Kierowco, kontrola drogowa!

Na polskich drogach nie brakuje wiecznie spóźnionych. Mapę fotoradarów znajdziemy w sieci, a na kontrolę drogową trafia się przecież raz na kilka miesięcy, albo i lat. Nie trzeba jednak łamać przepisów, by kiedyś spotkać się oko w oko z policją. Jak się wtedy zachować?

Spotkanie ze stróżami prawa wcale nie musi oznaczać, że właśnie złamaliśmy przepisy ruchu drogowego. Coraz częściej policjanci przeprowadzają rutynowe kontrole w okresach wzmożonego ruchu na drogach (np. w długie weekendy), a także w ramach akcji "Trzeźwy poranek", gdy badają alkomatem kierowców jadących do pracy. Jeśli będziemy wiedzieli, jak powinna wyglądać kontrola drogowa i jak się wtedy zachować, możemy oszczędzić nerwów sobie i policjantowi.

Uwaga! Za niedostosowanie się do sygnałów i poleceń wydawanych przez policjanta grozi grzywna lub zatrzymanie prawa jazdy. Kierowca, który nie zatrzyma się do kontroli, daje policji jednoznaczny sygnał o popełnieniu poważnego wykroczenia, np. o prowadzeniu pod wpływem alkoholu lub braku stosownych uprawnień. Gdy policja będzie zmuszona rzucić się za nami w pościg, za ewentualne szkody mienia będzie trzeba zapłacić z własnej kieszeni - polisy ubezpieczeniowe ich nie pokryją. Jeśli podczas pościgu dojdzie do wypadku, sąd może nawet zmienić kwalifikację czynu na przestępstwo i wymierzyć karę pozbawienia wolności.

Kiedy zatrzymujemy się do kontroli?

Policjant może wydawać polecenia uczestnikom ruchu drogowego bez względu na to, czy idzie piechotą, siedzi w radiowozie, porusza się konno czy leci śmigłowcem. Może kierować ruchem, sprawdzać dokumenty, mierzyć prędkość, kontrolować stan techniczny pojazdu, jego obowiązkowe wyposażenie i bagaż. Uwaga! Poza funkcjonariuszami "drogówki", prawo do zbadania kierowcy alkomatem czy pomiaru prędkości (poza drogami krajowymi) mają również inni policjanci, o ile posiadają odpowiednie uprawnienia z zakresu obsługi danych urządzeń.

Niemal takie same prawa jak policji przysługują Straży Granicznej. Warto pamiętać, że uprawnieniami do kontroli kierowców niestosujących się do zakazu ruchu i zatrzymywania się oraz przekraczających dopuszczalną prędkość dysponują także strażnicy miejscy. Ostatnie wykroczenie może być jednak zarejestrowane jedynie przy użyciu fotoradaru, czyli bez zatrzymywania kierowców. Ponadto, jeśli Straż Miejska stwierdzi naruszenie przepisów, może zatrzymywać pieszych i rowerzystów.

Prawo do kontroli zarówno w terenie zabudowanym, jak i niezabudowanym mają umundurowani funkcjonariusze. Policja w cywilu może zatrzymać nas wyłącznie na obszarze zabudowanym. W warunkach dobrej widoczności (w dzień) do zatrzymania wystarczy ruch ręką lub lizakiem, a w nocy - latarką z czerwonym światłem. Sygnał może pochodzić również z jadącego radiowozu (oznakowanego bądź nie). Wystarczy krótkotrwałe włączenie niebieskiego światła błyskowego i sygnału dźwiękowego o zmiennej tonacji lub napis na tablicy informacyjnej, umieszczonej zwykle za tylną szybą nieoznakowanego radiowozu.

Co z ustawieniem radiowozu i sposobem zatrzymania? Podczas rutynowych kontroli policjant powinien zatrzymywać samochód w taki sposób, by nie prowokować niebezpiecznych sytuacji na drodze. To on bierze odpowiedzialność za wybór miejsca, może zatem prowadzić kontrolę nawet na skrzyżowaniu czy moście lub nakazać nam jazdę za radiowozem do bezpiecznego miejsca. Nie istnieje natomiast przepis definiujący odległość, z której powinien być widoczny policyjny radiowóz podczas kontroli drogowej. Jeśli uważamy, że nie mieliśmy szans dostrzec policjanta kontrolującego ruch, możemy złożyć skargę do jego przełożonego. W przypadku popełnienia wykroczenia nie ustrzeże nas to jednak przed stosowną karą.

Powody do niepokoju

Jeśli w nocy, na pustkowiu osoba pozbawiona umundurowania lub w niekompletnie oznakowanym radiowozie próbuje zatrzymać nasz samochód, należy kontynuować jazdę i powiadomić o sytuacji najbliższy posterunek policji (dzwoniąc pod numer 112). Mamy prawo do wątpliwości, jednak w przypadku uniknięcia "prawdziwej" kontroli drogowej będziemy musieli podać funkcjonariuszom rzetelny powód, dla którego kontynuowaliśmy jazdę. Najczęściej policjanci ustawiają się nocą w oświetlonych, dobrze widocznych miejscach.

Dokumenty proszę

Zatrzymujemy wóz i widzimy zbliżającego się do nas funkcjonariusza. Co dalej? Nie wysiadamy z samochodu, nie odpinamy pasów bezpieczeństwa, otwieramy szybę i trzymamy ręce na kierownicy. Policjant powinien przedstawić się i podać powód kontroli. Zapewne poprosi nas również o unieruchomienie silnika i włączenie świateł awaryjnych. Umundurowany funkcjonariusz może na życzenie kierowcy, a nieumundurowany obowiązkowo musi okazać legitymację służbową i to w sposób, który umożliwi jej odczytanie. Następnie należy przedstawić mu stosowne dokumenty, najczęściej prawo jazdy, dowód rejestracyjny i polisę OC. Nie zdziwmy się, jeśli policjant poprosi o wyjęcie dokumentów z okładek ochronnych, na co zezwalają mu wewnętrzne przepisy. Uwaga! Bez zgody funkcjonariusza nie można opuszczać pojazdu.

Policjant może poprosić kierowcę i pasażerów o opuszczenie auta, a także zażądać, by stanęli oni w rozkroku z rękami na dachu auta lub położyli się na drodze twarzą do ziemi. Powód? Pościg lub informacja, że samochód pochodzi z przestępstwa albo w środku podróżują przestępcy. Wtedy nie ma też mowy o podawaniu powodu kontroli drogowej. Policjant może zaprosić kierowcę do radiowozu w przypadku udzielania pierwszej pomocy, okazania przebiegu wykroczenia, gdy warunki nie pozwalają na przeprowadzenie badania alkomatem poza radiowozem lub gdy kierowca zostaje zabrany do izby wytrzeźwień lub na komendę.

Czy policjant może wsiąść "za kółko" naszego samochodu? Tak, jeśli zechce sprawdzić jego stan techniczny (przede wszystkim działanie hamulców) lub usunąć go z drogi, gdy kierujący był pod wpływem alkoholu lub środka odurzającego. Gdy auto zagraża bezpieczeństwu, brakuje ważnego badania technicznego lub ubezpieczenia OC, funkcjonariusz może zatrzymać dowód rejestracyjny. Prawo jazdy tracimy, jeśli prowadziliśmy pod wpływem alkoholu lub środka odurzającego, dokument jest nieważny lub zniszczony albo mamy komplet punktów karnych (24 lub 20, gdy prawo jazdy posiadamy krócej niż rok). W niektórych przypadkach funkcjonariusz może wydać czasowe pokwitowanie, które pozwoli na kontynuowanie jazdy.

Bez mandatu się nie obejdzie

Jechaliśmy za szybko, ale łudzimy się, że radar nie ma świadectwa legalizacji? Nawet jeśli policjant nie może pokazać go podczas kontroli, i tak wystawi mandat, a w sądzie przedstawi odpowiedni dokument. Szansa, że brakuje ważnego badania urządzenia, jest bardzo mała.

Czy można odmówić przyjęcia mandatu? Tak, ale sprawa automatycznie trafi do sądu. W praktyce rzadko udaje się wygrać, a trzeba się jeszcze liczyć z kosztami postępowania sądowego. Od mandatu można się ponadto odwołać w ciągu 7 dni od jego wystawienia. Musimy wtedy udowodnić, że kara została wymierzona za czyn niebędący wykroczeniem (np. że zostaliśmy ukarani za zaparkowanie w miejscu, gdzie nie było zakazu parkowania).

Czy policjant ma prawo zapytać o miejsce pracy? Tak, ponieważ może wtedy ustalić wysokość grzywny odpowiednią nie tylko do wykroczenia, ale i możliwości finansowych kierowcy. Za niektóre przewinienia taryfikator nie podaje sztywnych stawek, tylko "widełki", a kwota mandatu zależy wtedy od policjanta.

Co z badaniem stanu trzeźwości? Kierujący ma prawo zażądać powtórnego badania alkomatem po 15 minutach, jeśli np. użył przed rozpoczęciem jazdy płynu do płukania ust, lub poprosić o badanie krwi jako niezależny dowód. Jeśli odmówi "dmuchania", policjant może - nawet wbrew jego kierowcy - zażądać badania krwi.

Czy policjanci w nieoznakowanym radiowozie z wideorejestratorem mogą jechać za kierowcą łamiącym przepisy w oczekiwaniu na kolejne wykroczenia? W polskim prawie nie ma zapisu, który wyłącza odpowiedzialność policjantów za naruszenie zasad ruchu drogowego podczas wykonywania służbowych obowiązków, jeśli nie poruszają się oni pojazdem uprzywilejowanym. Zgodnie z kontratypem Nie czyni bezprawia, kto spełnia swą powinność, nie ma jednak podstaw do karania ich za takie wykroczenia. Jeśli jadący za nami patrol nie zatrzyma nas już przy pierwszym wykroczeniu, może to być powodem do złożenia skargi, ale nie uchroni nas przed karą.

Policjant powinien niezwłocznie po ujawnieniu wykroczenia podjąć próbę zatrzymania, by jak najszybciej uchronić innych użytkowników ruchu od niebezpieczeństwa. Nie powinien narażać przy tym manewrze ani innych kierowców, ani partnera, z którym pełni służbę. Takie są wewnętrzne zalecenia. Naganne jest zachowanie, kiedy policjanci jadący samochodem z wideoradarem nie podejmują interwencji natychmiast, ponieważ tym samym przyzwalają na wystąpienie zagrożenia - wyjaśnia portalowi Moto.pl Krzysztof Burdak, szef krakowskiej drogówki.

Skrócona lekcja sterowania ruchem

Jak zachować się w sytuacji, gdy wysiadła sygnalizacja świetlna, a ruchem na skrzyżowaniu kieruje policjant?

- gdy funkcjonariusz jest zwrócony przodem lub tyłem do nadjeżdżających pojazdów, dla kierowców oznacza to zakaz wjazdu na skrzyżowanie lub odcinek drogi za kierującym ruchem, a dla pieszych - zakaz wejścia na jezdnię;

- podniesienie ręki przez funkcjonariusza oznacza, że za chwilę nastąpi zmiana dotychczas dawanego sygnału. Kierowcy, dla których ruch był zamknięty, za chwilę otrzymają sygnał zezwalający na wjazd, a ci, dla których ruch był otwarty, lada chwila otrzymają sygnał zakazujący wjazdu;

- gdy funkcjonariusz zwrócony jest bokiem do nadjeżdżających pojazdów, dla kierowców oznacza to zezwolenie na wjazd na skrzyżowanie lub odcinek drogi za kierującym ruchem, a dla pieszych - pozwolenie wejścia na jezdnię.

Uwaga! Polecenia kierującego ruchem mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi i sygnalizacją, nawet jeśli ta działa prawidłowo (źródło: wielkopolska.policja.gov.pl).

Marcin Sobolewski

Mandaty od straży miejskiej nieważne - ZOBACZ TUTAJ

Bez policji dziura nieważna

Mercedes klasy C - ogłoszenia

Więcej o: