Kroki milowe Fiata

Fiat, jak każdy - ma lepsze i gorsze dni. Co powiecie na to, byśmy przyjrzeli się tym pierwszym? W latach świetności Fabbrica Italiana di Automobili Torino produkowała naprawdę genialne modele. W przeważającej większości to 'maluchy', bez których motoryzacyjny świat, byłby z pewnością dużo gorszy
Fiat 500 Topolino Fiat 500 Topolino Fot. Fiat

1936 rok - Fiat 500 Topolino

W 1936 roku debiutuje model 500 Topolino (z wł. myszka). To malusieńki (3,2 m długości) samochodzik, który pchnął Fiata w kierunku niewielkich aut, ale słodkich, praktycznych, łatwych do pokochania. Nieprawda? A z czym najbardziej dziś kojarzy nam się Fiat? Z Pandą, 500-tką czy Punto, a nie z Bravo (już jest jakoś za duży jak na Fiata), Cromą (mało kto wybiera ten model) czy vanem Ulysse. Fiat to synonim autka miejskiego, a wszystko zaczęło się właśnie od myszki.

Używane Fiaty - dla każdego coś miłego

Fiat Campagnola Fiat Campagnola Fot. Fiat

1951 rok - Fiat Campagnola

Teraz możemy mieć od włoskiej firmy terenową Pandę, Sedici i Freemonta z napędem 4x4, ale idea offroadowych Fiatów narodziła się ponad 60 lat temu. Wtedy zadebiutowała Campagnola, bardzo podobna do pierwszego Jeepa. Dlaczego powstała? Rząd włoski ogłosił konkurs na zaprojektowanie lekkiego, dzielnego samochodu terenowego. Do walki o rządową kasę przystąpiły Fiat i Alfa Romeo (firmy połączyły się w 1986 roku). Obie firmy pokazały ten sam samochód (Alfa nazywała się Matta i miała nieco inaczej zaprojektowaną chłodnicę), ale wygrał Fiat, bo mógł swoje dziecko taniej wyprodukować. Terenowy Fiat trafił przede wszystkim do wojska i wszelkiej maści włoskich instytucji. Fiat Nuova Campagnola (druga generacja tego modelu) zjechał ze sceny w 1987 roku.

Używane Fiaty - dla każdego coś miłego

Abarth 1500 Biposto Abarth 1500 Biposto Fot. Fiat

1952 rok - Abarth

Ważny krok dla Fiata zrobił też jego fabryczny tuner Abarth, który narodził się w 1952 roku wraz z szałowym prototypem Abarth 1500 Biposto. Wyglądał kosmicznie i miał trzecie oko, a przy okazji wykorzystywał podzespoły Fiata. Od tej pory obie włoskie firmy trzymają się razem. Abarth na przestrzeni lat przygotował sporo aut wyścigowych (m.in. Fiaty 124 i 131), oferował klientom sportowe akcesoria do włoskich modeli tej marki (tłumiki, zawieszenie, tego typu elementy) i przerabiał inne auta z wielomarkowego królestwa Fiata (m.in. Autobianchi).

Co ważne, firma spod znaku skorpiona ma tak duże poczucie własnej wartości, że jeśli już modyfikuje jakiś model, to usuwa z niego oryginalne znaczki Fiata i montuje swoje. Jeśli więc kierowcy Mercedesów AMG mają "tylko" Mercedesa po tuningu, o tyle właściciele Fiatów przyprawionych przez Abartha mają prawdziwego Abartha.

Używane Fiaty - dla każdego coś miłego

Fiat 500 Fiat 500 Fot. Fiat

1957 rok - Fiat 500

Jak już mowa o małych samochodach (takie Fiatowi wychodzą najlepiej), to musimy powiedzieć o modelu 500, tym kultowym, tanim, prostym, malutkim, bezpretensjonalnym i cudownie uroczym. Niecałe trzy metry jego jestestwa pozwoliły Włochom przesiąść się ze skuterów do auta i żyć ich dolce vita w pełni. Taki mały samochód, a taki wielki miał wpływ na świat, no proszę!

Poza tym Fiat 500 traktowany jest jako pionier klasy samochodów miejskich, do dziś pozostaje jednym z najpopularniejszych modeli włoskiej firmy (prawie 3,9 miliona wyprodukowanych egzemplarzy przez prawie 20 lat produkcji) i bez wątpienia stał się jednym z najważniejszych elementów włoskości.

Używane Fiaty - dla każdego coś miłego

Fiat Dino Fiat Dino Fot. Fiat

1966 - Fiat Dino

Ferrari należy do Fiata, co ma swoje plusy. Na przykład w latach 60. firma sygnowana rozjuszonym rumakiem musiała wypuścić na rynek minimum 500 sztuk auta z silnikiem V6, który napędzał również bolid F2 tej marki. V6 to według Ferrari silnik dla lumpenproletariatu, więc modele w niego wyposażone (206 GT, 246 GT oraz 246 GTS) sprzedawane były pod marką Dino (model 308 GT4 miał silnik V8 i najpierw był sprzedawany jako Dino, a potem jako Ferrari), by nie kalać arystokratycznego, silnikowego wizerunku firmy założonej przez Enzo. A skąd się wzięło Dino? To nawiązanie do syna założyciela Ferrari, Alfredo, który stworzył ten silnik. No dobra, ale co ma do tego Fiat?

Ponieważ to pracownicy Fiata składali silniki do Ferrari, firma z Turynu postanowiła, że zafunduje sobie model coupé (projektu Giugiaro) i Spider (Pininfarina) z owym sześciocylindrowym sercem. Tak właśnie narodził się Fiat Dino, czyli luksusowy, sportowy Fiat. Między 1966 a 1972 roku powstało nieco ponad 7 tys. sztuk tego modelu. Najpierw V6 rozwijało 160, a potem 180 KM. Następcy zabrakło. Szkoda, ale w kronikach motoryzacji Dino ma swoje stałe miejsce, bo to w końcu jedyny Fiat z silnikiem Ferrari.

Używane Fiaty - dla każdego coś miłego

Fiat 125 Fiat 125 Fot. Fiat

1967 rok - Fiat 125

Fiat 125 to najszybszy Fiat wszechczasów. Dlaczego? Sobiesław Zasada, Andrzej Jaroszewicz, Marek Varisell, Robert Mucha, Ryszard Nowicki, Andrzej Aromiński i Jerzy Dobrzański to siedmiu wspaniałych, którzy dzięki ósmemu wspaniałemu - Fiatowi 125p - pobili w czerwcu 1973 roku trzy rekordy prędkości. Historyczne wydarzenie miało miejsce na podwrocławskim odcinku autostrady, było szeroko transmitowane w TVP i nawet doczekało się filmu dokumentalnego "Ballada o Fiacie i siedmiu wspaniałych". No dobrze, ale co to za rekordy?

Fiat kierowany przez uznanych kierowców osiągnął na dystansie 25 tys. km średnią prędkość 138,08 km/h (poprzedni rekord - Simca Aronde, 117,6 km/h), na dystansie 25 tys. mil - 138,18 km/h (Ford Cortina, 118,5 km/h) oraz 138,27 km/h na dystansie 50 tys. km (Simca Aronde - 117,2 km/h). Do tej pory Polacy są najlepsi w tych trzech kategoriach. Auto, które tego dokonało, miało 85 KM pod maską i tylko minimalnie różniło się od wersji seryjnych (nowe świece, lepszy olej, ciut inne zawieszenie, wytrzymalsze sprzęgło i hamulce, piąty bieg, fotele z zagłówkami, nowe klamki).

Używane Fiaty - dla każdego coś miłego

Fiat 130 Fiat 130 Fot. Fiat

1969 rok - Fiat 130

Model 130, dostępny w wersji sedan lub coupé i produkowany od 1969 do 1977 roku, to ważny model włoskiej firmy. Dlaczego? Jako pierwszy Fiat miał hamulce tarczowe na wszystkich kołach, w pełni niezależne zawieszenie i montowane w standardzie wspomaganie kierownicy. Poza tym, to zaskakujące jak na Fiata, dostępny był wyłącznie z silnikami V6 sprzężonymi ze skrzynią automatyczną lub, opcjonalnie, z mechaniczną. Poza tym wyglądał bardzo dobrze. Nie doczekał się następców, bo w koncernie Fiata to Lancii oraz Alfie Romeo przypadło zadanie walki w segmencie limuzyn o serca i portfele zamożnych klientów.

Używane Fiaty - dla każdego coś miłego

Fiat 128 Fiat 128 Fot. Fiat

1969 rok - Fiat 128

Model 128, bardziej chyba istniejący w naszej świadomości jako Zastava, zadebiutował w 1969 roku i miał silnik zaprojektowany przez człowieka z Ferrari (Aurelio Lampredi), ale nie dlatego jest w tym zestawieniu. Chodzi o to, że 128 był pierwszym Fiatem z napędem na przednie koła. Tyle i aż tyle.

Używane Fiaty - dla każdego coś miłego

Fiat X1/9 Fiat X1/9 Fot. Fiat

1972 rok - Fiat X1/9

Model X1/9 to jeden z niewielu Fiatów, który chwyta za serce. Tak, zgadza się, Pandę też można chcieć, zakochanie się w sexy krągłościach Bravo też jest możliwe, sny o odrestaurowaniu 125p ma wielu, ale jeśli mowa o prawdziwym pożądaniu do auta, to X1/9 jest najlepszym przykładem. Dlaczego? Wygląda tak, jakby pędził 200 km/h nawet wtedy, gdy stoi na parkingu.

Ma napęd na tylne koła i umieszczony centralnie silnik (75 lub 85 KM), a do tego zdejmowany dach i chowane reflektory. Czyli ma wszystko to, co najfajniejsze, o czym można marzyć. Do 1982 roku Fiat wyprodukował ponad 140 tys. sztuk tej bryki, a przez kolejne 7 lat Bertone wypuścił prawie 20 tys. sztuk swojej wersji. Szkoda, że teraz już takich Fiatów nie ma. W latach 90. była Barchetta i Coupé, na tym koniec. Innych modeli, których wizerunki trafiają na plakaty, właściwie brak.

Używane Fiaty - dla każdego coś miłego

Fiat 126p Fiat 126p Fot. Fiat

1972 rok - Fiat 126p

Maluch trafił do tego zestawienia nie dlatego, że z technicznego punktu widzenia przypomina Porsche 911 (cztery miejsca, bagażnik z przodu, napęd na tylne koła i silnik umieszczony z tyłu). Nie, model 126p to najważniejszy Fiat, bo zmotoryzował nasz piękny kraj. Woził nas na wakacje, pomagał w przeprowadzkach, zaspokajał nasze sportowe ambicje, uczył nas jeździć, dawał nam samochodową wolność. Maluch jest naszym dobrem narodowym. Powinniśmy być Fiatowi za niego wdzięczni.

Swoją drogą, miałem ostatnio przyjemność odbyć sentymentalną przejażdżkę "maluchem". Nie mam pojęcia, jak ludzie pakowali się w coś, czego na dzisiejsze standardy nie można nazwać bagażnikiem. Dwójka dzieci, pies, kryształy, namiot, butla gazowa no i ubrania. Podziwiam. Po głowie krąży mi myśl - a może na wakacje 2013 pojechać do Grecji? Maluchem, rzecz jasna.

Używane Fiaty - dla każdego coś miłego

Fiat Mirafiori Fiat Mirafiori Fot. Fiat

1974 rok - Fiat Mirafiori

Mirafiori to jedna z dzielnic Turynu, rodzinnego miasta Fiata i pierwsze imię nowego typu dla aut tej marki. Wcześniej prawie wszystkie miały trzyliterową nazwę, ale w latach 70. zdecydowano się na ciekawsze, bardziej dźwięczne nazwy. Mirafiori był pierwszy, potem przyszedł czas na Pandę, Punto, Cromę i całą resztę. Ale uwaga - kolejny krok milowy Fiata, model 147, o którym za chwilę, miał nazwę starego typu, ale to wcale nie przekreśla nazewniczego pionierstwa Mirafiori. 147-ka powstawała w Brazylii, Kolumbii i Argentynie, więc to taki nie do końca prawdziwy, włoski Fiat.

Używane Fiaty - dla każdego coś miłego

Fiat 147 Fiat 147 Fot. Fiat

1976 rok - Fiat 147

W Brazylii kierowcy lubią jeździć na podwójnym gazie. Mowa oczywiście o biopaliwie. W 1974 roku ucieszyli się pewnie z debiutu Fiata 147, czyli pierwszego samochodu napędzanego etanolem zamiast benzyną. I co z tego, że taki Fiat potrzebował o około 30% więcej ekologicznego paliwa niż bezołowiowej, skoro było ono o 75% tańsze niż benzyna. Model 147 zyskał przydomek cachacinha nawiązujący do popularnego, brazylijskiego alkoholu. Dlaczego? Bo z rury wydechowej wydobywał się zapach niemal identyczny do tego, jak ze szklanki cachaçy. Uznajmy więc, że 147 to jedyny nietrzeźwy Fiat w tym zestawieniu.

Używane Fiaty - dla każdego coś miłego

Fiat Panda I Fiat Panda I Fot. Fiat

1980 rok - Fiat Panda I

Produkowano ją od 1980 do 2003 roku. Trafiła do około 4,5 miliona klientów. Nawet dziś cieszy oko prostą, ponadczasową sylwetką zaprojektowaną przez Giorgietto Giugiaro. Jej projekt był genialny - wszystko zaprojektowano tak, by było tanie w produkcji (stąd dominacja prostych form) i praktyczne (tylną kanapę można było złożyć tak, by powstało łóżko, tapicerkę można było zdjąć i wyprać, wnętrze zaskakiwało przestronnością, a popielniczka na desce rozdzielczej była przesuwana). Panda numer 1, w przeciwieństwie do swojego zwierzęcego odpowiednika, była autem chętnym do działania i nie spędziła całego życia na drzewie, zajadając pędy bambusa. Wersja 4x4 dawała sobie radę w terenie, odmiany elektryczne Elettra z początku lat 90. były forpocztą nowoczesnego transportu miejskiego, a Panda sprzedawana jako Seat Marbella pozwoliła hiszpańskiej firmie zarobić nieco pieniędzy.

Używane Fiaty - dla każdego coś miłego

Fiat Uno Fiat Uno Fot. Fiat

1983 rok - Fiat Uno

Co w nim takiego, że wciąż jest produkowany? Słowo "wciąż" jest tu jak najbardziej na miejscu, bo Uno, kolejny udany projekt Giugiaro, zadebiutowało w 1983 roku i choć Włosi skończyli go wytwarzać w 1995 roku, to najwyraźniej nie przekazali swojej decyzji fabrykom w innych częściach świata. Uno jeszcze przez kilka lub kilkanaście lat powstawało w innych częściach świata (np. w Polsce do 2002 roku, w Pakistanie do 2004 roku), przechodząc niezliczone liftingi i starając się nadążyć za zmieniającym się światem. Co ciekawe, w Brazylii wciąż jest sprzedawane w salonach jako nowe auto, zarówno w wersji osobowej, jak i dostawczej i to mimo, że obok stoi zupełnie nowe Uno. Na czym polega fenomen tego Fiata?

Uno to Samochód Roku z 1984 i pierwsze auto, które było nieco wyższe niż zwykle. Mogło być przez to nieco krótsze, ale równie przestronne wewnątrz. Tak, teraz nikt inaczej nie postępuje, ale prawie 30 lat temu to było rewolucyjne podejście do projektowania. Uno to także pierwszy Fiat wyposażony w silniki Fire (zwarte, lekkie i trwałe jednostki, na dodatek po raz pierwszy produkowane na w pełni zrobotyzowanej linii montażowej).

Używane Fiaty - dla każdego coś miłego

Fiat Croma Fiat Croma Fot. Fiat

1985 - Fiat Croma

Dlaczego Croma? Bo to pierwszy seryjnie produkowany samochód osobowy z silnikiem wysokoprężnym z bezpośrednim wtryskiem Common Rail. Model oznaczony jako TD i.d. (obecnie JTD) miał serce o pojemności 1,9 l, które dawało z siebie najpierw 90, a potem 92 KM. Mocniejszy wariant rozpędzał się do setki w 12,5 i maksymalnie do 180 km/h, spalając średnio około 5 l/100 km.

Common Rail to technologia opracowana przez Fiata. W tradycyjnym układzie wtrysku paliwa w silnikach Diesla, dla poszczególnych cylindrów, pompa sekcyjna wytwarza w określonych momentach ciśnienie. Otwiera ono wtryskiwacz, w wyniku czego paliwo zostaje rozpylone w cylindrze lub komorze spalania. Ten system wymaga korektora dawki paliwa (przy pompie sekcyjnej), gdyż dawka paliwa nie powinna rosnąć przy wzroście obrotów (bez tego silnik charakteryzowałby się niestatecznością obrotów). Nowszym rozwiązaniem jest pompa rozdzielaczowa, nie wymagająca już korektora dawki.

W systemie Common Rail pompa wytwarza cały czas ciśnienie, akumulator ciśnienia je wyrównuje, zaś wtryskiwacze otwierane są elektronicznie. W systemie tym wtrysk odbywa się pod znacznie wyższym ciśnieniem (nawet 10 razy wyższym niż ma to miejsce w klasycznych układach wtryskowych). Tyle teorii. Dzisiaj to technologia powszechnie używana przez wielu producentów. U Fiata pod nazwą JTD oraz MultiJet.

Używane Fiaty - dla każdego coś miłego

Fiat Tipo  Fiat Tipo Fot. Fiat

1988 rok - Fiat Tipo

O Tipo, które zadebiutowało w 1988 roku, trzeba napisać z kilku powodów. Zacznijmy od tego, że jako jeden z pierwszych modeli Fiata miał ocynkowane nadwozie, więc korozji mógł powiedzieć "Adios!". Po drugie, na rynku brazylijskim udało mu się wyprzedzić w rankingach sprzedaży Volkswagena Gola, który jest ulubieńcem Brazylijczyków właściwie nieprzerwanie i od zawsze. Po trzecie, dobrze wyglądał i był bardzo przestronny, a to ważne, czyż nie? Co więcej, wprowadził Fiata na nowe tory zarządzania płytami podłogowymi.

To popularne dzisiaj podejście, gdy na jednej płycie powstaje kilka lub kilkanaście bardziej lub mniej podobnych modeli, ale to właśnie Tipo było pierwsze. Z jego płyty korzystały Tempra, Coupe, pięć modeli Alfy Romeo (145, 146, 155 oraz Spider i GTV) i dwie Lancie (Dedra i Delta). Aha - Tipo Sedicivalvole, z dwulitrowym, prawie 150-konnym silnikiem z Lancii Themy, było w swoich czasach szybsze niż słynny, uwielbiany przez świat Golf II GTI (8,2 s do setki, maks. 208 km/h Tipo versus 9,5 s do setki i maks. 200 km/h Golfa).

Używane Fiaty - dla każdego coś miłego

Fiat Punto I Fiat Punto I Fot. Fiat

1993 rok - Fiat Punto I

Pierwsza generacja Fiata Punto zadebiutowała w 1993 roku i zmieniła świat. Dlaczego? Wszystko przez tylne reflektory, które umieszczone były na słupku. Proste, praktyczne rozwiązanie, które poprawia bezpieczeństwo (światła są lepiej widoczne), ułatwia życie (szerzy otwór bagażnika) i łechta ego, bo przecież nikt inny takich świateł wcześniej nie miał, wiec właściciele pierwszego Punto mogli się poczuć niemalże jak pionierzy w osiemnastowiecznej Ameryce. Teraz to właściwie standard i na takie światła nie zwracamy większej uwagi, ale prawie dekadę temu, taki stylistyczny myk wcale nie był oczywisty.

Używane Fiaty - dla każdego coś miłego

Fiat Palio Fiat Palio Fot. Fiat

1996 rok - Fiat Palio/Siena

W połowie lat 90. Fiat zaskoczył wszystkich pomysłem, by produkować jedno auto dla całego świata. Projekt 176, bo tak się nazywa cała operacja, przewidywał stworzenie hatchbacka, sedana, kombi i pikapa na bazie pierwszej generacji Fiata Punto. Wszystkie te auta były na tyle uniwersalne, że dałoby się je produkować na całym świecie, z uwzględnieniem pewnych różnic lokalnych (zastosowane silniki, dostępne wersje nadwoziowe, różnice w wyposażeniu).

My, Polacy, dostaliśmy Palio (kombi) i Sienę (sedan), a na innych rynkach (m.in. w Brazylii, Turcji, Chinach, Korei Północnej, Argentynie i Indiach) dostępne były też modele hatchback i pikap. Czy światowy Fiat odniósł sukces? Dzięki licznym, głębokim liftingom, technicznym unowocześnieniom i nowym wersjom nadwoziowym (np. uterenowione kombi), samochody z Projektu 178 produkowane są do dnia dzisiejszego. Więc tak, Projekt 176 to sukces.

Używane Fiaty - dla każdego coś miłego

Fiat Multipla Fiat Multipla Fot. Fiat

1998 rok - Fiat Multipla

Ten van bazował na modelu Bravo, ale był od niego krótszy i szerszy, co pozwoliło wygospodarować wewnątrz wystarczająco miejsca na sześć miejsc siedzących, po trzy w każdym rzędzie. I to był szok. Owszem, wiele amerykańskich limuzyn ma z przodu kanapy, więc i trzy osoby tam usiądą, a Matra Murena z 1980 roku też miała trzy fotele w jednym rzędzie, ale Multipla to co innego. Po pierwsze, ma sześć miejsc i sześć reflektorów z przodu w ekstrawaganckiej, niesamowitej wersji sprzed liftingu. Po drugie, ma jedną z najbardziej oderwanych od rzeczywistości desek rozdzielczych. Po trzecie, trafiła jako eksponat do Muzeum Sztuki Współczesnej w Nowym Jorku. Last but not least, Multipla wygląda szokująco, przez co poszerza nasze horyzonty myślowe. A to ważne, byśmy mogli się poprawnie rozwijać.

Używane Fiaty - dla każdego coś miłego

Fiat 500 Fiat 500 Fot. Fiat

2007 - Fiat 500

Nowa generacja Fiata 500 to małe autko, ale wielki krok dla Fiata. Z jednej strony ten model bezczelnie korzysta z wizualnej słodkości słynnego poprzednika i bezceremonialnie każe za siebie więcej płacić niż za Pandę, od której jest mniejszy i mniej praktyczny, ale niech to nie przysłania nam jego plusów. Model 500 to wielki sukces sprzedażowy i marketingowy - ilość jego wersji specjalnych, szalonych pomysłów reklamowych (uroki 500-tki zachwalała między innymi Jennifer Lopez) i niezliczone możliwości personalizacji tego auta przyprawiają o zawrót głowy. Pamiętajmy też, że nowa generacja 500 umożliwiła Fiatowi wejście na rynek amerykański, a to bardzo wielki krok. W końcu przez cały ocean.

Zdaje się też, że nowa 500-tka to początek licznej rodziny nowych modeli. Znamy już model 500L w zwykłej, pięcioosobowej wersji i w stylistycznie uterenowionej Trekking, ale nie zdziwmy się, gdy już niedługo pojawi się wersja 7-osobowa 500XL, usportowiona Abarth i terenowa 500X. A że 500L i te wszystkie inne wariacje na temat 500 bazują na płycie podłogowej Fiata Punto i tylko żerują na stylistycznym sukcesie modelu 500? Trudno, taki świat.

Jeśli zabrakło Wam jakiegoś Fiata w naszym subiektywnym zestawieniu, piszcie. Postaramy się je uzupełnić.

Filip Otto

Używane Fiaty - dla każdego coś miłego

Więcej o:
Komentarze (32)
Kroki milowe Fiata
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: gość

    Oceniono 16 razy 16

    Zdecydowanie brakuje Fiata Coupe, który w wersji 20VT był najszybszym produkowanym w Europie samochodem z napędem na przednią oś.

  • Gość: Cometto

    Oceniono 11 razy 11

    Jak można łączyć fiata 125 z fiatem 125p?!
    To zupełnie co innego, tylko buda podobna...

  • Gość: gostek_gostek

    Oceniono 13 razy 11

    Fiaty to takie wdzięczne auta. I tylko krew człowieka zalewa jak ciągle psują się pierdoły. Czy i wy mieliście chociaż raz swojego fiata?:) Może teraz jest dobry czas aby to powtórzyć. Właśnie teraz, kiedy świat na głowie stoi i niemieckie psuje się bardziej od włoskiego.

  • Gość: smrudnug

    Oceniono 13 razy 9

    nie klikam

  • Gość: Adam S.

    Oceniono 8 razy 8

    Droga Redakcjo, chciałbym podzielić się pewną opinią pod którą, jak sądzę, podpisze się wielu internautów zaglądających do tej rubryki. Otóż sam jej pomysł jest ciekawy i bardzo potrzebny. W prosty sposób zaznajamia z rozmaitymi ciekawostkami dotyczącymi często dziś już nie znanych młodszej części społeczeństwa fantastycznych modeli aut z przeszłości. Lubię tu zaglądać jednak całą przyjemność psuje osoba niejakiego pana Filipa Otto a właściwie efekty jego, nazwijmy to, "starań". Nie chcę go tutaj atakować personalnie ale owe "starania" nijak się mają do czegoś co miałoby jakikolwiek związek z dziennikarstwem motoryzacyjnym, z dziennikarstwem w ogóle. Kiepskie żarty połączone z eksponowaniem własnej opinii na opisywany temat wydają się być wyrazem tęsknoty pana Otto za stylem uprawianych Jeremy'ego Clarksona ale umówmy się-panu Otto do wspomnianego dziennikarza BBC brakuje dużo, bardzo dużo. Błędy rzeczowe popełniane przez pana Otto przy okazji opisywania kolejnych modeli jeszcze bardziej pogarszają sprawę i powodują że odechciewa się tego czytać. Apeluję, proszę, postuluję-Droga Redakcjo, pracę którą teraz wykonuje pan Filip Otto zlećcie Państwo komuś innemu jeśli zależy Wam na pozytywnym odbiorze wśród internautów. Komuś kto faktycznie zna się na motoryzacji i potrafi o tym rzetelnie i interesująco pisać.

    Pozdrawiam

    Adam S.

  • volver0891

    Oceniono 14 razy 8

    O ile mi wiadomo Croma miała pompę wtryskową (tak jak wczesne silniki TDI u VW) a nie CommonRail, ten w obecnej wersji i dla aut osobowych był opracowany w latach 90, opatetowany przez Fiata i potem odsprzedany firmie Bosch, więc całe to tłumaczenie CommonRaila na przykładzie Cromy pierwszej generacji nie ma żadnego sensu.

  • Gość: leszekzgd

    Oceniono 7 razy 7

    Litości!! Doczytałem się tylko do strony z Fiatem 130. Ignorancja autora tego artykułu jest porażająca. Pierwszym samochodem Fiata z napedem na przód był model 127, zaś pierwszym modelem który miał hamulce tarczowe na obu osiach był model 125. Dalej już nie chciałem tych wypocin czytać.

  • Gość: abc

    Oceniono 4 razy 4

    Fiat 147, to nic innego jak zmodyfikowany fait 127, którego oczywiscei zabrakło a był bardzo ważny, a gdzie 132, a gdzie, a gdzie, itd, chyba ktos nie wiec co to fiat a to kawał ciekawej historii motoryzacji.

  • Gość: rysiek z klanu

    Oceniono 4 razy 4

    croma nie miała CR

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX