TOP 5 | Auta za brązowy medal na Olimpiadzie

Apelujemy do tych Olimpijczyków, którzy w Londynie zdobędą brązowy medal - za pieniądze od Polskiego Komitetu Olimpijskiego (50 tys. zł) nie kupujcie nowego auta, bo nie znajdziecie nic wartego uwagi. Kupcie wypasioną, ale używaną brykę!
Nissan 350Z Nissan 350Z Nissan 350Z

Dlaczego używany?

Owszem, mając 50 tys. zł i gratkę na nowe auto, można mieć amerykańską limuzynę z niemiecką technologią (brzmi poważnie, ale chodzi o Chevroleta Cruze), kabriolet Mercedesa z napędem na tylne koła (super, ale to Smart Fortwo) i terenówkę z największym silnikiem w ofercie i napędem na cztery koła (ta daaam, oto Dacia Duster), ale przecież mówimy o ludziach, którzy na Olimpiadzie pokonali rywali z całego świata i gdyby nie te dwie osoby na wyższych miejscach podium, byliby najlepsi na świecie. Potrzebują więc czegoś ekstra.

ZOBACZ TAKŻE:

Szukasz używanego samochodu? Tu go znajdziesz

Jak sprzedać "gangsterskie BMW"?

Kupujesz używane auto? Uważaj na "igły", "lalki" i "bezwypadki"

Volkswagen Phaeton Volkswagen Phaeton Volkswagen Phaeton

Volkswagen Phaeton

No dobra, jak już mowa o limuzynach, to co powiecie na Volkswagena Phaetona? Zgadza się, wygląda jak Passat, ale za niecałe 51 tys. zł można mieć egzemplarz z 2005 roku, na dodatek przedłużony, z napędem 4x4 i napędzany przez swego czasu największego turbodiesla montowanego w aucie osobowym (5,0 l V10 l 313 KM). Model, który znaleźliśmy na www.autotrader.pl, doskonale prezentuje się na parkingu pod supermarketem (nawet medaliści muszą robić zakupy), ma bajeranckie felgi i pełne wyposażenie. To zdecydowanie lepsza opcja niż Chevrolet Cruze - za 49 tys. zł można mieć model z silnikiem 1,6 l 124 KM, który nawet nie ma klimatyzacji (Phaeton ma czterostrefową, hello!). Cruze jest niegodny Olimpijczyków, Phaeton jak najbardziej.

ZOBACZ TAKŻE:

Używany VW Phaeton z 5-litrowym dieslem za 50 tys. zł

Jak sprzedać "gangsterskie BMW"?

Kupujesz używane auto? Uważaj na "igły", "lalki" i "bezwypadki"

Mercedes SLK Mercedes SLK Mercedes SLK

Mercedes SLK

Wspominaliśmy wcześniej o kabrioletach - zamiast kupować Smarta Fortwo z 1-litrowym silniczkiem o mocy 71 KM za 53 tys. zł, można sobie sprawić prawdziwego, dwuosobowego Mercedesa z otwieranym dachem i napędem na tylne koła, na dodatek z sercem o mocy 163 KM. Model SLK z 2004 roku, bo o nim mowa, ma przód stylizowany na bolid F1, zgrabny tył, bogate wyposażenie (jest nawet skóra!) i umiejętność poprawiania humoru. Z całym szacunkiem, ale czy jest coś przyjemniejszego i bardziej luksusowego niż posiadanie dwuosobowego Mercedesa z otwieranym dachem? Jeśli to nie jest symbol sukcesu, to w takim razie co nim jest? Smart?

ZOBACZ TAKŻE:

Mercedes SLK z 2004 roku za 50 tys. zł

Jak sprzedać "gangsterskie BMW"?

Kupujesz używane auto? Uważaj na "igły", "lalki" i "bezwypadki"

Land Rover Discovery Land Rover Discovery Land Rover Discovery

Land Rover Discovery

Pachnąca świeżością Dacia Duster, z silnikiem 1,6 l 105 KM i napędem na cztery koła, kosztuje 49900 zł. Wspaniale, tym bardziej że to w końcu flagowy model tej marki, z największym silnikiem i w niezłej wersji wyposażeniowej. Ok., ale to Dacia, a czy Olimpijczyk chciałby sobie kupić Dacię, by nagrodzić się za wysiłek włożony w olimpijski sukces? Nie. Dlatego proponujemy, by zwrócić uwagę na Land Rovera Discovery, rocznik 2006, wyposażonego w silnik wysokoprężny 2,7 l 190 KM, z przebiegiem 150 tys. km. Sprzedający zapewnia, że auto jest garażowane, bezwypadkowe i serwisowane w ASO, a do tego kompletnie wyposażone. Sprzedający chwali się również, że nie jeździł Discovery w terenie, my więc pytamy, dlaczego więc kupił jeden z najdzielniejszych i najbardziej wytrzymałych offroadowych samochodów świata? Disco prezentuje się świetnie, poradzi sobie na każdej drodze i jest brytyjskie, więc jak gdyby olimpijskie. W sam raz dla olimpijczyka.

ZOBACZ TAKŻE:

Discovery można mieć za znacznie mniej niż 50 tys. zł

Jak sprzedać "gangsterskie BMW"?

Kupujesz używane auto? Uważaj na "igły", "lalki" i "bezwypadki"

Renault Laguna Coupé Renault Laguna Coupé Renault Laguna Coupé

Renault Laguna Coupé

Nie ma na ten temat chyba żadnych badań, ale to jasne, czujemy to podświadomie, że auto typu coupé jest bardziej prestiżowe niż sedan, kombi czy van. Mając około 50 tys. zł, jedynym nowym coupé, na które nas stać, jest Smart Fortwo, ale w jego przypadku użycie słowa na c to nadużycie. Fortwo jest hatchbackiem, a jego "coupéowatość" to tylko marketingowa sztuczka. Rozglądając się natomiast wśród aut używanych, mamy nieco szerszy wybór. Gdybyśmy my zdobyli brązowy medal i dostali 50 tys. zł, skombinowalibyśmy jeszcze 9 tys. zł i kupilibyśmy Renault Lagunę Coupé z 2009 roku, wyposażoną w silnik benzynowy o mocy 205 KM. Dlaczego? Tylko dlatego, że ten model prezentuje się jak Aston Martin, jest po prostu zjawiskowy. Gdy ma się przed oczami takie cudo, wszystko inne przestaje mieć znaczenie.

ZOBACZ TAKŻE:

Niecałe 60 tys. zł i prawie nowa Laguna Coupe może być Twoja

Jak sprzedać "gangsterskie BMW"?

Kupujesz używane auto? Uważaj na "igły", "lalki" i "bezwypadki"

Nissan 350Z Nissan 350Z Nissan 350Z

Nissan 350Z

No i jeszcze jednak propozycja - auto sportowe. Mówimy w końcu o sportowcach, którzy lubią rywalizację, walczą o ułamki sekund i potrzebują mocnych wrażeń. Skoro tak, to Nissan 350Z powinien im przypaść do gustu. Ten model ma 300 KM, napęd na tylne koła i narowistą osobowość. Nissan nie nadaje się, by zawieść rodzinę na zimowe wakacje w góry, ale jeśli ktoś potrzebuje adrenaliny w czasie jazdy, nie przeszkadza mu twarde zawieszenie i głośny wydech, wówczas obdarzy 350Z sympatią. Egzemplarz z 2004 roku, z przebiegiem nieco ponad 70 tys. km, wyceniono na niecałe 50 tys. zł.

ZOBACZ TAKŻE:

Za 50 tys. zł bez trudu kupisz Nissana 350Z

Jak sprzedać "gangsterskie BMW"?

Kupujesz używane auto? Uważaj na "igły", "lalki" i "bezwypadki"

Więcej o:
Komentarze (19)
TOP 5 | Auta za brązowy medal na Olimpiadzie
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • mosfet29

    Oceniono 7 razy 3

    ho,ho poziom rosnie co raz wyzszych lotow artykuly .
    Naprawde macie czytelnikow tego portalu za takich plytkich.W sumie czytajac wypowiedzi to moze i trafna ocena . No i w ten sposob utrzymacie ich na stalym odpowiednim wam poziomie i sciagniecie reszte talatajstwa .Np na wp i onecie jest tego cala armia ktora mozna zagospodarowac.
    Nic tylko produkowac wiecej takich debili

  • Gość: Pan Tadeusz

    Oceniono 7 razy 3

    Mi się wydaje że lepiej aby wydali te pieniądze na rozwój sportowy a nie Volkswagena "igła, niebity, od niemieckiego dziadka który jeździł nim tylko do kościoła"

  • 4slash

    Oceniono 3 razy 3

    pluuto
    w zestawieniu jest zaprezentowana Laguna Coupe za 59 tys. i auto ma 3-lata

  • pm7303

    Oceniono 4 razy 2

    ciekawa teza: że niby vice- vice- mistrz olimpijski, ma takie same kompleksiki jak autor i potrzebuje się dowartościować w Land Roverze, Mercedesie SLK, lub czymś podobnym - nieważne, czy nowym czy używanym?

  • Gość: ęis.

    Oceniono 2 razy 2

    "Dico" - na disco to możesz pan iść po pracy, jak żona pozwoli a nie nazywać w ten haniebny sposób porządny samochód!

  • Gość: amg

    Oceniono 1 raz 1

    fajne te auta nie pogardziłbym

  • Gość: stanczyk

    Oceniono 3 razy 1

    "ho,ho poziom rosnie co raz wyzszych lotow artykuly ." -- @mosfet29 - po części racja,
    ale nie oburzał bym sie zanadto , ... to lekki, letni artykuł ... i o dziwo zgrabnie napisany - "z patentem / z jajem":)
    ---> Całkiem spoko pomysł i bardo przyzwoita exekujca tematu (np. zestawinie plebejskich Cruza czy Daćki z autami sportowymi i prestiżowymi ..)

    ...

    Reno Laguna - dobra okazja i nieźle wygląda , ale specjalnie szczególnie nie "rozpływałbym się " nad tym designem ... ,
    ponadto co to za prestiżowe coupe z napędem na przód, które na dodatek objedzie ... Reno Clio RS :) .. nie wspominając o Megance RS ...

    ...
    VW Pytonga ma (5,0 l V10 l 313 KM) ..--> Mustang dużo tańszy a ma 420 KM z takiej samej pojemności (5.0L - V8) :)

  • plackartnyj

    0

    Dokładając do tych 50 tys. jeszcze z 10 z zaskórniaków można kupić przyzwoite auto wystarczające do codziennej jazdy z punktu A do B i nawet jakieś wakacyjne wypady: Bravo, Megane, Octavia Tour, C'eed itp.

    Rozumiem, że dla każdego pasjonata motoryzacji takie rozwiązanie będzie nie do przyjęcia. Ja też kupiłbym jakiś używany, ale fajny samochód. Jednak, jeżeli ktoś nie czerpie radości z dobrego prowadzenia, przyspieszenia i "bajerów", to meganka czy bravo z salonu może być dla niego najlepszym rozwiązaniem.

  • ignatz

    0

    Odnośnie 350Z: "zawieść rodzinę"... zawiodłem się :-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX