Drogi na Euro 2012: Nie powstanie kolejna autostrada

Kierowcy nie pojadą za rok autostradą A4 z Krakowa do Tarnowa. Z budowy 21 km autostrady na tej trasie wycofało się polsko-macedońskie konsorcjum firm NDI i SB Granit

- Konsorcjum wypowiedziało umowę, twierdząc, że Generalna Dyrekcja Dróg i Autostrad nie wywiązuje się z zapisów kontraktu - powiedział "Gazecie" w środę wieczorem rzecznik GDDKiA Marcin Hadaj. Nie powiedział, jakie są konkretne zarzuty konsorcjum. "Gazeta" nie dostała też odpowiedzi w tej sprawie na pytania skierowane e-mailem do biura prasowego NDI.

Kontrakt na budowę 20,8 km autostrady A4 z Brzeska do Wierzchosławic na trasie między Krakowem i Tarnowem został podpisany równo rok temu. Zlecenie to o wartości 622,5 mln zł brutto miało być wykonane do lutego 2012 r. - tak aby całość autostrady A4 do granicy z Ukrainą była gotowa przed mistrzostwami piłkarskimi Euro 2012.

NDI to firma z Sopotu, która początkowo działała na rynku deweloperskim, a na rynku drogowym pojawiła się w 2005 r. NDI zostało wtedy udziałowcem konsorcjum Gdańsk Transport Company mającego koncesję na płatną autostradę A1 z Gdańska do Torunia. Wraz ze szwedzkim koncernem Skanska NDI zajmuje się też budową tej autostrady.

Decyzja konsorcjum sopockiej firmy jest ciosem w plany rządu PO-PSL, który pod koniec stycznia zatwierdził nowy program budowy dróg krajowych na lata 2011-15. W programie tym za pewnik uznano, że do końca 2013 r. powstanie cała autostrada A4 - od granicy z Niemcami do granicy z Ukrainą.

To także kolejna autostrada na mistrzostwa Euro, której budowa nagle się załamuje. Przed rokiem Ministerstwo Infrastruktury nie podpisało ostatecznej umowy na budowę 180 km autostrady A1 od Łodzi do Pyrzowic na Śląsku, bo hiszpańskie konsorcjum, z którym uzgodniono tę inwestycję, przez rok nie zgromadziło pieniędzy na budowę.

Pod koniec zeszłego roku GDDKiA podpisała kontrakt na budowę niespełna 40 km A1 w okolicach Łodzi. Droga ma być gotowa jesienią 2013 r. Kiedy powstanie pozostała część trasy A1 na Śląsk - nie wiadomo.

Dwa lata temu GDDKiA wypowiedziała też kontrakt konsorcjum spółek austriackiej firmy Alpine, które budowało 18 km autostrady A1 do granicy z Czechami. GDDKiA twierdziła, że wykonawca nie wykonuje prac w terminie i nie ukończy inwestycji w terminie wyznaczonym na sierpień 2010 r. Konsorcjum Alpine twierdziło zaś, że problemy są spowodowane przez zły projekt mostu na trasie autostrady. GDDKiA rozpisała kontrakt na dokończenie inwestycji, który wygrało... Alpine. Austriacy mają dokończyć inwestycję do kwietnia 2012 r., ale nadal trwa spór prawny GDDKiA z konsorcjum spółek Alpine o odszkodowanie za kontrakt zerwany pod koniec 2009 r.

Andrzej Kublik, Źródło: Wyborcza.biz


ZOBACZ TAKŻE:

Rzeczpospolita: 19 mld zł na nowe drogi

Ograniczenia budowy dróg z troski o finanse

Fiat Panda - ogłoszenia

Więcej o: