Sprzedaż aut w sierpniu

Od stycznia do sierpnia sprzedano w Polsce o 0,99% więcej samochodów niż w tym samym okresie zeszłego roku. Niestety nie przekłada się to na liczbę rejestracji, których było o 17,5% mniej niż przed rokiem

Taki wynik to oczywiście efekt "turystyki zakupowej". Niemcy i Słowacy, którzy przyjeżdżali do nas po tańsze i szybciej dostępne auta, wywieźli już ich w tym roku ponad 33 tys. To oczywiście powód do zadowolenia dla salonów i importerów. Gdyby polski rząd wprowadził dopłaty, na pewno byłoby jeszcze lepiej.

Mimo wszystko, sierpień okazał się dla sprzedawców najgorszym miesiącem w tym roku. Dealerzy sprzedali 21 073 auta, czyli o 14,58% mniej niż miesiąc wcześniej, ale za to o 3,26% więcej niż w sierpniu 2008. Spadek sprzedaży miesiąc do miesiąca to efekt trwania okresu wakacyjnego, a także umocnienia się złotówki i dłuższego okresu oczekiwania na auto w salonach. Dwa ostatnie powody miały wpływ przede wszystkim na obniżenie liczby aut sprzedanych zagranicznym klientom.

Liderem miesięcznej sprzedaży w Polsce jest Skoda. W sierpniu z jej salonów wyjechało łącznie 2300 aut, zaledwie o 10 więcej niż przed rokiem. Na drugim miejscu plasuje się Ford z wynikiem 2251 egzemplarzy. Polski importer marki może być z siebie dumny - taki rezultat  to przyrost aż 44% rok do roku. Ostatnie miejsce podium należy się Fiatowi za wynik 2042 aut - o 20,3% więcej niż przed rokiem. Czwarte miejsce to Volkswagen - 1827 sztuk - +37,6% rok do roku. Dalej Toyota, która znalazła w sierpniu 1728 klientów. To nie tak mało, ale aż o 37,2% mniej niż rok temu. Następne lokaty z pierwszej dziesiątki to: Opel (1273 auta, -9,9% r/r), Renault (1191 aut, -6,5% r/r), Kia (1002 aut, +42,5% r/r), Honda (900 aut, -13,6% r/r), oraz Nissan (863 sztuk, +112,6%).

Skoda jest liderem nie tylko w ujęciu miesięcznym - również od początku roku samochody czeskiej marki były u nas najbardziej popularne - sprzedano ich 24 520, czyli o 14% więcej niż w roku ubiegłym. To oznacza, że udział Skody w rynku wynosi teraz 11,4%. Za Skodą plasuje się Fiat (22 158 sprzedanych aut, +11,4%) z udziałem w rynku na poziomie 10,3%. Koniec dopłat w Niemczech może jednak spowodować, że Fiat spadnie o kilka pozycji. Panda była bowiem jednym z najczęściej kupowanych przez Niemców samochodem. Różnica pomiędzy liczbą sprzedanych a zarejestrowanych w Polsce Fiatów wyniosła w lipcu aż 1000 egzemplarzy. Trzecie miejsce w rankingu przypada Toyocie - zeszłorocznemu liderowi. W tym roku japoński producent sprzedał w Polsce 19 172 auta - o 17,2% mniej (4100 sztuk) niż w tym samym okresie rok wcześniej.

Za Toyotą kolejne miejsca zajęli: Ford (18 314 aut, +13,41%), Volkswagen (17 786 aut, +17,95%), Opel (15 293 auta, -17,9%), Renault (11 340 aut, -14,2%), Kia (10 221 aut, +36,9%), Hyundai (8 237 aut, +30,7%), Peugeot (8 061 aut, -28%). Z pierwszej dziesiatki wypadła Honda oraz Citroen. Japoński producent odnotował sprzedaż 7 785 aut (-15,5%), a francuski jedynie 6 428 (-37,8%).

Po ostatnich zapowiedziach ministra Rostowskiego, złotówka może ponownie się osłabić, co powinno skusić klientów z zagranicy. Należy jednak pamiętać, że Niemcy nie będą już tak tłumnie odwiedzali polskich salonów. Kryzys podobno powoli zaczyna się kończyć, więc może polskie salony pod koniec roku zaczną odrabiać straty. Czekamy na kolejne raporty.

Jan Kopacz, źródło: SAMAR

Koniec dopłat w Niemczech - ZOBACZ TUTAJ

ZOBACZ TAKŻE:

 

Mitsubishi i-MIEV - pierwsza jazda

 

 

Więcej o: