Konfrontacje: Hyundai Terracan 2.9 CRDi/Kia Sorento 2.5 CRDI

08.06.2004 17:36
Żadnym z tych aut nie zajedziesz daleko w terenie, ale jeżeli planujesz niezbyt trudną wyprawę na majówkę, to będziesz zadowolony.
Koreańczycy próbują uszczknąć kawałek tortu z napisem auta terenowo-rekreacyjne. I robią to coraz zręczniej. Oto dwa samochody z Dalekiego Wschodu, które terenowe zalety łączą z rozsądną ceną.

Koncern Hyundai, zanim opracował własną konstrukcję Terracana, skopiował stary model Mitsubishi Pajero. Kia - od 1999 r. należąca do Hyundaia - skorzystała z doświadczeń macierzystej firmy i w zeszłym roku wprowadziła na rynek Sorento.

Koreańskie SUV-y plasują się pomiędzy tanimi pseudoterenówkami, jak na przykład Honda CR-V, a pełnokrwistymi autami terenowymi klasy wyższej, które kosztują ponad 200 tys. zł. Za rozsądną cenę zapewniają komfort osobowego auta i sprawdzają się na bezdrożach. To konfrontacja na życzenie czytelników! Właśnie o te dwie terenówki dopytywała się najczęściej także publiczność ubiegłorocznej wystawy "Off-road Czerska 8/10".

Rasowe Sorento

Terracan nie wyznaczył nowych trendów w tej dziedzinie. Pudełkowate nadwozie ma wprawdzie cechy samochodu terenowego, ale niezbyt umiejętnie przeprowadzona stylizacja przedniego pasa sprawia, że auto nie zaprzeczy koreańskiemu pochodzeniu. A szkoda, bo wystarczyłoby kilka zmian, aby pojazd prezentował się naprawdę bojowo i atrakcyjnie.

Stylizacja Sorento nie budzi takich zastrzeżeń jak wygląd Terracana. Przeszkadzają jedynie zaokrąglenia - jak w Citroënie C3 - które każą nam powątpiewać w możliwości terenowe auta. Okazuje się jednak, że taka sylwetka podoba się kierowcom. Aby nadać Kii rasowy charakter, zastosowano plastikowe nakładki błotników, masywne zderzaki i relingi dachowe.

Koreańczycy niewiele wnoszą do światowego dorobku stylizacji. Ich produkcje oscylują pomiędzy nieudolnym naśladownictwem a barokowym blichtrem.

Terracan bogatszy

Za najtańsze SUV-y trzeba zapłacić mniej niż 100 tys. zł. Wystarczy dorzucić kilkadziesiąt tysięcy i możesz pokusić się o Nissana Terrano z silnikiem 2.7 TDi - 127 tys. zł, a także Jeepa Cherokee z jednostką 2.8 CRD - 149 tys. zł. To już prawdziwe terenówki. Na tym tle koreańskie allroady, kosztujące od 135 do 143 tys. zł, wypadają raczej słabo. Czym do siebie przekonają te auta?

Hyundai Terracan w najuboższej wersji Basic wcale nie jest samochodem słabo wyposażonym. Układ napędowy ma seryjną blokadę tylnego mostu - to rzadkość w tej klasie cenowej. W standardzie znajdziesz m.in. ABS z korektorem siły hamowania EBD, czołowe poduszki powietrzne kierowcy i pasażera oraz automatyczną klimatyzację z nawiewami na tylne siedzenia. Skórzana tapicerka i podgrzewanie foteli kosztują 4900 zł, a za dodatkowe 9100 zł dostaniesz automatyczną skrzynię biegów. System stabilizacji toru jazdy ESP jest niedostępny nawet za dopłatą.

Diesel Kii Sorento w podstawowej wersji współpracuje z manualną skrzynią biegów, a przedni napęd trzeba dołączać ręcznie. Jeżeli chcesz mieć stały napęd na wszystkie koła z samoczynnym rozkładem siły napędowej pomiędzy osie, musisz kupić samochód z automatyczną skrzynią. A to kosztuje już 164 tys. zł.

Najtańsze modele wyposażone są w czołowe poduszki powietrzne, za boczne trzeba dopłacić. W standardzie dostaniesz ABS, automatyczną klimatyzację, elektrycznie sterowane szyby i lusterka oraz fotel kierowcy z regulacją wysokości. Nie dokupisz układu ESP, bo nie ma go na liście opcji.

Terracan jest tańszy niż jego konkurent, a w podstawowej wersji ma układ przeniesienia napędu z automatycznym dołączaniem przedniej osi. Kupując Sorento, trzeba za to ekstra zapłacić.

Koszty i wyposażenie

Hyundai Terracan (54/80 pkt)

Kia Sorento (50/80 pkt)

Nie budzi zastrzeżeń

Terracanowi dzielność w terenie zapewniają ramowa konstrukcja, a także sztywna oś tylna z samoczynną blokadą mechanizmu różnicowego. Duży silnik 2.9 CRDi z wtryskiem common rail ma potężny moment obrotowy 333 Nm już od 2000 obr/min oraz moc 148 KM. To wystarczy do poruszania się nawet w dość uciążliwym terenie. Standardowo jednostka współpracuje z pięciobiegową skrzynią ręczną, a za dopłatą można kupić czterostopniowy automat. Tej pierwszej brakuje jednak precyzji działania, ale za to samochód ma lepsze - o ponad sekundę - przyspieszenie do setki oraz zużycie paliwa niższe o litr. Podczas jazdy szosowej z włączonym automatycznym trybem działania układu napędowego moc silnika jest kierowana na tylne koła, a w razie poślizgu dołącza się chwilowo - bez udziału kierowcy - przedni napęd. Aby na stałe uaktywnić napęd na cztery koła, trzeba włączyć przełożenie redukujące.

Jeśli liczysz, że Hyundaiem ruszysz spod świateł z piskiem opon, to się zawiedziesz. Auto pokaże lwi pazur dopiero tam, gdzie tanie SUV-y nie są w stanie dojechać. Koła - dzięki dużemu skokowi zawieszenia - bezbłędnie wybierają wtedy drogę, a pojazd dzielnie prze do przodu.

Wprawdzie Kię Sorento oparto na tej samej ramie co Hyundaia Terracana, to na tym podobieństwa się kończą. Opracowanie zawieszenia powierzono firmie Porsche. Zawieszenie jest twardsze niż u konkurenta i w połączeniu z rozstawem kół większym o 8 cm zapewnia lepszą stabilność na utwardzonej drodze. Układ kierowniczy ze wspomaganiem o sile zależnej od prędkości - nadspodziewanie precyzyjny - pozwala Kii na zwinność. Niestety, nierówności drogi są bardziej odczuwalne wewnątrz Sorento niż w Terracanie. Jednak w terenie Kia nie ustępuje konkurentowi ani na milimetr. Reduktor, blokada tylnego dyferencjału oraz sztywna tylna oś sprawiają, że samochód chętnie pokonuje przeszkody. Jeżeli pragniesz większego bezpieczeństwa, to wybierz droższą wersję ze stałym napędem na wszystkie koła. Tańszą odmianę pozbawiono centralnego mechanizmu różnicowego.

Dzielność terenowa zarówno Terracana, jak i Sorento nie budzi zastrzeżeń. Różni je natomiast zachowanie na szosie. W takich warunkach lepiej prowadzi się Kia.

Jazda

Hyundai Terracan (55/100 pkt)

Kia Sorento (67/100 pkt)

Zalety wliczone w cenę

Wnętrze Terracana nie ustępuje konkurentowi, mimo że Hyundai jest starszy od Kii. Utrzymaną w czarno-szarej tonacji kabinę Terracana pozbawiono elementów imitujących drewno. Na pierwszy rzut oka przestronność wydaje się spora, ale po dokładnych pomiarach okazuje się, że z przodu miejsca jest tyle, ile w dużym kompakcie. Z tyłu - trochę lepiej. Bagażnik ma regularne kształty i ogromną pojemność. W normalnym położeniu siedzeń - 1170 l (do linii dachu), a po złożeniu tylnej kanapy - aż 1955 l. To już mała ciężarówka. Podczas jazdy Hyundaiem nic nie skrzypi ani nie trzeszczy. Ergonomia jest na dobrym poziomie, poza kilkoma wyłącznikami, które umieszczono nie najlepiej.

Środek Sorento wykonano solidnie, a także spasowano na piątkę. Nic nie hałasuje na wybojach. Cieszą wygodne fotele. Miejsca w kabinie Sorento mamy tyle, ile w Terracanie, a z przodu nawet więcej na nogi. Bagażnik - krótszy niż u konkurenta - mieści 420 l do linii szyb, ale po złożeniu siedzeń jego pojemność wzrasta do 1960 l.

Funkcjonalność obu aut jest poprawna. Terracan oferuje bagażnik o bardziej regularnych kształtach i umożliwia łatwiejsze zajmowanie miejsca za kierownicą.

Funkcjonalność i jakość

Hyundai Terracan (41/60 pkt)

Kia Sorento (44/60 pkt)

Siła ramy

Auta prezentują męskie podejście do bezpieczeństwa - licz na siebie i... współczynnik masy auta. Ramowa konstrukcja z solidnymi usztywnieniami struktury nadwozia zapewnia odporność zderzeniową na dobrym poziomie. Ci, którzy oczekują pomocy ze strony systemów typu ESP bądź poduszek powietrznych, zawiodą się. Mimo to Sorento w testach EuroNCAP zdobyło cztery gwiazdki na pięć możliwych, tyle samo co np. BMW X5. Terracana jeszcze nie badano, ale przypuszczam, że wynik byłby podobny.

Koreańskie auta spełniają normy bezpieczeństwa mimo niewielu poduszek powietrznych i braku ESP. W tej konkurencji wygrywa Kia.

Bezpieczeństwo

Hyundai Terracan (33/60 pkt)

Kia Sorento (37/60 pkt)

werdykt

Pojedynek wygrała Kia Sorento. Porównywane auta własnościami terenowymi biją na głowę wiele terenowo-rekreacyjnych aut renomowanych marek. Mankamentami zarówno Terracana, jak i Sorento są przeciętne wyposażenie i uboga stylizacja. Kia zyskuje punkty za bardzo dobre prowadzenie na szosie i większą zwinność w mieście.

wynik konfrontacji

.Kia Sorento 2.5 CRDIHyundai Terracan 2.9 CRDi
koszty i wyposażenie(50/80 pkt)(54/80 pkt)
jazda(67/100 pkt)(55/100 pkt)
funkcjonalność i jakość(44/60 pkt)(41/60 pkt)
bezpieczeństwo(37/60 pkt)(33/60 pkt)
werdykt(198/300 pkt)(183/300 pkt)


Hyundai Terracan 2.7 CRDi Basic 135 000 zł

Kia Sorento 2.5 CRDI 142 400 zł

Zobacz także
  • Wyposażenie i koszty
  • Dane techniczne
Skomentuj:
Konfrontacje: Hyundai Terracan 2.9 CRDi/Kia Sorento 2.5 CRDI
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX