TOP 5 | Hity salonów sprzed 20 lat

Jakie auta kupowaliśmy na początku lat 90.? Wyniki sprzedaży z 1992 roku pokazują jasno - rządziły nasze!
LADA Samara LADA Samara fot. EurotaxGlass

5) Lada Samara

Nasze dotychczasowe "bestsellerowe zestawienia" pokazywały konsumencki patriotyzm - kierowcy lubią samochody z własnych krajów i kupują je najczęściej. I tak w Niemczech rządzi Volkswagen, w Rosji Lada, a w Polsce... Skoda. U nas - ze zrozumiałych względów - o konsumenckim patriotyzmie mowy być nie może, ale na początku lat 90. takie zjawisko można było zaobserwować.

Zacznijmy jednak od wspomnianej Lady. Dwadzieścia lat temu Samara zajmowała piąte miejsce na polskiej liście bestsellerów. Polacy doceniali jej prostą konstrukcję i niewygórowaną cenę. Do dziś auto cieszy się ogromnym zainteresowaniem na rosyjskim rynku. W 1992 roku w Polsce znalazła niespełna 5 tys. nabywców.

Marka i model: Lada Samara
Liczba sprzedanych egzemplarzy: 4 788
Udział w rynku: 1,1 proc.

ZOBACZ TAKŻE:

Polska produkcja, dużo przestrzeni we wnętrzu. Poloneza można kupić za tysiąc zł

TOP 10 | Bestsellery w Rosji

TOP 10 | Bestsellery w Rumunii

Skoda Favorit Skoda Favorit Fot. Skoda | Skoda Favorit

4) Skoda Favorit

Skody nie mogło zabraknąć w bestsellerowym zestawieniu. W 1992 roku nie było jednak mowy o jej dominacji, ale mocna czwarta pozycja to i tak bardzo dobry wynik. Jak widać, Polacy od lat doceniają konstrukcje swoich sąsiadów.

Marka i model: Skoda Favorit
Liczba sprzedanych egzemplarzy: 7 827
Udział w rynku: 1,8 proc.

ZOBACZ TAKŻE:

Polska produkcja, dużo przestrzeni we wnętrzu. Poloneza można kupić za tysiąc zł

TOP 10 | Bestsellery w Rosji

TOP 10 | Bestsellery w Rumunii

Fiat Cinquecento Sporting Fiat Cinquecento Sporting Fot. Fiat

3) Fiat Cinquecento

Podium zaczyna się od polskiego akcentu, wszak miejski Fiat był produkowany u nas. Dziś używanego "cieniasa" (jak często się go nazywa) można kupić nawet za kilkaset złotych (oto dowód: używany Fiat Cinquecento). Dawniej było to proste auto miejskie, na które nie każdy mógł sobie pozwolić. Samochód nie wytrzymał próby czasu - większość egzemplarzy jest mocno skorodowana, a liczne usterki uniemożliwiają normalną eksploatację. Ale w końcu to kilkunastoletnie auto. Nie zmienia to faktu, że w 1992 roku Cinquecento uplasowało się na trzecim miejscu polskiej listy bestsellerów.

Marka i model: Fiat Cinquecento
Liczba sprzedanych egzemplarzy: 9 129
Udział w rynku: 2,1 proc.

ZOBACZ TAKŻE:

Polska produkcja, dużo przestrzeni we wnętrzu. Poloneza można kupić za tysiąc zł

TOP 10 | Bestsellery w Rosji

TOP 10 | Bestsellery w Rumunii

Fiat 126p - archiwalne materiały reklamowe Fiat 126p - archiwalne materiały reklamowe fot. Fiat 126p - archiwalne materiały reklamowe

2) Fiat 126p

Dotarliśmy do naszego. Malucha nikomu nie trzeba przedstawiać. Dziś to prawdziwy rarytas, dawniej jedno z najpopularniejszych samochodów w naszym kraju. Co dziesiątym autem kupowanym w Polsce w 1992 roku był właśnie Fiat 126p. Ponad 50 tys. sprzedanych egzemplarzy to jednak sporo mniej od lidera naszego zestawienia. A został nim...

Marka i model: Fiat 126p
Liczba sprzedanych egzemplarzy: 52 821
Udział w rynku: 12,3 proc.

ZOBACZ TAKŻE:

Polska produkcja, dużo przestrzeni we wnętrzu. Poloneza można kupić za tysiąc zł

TOP 10 | Bestsellery w Rosji

TOP 10 | Bestsellery w Rumunii

FSO Polonez Caro FSO Polonez Caro FSO Polonez Caro, fot. FSO

1) FSO Polonez

Oczywiście Polonez. Absolutny dominator, Pudzian polskiego rynku. Auto zjeżdżające z taśm FSO w 1992 roku sprzedawało się prawie pięciokrotnie lepiej niż lider polskiego zestawienia z 2011 roku, czyli Skoda Octavia. Aż trudno uwierzyć, ale cała branża we wczesnych latach 90. miała się znacznie lepiej niż obecnie. W 11 miesięcy 1992 roku w Polsce zarejestrowano 430 tys. samochodów. W ubiegłym roku Polacy kupili o ponad 100 tys. mniej nowych aut. No i mieliśmy własną markę...

Marka i model: FSO Polonez
Liczba sprzedanych egzemplarzy: 78 000
Udział w rynku: 18,1 proc.

ZOBACZ TAKŻE:

Polska produkcja, dużo przestrzeni we wnętrzu. Poloneza można kupić za tysiąc zł

TOP 10 | Bestsellery w Rosji

TOP 10 | Bestsellery w Rumunii

Więcej o:
Komentarze (61)
TOP 5 | Hity salonów sprzed 20 lat
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • remo29

    Oceniono 28 razy 28

    Pamiętam jak się pojawiła Skoda Favorit. Znajomy to z Czechosłowacji przywiózł, bo w Polsce jeszcze nie sprzedawali. A dumny był jak krowa na rolkach ;))
    Drugi miał Samarę - też nie w kij dmuchał...
    --
    parada karzełków

  • czarlz

    Oceniono 34 razy 24

    Dwadzieścia lat później też wcale nie marzę o Octavi..

  • sselrats

    Oceniono 25 razy 23

    20 lat temu sprzedawalo sie "malucha" za bilet w jedna strone za ocean.

  • Gość: rabin Rozen

    Oceniono 25 razy 19

    Przypomnę, że 20 lat temu były w Polsce zaporowe cła na samochody zagraniczne.
    W 1991r. i jeszcze w 19923. żeby kupić Fiata Cinquocento ówczesną nowość trzeba było mieć przedpłaty. Wcześniej, kiedy FSM miało poważne problemy finansowe wypuściła "obligacje" - taka obligacja kosztowała 10 mln zł, i była jednocześnie przedpłatą na nowy model "X79" o którym nie było jeszcze nic wiadomo. Więc jak się pokazało Cinquocento to przez pierwsze dwa lata mogli je kupić tylko posiadacze tej obligacji. Wolny rynek pojawił się później.
    A i tak dzięki cłom samochody krajowe były dużo tańsze. Salony zagranicznych marek były rzadko spotykane.
    W 1994 najtańsza wersja Cinguocento kosztowała 120 mln zł, Fiata 126 90mln zł. I można je było kupić praktycznie od ręki. Polonez kosztował mniej więcej tyle co Cinquocento. Dla porównania salon Renault w Olsztynie to był tylko większy garaż w którym stały 2 szt. Renault Twingo, cena przekraczała 200 mln. Jak ktoś chciał inny model Renault musiał z góry zapłacić i kilka miesiecy czekać.
    W 1997r. Skoda Felicia kosztowała 26 tys. zł (montaż w Poznaniu) , Polonez 20 tys., a Citroen AX w wersji najtańszej 35 tys.
    Jak na salonie w Poznaniu Volkswagen zaprezentował Golfa III to szef VW tak wstydził się jego wysokiej ceny ceny w złotówkach, że wypowiedź zaczynał od słów: "Dla was mamy model Skoda Favorit, Golf nie jest na kieszenie Polaków".
    Teraz mamy nieporównanie większy wybór. I samochody różnych marek znacznie zbliżyły się cenowo do siebie. Nawet sprowadzenie samochodu używane z zagranicy 20 lat temu było dużo kosztowniejsze (cło i inne opłaty) i bardziej skomplikowane niż dziś.

  • Gość: nigoL

    Oceniono 17 razy 15

    Taaa, Nieśmiertelny Polonez. W końcu nasz! ;)

  • gugcia0

    Oceniono 43 razy 13

    20 lat temu ludzie mieli kupe pochowanej kasy z wymiany ruskiego zlota,rozne dolary,mase kasy z PRL,kiedy czesc ludzi dobrze zarabiala,np.gornicy,metalowcy,a nie bylo co kupic,byla tez masa zlotych z wymiany walut w PRL pod Pewexem,koszty zycia byly niskie,wciaz bliskie cenom z PRL,niz z kapitalizmu.Jak kupilem 70 m2 mieszkanie w Krakowie w 1995 to oplaty ekspl. byly 240 zl,obecnie w tym samym mieszkaniu place tej samej spoldzielni 685 zl!!!,prawie 3 razy tyle,tak samo podrozalo prawie wszystko:prad,gaz,paliwa,leki,oplaty.Jedynie wyroby AGD i telefony stanialy ale ich jakosc jest tez 2 lub 3 razy gorsza,ostatnio padl mi telefon Samsung,nowy,po 3 miesiacach,dobrze,ze byl za 1 zl z T Mobile i go naprawili na gwarancji,w domu mam stara Nokie,taka gruba,niebieska,ma chyba 10 lat,nigdy sie nie zepsula,mozna nia gwozdzie wbijac.Ogolnie wiec przez 20 lat Polacy potwornie zbiednieli jezeli idzie o mozliwosci oszczedzania,mowie o tkzw.zwyklych ludziach z blokow,ze zwyklymi pensjami.Ktos powie,a te super domy pod miastem,a te auta na ulicach,a te zakupy super mebli.itd.To argument,ze Polacy sie wzbogacili.Nie,ten majatek posiada ok.10% obywateli,a oni juz maja auta.Wielkie liczby robia tylko zwykli ludzie,to oni w 1992 kupowali masy Polonezow,maluchow,Skod,etc.Byly to tez auta dla zwyklych ludzi za srednie pieniadze.Dzis zwykli ludzie moga tylko brac kredyt na nowe auto,zwyklej rodzinie z dziecmi trudno odlozyc 30 czy 40 tys zl na nowe auta.A kredytow ludzie sie juz boja,idzie bezrobocie,podwyzki oplat,cen,podatkow,paliwo jest koszmarnie drogie,w cenach zachodnich.Co robia ludzie?Kupuja auta uzywane,w kraju lub w RFN.Roznice sa ogromne,bo nowa Astra czy Octavia to jakies 3 lub 4 uzywane Astry,5 lub 6 uzywanych Seicento,2 dobre Fabie albo kilka wiekowych aut z RFN w dobrym stanie,Golfy III,Astry Fordy,srednie Japonczyki.

  • Gość: MDMMM

    Oceniono 12 razy 12

    Że też VWAG nie docenił kunsztu polskiej myśli technicznej i nie wykupił naszej kapitalnej marki. Moglibyśmy dzisziaj mówić o modelach w stylu:

    Polonez "Fabia"
    Polonez "Octavia"
    Polonez "Superb"....

    A tak na serio, to przykro jest, że nie dorobiliśmy się marki w którą któryś z zachodnich koncernów mógłby dziś zainwestować. Skoda mimo wszystko ma tradycje, i chodziaż dziś jest już tylko "znakiem towarowym" w talii marek koncernu VW od początku do końca przez ten koncern wytworzonym, jest reklamowana jako produkt czeski, co zawsze poprawia wizerunek tego kraju.

  • robakandrzej

    Oceniono 38 razy 12

    wtedy miałem 126p 600 i politycy mówili że będzie .................... w unii ...........i nato ..........i dogonimy zachód tylko jeden z nich przewidział że to zła droga , gadał że armia będzie zawodowa bez poboru ( wszyscy się śmiali ) gadał że należy obniżać podatki bo nikt tu nie zostanie , potem gadał że EURO to lipa i nie wolno sie zapisywać i..........znowu miał rację ale najgorsze jest to że 20 lat okradali....... podatek drogowy , akcyzę i VAT w paliwie WSZYSCY oni OKRADALI kierowców do dziś a jak wybudowali autostrady to każą płacić !
    to kierowcy utrzymują ten zachłanny i nieprzyjazny kraj DLATEGO tusk buduje 300 nowych radarów .

  • regoat

    Oceniono 8 razy 8

    mogli ciagnac poloneza. nowe modele itd. jaki byl z tym problem zeby nie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX