy. Da się kupić sprowadzane auto, które pojeździ spokojnie kilka lat zanim coś poważnego w nim wyskoczy. Kilka spraw. Po pierwsze nie napalamy się na pierwsze auto, które nam się spodoba (niektórzy szukają samochodu kilka miesięcy - to znacznie zmniejsza ryzyko sprowadzenia trupa). Po drugie konieczna wizyta w stacji diagnostycznej przed zakupem (badamy spaliny, lakier, podwozie). Możecie się śmiać i mówić, że to nic nie da, ale kiedy ja kupowałem pierwszy używany samochód, odrzuciłem oferty 10 aut. Pojechałem na stację diagnostyczną i się wydało, że klepany, malowany trzykrotnie, uszkodzone słupki, brak części zderzaka, imitacja katalizatora, wycieki itd... Koszt to ok. 70 zł za jedno auto, ale chyba lepiej wydać nawet ten tysiąc i się nie sparzyć niż wtopić 30 tysięcy w złom... Jeszcze lepiej, jeśli macie znajomego mechanika. Warto dokładnie przejrzeć opinie ekspertów (ew. fora) na temat KONKRETNYCH wersji silnika auta, które nas interesuje. Nawet w popularnych modelach zdarzają się wady produkcyjne, które ujawniają się najczęściej po przejechaniu ok. 200 tysięcy km. Nie da się wyeliminować ryzyka kupna szrotu, ale można je zminimalizować za niewielką cenę. Trzeba tylko ruszyć dupę ;) Nie ma co uogólniać i mówić, że każde sprowadzane Audi A4 to złom i lepiej kupić nową Dacię. To tak nie działa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX