Motocykl na kategorię A2. Nowa propozycja na rynku w Polsce

Bajaj Dominar 400 to jedna z perełek w stajni indyjskiego producenta, który rozpoczyna ekspansję w kierunku Polski. Nazywany jest "The Sports Tourer", a jego przeznaczeniem są turystyczne eskapady ze sportowym dreszczykiem emocji.

Bajaj to trzeci największy producent motocykli na świecie, który w 2016 ze swoich linii produkcyjnych wypuścił ponad 3,5 miliona maszyn. Są one eksportowane do 75 krajów, a w wielu z nich indyjska firma jest niekwestionowanym liderem. Dzięki temu producent może inwestować w rozwój technologii produkcji, co widać po przeznaczanych na ten cel kwotach - ponad 20 milionów dolarów rocznie. Bajaj swoja markę buduje od 1926 roku - jego doświadczenie jest ogromne.

Indyjski producent stawia także na globalne partnerstwa z rozpoznawalnymi na całym świecie markami. Od 1984 współpracuje ze znaną wszystkim firmą Kawasaki, z którą łączą go szczególne więzy, zwłaszcza w obszarze technologii. Dodatkowo produkuje on niektóre elementy do maszyn japońskiego producenta, a nawet reprezentuje go w Indiach. Nie można zapomnieć także o współpracy z austriackim KTMem, z którym to Bajaj tworzy wspólne produkty, a nawet produkuje w rodzimym kraju takie motocykle jak Duke 125 czy Duke 390. Niedawno pojawiły się informacje o podpisaniu kolejnej umowy, tym razem z brytyjskim Triumphem - jak widać, Bajaj prężnie się rozwija i stawia na współpracę ze znanymi graczami.

W ofercie Bajaj poza motocyklami znajdują się skutery, trójkołowce, a także autoriksze. Jest on obecnie piątą największa firmą w Indiach, wycenianą na 13 miliardów dolarów. Firma nieustannie się rozwija, dlatego nic dziwnego, że szuka nowych rynków, na których może sprzedawać swoje maszyny. Dzięki współpracy z naszym rodzimym Rometem, ma się to zmienić. Bajaj rozpoczyna ekspansję na nasze tereny, korzystając z wiedzy, doświadczenia oraz rozbudowanej siatki dystrybucyjnej bydgoskiego producenta. Tym samym możemy liczyć, że w najbliższym czasie będziemy o nim słyszeć coraz więcej i zobaczymy nowe modele Bajaj na naszym rynku.

Tyle o samym producencie, skupmy się na oferowanej przez niego maszynie. Czym może pochwalić się Bajaj Dominar 400?

Turysta z pazurem

Pierwsze wrażenia obcowania z Dominarem 400 są naprawdę pozytywne. To motocykl w stylu naked, bez owiewek zasłaniających silnik. Posiada wyrazistą i przyjemną dla oka linię nadwozia oraz zwartą budowę. Konstrukcja wygląda bardzo solidnie i proporcjonalnie. Jego przód to nowoczesny, matrycowy reflektor w technologii full LED, przypominający swoim kształtem to, co znajdziemy w Suzuki B-Kingu. Intensywnie czerwone ledowe światło znajdziemy także z tyłu, dzięki czemu całość nabiera wyjątkowej świeżości. Krótko mówiąc, Dominar 400 przykuwa uwagę.

Motocykl waży 182 kg z pełnym bakiem, jednak jego sylwetka sprawia, że wydaje się znacznie większy - nadwozie jest solidne. Sam pojazd wyposażono w niewielkie gmole - mogą okazać się zbawienne przy niewielkich prędkościach i uchronić nas przed otarciami, czy nawet poważniejszymi uszkodzeniami silnika.

Na kierownicy Dominara znajduje się duży, czytelny ekran LCD, który dostarcza najważniejszych informacji o obrotach, paliwie czy prędkości. Pod nim znajduje się część kontrolek, natomiast druga partia została przeniesiona na bak paliwa. Same kontrolki są czytelne i dobrze widoczne w nocy.

Jak wygląda pozycja za kierownicą Dominara 400? Jest naprawdę przyzwoicie - każdy, kto zasiądzie na sprzęcie od Bajaj, doceni jego dobre wyprofilowanie. Jest to rozwiązanie skupione bardziej na turystycznym aspekcie motocykla - zapewni nam ono wygodę w trakcie dłuższych wypraw, zwłaszcza w połączeniu z miękkim i przyjemnym siedziskiem oraz odpowiednimi przetłoczeniami 13 litrowego zbiornika paliwa, który można z łatwością ścisnąć kolanami. Szeroka kierownica daje pewność prowadzenia i kontrolę nad pojazdem, co jest kolejną zaletą maszyny. Jej spore rozmiary przysłużą się wysokim osobom - mając nawet grubo powyżej 180 centymetrów wzrostu, można bez problemu zająć komfortową pozycję.

Co napędza Dominara 400?

W podwójnej, stalowej ramie Dominara 400 znajdziemy czterozaworowy, jednocylindrowy silnik chłodzony cieczą. Warto wspomnieć o zapłonie DTSi, który jest obsługiwany przez trzy świece - według producenta, ma to zoptymalizować skuteczność mieszanki i zmniejszyć zużycie paliwa, co pomoże w spełnieniu wymogów normy Euro4. Pojemność skokowa jednostki wynosi 373 ccm, a moc maksymalna to 35 KM przy 8 tysiącach obr/min. Maksymalny moment obrotowy wynosi 35 Nm przy 6500 obr/min. Tym samym silnik pozwala rozpędzić się do setki w 8,23 sekundy, a maksymalna prędkość to okolice 160 km/h. Jeśli chodzi o spalanie - motocykl pobiera od 3 do 4 litrów paliwa na 100 km.

Dominar 400 został wyposażony w sprzęgło antyhoppingowe, które pozwala na bezproblemową redukcje biegów, nawet jeśli robimy to dosyć agresywnie. Napęd jest przenoszony przez 6-biegową, manualną skrzynię - klasycznie, za pomocą przekładni łańcuchowej na tylne koło. Motocykl wyposażono w hamulce marki ByBre. Na przednim kole zainstalowano 320 mm tarczę hamulcową oraz dwu-tłoczkowy zacisk, tarcza z tyłu ma natomiast 230 mm. Ponadto w konstrukcji znajduje się dwukanałowy układ ABS od Boscha, który spisuje się bardzo dobrze.

Wygodnie i dynamicznie - jazda na Dominarze 400

Silnik pracujący w Dominarze jest dynamiczny, pracuje równo i ogólnie rzecz biorąc daje sporo zabawy. Motocykl jest z pewnością przyjazny i łatwy do opanowania, co może w szczególności zainteresować osoby początkujące lub wracające do dwóch kółek po dłuższej przerwie. Dźwięk silnika z powodu norm Euro4 jest odpowiednio skorygowany.

Warto wspomnieć także o zawieszeniu. Bajaj, z racji swojego rodowodu, doskonale wie jak projektować maszyny przeznaczone na bardziej wyboiste drogi. Zaprezentował to zresztą na filmach promocyjnych, gdzie Hindusi pewnie przemierzają indyjskie pustkowia, zostawiając za sobą tumany kurzu. Nie inaczej jest tym razem. Widelec o średnicy 43 mm, a także olejowo-gazowy, centralny amortyzator na tylnym wahaczu, zapewniają komfortową jazdę nawet w bardzo trudnych warunkach. Tym samym turystyczny charakter objawia się nawet tutaj - wygoda jazdy na Dominarze jest brana pod uwagę całkiem serio, dzięki czemu doskonale sprawdzi się w trakcie dłuższych wypadów na polską prowincję.

Warto przejechać kilkanaście lub kilkadziesiąt kilometrów na danym sprzęcie, aby w pełni przekonać się, że jego charakter w całości nam odpowiada. Jazda testowa na Dominarze 400 może rozwiać wiele wątpliwości i ostatecznie zadecydować, czy to jest właśnie to, czego oczekujemy.

Czy warto kupić Dominara 400? Ostateczne podsumowanie

Dominar 400 to sprzęt wysokiej jakości, co widać w sposobie jego wykonania. Ciekawa stylistyka z nowoczesnymi akcentami, a także niezwykła ergonomia, z jaką go zaprojektowano, sprawiają, że kontakt z nim to czysta przyjemność i miód na nasze oczy. Indyjska maszyna jest zwrotna i poręczna, a zakręty są pokonywane z niezwykłą płynnością. Na Dominarze jeździ się lekko i przyjemnie, mimo ogólnej masywności całej konstrukcji. To dobry wybór, jeśli myślimy o dłuższych trasach i chcemy zapuścić się w głąb prowincjonalnych dróg.

Odpowiadając na pytanie: czy warto kupić Dominara 400? Jak najbardziej! W swojej cenie jest to najlepsza propozycja, z genialnym stosunkiem ceny do jakości. Za 14999 zł otrzymamy dopracowany sprzęt, który doskonale sprawdzi się w dłuższych podróżach i zapewni ogromną przyjemność z jazdy.