Crash testy supersamochodów

Myśleliście, że testy zderzeniowe przechodzą jedynie auta przeznaczone dla 'zwykłych śmiertelników'? Nic bardziej mylnego. Crash testy przechodzą też auta warte miliony złotych. Oto kilka z nich
Lamborghini Murcielago Crash test Lamborghini Murcielago Crash test Lamborghini Murcielago Crash test

Lamborghini Murcielago

Supersamochody są wyposażane w wyczynowe hamulce rodem ze sportów motorowych. Jednak nawet one nie zatrzymają w porę samochodów prowadzonych przez nierozważnych lub niedoświadczonych kierowców, czego następstwem są liczne wypadki superaut, o których co rusz donoszą portale internetowe.

Jak kończą się bliskie spotkania drogich, sportowych aut ze ścianą? Odpowiedzi poparte konkretnymi przykładami znajdziecie w tym zestawieniu. Zaczynamy od Lamborghini Murcielago.

Marka i model: Lamborghini Murcielago
Moc: Od 580 KM

ZOBACZ TAKŻE:

Lamborghini i Ferrari już od 100 tys. zł znajdziesz na Autotraderze

Najszybszy crash test w historii - Focusem w ścianę przy 200 km/h

Jak wyglądały crash testy pół wieku temu?

Mercedes SLS AMG crash test Mercedes SLS AMG crash test Mercedes SLS AMG crash test
Lamborghini Diablo crash test Lamborghini Diablo crash test Lamborghini Diablo crash test
Bugatti Veyron crash test Bugatti Veyron crash test Bugatti Veyron crash test
Pagani Huayra crash test Pagani Huayra crash test Pagani Huayra crash test
Koenigsegg Agera crash test Koenigsegg Agera crash test Koenigsegg Agera crash test
Więcej o:
Komentarze (21)
Crash testy supersamochodów
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: R

    0

    Bugatti Veyron. Na filmie nie widać manekina, ani kabiny - więc trudno ocenić jak się auto zachowuje. Maska gnie się jak powinna, ale czy ma poduszki?

  • Gość: R

    0

    "Lamborghini Diablo" niby dobra nazwa, ale po pierwsze bez poduszek (albo ich nie widać) a poza tym nic nie zostało z auta po uderzeniu. Kto to kupi?

  • Gość: R

    0

    Ten model nie jest bezpieczny. Przy uderzeniu obróciło auto, co np. na autostradzie powiększy uszkodzenia i zmniejszy szanse przeżycia. W dodatku wylądował na dachu. Całe szczęście, że przynajmniej kabina jest - w miarę jeśli nie liczyć zablokowanych drzwi - cala.

  • Gość: gosc

    Oceniono 1 raz 1

    Na moj gust to test przy predkosci 40km/h Powinni zrobic test veyrona przy 400 km/h

  • stanstill

    Oceniono 3 razy 1

    Rudy 102 i dlugo nic...

  • Gość: SPOKO

    Oceniono 6 razy 2

    Euro NCAP = licytacja na gadzety. Chcecie poznac prawdziwe testy, odwiedzcie odpowiednie strony w USA czy Australii. Tam maja w duszy wszelkie brzeczyki, blyskajace lampki i tym podobne duperele. Samochod sprzedawany musi byc identyczny z tym co testowano. Zatem w Europie wiele firm handluje smiercia a za bezpieczenstwo kaza sobie placic ekstra najbardzie firmy niemieckie. Ale jakie bezopeiczenstwo. VW CC doslownie sie rozpadl, bezpieczenstwo marginalne. A w Euro NCAP gwiazdek im bylo za malo, zadali wiecej niz 5. Czym zatem jest Euro NCAP jak nie chwytem marketingowym w rekach konkretnych firm.

  • ulanzalasem

    Oceniono 4 razy 4

    Zderzenia ncap z zawrotną prędkością 29km/h-60km/h...niech wszystkie przeprowadzą z 90-120 km/h to zobaczymy co im wyjdzie :>
    + Proponuje test zderzenie z drzewem :D

  • ccc-bbb

    Oceniono 3 razy 3

    Miliony to one sa warte ale dla kowalskiego. Każdy ko ma do czynienia z jakąkolwiek produkcją to wie, że hurtownia i detal to ponad 50% ceny produktu.

  • enforte

    Oceniono 4 razy 4

    I po co ten cały płacz? Do rozbicia nie trzeba dać przecież nówki w najwyższej opcji, a wystarczy zatyrana milionem kilometrów testów wersja prototypowa lub inny jakiś pośredni produkt, nawet z niesprawnym silnikiem (bo nie ma to znaczenia dla testu)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX