Fiskus policzy cylindry w Twoim aucie!

Będziemy płacić za cylindry w silniku? Jak dowiedział się dziennik.pl w kuluarach sejmowych mówi się o projekcie nowego podatku ekologicznego, który obciąży właścicieli "wypasionych fur". Zasada ma być prosta - im więcej cylindrów, tym wyższa opłata

Na razie Rząd w tej sprawie milczy. O projekcie mówią jedynie posłowie z sejmowej komisji infrastruktury i specjaliści z branży motoryzacyjnej.

Z tego co wiem, specjalny nowy podatek, ma dotyczyć właścicieli samochodów, o silnikach powyżej czterech cylindrów. Opłata miałaby wzrastać w przedziałach pięć do sześciu cylindrów, potem osiem i kolejna grupa dziesięć i dwanaście cylindrów - powiedział dziennikowi.pl Witold Rogowski z ogólnopolskiej sieci motoryzacyjnej ProfiAuto.pl

Zdaniem eksperta, który sam jest właścicielem ośmiocylindrowego Pontiaca Firebirda i sześciocylindrowego VW Passata, szykuje się kolejny podatkowy absurd, który jest wynikiem populistycznych gier przedwyborczych.

Wiadomo jak myślą politycy: jeśli ktoś ma samochód z ośmioma cylindrami, to musi to być samochód luksusowy, a więc w domyśle musi być bogaty - mówi Rogowski.

Jego zdaniem pomysł jest absurdalny z kilku powodów. Po pierwsze dostateczną karą dla posiadaczy aut z dużymi silnikami jest abstrakcyjna cena paliwa. Jak szacują eksperci koszt samego paliwa w cenie na stacji to zaledwie 2,50. Reszta to podatki. Pozostaje także kwestia jakie samochody mają podlegać nowemu podatkowi. Tylko osobowe, czy także ciężarowe. Te najczęściej mają po osiem, dziesięć cylindrów. Podatek uderzałby więc po kieszeni firmy transportowe, które i tak nie mają już lekko.

Producenci aut idą obecnie dwutorowo: z jednej strony projektują silniki małych pojemności i obstawiają jest sprężarkami i turbinami, z drugiej, w autach średniej i wyższej klasy podwyższają ilość cylindrów dodając tym samym prestiżu i luksusu. Przykładowo niektóre modele Audi dochodzą już do dziesięciu cylindrów, osiem cylindrów już nikogo nie zaskakuje w topowym modelu klasy średniej, a sześć w klasie niższej. Jest to naturalna tendencja, której nie da się ograniczyć za pomocą ustawy - wyjaśnia Rogowski

Źródło: Dziennik.pl, Marcin Lewandowski

 

Wolniej na niemieckich autostradach


Jeep Grand Cherokee (1998-2009)


Ile czeka się na montaż instalacji LPG?

Więcej o: