Historia Mercedesa Klasy S

Najnowsza klasa S objawi nam się w maju. W związku z tym postanowiliśmy przyjrzeć się jej poprzednikom. Mowa w końcu o jednym z najlepszych i najpopularniejszych samochodów luksusowych w historii, więc okażmy mu odrobinę szacunku
Mercedes Klasy S Mercedes Klasy S Mercedes

Dlaczego Klasa S jest ważna dla świata?

Wszystko przez to, że ona zawsze jest przed czasem, to znaczy wyposażona jest w gadżety, które dopiero kilka lat później trafiają pod strzechy. Tak zapewne będzie z najnowszym modelem i tak było z poprzednikami. Dowód? To Mercedes klasy specjalnej (S od Sonderklasse, czyli klasa specjalna) jako pierwszy pokazał światu turbodiesla (1978), ABS (1978), pasy z napinaczami (1981), poduszkę powietrzną dla kierowcy (1981) i pasażera (1988), podwójne szyby (1991), automatycznie domykające się drzwi (1991), ESP (1995), system bezkluczykowy (1998), system Pre-Safe (2002) czy choćby inteligentny tempomat (2006). Dlaczego jeszcze klasa S jest taka specjalna?

>>> S-Klasę można mieć już za 10 tys. zł. Sprawdź sam <<<

Mercedes Klasy S Mercedes Klasy S Mercedes

Ulubieniec VIP-ów

Flagowy Mercedes to ulubieniec wszelkiej maści VIP-ów. Od 1951 roku jest najpopularniejszym samochodem w swojej klasie (trafił do ponad 3,5 miliona klientów), ponad 90 proc. głów państw wybiera go na swoją służbową limuzynę, a tacy gracze jak Lexus (z modelem LS), Hyundai (z Equusem) czy Daewoo (z Chairmanem) nie ukrywali, że projektując swoje modele z wyższej półki, zapatrzeni byli w Mercede-S-a. A wszystko zaczęło się w 1951 roku.

>>> S-Klasę można mieć już za 10 tys. zł. Sprawdź sam <<<

Mercedes Klasy S - historia modelu Mercedes Klasy S - historia modelu Mercedes

Mercedes 220 W187 (1951 - 1954)

W 1951 roku przedstawił się światu model W187, ojciec dzisiejszej klasy S. Ten model jest ważny, bo to pierwszy Mercedes po drugiej wojnie światowej wyposażony w sześciocylindrowy silnik. Miał tylko 80 KM i rozpędzał auto do 140 km/h, ale wtedy to było coś.

>>> S-Klasę można mieć już za 10 tys. zł. Sprawdź sam <<<

Mercedes Klasy S - historia modelu Mercedes Klasy S - historia modelu Mercedes

Mercedes 300 W186 (1951 - 1962)

Ten model to de facto 220, ale większy, szybszy i bardziej prestiżowy. Ba, Mercedes 300 był największym i najszybszym autem swoich czasów w Niemczech, a ponieważ upodobał go sobie kanclerz Konrad Adenauer, zyskał przezwisko Adenauer i zapewnił luksusowym Mercedesom stałe miejsce w motoryzacyjnej klasie wyższej (nie tylko politycznej). Co dał światu? Ogrzewanie, klimatyzację i wspomaganie kierownicy, o specjalnej blokadzie drzwi uniemożliwiającej ich przypadkowe otwarcie czy specjalnym zawieszeniu tylnej osi (redukowało przechyły nadwozia) nie wspominając.

>>> S-Klasę można mieć już za 10 tys. zł. Sprawdź sam <<<

Mercedes Klasy S - historia modelu Mercedes Klasy S - historia modelu Mercedes

Mercedes 220 W180 (1954 - 1959)

Kolejny Mercedes oznaczony jako 220, ale tym razem wewnętrznie znany jako W180. On zasłynął tym, że był pierwszym Mercedesem z sześciocylindrowym silnikiem i nadwoziem samonośnym. Poza tym miał zawieszenie podobne do tych stosowanych w ówczesnych autach wyścigowych, więc prowadził się wyjątkowo dobrze (jak na ówczesne standardy oczywiście). No i doczekał się przezwiska ponton ze względu na charakterystyczne nadwozie. Co więcej, po raz pierwszy też pojawiła się litera S w nazwie - chodzi o model 220S, który był mocniejszy niż standardowy 220, bo miał 100 KM wobec 85 KM w wersji bazowej. Jeśli chodzi o wyposażenie poprawiające komfort, to na przykład ogrzewanie z przodu było dwustrefowe, co było przydatne, jeśli akurat kierowca i pasażer marzyli o innej temperaturze.

>>> S-Klasę można mieć już za 10 tys. zł. Sprawdź sam <<<

Mercedes W111 Mercedes W111 Mercedes

Mercedes W111 (1959 - 1965)

Modele z serii W111 zasłynęły tylnymi błotnikami wyglądającymi jak płetwy. Nawiązywały do stylistyki ówczesnych amerykańskich krążowników (m.in. Cadillaca Eldorado) i miały ułatwić Mercedesom debiut w USA. Ale nie to jest najważniejsze. Modele W111 jako pierwsze miały strefy kontrolowanego zgniotu, centralny zamek, deskę rozdzielczą wykończoną miękkimi materiami (przydawały się w czasie kraksy w czasach przedairbagowych), a także pneumatyczne zawieszenie, automatyczną skrzynię biegów oraz hamulce tarczowe z przodu i z tyłu (te trzy elementy były standardowe w najbardziej wypasionej wersji 300 SE). Poza tym W111 jako pierwszy dostępny był w odmianie przedłużonej (o 10 cm).

>>> S-Klasę można mieć już za 10 tys. zł. Sprawdź sam <<<

Mercedes W108 Mercedes W108 Mercedes

Mercedes W108 (1965 - 1972)

W tym przypadku najważniejsza jest wersja SEL 6,3, bo to taki duchowy poprzednik obecnych modeli AMG. Auto miało ośmiocylindrowy silnik o pojemności 6,3 l i mocy 250 KM, co starczyło, bo rozpędzić go do setki w 6,5 s i maksymalnie do 220 km/h. Dla porównania - najwolniejsza wersja W108 miała 130 KM, setkę zaliczała w 14 s i rozpędzała się do 170 km/h.

>>> S-Klasę można mieć już za 10 tys. zł. Sprawdź sam <<<

Mercedes W116 Mercedes W116 Mercedes

Mercedes W116 (1972 - 1980)

Oto pierwsze auto oficjalnie nazwane klasą S. To jeden powód, dla którego przechodzi ono do historii. Na pamięć zasługuje też dlatego, że jako pierwszy model w historii miał odporny na wypadki zbiornik paliwa, silnik wysokoprężny (w klasie aut luksusowych) i turbodiesla (w ogóle na rynku), ABS, tempomat, samopoziomujące się tylne zawieszenie i charakterystyczne, żebrowane światła, które tak łatwo się nie brudziły. Ciekawa była również wersja z silnikiem 6,9 l V8 o mocy 254 lub 286 KM (w zależności od rynku). Poza tym ten model miał bezpieczną, łamaną kolumnę kierownicy oraz hydropneumatyczne zawieszenie tylnej osi.

>>> S-Klasę można mieć już za 10 tys. zł. Sprawdź sam <<<

Mercedes W126 Mercedes W126 Mercedes

Mercedes W126 (1979 - 1991)

I przechodzimy do kolejnej generacji klas S, która tym razem zasłynęła pierwszym seryjnie montowanym airbagiem dla kierowcy i pasażera, napinaczami pasów i kontrolą trakcji ASR. Auto zapisało się w historii również plastikowymi zderzakami, które może i nie były tak szpanerskie i drogie jak chromowane z poprzedników, ale były lekkie (ta klasa S w ogóle starała się być lekka, miała na przykład aluminiowy silnik V8) i odporne na parkingowe zarysowania. Poza tym ten model był bardziej aerodynamiczny i przestronniejszy niż poprzednik. No i miał elektrycznie regulowaną kolumnę kierownicy.

>>> S-Klasę można mieć już za 10 tys. zł. Sprawdź sam <<<

Mercedes W140 Mercedes W140 Mercedes

Mercedes W140 (1991 - 1998)

Tego Mercedesa zapamiętamy przede wszystkim z powodu śmierci Lady Di w Paryżu. Ale nie tylko dlatego ten model jest kluczowy dla świata. W140 jako pierwszy luksusowy Mercedes miał silnik V12, podwójne szyby, system ESP i kolejny, tym razem o nazwie BAS, który wspomagał hamowanie. Nie ma się co dziwić, że potrzebował pomocy przy zatrzymywaniu się - W140 był ogromny (ponad 5,1 m długości) i ciężki (od 1,9 do 2,2 tony). Przez całą tę swoją wielkość i ciężkość musiał też mieć takie dodatki jak drzwi, które same się domykały czy specjalne antenki z tyłu pomagające w parkowaniu, bo bez tego ani rusz! Poza tym jest pierwszym autem Mercedesa, do budowy którego nie użyto ani grama chlorofluorowęglowodoru (cokolwiek to jest, brzmi niepokojąco, więc dobrze, że nie ma tego na pokładzie) i które miało wspomaganie kierownicy zależne od prędkości, boczne poduszki, adaptacyjne zawieszenie, nawigację, system Parktronic, sterowanie głosem i światła ksenonowe.

>>> S-Klasę można mieć już za 10 tys. zł. Sprawdź sam <<<

Mercedes W220 Mercedes W220 Mercedes

Mercedes W220 (1998 - 2005)

Po wielgachnym poprzedniku przyszedł czas na zgrabniejszy, niemalże kompaktowy model o nieco bardziej powściągliwym nadwoziu, w którym najwięcej emocji wzbudziły przednie światła - wywołały one niezłe poruszenie w 1998 roku, naprawdę! W220 miał ponad 340 patentów na pokładzie i ponad 30 różnych nowinek. Jakich? Na przykład nowe, pneumatyczne, adaptacyjne zawieszenie z systemem niwelującym przechyły nadwozia w zakrętach, system Pre-Safe, wentylowane fotele, kurtyny powietrzne, tylne boczne airbagi, system bezkluczykowy, napęd 4x4, inteligentny tempomat utrzymujący bezpieczną odległość od poprzedzającego auta czy choćby system wyłączający połowę cylindrów, gdy akurat nie były potrzebne.

>>> S-Klasę można mieć już za 10 tys. zł. Sprawdź sam <<<

Mercedes W221 Mercedes W221 Mercedes

Mercedes W221 (2005 - 2013)

Tym razem też Mercedes pozwolił nam zajrzeć w przyszłość. Aktywny tempomat, system samodzielnie hamujący w przypadku niebezpieczeństwa, kamera na podczerwień, asystent martwego pola i kolejny, który utrzymuje auto na pasie ruchu, dźwięk w jakości dolby surround, zestaw DVD czy telewizja cyfrowa to teraz właściwie standard w wielu autach, ale w dniu debiutu tej klasy S to było coś naprawdę wyjątkowego. Poza tym W221 to pierwsze nowoczesne auto luksusowe z czterocylindrowym silnikiem oraz litowo-jonowymi bateriami w wersji hybrydowej. Generalnie rzecz biorąc, klasa S przez tych wszystkich swoich asystentów i dzięki komfortowi, jaki daje pasażerom, jest bardzo, ale to bardzo uspokajająca. Badania pokazują, że jadąc tym Mercem, serce kierowcy bije nawet o 6 uderzeń wolniej na minutę niż na przykład w BMW. To w sumie nie powinno nikogo dziwić, bo klasa S jest właśnie po to, by jazda nią była tak wygodna, komfortowa i spokojna, jak to tylko możliwe.

Co więcej, W221 udowadnia, że auto luksusowe może być "niezauważalne" dla środowiska. Dlaczego? To właśnie ten Mercedes jako pierwszy zdobył zielony certyfikat TUV, choć rywalizował o niego m.in. z hybrydową, uwielbianą przez ekologów Toyotą Prius. Poza tym ta klasa S jest bardzo szybka - najmocniejszy model S65 AMG oferuje 612 KM, do setki rozpędza się w 4,4 s i maksymalnie do 250 km/h. Nowa generacja ma wysoko postawioną poprzeczkę.

>>> S-Klasę można mieć już za 10 tys. zł. Sprawdź sam <<<

Więcej o:
Komentarze (43)
Historia Mercedesa Klasy S
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • patrzy-kat

    Oceniono 29 razy 21

    W126 zawsze mi sie podobal i w mojej subiektywnej ocenie to najbardziej dostojny S-klasse. Nie obrzydzi mi go nawet Filip Otto.

  • misio1980

    Oceniono 23 razy 17

    Z chlorofluorowęglowodorów to ciężko cokolwiek zbudować, bo to czynnik chłodniczy do klimatyzacji.

  • Gość: Wuj

    Oceniono 19 razy 13

    "Po wielgachnym poprzedniku przyszedł czas na zgrabniejszy, niemalże kompaktowy model"
    Co on pier.do.li

  • Gość: Jary

    Oceniono 19 razy 13

    mam takich kilka w dziupli he he

  • Gość: ddd

    Oceniono 16 razy 12

    "zapamiętamy przede wszystkim z powodu śmierci Lady Di w Paryżu" - jakie przede wszystkim? Czy komuś tutaj ten model skojarzył się od razu właśnie z tym wydarzeniem?? Bo mi niee!

  • Gość: bunny123

    Oceniono 10 razy 8

    Wozi mnie 24-letni W126. Bo tym samochodem się nie jeździ, to on wiezie. Kochany, wspaniały, wielki krążownik, żaden samochód nie daje takiej radochy - dosłownie wszystko w nim cieszy.
    Wiele razy zdarzało mi się, że ludzie robili sobie przy nim zdjęcia :)

  • Gość: VAGina na GNOJU

    Oceniono 19 razy 5

    I to jest historia.
    A jaka historie ma Vw A8 nazywane tez aldi?Gowniana hihi!

  • jesusbuiltmyvolkswagen

    Oceniono 2 razy 2

    A gdzie W100, hę?

  • Gość: ktosiowaty

    Oceniono 1 raz 1

    > W220 [...] zawieszenie z systemem niwelującym przechyły nadwozia w zakrętach,

    Kilka lat wcześniej takie zawieszenie miał Citroen w modelu Xantia Activa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX