Skoda Fabia RS | Długi dystans - 5100 km

Układ napędowy Fabii RS przypomniał mi dawną prezentację Audi A4

Do tej pory pamiętam jakie wrażenie zrobiła na mnie przejażdżka pierwszym samochodem, w którym współpracował bezpośredni wtrysk benzyny z turbosprężarką. Pozwólcie na krótką podróż w czasie do roku 2004...

Jestem na prezentacji, podchodzę do kontuaru z kluczykami. Udało się. Mamy A4 z napędem na przednią oś, ręczną 6-biegową skrzynką i 200 konnym silnikiem turbo z bezpośrednim wtryskiem paliwa. Słowem 2.0 T FSI. Po chwili wyjeżdżamy z parkingu i trafiamy na autostradę. Coś mi tu jednak nie pasuje... Czyżby key-man się pomylił? Czy to nie aby wolnossąca wersja? Pomyślmy: na 2.0 jest za szybki. Nie brzmi też jak znany mi już 3.2 FSI V6... To jednak musi być 2.0 T FSI. Ale gdzie sprężarka? Ani jej nie czuć, ani nie słychać. Gładko i jednostajnie wchodzi na obroty. Turbodziura? Nie ma. Tak kulturalnie zachowywały się dotąd tylko silniki o większej pojemności. To - jak nam późnej wyjaśniano - zasługa bezpośredniego wtrysku, wyjątkowo zgodnie współpracującego z turbosprężarką. 2.0 T FSI jest grzeczny niczym prymus w klasie jednostek turbodoładowanych.

Tak się zaczęło. Obecnie turbodoładowane motory z bezpośrednim wtryskiem zdobyły z duże grono zwolenników, coraz częściej wygrywają konfrontacje z dieslami i obecnie są już powszechnie stosowane.
Do tej pory pamiętam jak przyciszonym głosem inżynier Audi zdradził mi, że przed tą konstrukcją jest wielka przyszłość. Od tamtego spotkania minęło 7 lat i okazało się, że słowa człowieka, którego nazwiska już nie pamiętam były prorocze.
Inżynier Audi podkreślał, że bezpośredni wtrysk daje możliwości bardzo precyzyjnego sterowania dawką benzyny, a w połączeniu z dopracowaną elektroniką pozwala efektywniej wykorzystać możliwości turbosprężarki. Już wiemy, ile potrzeba czasu, by nowoczesne systemy wdrożyć w życie.
Mimo, że przywykliśmy już do turbodoładowanych silników duże wrażenie zrobił na nas układ napędowy wersji RS. Ma pojemność tylko 1390 cm3, a moc sięga 180 KM. Co oznacza że z litra wyciśnięto 129 KM. Ale nie ten parametr najbardziej nam zaimponował (uprzedzając komentarze miłośników Hondy, zaznaczę, że pamiętam o wysilonych silnikach wolnossących). Wrażenie zrobiła kultura pracy i zużycie paliwa.

Skoda Fabia RS, fot. Szczepan MroczekDługi dystans Skoda Fabia: Odcinek I

Skoro już odbywamy podróże w czasie... w latach 80-tych bardzo ceniony przez fanów sportowych wrażeń był Renault 5 GT Turbo. Nawiązuję właśnie do tego samochodu, bo pod maską pracował w nim właśnie silnik 1,4 z turbosprężarką o mocy 120 KM. Ten diabełek, bo tak nazywano maluchy z mocnymi motorami był rzeczywiście szybki, ale silnik zanim wskazówka obrotomierza nie przekroczyła 3 tys. obr./min niemal nie reagował na ruchy pedałem gazu. Turbodziura była potężna. A po niej następował gwałtowny przyrost mocy, który powodował, że na mokrej nawierzchni nawet na trzecim biegu przednie koła traciły przyczepność, a przód bez asekuracji elektroniki wybierał kierunek, który zależał jedynie od pochylenia asfaltu. Tą Renówkę trzeba było się naprawdę długo oswajać, by pojechać nią szybko i bezpiecznie.    
Siedząc za kierownicą nowej Fabii RS uświadomiłem sobie jak bardzo świat motoryzacji poszedł do przodu. Sprężarka w Skodzie uaktywnia się już przy 1700 obr./min, co podkreśla groźnym sykiem słyszalnym nawet przy zamkniętych oknach. Ale jeszcze większe wrażenie robi fakt, że silnik bez wyczuwalnego spadku momentu obrotowego rozkręca się do 7 tys. obr./min! Pozostaje jeszcze pytanie o trwałość takiego silnika. Ale właśnie ten test długodystansowy pomoże nam na nie odpowiedzieć.


Długi dystans Renault Fluence:
Odcinek I
Odcinek II

Generalnie jeśli jeździsz w trybie ręcznym nie musisz kontrolować obrotomierza, bo niemal zawsze silnik gotowy jest do akcji. Tu dotykamy kolejne nowoczesne urządzenie, które gwarantuje ciekawe wrażenia. Wystarczy ułamek sekundy i bezproblemowe kliknięcie łopatką przy kierownicy, by precyzyjnie dopasować bieg do warunków, tym bardziej , że mamy do dyspozycji aż 7 przełożeń do przodu. Efekt jest taki, że Skoda Fabia RS na krętej górskiej drodze w realnych warunkach jest szybsza od wielu mocniejszych aut, nawet jeśli za kierownicą nie siedzi wybitny kierowca.
Poza tym DSG pomaga oszczędzać paliwo. Biorąc pod uwagę moc 180 KM, spalanie utrzymuje się na akceptowalnym poziomie. Jeśli w mieście jeździsz płynnie z ruchem komputer pokazuje 8-9 l benzyny 98 na 100 km. Jeśli chcesz delektować się osiągami wzrasta do 11,5 l na setkę. Średnie spalanie od początku testu spadło obecnie z 11,5 do 9,7 l na 100 km. Kolejna relacja z wrażeń zza kierownicy RS-a niebawem.

Szczepan Mroczek

Skoda Fabia RS | Kompendium
Nadwozie    5-drz., 5-os.
Silnik    benzynowy R4, 1390 ccm
Moc    180 KM przy 6 000 obr./min
Moment    250 Nm przy 2000-4400 obr./min
Skrzynia    7-biegowa, zautomatyzowana DSG
Napęd    na przednie koła
Wymiary    399x164x150 cm
Rozstaw osi    246 cm
Opony    205/40 R17
Masa własna    1250 kg
Poj. bagażnika    315-1180 l
Przysp. 0-100 km/h    7,3 s
Śr. spalanie (dane fabr.)      6,2 l/100 km
V maks.    224 km/h
Cena    73 850 zł

Skoda Fabia RS - test długodystansowy
Aktualny przebieg: 5100 km
Średnie spalanie: 9,7 l/100 km
Usterki: Brak

ZOBACZ TAKŻE:

Skoda Superb Laurin & Klement

Skody Superb dla policji

Skoda Superb - ogłoszenia

Więcej o: