Samochody z zapomnianej bajki | Tucker

Tucker to firma jednego modelu, który miał trzecie oko (niezgodne z prawem), wzbudził niezdrowe zainteresowanie rządu (źle to się dla niego skończyło), zaskakiwał marketingowym podejściem (nawet teraz budzi ono szacunek) i doczekał się filmu o sobie (w roli głównej zagrał aktor z ADHD). Ale po kolei
Tucker Tucker Tucker

Krótka historia

Firma Tucker istniała właściwie dwa lata (1947 - 1948), bo tylko wtedy produkowany był jedyny model tej firmy, który najpierw nazywał się Tucker Torpedo, ale torpedy źle się kojarzyły po wojnie, więc przechrzczono go na Tuckera Sedana i (alternatywna nazwa) Tuckera '48. Spiritus movens firmy był jej założyciel, Preston Tucker, którego można określić mianem bezczelnego wizjonera. Dlaczego? Lepiej zapytać - od czego by tu zacząć?

ZOBACZ TAKŻE:

Szukasz samochodu używanego? Tu go znajdziesz

Samochody z zapomnianej bajki | Saturn

Samochody z zapomnianej bajki | Sterling

Tucker Tucker Tucker

Początki

Może od tego, że w 1945 roku skończyła się druga wojna światowa. Jak to bywa po wojnie, wszyscy byli zmęczeni, zniechęceni i poobijani (fizycznie i mentalnie), w tym także wielka motoryzacyjna trójka USA. Chrysler, Ford i GM nie paliły się, by przygotować nowe modele i rozruszać motoryzację po wojennym zastoju, a nawet jeśli chciały to zrobić, to wiadomo, jak to jest w wielkich firmach - zanim cokolwiek się wydarzy, mija czas, drukują się dokumenty i przeciągają spotkania. W takiej sytuacji mniejsze, elastyczniejsze firmy mają szansę zaistnieć. Mr. Tucker skorzystał z okazji i postanowił zbudować samochód. Jaki? Nowoczesny, bezpieczny i stylowy. Już w 1948 roku w pewnym magazynie naukowym pojawiły się pierwsze informacje o aucie (nie fakty, tylko plany) wraz ze zdjęciem modelu w skali 1:8, który dzięki fotograficznym sztuczkom wyglądał na egzemplarz naturalnej wielkości. Tucker wpadł w oko publiczności (pomogły w tym także kolejne ogłoszenia w prasie oraz wystawa w muzeum nauki w Nowym Jorku) i zachwycił swoją innowacyjnością.

ZOBACZ TAKŻE:

Szukasz samochodu używanego? Tu go znajdziesz

Samochody z zapomnianej bajki | Saturn

Samochody z zapomnianej bajki | Sterling

Tucker Tucker Tucker

Miał być najlepszy

Plan był taki, by auto pana Prestona, nad którym myślał 15 lat, było najlepsze. Twórcy planowali, że będzie miało napęd na tylne koła i o około 800 części mniej niż zwykły samochód, że wyposażone będzie w hamulce tarczowe (o 63% skuteczniejsze niż bębnowe, jak się chwalili) oraz we wtrysk paliwa, a także w system hydrauliczny zastępujący sprzęgło i skrzynię biegów. Poza tym miało mieć niezależne zawieszenie, umieszczony z tyłu, chłodzony cieczą silnik z aluminiowym blokiem, pasy bezpieczeństwa i deskę rozdzielczą wykończoną materiałem, co przydawało się w czasie wypadku. Inne oryginalne cechy? Przednia szyba odporna na stłuczenie i wyskakująca z nadwozia w razie wypadku, wzmocnienia konstrukcji, drzwi głęboko zachodzące na dach (ułatwiały dostęp do auta), koła z magnezu, opony odporne na przebicie i takie mocowanie silnika do nadwozia, że jego wyjęcie miało trwać kilkanaście minut. Z czasem okazało się, że większość z tych pomysłów jest za droga i za skomplikowana w produkcji dla małej firmy, nawet mimo to, że miała ona mieć największą fabrykę świata, czym chwalono się w prasie.

ZOBACZ TAKŻE:

Szukasz samochodu używanego? Tu go znajdziesz

Samochody z zapomnianej bajki | Saturn

Samochody z zapomnianej bajki | Sterling

Tucker Tucker Tucker

Samochód na części

Z drugiej strony może i dałoby się te wszystkie ekstrasy wprowadzić do produkcji, ale Mr. Tucker nie miał funduszy i działał właściwie na własną rękę, więc by zdobyć kapitał niezbędny do rozpoczęcia produkcji, sprzedawał klientom auto w częściach, zanim jeszcze powstało. Ci, którzy nie mogli się doczekać swojego Tuckera, mogli kupić koła, fotele lub inne drobne elementy jeszcze przed zakupem całego auta. W ten sposób Tucker zbierał fundusze na uruchomienie produkcji. Ale to się nie spodobało władzom i sprawa trafiła do sądu. Dlaczego? Po wojnie głód na nowe auta był tak duży, że powstawały swego rodzaju komitety kolejkowe. Jeśli ktoś był weteranem wojennym, miał automatycznie wyższe miejsce na liście oczekujących. Mr. Tucker uznał, że to bez sensu i oferował wyższe pozycje na listach tym, którzy wcześniej kupili akcesoria do samochodu. Ostatecznie nie znaleziono w tym nie zbereźnego, zarzuty władz oddalono, ale niesmak wśród opinii publicznej pozostał, tym bardziej że sprawy sądowe szeroko w mediach nagłaśniano. Tuckerowi nie pomogła też oficjalna prezentacja w fabryce w Chicago.

ZOBACZ TAKŻE:

Szukasz samochodu używanego? Tu go znajdziesz

Samochody z zapomnianej bajki | Saturn

Samochody z zapomnianej bajki | Sterling

Tucker Tucker Tucker

Znienawidzony i... uwielbiany

Problemów było mnóstwo. Nowatorskie zawieszenie nie wytrzymało ciężaru auta i pękło, nowy silnik był tak głośny, że kazano obecnemu na premierze zespołowi grać jak najgłośniej, by zagłuszyć ryk jednostki, a płyn chłodzący się zagotował i z auta leciała para. Dziennikarze odkryli również, że prezentowany model nie potrafi jeździć do tyłu, więc obsmarowali premierowego sedana tak bardzo, że głowa mała. Szkoda, tym bardziej że później auto było pokazywane w mniejszych miastach i wzbudzało ogólny zachwyt. Podobno nawet było często zatrzymywane przez policjantów tylko po to, by mogli mu się bliżej przyjrzeć. Ba, w czasie testów na torze, przy prędkości ponad 150 km/h, jeden z egzemplarzy Tuckera kilkakrotnie koziołkował. Po wszystkim kierowca testowy miał tylko kilka siniaków -wzmocnienia dachu okazały się skuteczne, podobnie zresztą jak wytrzymała rama nadwozia. Po zmianie koła pechowy egzemplarz był dalej poddawany testom - niebywałe!

ZOBACZ TAKŻE:

Szukasz samochodu używanego? Tu go znajdziesz

Samochody z zapomnianej bajki | Saturn

Samochody z zapomnianej bajki | Sterling

Tucker Tucker Tucker

Rewolucyjny tylko częściowo

A sam samochód? Nie był tak rewolucyjny, jak przewidywały pierwsze plany, dręczyły go problemy techniczne i powstał w ilości ledwie 51 sztuk. Teraz wiele egzemplarzy pozostaje w prywatnych rękach i nie muszą już mieć zaślepki na trzeci, centralnie umieszczony reflektor, który doświetlał zakręty. Cóż, gdy auto debiutowało, 17 amerykańskich stanów zakazywało samochodom posiadania więcej niż dwóch reflektorów z przodu. Tucker to nowoczesne, nieco futurystyczne auto, które wzbudzało zainteresowanie. Jego kampania marketingowa, wymyślona przez właściciela, też była rewolucyjna. Teraz nikt nie może kupić kierownicy czy fotela do auta, które jeszcze nie powstało. Nikt też nie zapowiada nowego modelu w gazetach tak wcześnie przed premierą jak Tucker (prezentowane przez wielu producentów zdjęcia zamaskowanych prototypów to nie to samo), a mało która reklama odwołuje się bezpośrednio do potrzeb kobiet (Tucker odkrył sprzedażowy potencjał płci pięknej już w latach 40., zwracając się bezpośrednio do pań w jednym ze swoich ogłoszeń). Do produkcji trafił wyłącznie sedan, ale podobno właściciel myślał o wersji coupé i cabrio. No właśnie, właściciel.

ZOBACZ TAKŻE:

Szukasz samochodu używanego? Tu go znajdziesz

Samochody z zapomnianej bajki | Saturn

Samochody z zapomnianej bajki | Sterling

Tucker Tucker Tucker

Tucker i Musk

Zanim zbudował auto z trzecim okiem, próbował stworzyć samolot (nie wyszło) i budował pojazdy dla wojska (jego wóz bojowy został przez generałów odrzucony, bo osiągał więcej niż 35 mil na godzinę, a wojsko czegoś tak szybkiego nie potrzebowało). Pan Tucker doczekał się nawet filmu o sobie - "Tucker". Jaki inny twórca firmy samochodowej może się pochwalić czymś takim? Wcielił się w niego Jeff Bridges, ale to nie jest jego oscarowa rola, bo cały czas się uśmiecha, macha rękami, gdzieś biegnie i wykazuje niezdrowy, dziecinny optymizm. Ciężko się to ogląda, choć jeśli przestaniemy zwracać uwagę na Bridgesa (niemożliwe, jest na ekranie non stop) i skupimy się na samej historii firmy, to efekt jest przyzwoity. Choć trzeba pamiętać, że amerykańskie filmy o ludziach, którzy postanowili stawić czoło systemowi, byli idealistami i mieli piękne idee, a do tego przegrali, najczęściej są przesłodzone, śmieszne i bajkowe, a to nie są składniki na dobry film. Jak pokazuje historia, bezczelność, nowatorstwo i odwaga w motoryzacyjnym biznesie też nie zawsze się opłacają. Chociaż? Elon Musk, właściciel niewielkiej firmy Tesla, też jest pasjonatem, też ma szalone pomysły i też chce zmienić świat, zupełnie jak Tucker. Kto wie, może Muskowi się uda?

ZOBACZ TAKŻE:

Szukasz samochodu używanego? Tu go znajdziesz

Samochody z zapomnianej bajki | Saturn

Samochody z zapomnianej bajki | Sterling

Więcej o:
Komentarze (15)
Samochody z zapomnianej bajki | Tucker
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • ajachcealojz

    Oceniono 14 razy 14

    Stanowczo za dużo zdań na jeden slajd, szefostwo będzie wkurzone, że klikalność za słabo rośnie, Maksimum dwa zdania na slajd, dążące do jednego.
    I dodać trzy ostatnie slajdy na reklamę innych pokazów slajdów, to co jest to za mało.

  • qropatwa

    Oceniono 10 razy 8

    Nie zgodzę się z autorem w kwestii filmu, bo w mojej opinii jest on naprawdę świetny (w końcu wyreżyserował go Francis Ford Coppola!) Jest tam pogłębiona historia czemu Tuckerowi się nie udało. Został zniszczony przez zakulisowe gry wielkich koncernów samochodowych, które obawiały się konkurencji z nim.
    A same autka też są świetne. Na szczęście większość z nich zachowała się do dziś (co świadczy o jakości konstrukcji) i osiągają spore sumki na aukcjach, jeśli już jakiś się na takowy pojawi, bo to spora rzadkość.

  • Gość: asd(R)

    Oceniono 8 razy 6

    Czasy, w których księgowi trzymali swoje łapki z dala od samochodów były piękne. Samochody wyglądały dokładnie tak jak je narysował projektant a dziś...?

  • sky2010

    Oceniono 4 razy 4

    Nawet dziś auto wygląda wspaniale . Szkoda że skończyło się na tym jednym modelu

  • ktosmadrzejszy

    Oceniono 2 razy 2

    przelamanie barier ustawianych na drodze kazdego z nasz przez estabilishment jest nieslychanie trudne.

    Z jednej strony pierdzielenie o tym jak to wspiera sie przedsiebiorczosc, itp. z drugiej - zakladasz firme i kazdy probuje cie zniszczyc lub na tobie zarobic tak bys zapierniczal sam dla kogo innego.

  • Gość: fgjdgjn

    0

    to portal motoryzacyjny niech się nie zajmuje marnymi recenzjami filmów... materiał na taki film był tak dobry, że nie dało się go zepsuć

    sam samochód też był chyba dobry ale skoro Tuckerowi się nie udało to trzeba go oczywiście maksymalnie zjechać i wyśmiać, oczywiście nie merytorycznie, że był bezpieczny, miał zastosowane nowatorskie zawieszenie itp.

  • Gość: kurkacz

    0

    a jaki mial moment ?

  • Gość: stanczyk

    0

    Z opinia na temat filmu autor zaliczył wpadke:
    http://www.filmweb.pl/film/Tucker+-+konstruktor+marze%C5%84-1988-11242
    Film nie jest wybitny, ale zdecydowanie wybija się ponad przeciętność ... F.F Coppola nie miewa słabych filmów ... :)

  • Gość: abc

    Oceniono 2 razy 0

    Autor zapomniał napisać że pomysłodawca samochodu pochodzi z czech (czechosłowacji) i protoplastą tego samochodu była TATRA. Drogi autorze, warto czasem poszukać więcej infomracji niż tylko to co w filmie było przedstawione, bo to tylko film, a historia była bardziej skomplikowana.

    Pzdr.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX