Pożyczka hipoteczna na drogi samochód

Chcesz kupić drogi samochód, ale musisz wziąć na ten cel kredyt? Zapomnij o kredycie samochodowym czy gotówkowym. Najtaniej wyjdzie cię pożyczka hipoteczna. Warunek? Musisz zastawić swoje mieszkanie

Wszystko o autach - dane techniczne, oceny, opinie

Pożyczka hipoteczna to coś pomiędzy kredytem hipotecznym i pożyczką gotówkową. Z pierwszym produktem łączy ją zabezpieczenie, a więc hipoteka na nieruchomości. Z pożyczką gotówkową wspólnym mianownikiem jest cel, na jaki możesz wydać pieniądze. A możesz wydać pieniądze, na co chcesz. No, może z jednym wyjątkiem. Banki zastrzegają, że pożyczką hipoteczną nie można finansować zakupów związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą.

Potrzebne: mieszkanie i pensja

Żeby ubiegać się o pożyczkę, musisz spełnić dwa warunki. Pierwszy to nieruchomość, którą możesz zastawić. Rzecz jasna, nie może być ona przedmiotem zastawu, np. innego kredytu hipotecznego. Czy mieszkanie lub dom musi należeć do ciebie? Niekoniecznie. Bank może pójść na rękę i zabezpieczyć pożyczkę na mieszkaniu należącym do osób trzecich, np. rodziców. Oczywiście właściciele mieszkania muszą wyrazić na to zgodę.

Drugi warunek to zdolność kredytowa. Musisz udowodnić, że stać cię na spłatę rat kredytowych, a więc pokazać źródło dochodów. To nic nowego, bo zdolność kredytową banki badają, udzielając wszystkich rodzajów kredytów.

Dzisiaj banki w różny sposób badają tę zdolność, niektóre są bardziej liberalne, ale od stycznia 2011 r. to się zmieni. Wtedy w życie wejdzie część zapisów tzw. rekomendacji T (częściowo rekomendacja obowiązuje od sierpnia 2010 r.). Dla kredytobiorców najważniejszym z nich będzie precyzyjne uzależnienie wysokości raty od zarobków. I tak, jeśli zarabiasz poniżej średniej krajowej (dzisiaj to ok. 3,4 tys. zł brutto), na spłatę raty będziesz mógł przeznaczyć maksymalnie połowę pensji. Jeśli więcej, niż wynosi średnia, rekomendacja pozwala bankom ustawić wysokość raty na poziomie do 65 proc. miesięcznego wynagrodzenia. Zakładając, że zarabiasz np. 5 tys. zł netto, twoja miesięczna rata nie mogłaby być wyższa niż 3250 zł.

Taniej, ale o ile

Pożyczkę hipoteczną warto polecić przede wszystkim dlatego, że jest tania. Oczywiście określenie "tania" jest względne. Najtaniej kupuje się za gotówkę. Ale w porównaniu z innymi formami kredytowania nie powinna ona zrujnować portfela. To właśnie dzięki zabezpieczeniu hipotecznemu pożyczki. Gdybyś z jakichś powodów przestał spłacać kredyt, bank ma prawo sprzedać nieruchomość, która jest zabezpieczeniem pożyczki, i w ten sposób odzyska pożyczone pieniądze.

Gdybyśmy stworzyli ranking produktów kredytowych pod względem ich ceny, najtańszy byłby celowy kredyt mieszkaniowy, a więc przeznaczony na zakup nieruchomości od dewelopera czy na rynku wtórnym. Rzeczywista roczna stopa oprocentowania, a więc uwzględniająca odsetki, prowizje i inne opłaty związane z kredytem, zaczyna się - według porównywarki Comperia.pl - od 6,5 proc. (kredyt 100 tys. zł, okres kredytowania 5 lat). Tuż za nim plasowałaby się właśnie pożyczka hipoteczna (RRSO od 8 proc.), a dalej kredyt samochodowy (RRSO od nieco ponad 10 proc.), który zwykle jest tańszy od kredytów gotówkowych, ponieważ jest zabezpieczony na kredytowanym pojeździe. RRSO pożyczek gotówkowych zaczyna się od 11 proc., ale są to bardzo tanie oferty. Rzeczywiste oprocentowanie większości pożyczek przy powyższych parametrach przekracza 20 proc. Ta wyliczanka pokazuje, dlaczego warto sięgnąć po pożyczkę hipoteczną, a nie kredyt samochodowy czy gotówkowy.

Zawiłe procedury, czyli coś za coś

Czy zawsze warto jednak sięgać po pożyczkę hipoteczną zamiast np. po kredyt gotówkowy? To zależy, jak duży kredyt chcesz wziąć i jak szybko go potrzebujesz. Jeżeli chcesz 5, 10 czy 20 tys. zł, raczej nie warto zawracać sobie głowy produktem hipotecznym. Mogą przerazić cię bankowe procedury. Oprócz zbadania twojej kondycji finansowej bank musi wziąć pod lupę samą nieruchomość: trzeba oszacować jej wartość, ubezpieczyć, ustanowić zabezpieczenia, z czym wiążą się dodatkowe koszty i czas - na bankową papierologię trzeba poświęcić kilka tygodni. Tymczasem załatwienie kredytu gotówkowego czy samochodowego może zająć zaledwie kilka dni. Dlatego o pożyczce hipotecznej warto pomyśleć dopiero wtedy, jeśli planujesz poważniejszy wydatek rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Na 30 lat i w walutach obcych

Zresztą są banki, które w ramach pożyczki hipotecznej nie pożyczą kilku tysięcy złotych. Np. w ING Banku minimalna kwota pożyczki to 40 tys. zł. Ale banki ustawiają też maksymalny limit pożyczki. To, o jaką kwotę możesz się ubiegać, zależy przede wszystkim od twojej zdolności kredytowej, ale również od wartości nieruchomości. W Deutsche Banku PBC dostaniesz maksymalnie 60 proc. wartości nieruchomości, która jest zabezpieczeniem pożyczki. Jeśli twoje mieszkanie rzeczoznawca wyceni np. na 300 tys. zł, będziesz mógł wnioskować o kredyt do 180 tys. zł. Bank Millennium udziela pożyczki do 70 proc. wartości mieszkania lub domu. W BOŚ dostaniesz do 60 proc. wartości działki rekreacyjnej, domu letniskowego lub nieruchomości rolno-siedliskowej i do 70 proc. wartości mieszkania, domu jednorodzinnego lub działki budowlanej. W Polbanku możesz starać się o kredyt do 75 proc., a w ING do 80 proc. wartości nieruchomości.

Zaletą pożyczki jest też długi okres kredytowania, choć zwykle jest on krótszy niż w przypadku standardowego kredytu mieszkaniowego. Np. w Deutsche Banku PBC wynosi maksymalnie 20 lat, w Millennium i Polbanku 25 lat, a w BOŚ 30 lat.

Więcej na wyborcza.biz

 

ZOBACZ TAKŻE:

Niebezpieczny zapach - ZOBACZ TUTAJ

Parking.moto.pl - Samochody czekają na Ciebie

Więcej o: