Harley-Davidson XL 1200V Seventy-Two kontra XL 1200X Forty-Eight

Harley lubi odwoływać się do swojej historii i tradycji, korzystając jednak dyskretnie z najnowszych zdobyczy technologii. Wielu fanów właśnie za to go uwielbia. Z taką sytuacją mamy do czynienia w dwu modelach Sportstera - Seventy-Two i Forty-Eight. Oba motocykle stylistycznie nawiązują do dawnych lat, gdy życie motocyklisty nie zatruwane było przez permanentną inwigilację fotoradarów, jednak każdy do trochę innej epoki.

Bobber albo chopper

Ktoś zdecyduje się na bobberyzm, inny na chopperyzm i obaj będą mieli rację. Bo taki motocykl przede wszystkim ma pasować do charakteru właściciela. "Forciak" (ten na pierwszym planie) ze względu na kształt kierownicy skłania kierowcę do bardziej dynamicznej i zadziornej jazdy.

Z kolei Seventy-Two (na pierwszym planie) nastraja do jazdy bardziej lanserskiej i tzw. POM-u - powolnego objazdu miasta, bez pośpiechu, aby wszyscy Cię dobrze widzieli.

Te same elmenty - inna oprawa

Jak większość pozostałych elementów, zespół wskaźników jest taki sam w obu modelach, tylko odrobinę inaczej oprawiony. Oprócz centralnego prędkościomierza znajduje się zespół kontrolek i niewielki wyświetlacz mający kilka praktycznych funkcji, jak obrotomierz, wskaźnik załączonego biegu czy wskaźnik zasięgu.

Łatwiej się trzymać kierownicy "fortyejta"

Pozycja kierowcy w obu maszynach jest oczywiście zdecydowania inna, ale wynika to jedynie z kształtu kierownicy. Wersja "na Jezusa", jaką oferuje "siedemdziesiątkadwójka", jest z pewnością miła dla oka przechodniów, ale w prowadzeniu pojazdu nie pomaga wcale.

Za to kierownica "fortyejta" jest zdecydowanie wygodniejsza z dosyć prostej przyczyny: podczas przyspieszeń, których ujeżdżając Sportstera nie musimy sobie żałować, znacznie łatwiej jest się jej trzymać, żeby nie zsunąć się na tył motocykla.

Popychaczówka

Jednostka napędowa to klasyczna, nieco archaiczna popychaczówka, napędzająca pięciostopniową skrzynię biegów. Co do mocy... powiedzmy, że jest wystarczająca, ale moment obrotowy powyżej 105 Nm generowany już przy 4000 obr/min potrafi dostarczyć wiele frajdy.

Prawie takie same

Oba motocykle oparte są niemal w całości na tych samych podzespołach, począwszy od ramy, przez jednostkę napędową, na zawieszeniach i zbiorniku paliwa skończywszy. Różnice odnajdziemy głównie w kołach, błotnikach, kierownicach, powłokach galwanicznych i grze kolorów! Tradycyjna, stalowa rama i widlasty silnik o typowym dla H-D-ków kącie rozwarcia cylindrów 45°, to najprostsza charakterystyka obu motocykli.

Zawieszenie i hamulce

Zawieszenia, jak na ten rodzaj motocykla, sprawują się bez zarzutu. Może przydałyby się progresywne sprężyny z tyłu, bo na wybojach potrafi czasem dobić, ale w porównaniu z  harleyowskimi "softailami" można uznać je i tak za komfortowe. Uśmiech z ust znika dopiero, gdy musimy zacząć gwałtownie hamować.

Od prostoty do ekstrawagancji

W najczystszej formie bobber to rama, silnik, zbiornik paliwa i 2 nieosłonięte, grubaśne koła. "Forciak" oczywiście nie jest kwintesencją bobbera, ale stara się do niego nawiązywać stylistycznie. Po bobberach pojawiła się moda na choppery. Chopper musiał być piękny, ekstrawagancki, indywidualny i przyciągać wzrok gapiów. Tu już liczył się detal, barokowe formy stały się dopuszczalne.

Cały artykuł w numerze 10/2012 Świata Motocykli.

ZOBACZ TAKŻE:

Harley-Davidson na rok 2013 | Street Bob

motocykle, Harley DavidsonFot. Harley Davidson

Harley-Davidson Demo Tour 2012 | Wideo

Harley-Davidson Demo Tour 2012Harley-Davidson Demo Tour 2012

Do czytania: "Harley mój kumpel 2"

Harley Davidson, książkaFot. materiały prasowe

Więcej o:
Komentarze (3)
Harley-Davidson XL 1200V Seventy-Two kontra XL 1200X Forty-Eight
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: zzz

    Oceniono 1 raz 1

    "tzw. POM-u - powolnego objazdu miasta, bez pośpiechu, aby wszyscy Cię dobrze widzieli"
    Na zjeździe dresów i lanserów redaktor poznał znaczenie tego skrótu?

  • fakej

    0

    Ani to szybkie, ani praktyczne, ani wygodne, ani specjalnie ładne (kwestia gustu, ale oba wyglądają jakby się miały rozkraczyć). Do tego zapewne koszmarnie drogie. Ogólnie motocykle bez sensu.

  • Gość: bambo

    0

    dla mnie 48 poproszę. zawsze lubiłem mięsiste opony :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX