Gazeta.pl > Moto >  AA-Artykuły

Samochody z zapomnianej bajki - Trabant

Filip Otto
07.07.2013 20:45
A A A Drukuj
W czerwcu w wieku 91 lat zmarł Werner Lang - twórca słynnego Trabanta. Przypominamy historię auta, którego karoseria nigdy nie rdzewiała

AWZ P70

Trabant produkowany był od 1957 do 1991 roku. Z taśmy fabryki w Zwickau zjechało prawie 3,1 miliona egzemplarzy tego kultowego auta. Z konstrukcyjnego punktu widzenia Trabant to AWZ P70. Pod tym iście zimnowojennym kryptonimem kryje się niewielkie autko, które jako pierwsze w Niemczech miało nadwozie z duroplastu i drewniany szkielet nadwozia oparty na stalowej ramie (tak jak Wartburg i Syrena). Powstało tylko 38 tys. sztuk tego modelu. No dobrze, ale co z Trabantem?

Używane Trabanty są coraz droższe. Ile trzeba dziś za nie zapłacić?

Zobacz także
Komentarze (13)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: gertowen

    Oceniono 62 razy 62

    Drodzy redaktorzy. W trabancie 601 z silnikiem dwusuwowym produkowanym do 1990 (nie do 1989 roku) do mierzenia poziomu paliwa służyła plastikowa miarka. Z artykułu wynika że ten archaiczny przyrząd znajdował się tylko w modelach P50 i P60 produkowanych na przełomie lat 50 oraz 60 tych. Poza tym nie napisaliście wielu faktów z dziejów tej marki jak na przykład instalacja 6V stosowana do 1983 roku utrudniająca podłączenie jakiegoś sensownego radia, nieśmiertelny kranik pod deską rozdzielczą (z rezerwą), silnik który można było wymontować z samochodu w całości w ok godzinę, elektroniczny zapłon stosowany od połowy lat osiemdziesiątych (w porównaniu do fiata 126p to był skok technologiczny), bodajże od 1988 roku stosowane tylne zawieszenie które znalazło się w późniejszym trabancie 1.1 (sprężyny śrubowe zamiast resorów piórowych). Kiedyś poczułem słodki smak w ustach i zaczęła bolec mnie głowa podczas jazdy. Okazało się że przerdzewiała nagrzewnica która znajdowała się w tłumiku spalin i smrodek przedostawał się do wnętrza. Samochód chciał zabić swojego właściciela co najmniej jak w filmie Christine z tym że nie był to Plymouth Fury. Z ciekawostek mogę przytoczyć fakt że trwałość silnika dwusuwowego była marna (ok 30 tyś km do remontu), za to dynamika 26 rumaków :-) do prędkości ok 60-70 była znakomita (większość maluchów zostawało w tyle). Pamiętam jak na początku XXI wieku będąc na stacji benzynowej pewien starszym pan wysiadając ze swojego mercedesa zadał mi pytanie co robię z otwarta maska przy dystrybutorze? Odparłem że nalewam benzynkę i dolewam olej mixol. Człowiek stał jak wryty, patrzył się i nie dowierzał że w dobie takiego zaawansowanej technologicznego trzeba sprawdzać poziom paliwa plastikową linijką. Wszystko było spoko gdyby nie koszty utrzymania. niestety nie wszystkie części można było kupić jako nowe, a tłuczenie się po autoszrotach w celu wygrzebania jakiegoś starego szmelcu po cenie sklepowej przestało mi się podobać. Miałem go 5 lat i żałuję że sprzedałem za takie marne grosze. Niestety żaden inny samochód po nim mimo że coraz bardziej komfortowy i dynamiczny nie daje tyle frajdy. Pozdrawiam i przepraszam z góry wszystkich którzy wynudzili się czytając mój komentarz

  • Gość: joe brody

    Oceniono 16 razy 16

    Tyle wylanej wody, i ani słowa o Trabancie-Kubelwagenie, nic o sportowej karierze Trabiego (800RS) ani o próbach jego reanimacji we współpracy ze Skodą... To już z Wikipedii człowiek dowie się więcej...

  • Gość: klm

    Oceniono 15 razy 15

    pod prawie każdym zdjęciem kompletne bzdury - ale to normalka u ignoranta Otto

    i nie tylko ignorant, ale i daltonista - British Racing Green zupełnie inaczej wyglada

  • Gość: Wombat

    Oceniono 16 razy 14

    Konstrukcyjnie Trabant to zdecydowanie nie było P70. "Petka" była na ramie i miała drewniany szkielet, zaś Trabant miał stalową konstrukcję samonośną do której mocowane było poszycie z duroplastu. Na ramie natomiast do samego końca produkcji oparty był Wartburg.

  • popijajac_piwo

    Oceniono 6 razy 4

    To było najbardziej przyjazdne środowisku auto. Po zderzeniu z kogutem, kogut uciekł, a ojciec miał do naprawy lampę i błotnik...

  • duch0011

    Oceniono 12 razy -12

    czemu nigdy nic nie wspominacie o mitschubishi galancie z 88-92 to jest bajka.......niestety mitshubishi zrezygnowało z galanta jako sport sedana na rzecz lancera i galant stał się taką E klasa bez polotu.....eh szkoda..

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX