Wörthersee 2015 | Parę ciekawych Golfów

Podczas każdego zlotu Wörthersee możemy spodziewać się kilku naprawdę spektakularnych Volkswagenów Golfów. Nie inaczej jest w tym roku. Wybraliśmy dla Was kilka najciekawszych projektów
Volkswagen Golf GTE Sport Volkswagen Golf GTE Sport Volkswagen Golf GTE Sport

Volkswagen Golf GTE Sport

Ostatnimi czasy świat motoryzacji rozpala pojedynek trzech supersamochodów: Porsche 918 Spyder, Ferrari LaFerrari i McLarena P1. Wszystkie samochody to superhybrydy - na ich pokładzie współpracują ze sobą silniki spalinowe i elektryczne motory.

Podobną technologię zastosowano w tym koncepcie Golfa... oczywiście w odpowiednich proporcjach, nikt chyba nie spodziewa się mocy na poziomie 900 KM. Futurystyczny kompakt pokazany w Worthersee nawet nie aspiruje do miana supersamochodu. Co wcale nie oznacza, że ktoś będzie narzekał na jego moc! Drapieżny, sportowy wygląd konceptu nie kłamie...

Volkswagen Golf GTE został wyposażony w silnik z Polo R WRC (299 KM i 400 Nm). 300-konna jednostka ma do pomocy dwa silniki elektryczne - przedni generuje 115 KM i 330 Nm, drugi, umieszczony z tyłu, również ma 115 KM i 270 Nm. Maksymalna moc całego układu to 400 KM i 670 Nm. Jak z osiągami? Wskazówka prędkościomierza mija pierwszą setkę po 4,3 sekundy i zatrzymuje się dopiero przy 280 km/h.

Golf GTE to bardzo przyjazny środowisku samochód. Przy normalnej jeździe zadowoli się dwoma litrami na 100 km. Jeżeli zechcemy jechać na samych silnikach elektrycznych, to Golf bez problemu pokona 50 km.

Volkswagen Golf GTE SportVolkswagen Golf GTE Sport

Volkswagen Golf GTE SportVolkswagen Golf GTE Sport

Volkswagen Golf GTE SportVolkswagen Golf GTE Sport

Volkswagen Golf GTE SportVolkswagen Golf GTE Sport

Volkswagen Golf GTE SportVolkswagen Golf GTE Sport

Volkswagen Golf GTE SportVolkswagen Golf GTE Sport

 

Volkswagen Golf GTE SportVolkswagen Golf GTE Sport

Oettinger VW Golf R500 Oettinger VW Golf R500 Oettinger VW Golf R500

Oettinger VW Golf R500

Mamy teraz dla Was coś naprawdę ekstremalnego. Niemiecki tuner Oettinger nie zwykł bawić się w półśrodki. Do Worthersee zajechał ze swoją wizją Volkswagena Golfa o wiele mówiącej nazwie R500. Agresywny wygląd, podkreślony przez pomarańczowe wstawki i 20-calowe felgi ATS, podpowiada, że nie patrzymy na zwykłego, "usportowionego" Golfa.

Najważniejszy w takim projekcie jest oczywiście silnik. Tutaj wykorzystano pięciocylindrową jednostkę 2.5 TSFI, która została "bardzo mocno zmodyfikowana" (to słowa samego tunera). Tak naprawdę zmieniono w niej wszystko, począwszy na przeprogramowaniu map ECU, a skończywszy na zainstalowaniu nowej turbosprężarki. Układy wydechowy oraz chłodzenia także są zupełnie nowe. Efekty? 518 KM i 618 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Żeby sprostać takiej mocy na 20-calowe felgi nawleczono specjalistyczne opony Dunlop Sport Maxx.

Ile trzeba zapłacić za tak podrasowanego Golfa? Produkcja będzie oczywiście limitowana, a Niemcy szacują cenę na około 150 000 euro, czyli ponad 600 tysięcy naszych złotówek. Dużo! Jak myślicie? Warto? Czy jednak aż tak mocny kompakt to już przesada?

518-konny Volkswagen Golf połyka pierwszą setkę w zaledwie 3,4 sekundy i bez problemu dobija do 300 km/h. Potwór Oettingera mógłby pewnie pojechać jeszcze szybciej, ale ze względów bezpieczeństwa zdecydowano się na ograniczenie.

A jakby było Wam mało, to Oettinger już zapowiedział, że trwają pracę nad wersjami o mocy 600, 650 i 750 koni mechanicznych...

Oettinger VW Golf R500Oettinger VW Golf R500

Oettinger VW Golf R500Oettinger VW Golf R500

Oettinger VW Golf R500Oettinger VW Golf R500

Oettinger VW Golf R500Oettinger VW Golf R500

Oettinger VW Golf R500Oettinger VW Golf R500

Oettinger VW Golf R500Oettinger VW Golf R500

Oettinger VW Golf R500Oettinger VW Golf R500

Volkswagen Golf GTI Dark Shine Volkswagen Golf GTI Dark Shine Volkswagen Golf GTI Dark Shine

Volkswagen Golf GTI Dark Shine

Zacznijmy może od silnika. Po zabawach z przeprogramowaniem mapy ECU i zamontowaniu nowego intercoolera z jednostki 2.0 TSI tunerzy wyciągnęli niemal 400 KM (dokładnie 395 KM) i 487 Nm maksymalnego momentu obrotowego.

Podrasowanego Golfa GTI Performance wyposażono w nowe barwy wojenne - mieszanka dwóch charakterystycznych lakierów Daytona Grey Metallic i R-Yellow Pearl. W środku znajdziemy tę samą kolorystykę. Wnętrze wykończono skórą i alcantarą. Sportowe, świetnie trzymające fotele to oczywiście zasługa firmy Recaro. Gwoździem programu (oprócz obłędnej mocy oczywiście) jest bez wątpienia potężny system audio o mocy 3 500 watów z ośmioma głośnikami i 3 subwooferami. Muzykę można puszczać z tabletu.

Nad Volkswagenem Golfem GTI Dark Shine pracowało 13 praktykantów z Wolfsburga i Sitech Sitztechnik.

Volkswagen Golf GTI Dark ShineVolkswagen Golf GTI Dark Shine

Volkswagen Golf GTI Dark ShineVolkswagen Golf GTI Dark Shine

Volkswagen Golf GTI Dark ShineVolkswagen Golf GTI Dark Shine

Volkswagen Golf GTI Dark ShineVolkswagen Golf GTI Dark Shine

Volkswagen Golf GTI Dark ShineVolkswagen Golf GTI Dark Shine

Volkswagen Golf GTI Dark ShineVolkswagen Golf GTI Dark Shine

Volkswagen Golf GTI Dark ShineVolkswagen Golf GTI Dark Shine

Volkswagen Golf Variant Biturbo Edition Volkswagen Golf Variant Biturbo Edition Volkswagen Golf Variant Biturbo Edition

Volkswagen Golf Variant Biturbo Edition

W przypadku kombiaka nie wariowano z mocą. Pod maskę wsadzono dość mocny silnik prosto z Volkswagena Passata. Dwulitrowy, doładowany diesel generuje moc 240 KM i 500 Nm momentu obrotowego. Konie trafiają na wszystkie cztery koła przez skrzynię DSG. Z taką mocą nikt nie powinien narzekać na mało dynamiczną jazdę.

Również za koncept Golf Variant Biturbo Edition odpowiadają młodzi praktykanci zatrudnieni przez Volkswagena. Tym razem jest to czternastka z zakładów w Zwickau. Ich dzieło rozpoznamy po malowaniu - czarne, sportowe paski (Deep Black Pearl) wyraźnie odcinają się na całej reszcie pomalowanej na charakterystyczny niebieski (Alor Blue). W oczy rzucają się też pięcioramienne felgi i cztery duże końcówki wydechu, które od razu zapowiadają, że nie mamy do czynienia z nudnym, rodzinnym kombi.

Podobnie jak w Dark Shine, w środku znajdziemy tę samą mieszankę kolorów - niebieski i czarny. Wykończenie oczywiście najwyższej próby - praktykanci postawili na skórę. Twórcy konceptu chwalą się jeszcze świetnie wyprofilowaną kierownicą i systemem audio (dużo mniej ekstremalnym w porównaniu z Dark Shine). W środku na suficie znajdziemy zarys mapy Saksonii, ma to podkreślać bliskie związki Volkswagena ze wschodnim landem (zakłady w Dreźnie, Zwickau i Chemnitz).

Volkswagen Golf Variant Biturbo EditionVolkswagen Golf Variant Biturbo Edition

Volkswagen Golf Variant Biturbo EditionVolkswagen Golf Variant Biturbo Edition

Volkswagen Golf Variant Biturbo EditionVolkswagen Golf Variant Biturbo Edition

Volkswagen Golf Variant Biturbo EditionVolkswagen Golf Variant Biturbo Edition

Volkswagen Golf Variant Biturbo EditionVolkswagen Golf Variant Biturbo Edition

Volkswagen Golf Variant Biturbo EditionVolkswagen Golf Variant Biturbo Edition

Volkswagen Golf Variant Biturbo EditionVolkswagen Golf Variant Biturbo Edition

Volkswagen Golf GTI R 400 od ABT Volkswagen Golf GTI R 400 od ABT fot. ABT

ABT Volkswagen Golf R400

ABT postanowiło zadbać o wszystkich niecierpliwych, którzy nie mogą wprost doczekać się Golfa R 400. To właśnie dla nich niemiecki tuner przyszykował swoją 400-konną bestię na bazie Golfa.

Dawcę narządów stanowi seryjny Golf R z napędem obu osi, na pokładzie którego pracuje 300-konny silnik 2.0 TSI. Oczywiście moc została podniesiona do 400 KM - przeprogramowano mapy ECU i zastosowano nowy sportowy katalizator. Po modyfikacja Golf ABT bez problemu rozpędzi się do magicznych 300 km/h. Drapieżnego Golfa od tunera rozpoznamy od razu po wielkich felgach, jaskrawym zielonym lakierze i czarnych akcentach.

Wörthersee 2015 | Volkswagen Golf GTI R 400 od ABTfot. ABT | ABT Volkswagen Golf R400

Wörthersee 2015 | Volkswagen Golf GTI R 400 od ABTfot. ABT | ABT Volkswagen Golf R400

Wörthersee 2015 | Volkswagen Golf GTI R 400 od ABTfot. ABT | ABT Volkswagen Golf R400

Wörthersee 2015 | Volkswagen Golf GTI R 400 od ABTfot. ABT | ABT Volkswagen Golf R400

Wörthersee 2015 | Volkswagen Golf GTI R 400 od ABTfot. ABT

Volkswagen Golf GTI Clubsport Volkswagen Golf GTI Clubsport fot. VW

Volkswagen Golf GTI Clubsport

Golf GTI Clubsport ma być najmocniejszym seryjnym Golfem z trzema charakterystycznymi literkami GTI. Pod maskę Clubsporta Volkswagen wsadził dobrze znany dwulitrowy silnik 2.0 TFSI (o mocy 265 KM) z przedliftingowego modelu Scirocco R. Cała moc trafia na przednie koła.

Zmian wizualnych nie ma zbyt wiele - w oczy rzuca się przeprojektowany przedni zderzak i nowe koła. Czy Clubsport skończy swoją karierę na etapie konceptu, czy trafi do produkcji seryjnej, wciąż nie wiemy. Możliwe, że Volkswagen zostanie do tego zmuszony przez konkurentów, którzy już oferują swoje hatchbacki z przednim napędem o mocy dochodzącej do 280 KM.

Volkswagen Golf GTI Clubsportfot. VW

Volkswagen Golf GTI Clubsportfot. VW

Volkswagen Golf GTI Clubsportfot. VW

Więcej o:
Komentarze (7)
Wörthersee 2015 | Parę ciekawych Golfów
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: remar

    Oceniono 4 razy 2

    Tak, każdy chciałby mieć samochód który może pokonać 50 km na jednym ładowaniu. Kto wymyśla te tytuły artykułów?

  • grzegorzsrx

    Oceniono 3 razy -1

    niech pozostanie na zdjeciach , nikt go nie potrzebuje i nie pragnie . jedna z dewiacji czlowieka : czego to ja nie wymysle.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX