GM jednak nie sprzeda Opla

W nocy polskiego czasu Rada Nadzorcza General Motors podjęła decyzję o nie sprzedawaniu Opla konsorcjum Magna/Sbierbank. Szef koncernu Fritz Henderson zapowiedział, że w niedługim czasie przedstawi plany restrukturyzacji europejskiego oddziału

Tak kończą się trwające niemal rok negocjacje. I to w momencie, kiedy wydawało się, że wszystko dopięte jest już na ostatni guzik. Decyzję Rady Henderson umotywował "korzystną zmianą sytuacji na rynku" oraz strategicznym znaczeniem Opla dla koncernu. GM poinformowało wczoraj, że odnotowało pierwszy od stycznia 2008 r. wzrost sprzedaży aut na rodzimym rynku. Nie bez znaczenia przy podejmowaniu decyzji o zatrzymaniu Opla był też zapewne fakt, że firma ta zwiększyła ostatnio swój udział w rynku europejskim. 

GM przedstawi wkrótce plan restrukturyzacji rządowi niemieckiemu i władzom pozostałych krajów, gdzie Opel ma fabryki. Mamy nadzieję, że spotka się on życzliwym zainteresowaniem - powiedział w swoim wystąpieniu Henderson

Koszt tej operacji wynieść ma około 3 mld euro, czyli o 1,5 mld euro mniej niż przewidywało konsorcjum Magna/Sbierbank oraz o 200 mln euro mniej niż potrzebował fundusz RHJ.

Nieco zaskoczony rząd Niemiec wyraził już swoje ubolewanie z powodu nowego obrotu spraw. W odpowiedzi na decyzję General Motors, rzecznik rządu Urlich Wilhelm ogłosił, że w tej sytuacji spodziewa się zwrotu sumy 1,5 mld euro, którą niemieckie banki państwowe wyłożyły w ramach tzw. finansowania pomostowego.

Kanadyjski producent części samochodowych Magna International poinformował natomiast, że akceptuje decyzję GM. Zadeklarował też wolę "wspierania" GM i Opla w przyszłości.

Bartosz Sińczuk

ZOBACZ TAKŻE:

Opel Astra - pierwsza jazda - ZOBACZ TUTAJ

Opel Astra


Bezpieczna zima z Goodyear - KONKURS

Samochody: Opel Astra - ogłoszenia

Więcej o: