Komentarze (116)
Przegląd używanych kompaktów do 10 tys. zł
Zaloguj się lub komentuj jako gość
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • takito.ataki

    Oceniono 2 razy 0

    Polecam dobrze utrzymanego tico za 1/5 ceny podanej w tytule artykułu. W swoim życiu miałem 4 takie auta, dwa pierwse kupione jako nowe a dwa następne - jako używki przeznaczone na dojazdy do pracy. Tico jest bardzo nieawodne i ekonomiczne (zimą w warszawskich kortach najwyżej 6l/100 km) a przy tym trwałe, jeśli się o nie dba. Swoim drugim samochodem przejechałęm 145 000 km w ciągu 40 miesięcy. Jest jeden warunek: należy regularnie wymieniać olej co 10 000 km i używać syntetycznego Mobil1 a nie jakieś tanie zamienniki.

  • Gość: Marian 2121

    0

    Drobne sprostowanie "żelazkiem" jest nazywana VI generacja Hondy Civic a Nie VII. Wszystkie gondy od CR-V do Accord mają dłuuugie przełożenia.

  • Gość: halloweed

    Oceniono 1 raz -1

    Za 10tys można kupić wiele ciekawych aut, niekoniecznie bardzo trwałych, lub takich z tanimi częściami. Ale ciekawych. Wasze propozycje są oklepane, nudne, sztampowe...szkoda.

  • Gość: gosc

    Oceniono 3 razy -1

    żadnego nie warto kupic ---są to pojazdy po ktorejs tam reanimacji i resustytacji i w KAZDEJ chwili może spotkac je zapasc. a ciebie wydatki.

  • wawiak80

    Oceniono 7 razy -1

    Tylko w Polsce proponuje się ludziom 15 letnie samochody jako rozsądny wybór.
    Dramat

  • Gość: jb

    Oceniono 3 razy -1

    307 2006 1,6 - używam od nowości, poza drobiazgami nic się nie dzieje, żadnych poważnych napraw. Auto wygodne, przestronne i niedocenione, dlatego jego wartość jest mocno zaniżana.

  • Gość: Gość

    Oceniono 3 razy -1

    W 2011 roku kupiliśmy 8-letnią Fiestę 1.4 TDCI z przebiegiem 102 000 km. Kosztowała 13 000 zł. Nie była kręcona (miała tylko jakąś przykrą "przygodę" z prawymi tylnymi drzwiami), kupiliśmy od ojca dilera, który ze sprowadzanej przez syna sieczki co roku wybierał dla siebie coś kolejnego, co siłą rzeczy nie było przystankiem autobusowym. Auto to zresztą oglądałem przez praktycznie cały rok, od razu umówiłem i wiem, że gościu tu w Polsce przez rok przejechał 1200 km!!!!

    W aucie od początku był uszkodzony przepływomierz (kupiłem za 160 zł na aledrogo) i zabrudzony zawór EGR. Jest zabrudzony do dzisiaj, bo jak przeczytałem, że NOWY (600 zł) wytrzymuje 60 tys. a do dobrania się, w celu wyczyszczenia na jakieś 30 tys. trzeba rozebrać pół auta -- gnida jest za silnikiem od strony kabiny i to w połowie wysokości silnika -- to stwierdziłem, że lekka mułowatość powyżej 2500 rpm mi nie przeszkadza.

    Za miesiąc cyknie 5 lat u mnie, zrobiłem 47 000. W zeszłym roku wymieniłem rozrząd kompletny (mimo normatywu 240 000 -- pasek z włókna szklanego -- 10 normatywnych lat dawno mu minęło!) na oryginał (800 zł). Przy okazji wymieniłem płyn hamulcowy (80 zł) I dobiłem czynnika w klimie (200 zł). Po czym sam wymieniłem tłumik końcowy, bo odpadł nagle (90 zł + 10 opaska łącząca).
    Amorki nadal są oryginalne -- przechodzą przegląd z dużym zapasem. Klocków od 5 lat nie zmieniałem -- nadal jest ponad połowa nominalnej grubości. Ot taka zaleta NIENADUŻYWANIA sprzęgła podczas spokojnej jazdy.

    Auto w tej chwili już 13 letnie bierze jakiś litr oleju na 10 000 km -- ewidentnie uszczelki wtryskiwaczy już są do wymiany. Ale ja mam to gdzieś.

    Za to kolejne dwa auta kupione "na giełdzie" w rodzinie za cenę nieco poniżej 10 000 zł już pochłonęły na naprawy ponad 5000 zł każdy. I to nie były naprawy jednodniowe -- w jednym yebnął pasek rozrządu, w drugim -- wszystko!

    Gościula

  • Gość: Bianki

    Oceniono 5 razy -1

    VAG - wyeksploatowane samochody
    Jestem od pewnego czasu za Honda, jej proste rozwiązania i dusza silnika to jest to. Owszem blacharka nie jest mocna dlatego najelpiej szukać takich w krajach gdzie nie ma soli, a u nas je zabezpieczyc.

  • Maciek Chędożko

    Oceniono 3 razy -1

    Silniki VAG TDI jeżeli chodzi o moc to sie zaczynają od 90 km a nie od 69, żaden nie ma 69, bo SDI , czyli TDI bez turbiny ma... 68. I takie informacje na stronie mającej służyć jako rada...

  • Gość: slash

    Oceniono 1 raz -1

    Oj panowie nieładnie. Tylko po zdaniu dla mitsubishi i subaru, a prawie cała strona na seaciki i skodę. A myślę że dobrze wiecie czym różnią się te samochody.

  • Gość: dziad zły

    Oceniono 4 razy -2

    Ford 1,6 benzyna - tak dynamiczny, że szybciej mi broda rośnie niż on jedzie.

  • Gość: alg

    Oceniono 4 razy -2

    Kupiłem na początku roku bmw e46 rok 1998 za 7000 zł - benzyna. Samochód jeździ bardzo dobrze, prowadzi się lepiej niż nowsze auta. Przebieg na liczniku to ok. 200 000 km. Nie wiem, czy prawdziwy czy nie i nie ma to znaczenia, bo samochód jest naprawdę ok. Jedyny istotny problem to rdza, ale też bez przesady. W każdym razie uważam, że spokojnie można kupić dobre auto za 10000 zł. Zawsze trzeba będzie do niego dołożyć, ale wbrew pozorom stare auta z lat 90 i początku 2000 są dużo trwalsze niż produkowane obecnie.

  • Gość: Kinio

    Oceniono 6 razy -2

    Ostatnio z pewnymi obawami kupiłem 307 sw z 2004 roku za 8000, z serwisem wyszło 9500. Już prawie rok jeżdżę i narazie jestem zadowolony. Z żarówkami jest patent, jedna musi być spalona, ja wymienialem aż spaliła mi się jedna od podświetlenia tablicy, tej nie wymienialem i spokój. Lubią się zapalić czasem różne kontrolki. Ale zaraz same gasną. A jeździ się super. OCENIAM JAKO auto rodzinne.

  • gj61

    Oceniono 5 razy -3

    Napiszę po raz kolejny: to żenujące! Dziennikarze uważający się za poważnych specjalistów polecają kupno PIĘTNASTOLETNICH (albo i starszych) WRAKÓW!!! Kto to kupuje? Przecież 99% procent tych pojazdów nie powinno przejść przeglądu rejestracyjnego. I do tego cena... no ludkowie mili, jeżeli wśród Was znajdują się kretyni kupujący starocia za takie pieniądze, to nie narzekajcie że, w PL bieda! Mnie na takie wybryki nie stać. Obok na parkingu stoi Toyota Avensis diesel 190 tysięcy km przebiegu, ładnie utrzymana (pupilek rodziny!) z 2006 roku za 1600 GBP. I będzie stać dłuuuuuuugoooooo....

  • Gość: gość

    Oceniono 48 razy -4

    z tego zestawienia to Toyota Corolla E11 miażdzy całą plejadę tych marek poza-
    Mazdą Mazdą 323 i
    Nissanem Almerą

  • Gość: loikp

    Oceniono 32 razy -10

    Toyota Corolla, paździerz lad 90 tych. Co by nie mówić liczy się stan techniczny, a nie marka w tym wypadku

  • misiaczek1281

    Oceniono 28 razy -14

    "Jedynym poważnym problemem pierwszego Focusa jest korozja atakująca sukcesywnie od spodu podwozie, drzwi, nadkola i tylną klapę"

    Haha :) Lepiej kupić Polo 9N za 10 000 zł niż Focusa bo Polo ma ocynk i zero rdzy...poza tym kompakty mają sporo większe przebiegi :)

  • Gość: Tomek

    Oceniono 59 razy -15

    Nie pakujcie ludzi we francuskie g... - w tym przypadku zakup to początek dopiero wydatków.

    Honda, mazda - jak najbardziej na tak.

  • Gość: kr000s

    Oceniono 49 razy -17

    same trupy - no może z wyjątkiem alfy 147 która ma choć trochę stylu i piękna w sobie. Najstraszniejsze to te plastikowe azjatyckie pseudosamochody - kto to kupuje wogóle?

  • Gość: antek

    Oceniono 36 razy -18

    zabbana octavia posłuży lata, czego nie można powiedzieć o konkurencji np. civic to cały zerżarty z rdzy jak i inne japońce

  • Gość: trupek

    Oceniono 54 razy -22

    Kupowanie auta za 10 tys. to jak reanimacja trupa.Zeby takie auto doprowadzic w miare do sredniej kondycji ,trzeba wywalic nastepne 10 tys. albo wiecej.Zacznijmy od bezpieczenstwa ,hamulce ,zawieszenie i uklad kierowniczy .Silnik wymiana paska rozrzadu ,uklad zaplonowy ,chlodzenia ,wydechowy.,klimatyzacja i zapewne problem z elektryka.Nie wspomne o wszedzie atakujacej rdzy. Czy warto ,nikt zapewne nie chcialby zrobic bledu sapera.

  • s0nar

    Oceniono 51 razy -23

    Za 10tys. zł kupcie sobie rower, a nie rzucacie się na samochody. Za taką kwotę nie kupicie samochodu tylko zajeżdżoną ruinę, która będzie kopcić, dymić, ociekać olejami i innymi płynami eksploatacyjnymi, będzie się psuć i wkurzać.

  • Gość: Antek

    Oceniono 62 razy -40

    prawda jest taka, że tylko VW zapewni bezproblemową eksploatację takich samochodów, reszta jeśli się chce pchać w drogie usterki to proszę bardzo. Każdy rozsądny kupi albo Golfa albo Octavię. Może nie wygląda jakoś super, ale nie sypie się jak np. Focus i jego wielowahacz, nie mówiąc już o francuzach. O japońskie w tym momencie są przereklamowane

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX