Stolica utknie w korkach na lata

Rząd przesuwa pilne inwestycje drogowe wokół stolicy. Jeszcze przynajmniej kilka lat możemy poczekać na nową trasę omijającą wiecznie zakorkowane Raszyn i Janki. Prędko nie będzie też wylotówki na Gdańsk, obwodnicy Marek czy wschodniej obwodnicy Warszawy

Radykalne ograniczenia inwestycji ogłoszono w rządowym programie budowy dróg na lata 2011-2015. Największym zaskoczeniem jest przesunięcie prac przy nowej ekspresowej wylotówce na Kraków i Katowice. Miała zastąpić ciągle zakorkowaną al. Krakowską w Raszynie i Jankach. Trasa omijająca obie te miejscowości jest w planach już od lat 70.! Niedawno mazowiecki oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zapowiadał, że powstanie wreszcie w latach 2012-2014. Teraz ta pilnie potrzebna trasa znalazła się na liście inwestycji, które mogą zacząć się przed 2013 r. tylko pod warunkiem, że znajdą się na nie pieniądze. Potrzeba zaś aż 1,8 mld zł.

Te cięcia są dla Warszawy katastrofalne. Drogi wylotowe ze stolicy to przecież najbardziej obciążone ruchem trasy w Polsce - ocenia Robert Chwiałkowski ze stowarzyszenia Siskom, które walczy o budowę dróg i rozwój komunikacji

Rząd nie spieszy się nawet z budową krótkiego odcinka wylotówki od południowej obwodnicy Warszawy do Al. Jerozolimskich. Tędy miał prowadzić zjazd z powstającej już pod Warszawą autostrady A2. Od września czeka już nawet wybrany wykonawca. Drogowcy nie podpisują z nim jednak umowy, bo nie mogą liczyć, że dostaną od rządu niecałe 190 mln zł. Brak tego fragmentu trasy będzie oznaczać nie tylko kłopoty ze zjazdem z autostrady przed Euro 2012. Pokrzyżuje też plany miastu, które do końca 2012 r. chce zbudować pierwszy fragment ul. Nowolazurowej od Al. Jerozolimskich do Ursusa i Włoch. Jego wykonawcę mamy poznać do końca grudnia. Problem w tym, że skrzyżowanie z Alejami miało powstać podczas budowy nowej wylotówki na Kraków i Katowice. Nowolazurowa może więc się kończyć w polu. W skrajnym przypadku inwestycji miejskiej grozi utrata 125 mln zł przyznanej właśnie unijnej dotacji.

Rządowy program zakłada też inne cięcia. Dopiero po 2013 r. będą budowane:

- nowa wylotówka na Gdańsk omijająca Łomianki pod Puszczą Kampinoską,

- obwodnica Marek na trasie do Białegostoku,

- wschodnia obwodnica Warszawy od Marek do miejscowości Zakręt i wylotówek na Siedlce i Lublin,

- południowa obwodnica Warszawy od Puławskiej przez nowy most na Wiśle do trasy lubelskiej,

- ekspresowa wylotówka w stronę Lublina od Zakrętu do Garwolina.

Z tej listy dość mocno zaawansowane są przygotowania do budowy wylotówki na Gdańsk. Prace mogłyby się zacząć na przełomie 2011 i 2012 r. Teraz będzie przynajmniej dwuletni poślizg - przewiduje Robert Chwiałkowski

Według niego rząd źle rozłożył priorytety. Uważa, że postawiono na budowę dróg, które nie są na razie pilnie potrzebne.

Do Euro 2012 za prawie 4 mld zł ma powstać autostrada A4 z Rzeszowa do granicy z Ukrainą. Jadąc na mistrzostwa za wschodnią granicę, większość ludzi wsiądzie do samolotów, a po Euro 2012 ten odcinek A4 będzie pustawy - ocenia Chwiałkowski

Tymczasem szef GDDKiA Lech Witecki chwalił się wczoraj, że Polska jest teraz największym w Europie placem budowy dróg. Problem w tym, że boom może nie trwać długo. W sprawie planowanych cięć dróg wokół Warszawy odsyła do rządu. - Jeśli da nam zielone światło dla którejś z inwestycji, to my ją zbudujemy - stwierdził.

Według Mikołaja Karpińskiego z Ministerstwa Infrastruktury dotychczasowy program budowy dróg, który powstał za rządów PiS, "musiał zostać urealniony". Trzeba go było dostosować do możliwości budżetowych i limitów, które określił rząd. Jak zaznaczył, do początku stycznia potrwają konsultacje społeczne w sprawie nowego programu i pewne przesunięcia są jeszcze możliwe.

źródło: Gazeta Stołeczna


ZOBACZ TAKŻE:

Więcej o: