Top 5 | Oszczędne i używane

Jeśli chcesz być motoryzacyjnie modny i oświecony, musisz mieć samochód ekologiczny i oszczędny - cóż, takie czasy. Być może jednak nie czujesz potrzeby, by kupować nówkę sztukę, nieśmiganą - cóż, rozumiemy to. Dlatego mamy pięć używanych i ekologicznie atrakcyjnych samochodów
Škoda Fabia Greeline Škoda Fabia Greeline Škoda Fabia Greeline

Škoda Fabia Greeline

Zacznijmy od czegoś, co nie wygląda jak ekologiczny mister uniwersum. Fabia II w ekologicznej wersji wygląda jak każda inna Fabia. Owszem, ma kilka okolicznościowych znaczków akcentujących jej troskę o misie polarne i 14-calowe felgi o aspirującej nazwie Fun, ale generalnie to auto jak każde inne. Wybiorą ją ci, którzy lubią oszczędzać, ale niekoniecznie czują potrzebę informowania o tym całego świata. Fabia Greenline wyposażona jest w trzycylindrowy silnik wysokoprężny 1,4 l TDI o mocy 80 KM, który według danych fabrycznych wypije w mieście 5,3 l, w trasie 3,4 l i średnio 4,1 l/100 km. Prawdziwe życie zweryfikuje te ambitne cele, ale nawet jeśli realne zużycie będzie wyższe niż deklarowane, to wciąż będzie naprawdę niewielkie. Jak je osiągnięto? Obniżając zawieszenie o 15 mm, wydłużając przełożenia skrzyni biegów, montując opony o obniżonym oporze toczenia, dodając filtr cząstek stałych, montując minimalny spojler z tyłu i zabudowując niektóre elementy podwozia. Proste triki, a efekt całkiem dobry. Fabia II Greenline z 2009 roku może być twoja za około 30 tys. zł.

ZOBACZ TAKŻE:

Nie masz kasy, a potrzebujesz samochodu? 4,5 tys. ofert używańców do 5 tys. zł

TOP 5 + 2 | Samochody na wakacje do 50 tys. zł

TOP 5 | Luksus za 50 tys. zł

Volkswagen Lupo jest pięcioosobowy. W zatrzymanym aucie znajdowało się ośmiu pasażerów i kierowca. Volkswagen Lupo jest pięcioosobowy. W zatrzymanym aucie znajdowało się ośmiu pasażerów i kierowca. mat. prasowe

Volkswagen Lupo 3L

Volkswagen zrobił to samo, co czeska firma, tyle tylko że na większą skalę ? wziął zwykły samochód i zaaplikował mu makijaż ekologiczny. Nie skończyło się jednak na obniżonym zawieszeniu i nowych oponach - zmiany sięgają głębiej. Model 3L jest o 130 kg lżejszy niż zwykła wersja (waży 830 kg), bardziej aerodynamiczny dzięki nowemu wyglądowi (Cx=0,29, identyczny z Corvette Z06) i nieco kosmiczny ze względu na użyte materiały (magnez i aluminium). Pod maską pracuje silnik 1,2 l TDI R3, który wyłącza się, gdy nie jest potrzebny (system stop-start montowany był w Lupo już 10 lat temu!) i oferuje 61 koni, które dzięki uprzejmości automatycznej skrzyni (powolna, że ho!) niespiesznie rozpędzają samochód (setka w 14,5 s, maksymalnie 165 km/h). Spalanie? W tym przypadku nazwa nie mówi całej prawdy - Lupo 3L spala średnio 2,99 l/100 km. Ceny tego ekologicznego tour de force Volkswagena? Za model z 1999 roku trzeba zapłacić około 12 tys. zł.

ZOBACZ TAKŻE:

Nie masz kasy, a potrzebujesz samochodu? 4,5 tys. ofert używańców do 5 tys. zł

TOP 5 + 2 | Samochody na wakacje do 50 tys. zł

TOP 5 | Luksus za 50 tys. zł

Toyota Prius Toyota Prius Toyota Prius

Toyota Prius

Hybrydowy Prius to największe auto w naszym ekologicznie używanym zestawieniu, na dodatek jedyne, które ma dwa silniki. Prius jest tym dla modeli hybrydowych, czym Lamborghini Miura dla supersamochodów - symbolem, ikoną, numerem 1, choć trzeba pamiętać, że Toyota po raz pierwszy wprowadziła napęd hybrydowy w autobusie. Zostawmy jednak historyczne zaszłości i skupmy się na Priusie. Ma dwa silniki - benzynowy 1,5 l o mocy 78 KM oraz elektryczny dający z siebie 68 KM. Efekt? Toyota mówi, że mieście Prius spali 5 l, poza miastem - 4,2 l i średnio 4,3 l/100 km. Ba, jako jedyne auto w tym zestawieniu może się bezszelestnie poruszać w trybie elektrycznym (tylko przez około 2 km z prędkością niewiększą niż 50 km/h).

Zanim jednak wydacie około 37 tys. zł na egzemplarz z 2007 roku, by wygodnie rozsiąść się za kierownicą i upajać się swoją ekologicznością, pamiętajcie o tym, że Prius wcale nie jest tak przyjazny dla środowiska, na jakiego się kreuje. Przeprowadzono kiedyś badania, których celem było sprawdzenie, które samochody są najmniej szkodliwie dla matki natury. Wzięto pod uwagę nie tylko średnie spalanie i emisję CO2, ale także mnóstwo innych czynników, na przykład ile energii i materiałów potrzeba, aby wytworzyć dane auto orz odległość i energochłonność drogi, jaką pokonują pracownicy, by dostać się do fabryki. Nie bez znaczenia pozostały także trwałość samochodu oraz możliwości poddania go recyklingowi. I co? Prius jest pięciokrotnie mniej zielony niż Toyota Yaris, ba, Range Rover Sport "niszczy" środowisko o 1/4 mniej niż hybrydowa ikona, podobnie zresztą jak Jeep Wrangler. Może więc warto zastanowić się nad innym ekopojazdem?

ZOBACZ TAKŻE:

Nie masz kasy, a potrzebujesz samochodu? 4,5 tys. ofert używańców do 5 tys. zł

TOP 5 + 2 | Samochody na wakacje do 50 tys. zł

TOP 5 | Luksus za 50 tys. zł

Toyota Aygo Toyota Aygo Toyota Aygo

Peugeot 107/Citroën C1/Toyota Aygo

Japońsko-francuskie trojaczki potrzebują łącznie 16,5 l na pokonanie 100 km w mieście, 12,3 l na przejechanie takiego samego dystansu poza miastem i średnio 13,2 l na każde przejechane 100 km. Niby dużo, ale to ilości paliwa potrzebne trzem autom. Każdy z tych miejskich łobuziaków potrzebuje raptem 5,5 l w mieście i 4,1 l poza nim, co daje średnie spalanie rzędu 4,6 l/100 km. Wersje po niedawnym liftingu są jeszcze oszczędniejsze, ale różnice są niezauważalne (średnio o 0,1 l/100 km). Dlaczego więc trojaczki to ekologiczni mistrzowie świata?

Nie mają dwóch silników i technologicznych trików niczym Lupo, co nie znaczy, że do niczego się nie nadają. Są lekkie (865 kg), a to podstawa ekologiczności. Do tego mają niewielki silnik 1,0 l R3 69 KM (co ciekawe, to najlżejszy benzynowiec świata - waży 69 kg, a to mniej, niż ja!), więc choćby niewielka dokładka w czasie obiadu przekłada się na wyższe spalanie. Jeśli więc szkoda ci wydawać na benzynę, przejdź na dietę, wtedy dodatkowo oszczędzisz na jedzeniu - to się nazywa holistyczne podejście do racjonalnego wykorzystania zasobów ziemi! Ceny trojaczków? Modele z 2006 roku kosztują około 42 tys. zł. Cena oczywiście obejmuje trzy auta, jedno można mieć za około 14 tys. zł.

ZOBACZ TAKŻE:

Nie masz kasy, a potrzebujesz samochodu? 4,5 tys. ofert używańców do 5 tys. zł

TOP 5 + 2 | Samochody na wakacje do 50 tys. zł

TOP 5 | Luksus za 50 tys. zł

Smart Fortwo Smart Fortwo Smart Fortwo

Smart Fortwo

Ideę oszczędnego auta można potraktować dosłownie, kupując pół auta. Niemożliwe? A jednak! Smart Fortwo nie ma maski i bagażnika - ma tylko dwa miejsca i schowek za siedzeniami, więc to pół samochodu, jakby nie patrzeć. Silnik jest gdzieś z tyłu, ma 50 KM i potrzebuje średnio 4,7 l/100 km. Niewiele, ale z drugiej strony niewiele też potrafi -rozpędzanie do setki trwa prawie 20 s, a prędkość maksymalna jest niższa niż obowiązujący obecnie limit na autostradach (135 km/h). Smart jest innowacyjny, nowatorski i rzuca się w oczy, ale ekologiczność nigdy nie była w jego przypadku najważniejsza, to jak gdyby bonus jego ogólnego minimalizmu. Model z 2000 roku, ze słabszym silnikiem, można mieć już za 9 tys. zł. Nie wiem, ile kosztuje cierpliwość, by rozpędzić Fortwo do jakiejkolwiek zauważalnej prędkości.

ZOBACZ TAKŻE:

Nie masz kasy, a potrzebujesz samochodu? 4,5 tys. ofert używańców do 5 tys. zł

TOP 5 + 2 | Samochody na wakacje do 50 tys. zł

TOP 5 | Luksus za 50 tys. zł

Więcej o:
Komentarze (60)
Top 5 | Oszczędne i używane
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: magda01

    Oceniono 21 razy 15

    Herr Otto Flick spłodził kolejny artykuł, który w każdym szanującym się serwisie wylądowałby od razu w koszu.

  • st.bareja

    Oceniono 17 razy 13

    Uno z ostatnich lat produkcji 1.0 fire z gazem . Koszt - jakieś 4000 za idealny egzemplarz . Spalanie - miasto 7, trasa 5 L lpg/100 km . Części - tańsze niż do roweru , dostępność serwisu - powszechna.

  • Gość: z Poznania

    Oceniono 14 razy 10

    Przyznam, że takie zestawienia zawsze mnie śmieszą, bo świadczą że od lat motoryzacja kroczy (nawet nie jedzie!) w złym kierunku. Jednym z dwóch samochodów które mam jest VW Jetta II TD, którym jeżdżę od święta. Pali pięć i pół litra ropy w mieście i cztery i pół na trasie, a bynajmniej nie wlokę się za motorowerami. Samochód najwięcej mi spalił jak parę lat temu pojechałem nim w Alpy (bo w moim super-duper nowoczesnym Volvo siadła elektronika), konkretniej w Taury. Cały czas w górę, wysokości ponad 2000 metrów, obciążenie trzy dorosłe osoby plus mnóstwo bagażu (w tym bagażnik dachowy). Poruszaliśmy się "skokami" (punkty widokowe, pensjonaty, etc.), gdzie pomimo lata silnik wychładzał się do temperatur okołozerowych. Zużycie paliwa niecałe 8 litrów na sto kilometrów.
    Moja znajoma miała samochód o jeszcze lepszym zużyciu paliwa, choć zdecydowanie mniejszym. Był to Citroen AX (diesel 1360 ccm). W mieście jej palił 4 litry, a w trasie w okolicach trzech litrów. Pamiętam, że raz pojechaliśmy z Poznania do Gdańska i z powrotem. Ja ważę około 100 kilo, znajoma też nie jest filigranowa, a samochód był zawalony książkami (materiały pokonferencyjne z konferencji naukowej). "Cytryna" znajomej spaliła przeciętnie 2,7 litra ropy na 100 kilometrów przy przeciętnej prędkości nieco ponad 100 km/h i permanentnie otwartych oknach (było gorąco jak diabli).
    Tak więc jak widzę takie zestawienia jak wyżej to zaczynam drapać się po głowie: czy postęp naprawdę istnieje? Jakoś go mało widać....

  • janboden49

    Oceniono 8 razy 8

    tylko waga sie liczy. W studenckich czasach mialem starego, uzywanego mini morrisa cooper. 1000 ccm, dwa gazniki , 68 KM. Przy normalne jezdzie autko zuzywalo 4-4,5 zoltej benzyny na 100 km. W papierach bylo napisane ze calkowita waga byla 620 kg. ciekawy jestes, ile by to palilo, gdy na te wage zamontowac nowoczesny maly silniek wtryskowy... Teraz mini od BMW wazy prawie 1200 kg. a stara Warszawa M20 FSO wazyla z pelnyn bakiem, kompletem narzedzie, gotowa do jazdy 1310 kg. luksusowe, wygodne, duze auto.
    Powariowali dzis z tym ciezarem malych aut. Male polo wazy tyle co kiedys Warszawa. a nowy mercedes E prawie 2 tony...

  • misiaczek1281

    Oceniono 8 razy 8

    Do Fabii Greenline dodano Filtr cząstek stałych? Toż to faktycznie "obniżono" koszty...po 4-5 latach trzeba wymienić filtr na nowy...a oryginał kosztuje 6-8 tys.zł....to co zaoszczędzisz na paliwie oddasz w ASO :)
    Drogie to wasze "oszczędzanie redaktorze"

    Buuuuhahahahhahahahaaa :)

  • Gość: ggggg

    Oceniono 12 razy 8

    Jeep Wrangler jest bardziej eko, bo nie trzeba budowac dróg asfaltowych, mozna jechac po czymkolwiek :D Drogi same sie zbuduja ew wyjezdza :D

  • maczores

    Oceniono 19 razy 7

    Oszczedny, uzywany a do tego tani jest moj Golf III 1.9 D. Kosztowal mnie 500 euro 5 lat temu a do tej pory kosztowal mnie dwie nowe opony, filtry, olej i czujnik wstecznego za całe15 zl. Srednie spalanie 5.5 /100. I po co przeplacac?

  • Gość: .....

    Oceniono 15 razy 5

    Punto II 1.9 JTD 80KM, spalanie w mieście z klimatyzacją - 5.9, na trasie przy prędkościach 110-120 - 4.5 i brak strachu o własne życie przy wyprzedzaniu dzięki dużemu momentowi i niewielkiej masie (1040kg). Cena - 8 - 10 tysięcy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX