Samochody z zapomnianej bajki - Trabant

07.07.2013 20:45
W czerwcu w wieku 91 lat zmarł Werner Lang - twórca słynnego Trabanta. Przypominamy historię auta, którego karoseria nigdy nie rdzewiała
1 AWZ P70 AWZ P70 AWZ P70

Początki

Trabant produkowany był od 1957 do 1991 roku. Z taśmy fabryki w Zwickau zjechało prawie 3,1 miliona egzemplarzy tego kultowego auta. Z konstrukcyjnego punktu widzenia Trabant to AWZ P70. Pod tym iście zimnowojennym kryptonimem kryje się niewielkie autko, które jako pierwsze w Niemczech miało nadwozie z duroplastu i drewniany szkielet nadwozia oparty na stalowej ramie (tak jak Wartburg i Syrena). Powstało tylko 38 tys. sztuk tego modelu. No dobrze, ale co z Trabantem?

Używane Trabanty są coraz droższe. Ile trzeba dziś za nie zapłacić?

2 Trabant 601 Trabant 601 Trabant 601

Sputnik

Nazwę Trabanta wybrano na część Sputnika (niem. trabant), kosmicznej dumy Sowietów. Trzeba dodać, że Trabant produkowany był we wschodnich Niemczech, więc krążył wokół sowieckiego słońca demokracji ludowej i gospodarki planowej. To powodowało, że kupno Trabanta wcale nie było takie proste. Najwyraźniej radzieccy włodarze nie do końca ogarniali planowanie niemieckiej gospodarki, bo okres oczekiwania na wymarzoną brykę czasami sięgał kilku lat.

Używane Trabanty są coraz droższe. Ile trzeba dziś za nie zapłacić?

3 Trabant 500 Trabant 500 Trabant 500

Ekologiczny przed czasem

Miało to swoje zalety - jak już ktoś miał swojego Trabanta, dbał o niego lepiej niż o swoje dzieci. Średnia długość życia "Trabiego" to 28 lat. Przez ten czas nie dokuczała mu korozja - plastikowe nadwozie (wykonane z różnych odpadów z ZSRR, m.in. bawełny) było na nią odporne. Patrząc na to z punktu widzenia dzisiejszego eko-szaleństwa - Trabant był bardzo ekologiczny, bo materiały wykorzystane do jego budowy pochodziły z recyklingu. To w pewnym stopniu równoważyło nieekologiczność jego dwusuwowego, kopcącego silnika.

Używane Trabanty są coraz droższe. Ile trzeba dziś za nie zapłacić?

4 Trabant P50 Trabant P50 Trabant/AWZ P50

P50

Na przełomie tych wszystkich lat produkcji było kilka wersji Trabanta. Pierwsza - P50 lub 500 - wygląda oldschoolowo i nie miała wskaźnika paliwa (pojemność baku sprawdzało się odpowiednią miarką), ale miała silnik o mocy najpierw 18, a potem 20 KM. Produkowana była od 1957 do 1962 roku i dostępna jako sedan i kombi, podobnie jak następca.

Używane Trabanty są coraz droższe. Ile trzeba dziś za nie zapłacić?

5 Trabant 600 Trabant 600 Trabant 600

P600/600

Właściwie był identyczny z poprzednikiem, ale inżynierowie trochę posiedzieli nad silnikiem i wydobyli z niego dodatkowe 3 KM, więc z mocą 23 KM ta wersja była niemalże rakietą, mogłaby ścigać się ze Sputnikiem na orbicie okołoziemskiej. Ten model produkowany był tylko przez dwa lata, do 1964 roku.

Używane Trabanty są coraz droższe. Ile trzeba dziś za nie zapłacić?

6 Trabant 601 Trabant 601 Trabant 601

Trabant 601

To ten najbardziej znany, z kanciastym nadwoziem. Miał silnik o mocy 23, a potem 26 KM. Model kombi połykał do bagażnika aż 1400 l - aż trudno to sobie wyobrazić, prawda? Produkowany był do 1989 roku, a na drogach pojawił się w prawie 2,9 milionach egzemplarzy. Warto pamiętać, że ten model doczekał się również odmiany dla osób niepełnosprawnych 601Hycomat, który miał półautomatyczne sprzęgło, dzięki czemu biegi można było zmieniać bez potrzeby wciskania pedału sprzęgła.

Używane Trabanty są coraz droższe. Ile trzeba dziś za nie zapłacić?

7 Trabant 1.1 Trabant 1.1 Trabant 1.1

Trabant 1.1

Nazwa wskazuje pojemność silnika, ale to raczej marketingowa zagrywka. Tak naprawdę czterosuwowy serce tej wersji miało 1043 cm3 pojemności, na dodatek pochodziło z Volkswagena Polo i miało prawie 40 KM. Poza tym Trabant otrzymał nowe zawieszenie oparte na kolumnach McPhersona oraz hamulce tarczowe. Aby pokazać te rewolucyjne zmiany wewnątrz, odpicowano nadwozie (metalowa maska i atrapa, nowa deska rozdzielcza, plastikowe zderzaki, nowe lampy).

Używane Trabanty są coraz droższe. Ile trzeba dziś za nie zapłacić?

8 Trabant 1.1 Trabant 1.1 Trabant 1.1

Dlaczego przepadł?

Auto produkowano w dwóch wersjach nadwoziowych i gdyby nie zjednoczenie Niemiec, chcica Niemców ze wschodu na samochody z zachodu i początek nowego świata, być może Trabant pociągnąłby jeszcze przez kilka lat, ale zmiany społeczno-polityczne wyrzuciły go poza burtę historii, więc po dwóch latach i wyprodukowaniu niecałych 40 tys. sztuk auto zjechało ze sceny. I już tak bardzo przy tym nie kopciło.

Używane Trabanty są coraz droższe. Ile trzeba dziś za nie zapłacić?

9 Trabant 1.1 Trabant 1.1 Trabant 1.1

Ciekawostki

Trabant przeszedł test łosia w 1997 roku (Mercedes klasy A go nie przeszedł), i wykorzystywany był jako pojazd dyplomatyczny przez brytyjskiego ambasadora w Budapeszcie (auto pomalowane jest na brytyjską zieleń wyścigową). Ba, bułgarski minister spraw zagranicznych miał Trabanta i pewnego razu wziął na przejażdżkę ważne szychy z NATO (Bułgaria potem dołączyła do NATO, najwyraźniej była to fascynująca przejażdżka). Ten egzemplarz poświęcił na dodatek papież Jan Paweł II - mało które auto obraca się w takich kręgach władzy. Przez moment nawet wydawało się, że Trabant powróci.

Używane Trabanty są coraz droższe. Ile trzeba dziś za nie zapłacić?

10 Herpa Herpa Trabant by Herpa

Powróci?

Kilka lata temu firma Herpa pokazała Trabanta na XXI wiek. Nadwozie nawiązuje do poprzednika, ale śmiało spogląda w przyszłość i przez to wszystko przypomina Mini, a pod maską, zamiast dwusuwa, mamy silnik elektryczny (64 KM, maks. 130 km/h, 160 km zasięgu, ładowanie baterii przez 8 godzin).

Używane Trabanty są coraz droższe. Ile trzeba dziś za nie zapłacić?

Komentarze (13)
Samochody z zapomnianej bajki - Trabant
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: gertowen

    Oceniono 63 razy 63

    Drodzy redaktorzy. W trabancie 601 z silnikiem dwusuwowym produkowanym do 1990 (nie do 1989 roku) do mierzenia poziomu paliwa służyła plastikowa miarka. Z artykułu wynika że ten archaiczny przyrząd znajdował się tylko w modelach P50 i P60 produkowanych na przełomie lat 50 oraz 60 tych. Poza tym nie napisaliście wielu faktów z dziejów tej marki jak na przykład instalacja 6V stosowana do 1983 roku utrudniająca podłączenie jakiegoś sensownego radia, nieśmiertelny kranik pod deską rozdzielczą (z rezerwą), silnik który można było wymontować z samochodu w całości w ok godzinę, elektroniczny zapłon stosowany od połowy lat osiemdziesiątych (w porównaniu do fiata 126p to był skok technologiczny), bodajże od 1988 roku stosowane tylne zawieszenie które znalazło się w późniejszym trabancie 1.1 (sprężyny śrubowe zamiast resorów piórowych). Kiedyś poczułem słodki smak w ustach i zaczęła bolec mnie głowa podczas jazdy. Okazało się że przerdzewiała nagrzewnica która znajdowała się w tłumiku spalin i smrodek przedostawał się do wnętrza. Samochód chciał zabić swojego właściciela co najmniej jak w filmie Christine z tym że nie był to Plymouth Fury. Z ciekawostek mogę przytoczyć fakt że trwałość silnika dwusuwowego była marna (ok 30 tyś km do remontu), za to dynamika 26 rumaków :-) do prędkości ok 60-70 była znakomita (większość maluchów zostawało w tyle). Pamiętam jak na początku XXI wieku będąc na stacji benzynowej pewien starszym pan wysiadając ze swojego mercedesa zadał mi pytanie co robię z otwarta maska przy dystrybutorze? Odparłem że nalewam benzynkę i dolewam olej mixol. Człowiek stał jak wryty, patrzył się i nie dowierzał że w dobie takiego zaawansowanej technologicznego trzeba sprawdzać poziom paliwa plastikową linijką. Wszystko było spoko gdyby nie koszty utrzymania. niestety nie wszystkie części można było kupić jako nowe, a tłuczenie się po autoszrotach w celu wygrzebania jakiegoś starego szmelcu po cenie sklepowej przestało mi się podobać. Miałem go 5 lat i żałuję że sprzedałem za takie marne grosze. Niestety żaden inny samochód po nim mimo że coraz bardziej komfortowy i dynamiczny nie daje tyle frajdy. Pozdrawiam i przepraszam z góry wszystkich którzy wynudzili się czytając mój komentarz

  • Gość: joe brody

    Oceniono 16 razy 16

    Tyle wylanej wody, i ani słowa o Trabancie-Kubelwagenie, nic o sportowej karierze Trabiego (800RS) ani o próbach jego reanimacji we współpracy ze Skodą... To już z Wikipedii człowiek dowie się więcej...

  • Gość: klm

    Oceniono 15 razy 15

    pod prawie każdym zdjęciem kompletne bzdury - ale to normalka u ignoranta Otto

    i nie tylko ignorant, ale i daltonista - British Racing Green zupełnie inaczej wyglada

  • Gość: Wombat

    Oceniono 16 razy 14

    Konstrukcyjnie Trabant to zdecydowanie nie było P70. "Petka" była na ramie i miała drewniany szkielet, zaś Trabant miał stalową konstrukcję samonośną do której mocowane było poszycie z duroplastu. Na ramie natomiast do samego końca produkcji oparty był Wartburg.

  • popijajac_piwo

    Oceniono 6 razy 4

    To było najbardziej przyjazdne środowisku auto. Po zderzeniu z kogutem, kogut uciekł, a ojciec miał do naprawy lampę i błotnik...

  • duch0011

    Oceniono 12 razy -12

    czemu nigdy nic nie wspominacie o mitschubishi galancie z 88-92 to jest bajka.......niestety mitshubishi zrezygnowało z galanta jako sport sedana na rzecz lancera i galant stał się taką E klasa bez polotu.....eh szkoda..

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX