Samochody z zapomnianej bajki | Tatra

Tatra to firma przede wszystkim czeska, ale też po trochu polska, bo w końcu jej nazwa pochodzi od gór, na które również można się wspinać w naszym kraju. Ale oczywiście nie to jest najważniejsze. Co więc warto wiedzieć o Tatrze?
Tatra Prasident Tatra Prasident Tatra Prasident

Początki

Tatra powstała w 1850 roku i jest trzecią (po Daimlerze i Peugeocie) najstarszą firmą motoryzacyjną świata. Swój pierwszy pojazd, o szumnej nazwie Präsident, pokazała w 1897 roku i był to nie tylko jeden z pierwszych samochodów świata, ale także pierwszy automobil w centralnej Europie. Uff, trochę dużo tych pierwszych, więc dla zachowania równowagi coś ostatniego. Ostatni osobowy model Tatry zjechał z taśm montażowych w 1998 roku i to dlatego opowiadamy o tej marce zapomnianą bajkę, choć trzeba wiedzieć, że firma działa do tej pory. Co produkuje?

ZOBACZ TAKŻE:

To auto dla prawdziwych twardzieli. Wciąż trzyma cenę

Samochody z zapomnianej bajki | Innocenti

Samochody z zapomnianej bajki | Panhard

Tatra Tatra Tatra kojarzy się głównie z ciężarówkami

Ciężarówki Tatry

Ciężarówki i to nie byle jakie, bo na przykład takie wielkie, niezwyciężone i na dodatek 12-kołowe. Przy takich maszynach nawet Terminator czuje się jak dziecko, jest bezbronny, zafascynowany i ssie palec, by jakoś to swoje napięcie rozładować. Co więcej, jedna z takich ciężarówek wygrała w latach 1988 - 2001 słynny rajd Dakar aż sześciokrotnie i przez pewien czas był to najlepszy tego typu wynik w historii. Tatra produkuje obecnie maszyny dużego kalibru, które wykorzystuje wojsko, wszelkiej maści służby mundurowe i firmy, ale wcześniej słynęła przede wszystkim z modeli osobowych. Jakich?

ZOBACZ TAKŻE:

To auto dla prawdziwych twardzieli. Wciąż trzyma cenę

Samochody z zapomnianej bajki | Innocenti

Samochody z zapomnianej bajki | Panhard

Tatra V570 - prototyp Tatra V570 - prototyp Tatra V570 - prototyp

Aerodynamika priorytetem

Te pierwsze, powstałe zaraz po Prezydencie, wyglądały jak wszystkie inne auta w tym czasie -miały okrągłe reflektory na błotnikach, pionowe szyby, płaskie dachy i cienkie, rowerowe koła. Nuuuda. Ciekawe zaczęło się robić w latach 30. Wtedy nastała era aerodynamicznych, opływowych modeli tej marki z fascynującymi rozwiązaniami technologicznymi. Zanim jednak do tego przejdziemy, kilka słów o Adolfie Hitlerze.

ZOBACZ TAKŻE:

To auto dla prawdziwych twardzieli. Wciąż trzyma cenę

Samochody z zapomnianej bajki | Innocenti

Samochody z zapomnianej bajki | Panhard

Tatra V570 Tatra V570 Tatra V570

Prawdziwy Garbus

Gdy odwiedzał on naszych południowych sąsiadów, zawsze wożony był modelami Tatry. Chyba ciężko mu to przechodziło przez gardło, ale zawsze sobie chwalił te samochody. Rozkazał (bo raczej grzecznie nie poprosił) Ferdynandowi Porsche, by ten nawiązał bliskie stosunki z Hansem Ledwinką (konstruktor Tatry), efektem czego miał być tani, dobry i wytrzymały samochód dla mas. Jak mówią sami konstruktorzy, pracowali razem, więc zaglądali sobie przez ramię i nawzajem się inspirowali. Efekt? Upraszczając wszystko - Tatra stworzyła model V570, który mieścił 4 osoby, miał silnik chłodzony powietrzem zamontowany z tyłu i garbate nadwozie. Wypisz, wymaluj, Volkswagen Garbus.

ZOBACZ TAKŻE:

To auto dla prawdziwych twardzieli. Wciąż trzyma cenę

Samochody z zapomnianej bajki | Innocenti

Samochody z zapomnianej bajki | Panhard

V570 jednak nie wyjechał na drogi, bo inny model - 57 - sprzedawał się tak dobrze, że nie było potrzeby wprowadzać jego następcy, czyli właśnie czeskiego Garbusa. Jedyny zachowany prototyp V570 trafił do prywatnego odbiorcy, który pojeździł nim 30 lat (to chyba najdłuższy test prototypu w historii świata), po czym oddał firmie Tatra, by umieściła go w swoim muzeum. No dobrze, a co z Hitlerem? W 1938 roku najechał Czechosłowację i nie zrobił tego za kierownicą Tatry. Potem Volkswagen wprowadził do produkcji Garbusa, który był właściwie identyczny z V570, ale sytuacja polityczna sprawiła, że jakiekolwiek uczciwe procesy sądowe o kradzież własności intelektualnej nie miały sensu. Dopiero kilkanaście lat później VW zapłacił czeskiej firmie 3 miliony marek w ramach odszkodowania, czyli de facto przyznał się, że jego najważniejszy model, który zmotoryzował masy, to kopia czeskiego auta, które nie miało szczęścia, by zmotoryzować kogokolwiek poza jedną osobą.

Tatra T77 Tatra T77 Tatra T77

Co za maszyna!

Dość polityki, przejdźmy do samochodów. V570 był pierwszym, aerodynamicznym modelem z Tatr, ale tak naprawdę ważniejszy był model T77. Trafił do produkcji, miał trzecie oko z przodu, które doświetlało zakręty, brał na pokład sześć osób i dzięki opływowemu nadwoziu (mówi się, że to pierwszy aerodynamiczny samochód świata) rozpędzał się aż do 150 km/h. Inne auta, by osiągnąć taką prędkość, musiały mieć mnóstwo koni, a Tatrze wystarczyło raptem 75 rumaków produkowanych przez silnik V8. Tak, 75 KM w sześcioosobowej limuzynie o długości 5 m -aerodynamika to jednak ważna rzecz. Powstało tylko 249 sztuk tego modelu.

ZOBACZ TAKŻE:

To auto dla prawdziwych twardzieli. Wciąż trzyma cenę

Samochody z zapomnianej bajki | Innocenti

Samochody z zapomnianej bajki | Panhard

Tatra T87 Tatra T87 Tatra T87

Samochód Fidela Castro

A ile sztuk wyprodukowano modelu T87? Ponad 3 tys. T87 był pięcioosobowy, nieco mniejszy (4,7 m) i jeszcze szybszy (maksymalnie 160 km/h) od poprzednika. Ba, był jednym z najszybszych aut w swoim czasie. A gdzie można szybko jeździć? Po autostradzie. A gdzie są autostrady? W Niemczech. I tu dochodzimy do tego, że T87 był jednym z ulubionych samochodów ważnych ludzi w służbach państwowych i wojskowych w Niemczech, ponieważ był komfortowy i stabilny w czasie szybkiej jazdy po autobahnach. Hm, skoro tak bardzo doceniali Tatrę, to dlaczego wiele rozwiązań z jej silnika V8 znalazło się w Volkswagenie Garbusie nielegalnie, co kończyło się procesami? Oj, Niemcy nie zawsze grają fair. A wiecie, kto jeszcze ma lub miał taką Tatrę? Na przykład Jay Leno (pan z amerykańskiej telewizji z garażem pełnym najróżniejszych samochodów) i Norman Foster (słynny architekt), a także kilku królów, prezydentów, generałów, dyktatorów (choćby Fidel Castro), pisarzy i inżynierów (choćby Felix Wankel, twórca silnika, no cóż, Wankla).

ZOBACZ TAKŻE:

To auto dla prawdziwych twardzieli. Wciąż trzyma cenę

Samochody z zapomnianej bajki | Innocenti

Samochody z zapomnianej bajki | Panhard

T600 Tatraplan T600 Tatraplan T600 Tatraplan

Tatraplan

Model T97 był uproszczoną wersją T87, bo miał mniejsze nadwozie (4,2 m), tylko cztery cylindry, dwa reflektory z przodu i niższą cenę. Niestety, powstał w ilości tylko 508 sztuk i musiał ustąpić miejsca modelowi T600 Tatraplan. Dlaczego? To przez ten Tatraplan w nazwie - tak nazywał się kolejny gospodarczy plan na najbliższe lata narzucony przez władze. To tak, jakby dziś firma nazwała auto na cześć budżetu Unii Europejskiej na lata 2014-2020. Tylko pomyślcie ? Renault Budżet UE 2014-2020. Rewelacyjna nazwa!

Tatraplan nie zawodzi swoją tatrowatością - jest duży, ma silnik z tyłu (choć tylko czterocylindrowy) i  bez problemów przecina powietrze. W wyniku gospodarczo-politycznych zawirowań ten model był przez rok produkowany w fabryce Škody w Mlada Boleslav, po czym zakończył swój żywot. Ok., już dość garbatych samochodów, teraz coś innego.

ZOBACZ TAKŻE:

To auto dla prawdziwych twardzieli. Wciąż trzyma cenę

Samochody z zapomnianej bajki | Innocenti

Samochody z zapomnianej bajki | Panhard

Tatra 603 Tatra 603 Tatra 603

Co za spojrzenie!

Model 603 wygląda bardziej tradycyjnie, jak limuzyna, ale też zachowuje w sobie nieco czeskiej ekstrawagancji. Ot, choćby te reflektory z przodu. Najpierw były trzy, potem cztery, w każdym przypadku trzymały się siebie blisko, co nadawało autu poczciwy, pocieszny wyraz twarzy. Mimo iż 603 miał silnik z tyłu, to za tylnymi fotelami był drugi bagażnik (poza tym z przodu). Co więcej, fotele można było rozłożyć tak, że tworzyły łóżko dla czterech osób. Czechosłowacka myśl techniczna zachwyca!

ZOBACZ TAKŻE:

To auto dla prawdziwych twardzieli. Wciąż trzyma cenę

Samochody z zapomnianej bajki | Innocenti

Samochody z zapomnianej bajki | Panhard

Tatra 613 Tatra 613 Tatra 613

Koniec już blisko

Potem już samochody osobowe Tatry nie były tak fajne. Dwa ostatnie - T613 i jego mocno odświeżona wersja T700 - produkowane były od 1974 do 1998 roku. Były kanciaste i wyglądały tanio, prowizorycznie, jak auta z Europy Wschodniej. Miały silniki V8 z tyłu, ekstrawaganckie nadwozia i trafiały przede wszystkim do działaczy partyjnych, biznesmanów i tych, którzy byli równiejsi od innych, ale gdzieś prysł czas dawnych modeli tej marki.

ZOBACZ TAKŻE:

To auto dla prawdziwych twardzieli. Wciąż trzyma cenę

Samochody z zapomnianej bajki | Innocenti

Samochody z zapomnianej bajki | Panhard

Tatra T700 Tatra T700 Tatra T700

No i stało się

Tatra T700 była dłuższa niż Mercedes S W140 (to ten, w którym zginęła Diana) i miała silnik V8 o mocy ponad 400 KM, ale jej nadwozie jest niepoważne, jakby to był kompaktowy hatchback, którego ktoś przedłużył w garażu, bo miał kaprys i wolny młotek. Zainteresowanie modelem T700 było niskie, świat poszedł do przodu, a konkurencja była mocna jak nigdy, więc Tatra zgasiła światło w fabryce i skupiła się na ciężarówkach.

ZOBACZ TAKŻE:

To auto dla prawdziwych twardzieli. Wciąż trzyma cenę

Samochody z zapomnianej bajki | Innocenti

Samochody z zapomnianej bajki | Panhard

Więcej o:
Komentarze (16)
Samochody z zapomnianej bajki | Tatra
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Żal

    Oceniono 11 razy 9

    Chciałem poczytać, ale znów te p****e slajdy...

  • Gość: jacek

    Oceniono 3 razy 3

    Nie jest prawdą, że wczesne Tatry były takie, jak inne samochody. Ledwinka zamiast robić powozy z silnikami, od początku próbował skonstruować samochód od nowa. Rama rurowa i niezależne zawieszenie powstały na długo przed słynnymi aerodynamicznymi nadwoziami. Niestety, róże bez kolców nie istnieją. Tatra 87 przez połączenie wszystkich pomysłów Ledwinki i relatywnie sporą moc silnika stała się zwyczajnie niebezpieczna. Na autostradach mogła utrzymywać prędkość 160 km/h, ale przez swoje zawieszenie i rozkład mas była przy tej prędkości tak nadsterowna i nieprzewidywalna, że każdy podmuch wiatru mógł być śmiertelnie groźny. T87 była ulubionym samochodem hitlerowskich bonzów z Luftwaffe, ale nawet piloci myśliwców ginęli tak często za kierownicą Tatr, że Hitler zabronił im używania tych samochodów, a Tatra zyskała przydomek tajnej czeskiej broni. Oczywiście trudno mieć pretensje o to do Ledwinki (o nadsterowność, nie o pilotów), skoro jeszcze ponad 20 lat później GM wpakował się w duże kłopoty popełniając podobne błędy.

  • traianusmaster

    Oceniono 7 razy 3

    Sorki, ale artykuł schissowy, wyklepany chyba na poczekaniu. Styl jak z pudelka, czy innego. Przede wszystkim - MAŁO, bardzo mało konkretów. Słabo.

  • Gość: jmr

    Oceniono 9 razy 3

    Jak mogliście nie napisać o tym aucie??
    http://en.wikipedia.org/wiki/MTX_Tatra_V8

  • liczbynieklamia

    Oceniono 4 razy 2

    Tatra to jedna z najbardziej innowacyjnych marek w historii - żeby wspomnieć tylko jej osiągnięcia w dziedzinie aerodynamiki (rekord współczynnika Cx modelu T77a sprzed blisko 80 lat nie został do dziś pobity przez żaden seryjny samochód spalinowy), czy zawieszeń aut ciężarowych (rama centralna z niezależnym zawieszeniem kół świetnie sprawdza się w terenie). Pewnie gdyby Czechy nie były w bloku wschodnim dzisiejsza pozycja Tatry byłaby zupełnie inna, choć w porównaniu do np. Jelcza i tak radzi sobie nieźle, współpracując z DAF-em.

  • Gość: t1500

    Oceniono 3 razy 1

    Polecam muzeum Tatry w czeskiej Koprzywnicy, całkiem blisko granicy z Polską, jeśli ktoś interesuje się motoryzacją, to się nie zawiedzie. Żal, że w Polsce nie ma muzeum z takim rozmachem.

  • hydrograf

    Oceniono 3 razy 1

    Tatra 603 to najładniejszy i chyba najlepszy samochód jaki powstał w państwach bloku radzieckiego...

  • Gość: jk

    Oceniono 2 razy 0

    A oni napisali <a href="http://www.fakt.pl"> w fakcie na to</a>

  • robur.zabojca.kur

    0

    T700 miala okolo 200KM, a nie 400 jak napisaliscie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX