Fabryczni tunerzy | Bowler

Bowler zajmuje się Land Roverami od prawie 30 lat, ale dotąd robił to jak gdyby nieoficjalnie, po przyjacielsku, na zasadzie gentlemeńskiej umowy. Teraz będzie inaczej, bo obie firmy się dogadały
Bowler Bowler Oficjalny tuner Land Rovera

Oficjalnie fabryczny tuner

Oznacza to, że Bowler zostaje namaszczony na fabrycznego tunera Land Rovera i dzięki ściślejszej współpracy będzie miał łatwiejszy dostęp do know how szacownej brytyjskiej firmy, a w przyszłości Defender, Range Rover lub Evoque dostępne będą w sportowych wersjach przygotowanych i firmowanych przez Bowlera. Kuszące, prawda? Ot, choćby na przykład taki 600-konny Range Rover lub Evoque przerobiony na wyścigówkę (skoro przerobili go na cabrio i auto Victorii Beckham, to i na wyścigówkę dadzą radę). To tylko przypuszczenia, bo na razie jest mowa tylko o tym, że w materiałach reklamowych Bowlera będzie mowa o Land Roverze (wow!) i że modele jednej marki będą się pojawiać na imprezach organizowanych przez drugą, a inżynierowie obu firm mają ze sobą ściślej współpracować, by poszerzyć swoje horyzonty mentalne i zawodowe. No dobra, świetnie, ale i tak czekamy na Range Rovera przyprawionego niczym Mercedes M63 AMG czy inne szalone, terenowe i jednocześnie sportowe modele obu firm zrodzone z ich wzajemnej namiętności.

ZOBACZ TAKŻE:

Myślisz, że Land Rovery kosztują majątek? Ten to wydatek tylko 13 tys. zł

Land Rover Cabrio - przyjemne z pożytecznym

Defender zapatrzony w Skodę

Land Rover Defender Land Rover Defender Land Rover Defender

Początki

Bowler wjechał na scenę motoryzacyjną w 1984 roku. Pierwszy jego model to Defender pozbawiony dachu, drzwi, świateł i wszelkich innych luksusów. Po co? Po to, by można nim było w szybkim tempie przejeżdżać wertepy. Poza tym było to chyba pierwsze auto terenowe, które wymagało od kierowcy, by założył kask. Taki był szybki, sportowy i hardcore'owy. To się nazywa sportowa terenówka!

ZOBACZ TAKŻE:

Myślisz, że Land Rovery kosztują majątek? Ten to wydatek tylko 13 tys. zł

Land Rover Cabrio - przyjemne z pożytecznym

Defender zapatrzony w Skodę

Land Rover Defender Land Rover Defender Land Rover Defender

Pierwsi klienci

Pierwszy Bowler przygotowany dla prywatnego klienta zadebiutował w 1986 roku. Miał światła, felgi, iście brytyjsko zielony kolor nadwozia, zderzaki i drzwi, ale klatka bezpieczeństwa, kubełkowe fotele i wielgachny wlot na masce sugerują, że nie była to terenówka stworzona do spokojnej, niedzielnej jazdy po przydomowym trawniczku.

ZOBACZ TAKŻE:

Myślisz, że Land Rovery kosztują majątek? Ten to wydatek tylko 13 tys. zł

Land Rover Cabrio - przyjemne z pożytecznym

Defender zapatrzony w Skodę

Bowler Tomcat Bowler Tomcat Bowler Tomcat

Tomcat

W 1989 roku Polska weszła na drogę swojej europejskiej fajności, a Bowler pokazał model Tomcat, który zaczął ścigać się we wszelkiej maści terenowych rajdach. Mogli go również kupić zwykli ludzie, którzy lubili bić offroadowe rekordy prędkości, co oznacza, że ten model był pierwszym seryjnie produkowanym autem tej marki. Tomcata dopieszczano na przestrzeni lat i tak na przykład w 1995 roku wydłużono mu nieco rozstaw osi, by był jeszcze stabilniejszy i przez to szybszy.

ZOBACZ TAKŻE:

Myślisz, że Land Rovery kosztują majątek? Ten to wydatek tylko 13 tys. zł

Land Rover Cabrio - przyjemne z pożytecznym

Defender zapatrzony w Skodę

Bowler Wildcat Bowler Wildcat Bowler Wildcat

Wildcat

Wildcat z 1997 roku to pierwszy Bowler, którego można było zarejestrować jako nowe auto (poprzednie były używanymi egzemplarzami po przeróbkach). Jego rama przestrzenna ze zintegrowaną klatką bezpieczeństwa powstawała przez trzy tygodnie, a panele nadwozia wykonane są z włókna szklanego. Silnik? Ma 8 cylindrów, wykorzystuje elementy z jednostek Land Rovera oraz TVR i oferuje kierowcy 300 KM. Osiągi? 4,8 s do setki. Poza tym w wyposażeniu jest zbiornik paliwa spełniający wszelkie normy bezpieczeństwa FIA i pojemniki na wodę (idealne, gdy wybierasz się tym modelem na rajd Dakar). Auto można było mieć na ponad ćwierć miliona złotych.

ZOBACZ TAKŻE:

Myślisz, że Land Rovery kosztują majątek? Ten to wydatek tylko 13 tys. zł

Land Rover Cabrio - przyjemne z pożytecznym

Defender zapatrzony w Skodę

Bowler EXR Bowler EXR Bowler EXR

EXR

Następcą Wildcata jest EXR Nemesis, bestia bazująca na Range Roverze Sport i urodzona po to, by dawać czadu na trasach trudnych, terenowych wyścigów i bulwarach metropolii. Wszystko dlatego, że w ofercie są dwie wersje. EXR to model wyścigowy. Ma 300-konny silnik V8 i takie zaskakujące elementy jak cztery drabinki (zawsze można się zakopać), młotki do rozbijania szyb (różnie to bywa na trasach rajdów), zaakceptowane przez FIA fotele z wyczynowymi pasami bezpieczeństwa, interkom i "solidny lakier nadwozia", jak mawia Bowler. No cóż, sportowa terenówka pełną gębą!

ZOBACZ TAKŻE:

Myślisz, że Land Rovery kosztują majątek? Ten to wydatek tylko 13 tys. zł

Land Rover Cabrio - przyjemne z pożytecznym

Defender zapatrzony w Skodę

Bowler EXR S Bowler EXR S Bowler EXR S

EXR S

EXR S to model przeznaczony do poruszania się po zwykłych drogach. Kosztuje ponad 820 tys. zł, ma wzmocniony kompresorem silnik 5,0 l V8 o mocy 550 KM (4,2 s do setki, maks. 250 km/h), jak na tę firmę zaskakująco bogate wyposażenie (biksenony, centralny zamek, podgrzewane i elektrycznie regulowane lusterka, klimatyzacja, radio, oświetlenie wnętrza, samościemniające się lusterko, wykończenie z karbonu oraz, uwaga, bagażnik) i wzbudza respekt swoim technologicznym zaawansowaniem. Ma automatyczną skrzynię biegów, blokady mechanizmów różnicowych, zawieszenie opracowane we współpracy z Bilsteinem (jest zestrojone na drogi, a nie na pustynię), hamulce Brembo i 22-calowe koła (sic!). Uważamy, że Porsche Cayenne GTS jest sportowe, bo ma nieco niższe zawieszenie i nowe zderzaki, ale to auto dla mięczaków w porównaniu z Bowlerem.

ZOBACZ TAKŻE:

Myślisz, że Land Rovery kosztują majątek? Ten to wydatek tylko 13 tys. zł

Land Rover Cabrio - przyjemne z pożytecznym

Defender zapatrzony w Skodę

Więcej o:
Komentarze (11)
Fabryczni tunerzy | Bowler
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: HOX

    Oceniono 7 razy 7

    Apropos idiotycznego tytułu na głównej..."Myślałeś, że Land Rover to tylko jazda w terenie? Myliłeś się"

    NIE nie myliłem się! TAK, to ciągle jazda w terenie a nie po aslfaltowym torze czy trasie rajdowej, bo przy dostosowaniu go do wymogów FIA po prostu przegra z normalnymi WRCami, a tym bardziej z torówkami...

    No chyba ze to podejście z cyklu ze bowlerem można jeździć po asfalcie, wow ;) Fabryczne LR tez dają rade :D

  • klm747

    Oceniono 5 razy 5

    jakby debil pismak Filip Otto znał angielski, to by wiedział, że solid paint to nie żaden "solidny lakier nadwozia", tylko po prostu lakier niemetaliczny...

  • rob-one

    Oceniono 3 razy 3

    zawsze myślałem, że wjeżdżając na asfalt LR wywraca się na dach,
    a tu taka niespodzianka

  • framberg

    Oceniono 5 razy 3

    Spieprzyli markę. Najpierw Freelander, teraz to. Zaraz pewnie zrobią LR różowego. "To takie oryginalne".

  • osfp

    0

    Gdyby mnie było stać, to kupiłbym sobie EXR S. I wcale nie mam "małego". ;)

  • mniklasp

    Oceniono 4 razy 0

    Land Rover to jest marka a Frelander, defender itp to sa modele.
    Od paru miesiecy mam Range rover HSE Sport, to jest najlepszy SUV na rynku wtej chwili, za 60 tys dolarow ma cacko i juz nie przesiadziesz ani do Mercedesa ML MSLani Porsche cayenne ani tym bardziej BMW X6. RR jest 8 cyl 375 KM i ma przyspieszenie i prowadzenie bajeczne,po prostu plynie i jestez wysoko jak wkokpicie samolotu, w terenie na pochylosci zmienia srodek ciezkosci, mozesz jechac dosyc szybko. cacko, mam black on black

  • pamejudd

    0

    Pytanie do redakcji moto.pl: skad wytrzasneliscie Filipa?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX